[PRZEDPREMIEROWO]
"Czuję, że jest tu moje ciało, ale cała reszta znajduje się w otchłani. Nie mogę tego ze sobą połączyć."
Ciekawa
propozycja czytelnicza, mocno pokręcona, nieco zwariowana, wymykająca
się klasyfikacjom i tuzinkowości. Mroczny thriller psychologiczny
wzbogacony kryminalnym wątkiem i romantycznymi nutami. Przyciąga uwagę
już od samej okładki, nakłania do zagłębiania się w
fabułę, podkręca wyobraźnię i zaskakuje w miarę poznawania
scenariusza zdarzeń. Przyjemnie spędziłam z książką czas,
frapująco wypełniła wieczór czytelniczy, odczuwałam przyjemny dreszczyk
emocji i pragnienia nieodrywania się od stron powieści. Zakończenie
przyjęło nieoczekiwaną odsłonę, usatysfakcjonowało,
wkomponowało się w klimat, wsparło przesłanie powieści, nie spodziewałam się, że właśnie
na taki wariant zdecyduje się autorka.
Może nie wszystkie incydenty brzmią przekonująco czy prawdopodobnie, ale
przy takim dużym ładunku napięcia i niepewności zacierała się
granica z realnym i trzeźwym osadzeniem w rzeczywistości. Podobało mi
się, wciągało, może również dlatego, że dociekliwie
ujmowało złożone i wielopłaszczyznowe relacje między ludźmi, intensywnie przemierzało ciemną stronę natury człowieka, interesującą, nęcącą, dotykającą największych obaw, lęków i paranoi,
zmierzającą ku obłąkaniu, niepoczytalności, separacji od świata
i ludzi. Wzburzone i bolesne stany, w których trudno o
ratunek, zrozumienie samego siebie, pozwolenie na okazywanie miłości czy
choćby podanie pomocnej dłoni. Zwłaszcza kiedy dotyka to osobę
obdarzoną nie tylko ogromną wyobraźnią i niezwykłą wrażliwością, ale
również smutną przeszłością, zdradliwą teraźniejszością i niepewną
przyszłością.
Senna Richards, bestsellerowa pisarka, zostaje
zamknięta w obcym domu, odizolowanym i pilnie strzeżonym.
Młoda kobieta nie domyśla się nawet, jak długo przyjdzie jej w
nim przebywać, jakie czekają na nią niespodzianki, jak mocno pobyt
odbije się na jej psychice. Ktoś prowadzi z Senną niebezpieczną grę, której zasady dopiero poznaje i próbuje się do nich dostosować. Przyglądamy się kolejnym etapom przeżyć związanych z
uwięzieniem, jak szok i zaprzeczenie, ból i poczucie winy, wściekłość i
negocjacje, oraz akceptacja i zrozumienie. Obserwujemy jak poszukiwanie prawdy może stać się kluczem do oswobodzenia i wolności. Warto sięgnąć po książkę,
istnieje duża szansa, że znajdzie uznanie i zapadnie w pamięć.
Zachęcam też do zerknięcia na wrażenia czytelnicze z moich
wcześniejszych spotkań z książkami autorki: "Margo", "Bad mommy. Zła mama", "Mimo moich win", "Mimo twoich łez", "Mimo naszych kłamstw".
4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 320 stron, premiera 08.11.2017 (2014), tłumaczenie Jakub Małecki
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarryn Fisher. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarryn Fisher. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 6 listopada 2017
sobota, 1 lipca 2017
BAD MOMMY. ZŁA MAMA Tarryn Fisher
"Wyobrażanie sobie śmierci, posiadanie władzy nas własnym życiem - to na
mnie działało. Nawet jeśli ostatecznie nie masz odwagi, by to zrobić,
wciąż istnieje taka możliwość."
Na książkę składają się trzy części, każda opisująca bieg zdarzeń z perspektywy innej osoby, w zasadzie autorka zastosowała podobny zabieg jak w kolejnych odsłonach trylogii obyczajowej "Mimo moich win", "Mimo twoich łez", "Mimo naszych kłamstw". Taka konstrukcja fabuły frapująco zaskakuje, ciekawie wciąga w opowiadaną historię, pozwala spojrzeć na akcję z różnych ujęć, jakby zniekształconych lustrzanych odbić tych samych obrazów. Wówczas dociekanie prawdy, interpretowanie postaw i czynów bohaterów zmienia się pod wpływem odkrywania intrygujących warstw tożsamych faktów i incydentów.
