RAY DRAKE tom 1
"Przeszłość wdzierała się do teraźniejszości.
Dziesiątki lat temu coś zostało wprawione w ruch, jakaś straszliwa siła
nabierająca rozpędu. Podsycana, coraz potężniejsza."
Książka
pozostawiła po sobie pozytywne, mocne i mroczne wrażenia. Znakomity pomysł
na mglistą i niejednoznaczną postać głównego bohatera. Wzbudza intrygujące, sprzeczne i kontrowersyjne odczucia.
Lubimy go, docieramy do źródeł jego postaw i czynów, a jednocześnie wciąż stanowi dla nas wielką zagadkę do
rozszyfrowania. I właśnie wyśmienitą kreację kluczowej postaci uważam za najwartościowszy walor tej wciągającej przygody czytelniczej.
Mark Hill potrafi też umiejętnie podsycać napięcie, pobudzać do działania wyobraźnię czytelnika, nakłaniać go do aktywnego uczestnictwa w grze. Kiedy już wydaje się, że zbliżamy się do
prawdy umożliwiającej rozwiązanie zagadki brutalnych morderstw, w sprytny sposób
wymyka się ona wysuwanym przypuszczeniom i domysłom. Satysfakcjonujące, zaskakujące i pierwszorzędnie podane zakończenie to kolejny plus powieści. Bardzo dobrze odnajdujemy się w nietuzinkowej detektywistycznej szaradzie, z paletą ciekawych
bohaterów, intrygujących zdarzeń, sensacyjnych incydentów, psychologicznych wątków i szerokiej gamy dreszczyków emocji. Pierwszy tom zapowiada rewelacyjną
serię kryminalną, z ogromnym zainteresowaniem sięgnę po kolejną jej odsłonę,
wyczekiwać będę nowych kart do odkrycia i jokerskich zagrań w fabule.
Ray Drake, inspektor z wydziału zabójstw, natychmiast
mocno przykuwa naszą uwagę. Jego zachowanie wydaje się
sprzeczne, mętne, niejasne i zbyt nerwowe. Prowokowani jesteśmy do poszukiwania odpowiedzi na pytanie, czy taka postawa może wynikać z
traumy związanej ze śmiercią żony lub wyrzutami sumienia wobec trudności
porozumienia się z córką? Jednocześnie Ray otrzymuje właśnie awans w
pracy, postrzegany jest jako inteligentny, oddany, profesjonalny
i bezkompromisowy funkcjonariusz policji. Jego podopieczna Flick Crowley również
zdobywa wiele zasług. Obecnie staje przed szansą potwierdzenia
wysokich detektywistycznych umiejętności.
Wspólnie prowadzą sprawę osobliwego
zabójstwa rodziny w ponurej londyńskiej dzielnicy. Stopniowo odkrywają
zadziwiające fakty rzutujące na kurs obierany przez śledztwo. Oczywiście, nie
wszystkim podoba się wnikliwe drążenie tematu, a ci,
którym najbardziej powinno zależeć na wyjaśnieniu zbrodni, nagle postanawiają odpuścić jej rozwiązanie. Jakie zatrważające informacje ujrzą światło dzienne? Dlaczego nie będzie można liczyć na pełne, wydawałoby się należne, wsparcie? Jak bardzo zdrady, kłamstwa i tajemnice przeszłości upomną
się o uwagę? Czemu właśnie teraz, skoro tyle lat potrafiły
drzemać w ukryciu? Jakie winy nie zostały właściwie rozliczone i szczerze wybaczone? W jakim stopniu konsekwencje dokonanych wcześniej wyborów potrafią znacząco zmienić
obraz życia?
5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał, 368 stron, premiera 13.04.2017, tłumaczenie Jacek Ratajski
Książkę "Ja nie wybaczam" zgarnęłam z półki "bestsellery". :)
