Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GRZEGORZ KOPIEC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GRZEGORZ KOPIEC. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 kwietnia 2025

EKSPERYMENT

GRZEGORZ KOPIEC

„...życie to ciągłe igranie z losem, który tylko szuka okazji, by zadrwić z człowieka.”

„Eksperyment” niemal całkowicie mi podszedł, znakomicie spasował się ze specyficznym gustem odnośnie powieści grozy, tego, co oczekuję i tego, co silnie drażni wyobraźnię. Odpowiadało mi nieubłaganie autora wobec stworzonych postaci, twarde stanowisko wobec losów, nieustępliwość w aspektach przyjętego toku fabuły. Dzięki takiemu podejściu, miałam poczucie, że wkroczyłam w prawdziwy świat grozy, w którym nie było miejsca na połowiczne rozwiązania, litościwe wyjątki, czy ukłony w stronę przywiązania czytelników do postaci. Bogactwo makabrycznych scen, obrzydliwych manipulacji, koszmarnych scen, krwawych tortów. Ich piekielny obraz całkowicie korespondował z diabolicznymi ambicjami. Kryminalne nuty atrakcyjnie oplatały scenariusz zdarzeń. Romantyczne akcenty rozświetlały mrok tylko na moment, po ich wygaśnięciu jeszcze mocniej odczuwałam potęgę niepokoju i grozy. 

Ponieważ uwielbiam twórczość Grahama Mastertona, to i „Eksperyment” bardzo mi się spodobał. Silnie przykuwał uwagę i wciągał w przebieg zdarzeń. Podobnie jak styl narracji, tak i pomysł na fabułę, zdobył uznanie. Jakże często wkraczając w świat literackiej grozy zastanawiamy się, czy incydenty mają uzasadnienie, dlaczego wymykają się pojmowaniu, dokąd prowadzą wyobraźnię, na czym polega fenomen przekonywania odbiorcy, na ile zbliżają do zrozumienia mrocznej natury człowieka, jak bardzo oddalone są od powierzchownych etykiet szaleństwa, morderczych skłonności i perfidnej manipulacji. „Eksperyment” dynamicznie i bezpośrednio podsuwał tropy rozstrzygania tych kwestii, zabawiania się w interpretację, wczuwania się w akcję, ale i spojrzenia z lotu ptaka na dzieła z gatunku szkarłatnego thrillera i horroru, nawet z zabawnym pastiszowym rysem. Nieco zawiodła finałowa odsłona, zabrakło konsekwencji w rozwiązywaniu losów postaci. Jeśli wezmę udział w Krakowskim Festiwalu Amatorów Strachu, Obrzydzenia i Niepokoju, lub podobnych wydarzeniach, to z dreszczami emocji, przywołanymi przez wspomnienia spotkania z eksperymentalną lekturą. Sprawdźcie jak wykazywała się wyobraźnia w ramach poznawania innej książki tego autora - "Klon".

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller, 506 stron, premiera 26.05.2021
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

piątek, 16 lutego 2024

PLON

GRZEGORZ KOPIEC

„Tak to już jest, że ludzie mówią, co chcą, a ci, o których mówią, często nie mogą nic z tym zrobić.”

Fantastyczna przygoda czytelnicza, dosłownie, gdyż niesamowicie wciąga, i w przenośni, ponieważ wystawia wyobraźnię na niezłą próbę. Solidnie umocowana w szczegółach historia, bogate opisy nakręcający klimat, dopracowane zarysy miejsca akcji i scen. Zdecydowanie na plus. Emocjonująco zaangażowałam się w śledzenie scenariusza zdarzeń. Również strona psychologiczna przekonująco dopracowana. Z jednej strony sugestywne wchodzenie w emocje postaci, z drugiej tajemniczy obszar wzywający do spenetrowania, ale bez gwarancji całkowitego odkrycia.

Początkowo odnosiłam wrażenie, że domyślam się, dokąd zmierza fabuła, że mocno mnie nie zaskoczy, a jednak im głębiej zanurzałam się w powieść, tym bardziej przekonywałam się, że nie będzie łatwo odszyfrować podsuwane podpowiedzi i wskazówki. Fascynująca zabawa w solidne intensyfikowanie strachu, nie tyle na płaszczyźnie tego, co działo się na pierwszym planie, ale wokół tego, czego człowiek bał się dowiedzieć o sobie samym. Grzegorz Kopiec atrakcyjnie rozpiął nić między przeżyciami kluczowej postaci a pragnieniem czytelnika wejrzenia we własne grzechy. Wrażliwszy odbiorca łatwo ją dostrzeże. W końcu, każdy z nas zachował się kiedyś nie tak jak powinien, dlatego niechętnie wraca myślami do tego, często wstydzi się, czasem z dreszczem i świadomością zadry na sumieniu. Jak to przełożyć na wiedzę o sobie samym?

Niekiedy wydawało się, że dochodzi do kulminacji nieracjonalnych zachowań i nielogicznych okoliczności, ale przekonałam się do nich, nadawały historii frapujący rys, wymykały się realności, konsekwentnie prowadziły w ciemne zakamarki ludzkiej duszy. Przekleństwo zawisające nad rodziną Jerzego Wojtala nie miało sobie równych. Złowroga siła zdawała się pochodzić z czeluści samych piekieł i doprowadzała do tragedii. Koszmar nieoczekiwanej śmierci rzucał długie cienie i domagał się kolejnych ofiar. Emanująca mroczna aura długo skrywała prawdę, czym tak naprawdę jest i jak ewentualnie można z nią walczyć. Zasiane ziarna zła kiełkowały w zastraszającym tempie, żywiły się łzami strachu, bólu i poczucia straty. Znikome były szanse na ocalenie rodziny. Intrygująca propozycja dla wytrwałych czytelników, zwłaszcza tych, którzy lubią zabawę z nieodgadnionymi mocami ciemności czającymi się w ludzkim umyśle.

4.5/6 – warto przeczytać
thriller, 416 stron, premiera 05.09.2023
Tekst powstała w ramach współpracy z Secretum.pl