I w "Bad mommy. Zła mama" zamierzenie autorki zostało osiągnięte, jednakże nie w takim stopniu jak się spodziewałam. Jako thriller powieść nie dostarczyła mi wystarczająco silnych wrażeń, brakowało mi odpowiednio dawkowanego napięcia, solidnej porcji emocji, tak aby trzymała mnie przez długi czas w niepewności i wyczekiwaniu na to, co szczególnego zdarzy się dalej. Jedynie pierwsza część powieści uwolniła sporą dawkę adrenaliny czytelniczej, pożądaną gorączkę zagłębiania się w zajmująco zaplecioną intrygę, później niestety moje zainteresowanie znacznie osłabło, wszystko okazało się zbyt spodziewane. Żałuję, że w tej początkowej fascynującej konwencji autorka nie poprowadziła akcji dalej. Dopiero w ostatnich zdaniach książki znów pojawił się zadziorny pazur pisarski, zawisło niedopowiedzenie i zagadkowy podtekst.
Pomimo zastrzeżenia lekkiego, jak na thriller, napięcia towarzyszącego scenariuszowi zdarzeń, powieść uważam za ciekawą, czyta się ją szybko i płynnie. Przyjemny styl narracji, poruszanie zajmujących wątków psychologicznych, zwłaszcza w odniesieniu do natręctw, dziwactw, fiksacji, obsesji. Interesująco rozwinięte zagadnienie osobowości paranoicznej, podejrzliwości wobec zachowań i postaw innych, mylne niekorzystne ich interpretowanie, przeczulenia na punkcie własnego wizerunku, a także stalking i manipulacja, czy pozorna dobroduszność, uczynność i przyjacielskość. Co wywołamy, kiedy pozwolimy osobie z tak sprzeczną osobowością wkroczyć w nasze życie? Jeśli obdarzymy ją kredytem zaufania, dopuścimy do tajemnic i sekretów, które dla niej staną się pretekstem do budowania pogmatwanych teorii spiskowych i wysuwania bezpodstawnych oskarżeń? Czy nie będzie chciała przejąć naszych marzeń i pragnień?
Jolene i Darius wraz z dwuletnią Mercy wydają się być bardzo szczęśliwą rodziną. Taka miłość, zgodność i wzajemne oddanie imponują ich nowej sąsiadce Fig, której życie nie układa się jak dotąd po jej myśli. Między małżeństwem a kobietą nawiązują się bliskie i serdeczne więzi. Z czasem poznajemy jak bardzo różni się odbiór każdej ze stron tej osobliwej znajomości, od absurdalnej fascynacji, poprzez perfidne wykorzystywanie, do iluzorycznej obojętności. Kto okaże się zwycięzcą, a kto przegranym, w tej intrygującej grze fałszu, złudy i mistyfikacji? Jak bardzo zmieni się życie bohaterów odkąd los przeciął ich ścieżki? Czy tak naprawdę jesteśmy w stanie do końca poznać drugą osobę? W moim odczuciu, bardziej pasjonującym thrillerem Tarryn Fisher jest "Margo" z niesamowitym klimatem pogrążonego w marazmie dawnego portowego miasta, ale i w tę powieść wielu czytelników da się przyjemnie wciągnąć.
4/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 312 stron, premiera 14.06.2017, tłumaczenie Agnieszka Brodzik
Książkę "Bad mommy. Zła mama" zgarnęłam z półki "bestsellery".
Na książkę składają się trzy części, każda opisująca bieg zdarzeń z perspektywy innej osoby, w zasadzie autorka zastosowała podobny zabieg jak w kolejnych odsłonach trylogii obyczajowej "Mimo moich win", "Mimo twoich łez", "Mimo naszych kłamstw". Taka konstrukcja fabuły frapująco zaskakuje, ciekawie wciąga w opowiadaną historię, pozwala spojrzeć na akcję z różnych ujęć, jakby zniekształconych lustrzanych odbić tych samych obrazów. Wówczas dociekanie prawdy, interpretowanie postaw i czynów bohaterów zmienia się pod wpływem odkrywania intrygujących warstw tożsamych faktów i incydentów.
I w "Bad mommy. Zła mama" zamierzenie autorki zostało osiągnięte, jednakże nie w takim stopniu jak się spodziewałam. Jako thriller powieść nie dostarczyła mi wystarczająco silnych wrażeń, brakowało mi odpowiednio dawkowanego napięcia, solidnej porcji emocji, tak aby trzymała mnie przez długi czas w niepewności i wyczekiwaniu na to, co szczególnego zdarzy się dalej. Jedynie pierwsza część powieści uwolniła sporą dawkę adrenaliny czytelniczej, pożądaną gorączkę zagłębiania się w zajmująco zaplecioną intrygę, później niestety moje zainteresowanie znacznie osłabło, wszystko okazało się zbyt spodziewane. Żałuję, że w tej początkowej fascynującej konwencji autorka nie poprowadziła akcji dalej. Dopiero w ostatnich zdaniach książki znów pojawił się zadziorny pazur pisarski, zawisło niedopowiedzenie i zagadkowy podtekst.
Pomimo zastrzeżenia lekkiego, jak na thriller, napięcia towarzyszącego scenariuszowi zdarzeń, powieść uważam za ciekawą, czyta się ją szybko i płynnie. Przyjemny styl narracji, poruszanie zajmujących wątków psychologicznych, zwłaszcza w odniesieniu do natręctw, dziwactw, fiksacji, obsesji. Interesująco rozwinięte zagadnienie osobowości paranoicznej, podejrzliwości wobec zachowań i postaw innych, mylne niekorzystne ich interpretowanie, przeczulenia na punkcie własnego wizerunku, a także stalking i manipulacja, czy pozorna dobroduszność, uczynność i przyjacielskość. Co wywołamy, kiedy pozwolimy osobie z tak sprzeczną osobowością wkroczyć w nasze życie? Jeśli obdarzymy ją kredytem zaufania, dopuścimy do tajemnic i sekretów, które dla niej staną się pretekstem do budowania pogmatwanych teorii spiskowych i wysuwania bezpodstawnych oskarżeń? Czy nie będzie chciała przejąć naszych marzeń i pragnień?
Jolene i Darius wraz z dwuletnią Mercy wydają się być bardzo szczęśliwą rodziną. Taka miłość, zgodność i wzajemne oddanie imponują ich nowej sąsiadce Fig, której życie nie układa się jak dotąd po jej myśli. Między małżeństwem a kobietą nawiązują się bliskie i serdeczne więzi. Z czasem poznajemy jak bardzo różni się odbiór każdej ze stron tej osobliwej znajomości, od absurdalnej fascynacji, poprzez perfidne wykorzystywanie, do iluzorycznej obojętności. Kto okaże się zwycięzcą, a kto przegranym, w tej intrygującej grze fałszu, złudy i mistyfikacji? Jak bardzo zmieni się życie bohaterów odkąd los przeciął ich ścieżki? Czy tak naprawdę jesteśmy w stanie do końca poznać drugą osobę? W moim odczuciu, bardziej pasjonującym thrillerem Tarryn Fisher jest "Margo" z niesamowitym klimatem pogrążonego w marazmie dawnego portowego miasta, ale i w tę powieść wielu czytelników da się przyjemnie wciągnąć.
4/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 312 stron, premiera 14.06.2017, tłumaczenie Agnieszka Brodzik
Książkę "Bad mommy. Zła mama" zgarnęłam z półki "bestsellery".
wtorek, 17 stycznia 2017
MARGO Tarryn Fisher 16/2017
"Żebyś była naprawdę szczęśliwą, musisz tego chcieć. Choćby życie ci się
skomplikowało, musisz zaakceptować to, co się stało, porzucić ideały i
nakreślić nową mapę prowadzącą do szczęścia."
Bone, dawne miasto portowe, z wyraźnymi śladami upadłych firm, wzrastającym wskaźnikiem bezrobocia, marazmem, biernością i strachem unoszącym się nad ulicami niczym gęsta mroczna mgła. Miejsce, w którym ludzie nauczyli się skupiać raczej na przetrwaniu niż szczęściu, w nędznej egzystencji nie liczą już nawet upływających dni. Dorastanie w patologicznym i przytłaczającym środowisku nie jest łatwe, marzenia stopniowo ulatniają się, a jakakolwiek rozgrywka z przeciwnościami losu często kończy się spektakularną porażką. Człowieka pochłania głęboka pustka, rozczarowanie i rozżalenie, szara codzienność przytłacza ciężarem. Dlaczego tak trudno skutecznie zawalczyć o siebie samego, zerwać pokoleniowy schemat udręki i klęski? Czym ukoić ból w sercu z powodu braku perspektyw na przyszłość? Jak wyrwać się z czeluści alkoholizmu, narkomani, prostytucji, przemocy i obojętności wobec bliskich? Jakie niepokojące rozwiązanie pojawia się na horyzoncie?
Margo Moon poznajemy jako trzynastoletnie dziecko, zagubione, zakompleksione, z niskim poczuciem wartości, usilnie starające się o uwagę samotnie wychowującej ją matki i odrobinę ciepłego uczucia z jej strony. Dziewczyna nie chce zwracać na siebie uwagi, stroni od ludzi, choć jednocześnie pragnie, aby ktoś ją wreszcie zauważył, dostrzegł, pokusił się o poznanie jej osobowości. Szkoła jest ucieczką od domu, a dom od szkoły. Mijają lata a bierność, apatia i otaczająca ją ze wszystkich stron samotność wciąż mocno dają o sobie znać. Pewnego dnia Margo zaprzyjaźnia się z sąsiadem Judahem Grantem, chłopakiem, który choć sparaliżowany i poruszający się na wózku inwalidzkim, wydaje się mieć wiele do zaoferowania światu. W tym czasie mieszkańcami Bone wstrząsa tajemnicze zaginięcie siedmioletniej Nevaeh, dramatyczny wypadek uruchamia wiele znaczących zmian w życiu Margo.
Zaczyna się niezwykła thrillerowska przygoda czytelnicza, coraz bardziej wyłania się niepokój, dreszcz emocji, przeradzający się w poczucie śmiertelnego niebezpieczeństwa. Koszmarne zdarzenia zaskakują nas, wstrząsają naszą wyobraźnią i zmuszają do poszukiwania odpowiedzi na intrygujące pytania. Jakże wielką zagadką jest tożsamość człowieka, możliwe jej modyfikacje i nieoczekiwane przeobrażenia? Wystarczy jeden impuls, który przeleje czarę rozgoryczenia i niepowodzenia, na moment przeobrazi się w idealnie dopasowany klucz do drzwi alternatywnego świata. Czy warto tam zaglądać? Jakie czyhają w nim zagrożenia? Których następstw należy obawiać się najbardziej przekraczając jego próg? Jak wiele granic nie jest w stanie zatrzymać dzikich myśli i szaleńczych decyzji?
Ciekawa, pasjonująca i wstrząsająca opowieść, wywołuje silne wrażenia, świetna propozycja na mocne zaczytanie. Uzmysławia, jak bardzo determinuje nas środowisko, w którym się wychowujemy, jak niesamowicie upodabniamy się do otoczenia, w którym żyjemy. Pomimo czynionych od czasu do czasu odważnych zrywów i prób zerwania krępujących więzów i uzależniających toksycznych relacji z bliskimi. Z każdym rozdziałem atmosfera gęstnieje, odkrywamy nowe szczegóły wciągającej historii, zmienia się perspektywa spojrzenia na główną bohaterkę. Autorka z wielką umiejętnością prowadzi przez scenariusz zdarzeń, z dużą łatwością włączając w psychologiczną grę. Podczas gdy czytelnik dokonuje interpretacji źródeł brutalnego zła wyłaniającego się z fabuły, ono doskonali się w sztuce polowania, przemocy i zemsty. Choć księgarnie klasyfikują książkę do literatury młodzieżowej, nie jestem przekonana do takiego przyporządkowania, powieść wydaje się zbyt mroczna, przerażająca i trudna we właściwym odbiorze, aby proponować ją młodym czytelnikom.
4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny
data premiery: 11.01.2017
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN. :)
Bone, dawne miasto portowe, z wyraźnymi śladami upadłych firm, wzrastającym wskaźnikiem bezrobocia, marazmem, biernością i strachem unoszącym się nad ulicami niczym gęsta mroczna mgła. Miejsce, w którym ludzie nauczyli się skupiać raczej na przetrwaniu niż szczęściu, w nędznej egzystencji nie liczą już nawet upływających dni. Dorastanie w patologicznym i przytłaczającym środowisku nie jest łatwe, marzenia stopniowo ulatniają się, a jakakolwiek rozgrywka z przeciwnościami losu często kończy się spektakularną porażką. Człowieka pochłania głęboka pustka, rozczarowanie i rozżalenie, szara codzienność przytłacza ciężarem. Dlaczego tak trudno skutecznie zawalczyć o siebie samego, zerwać pokoleniowy schemat udręki i klęski? Czym ukoić ból w sercu z powodu braku perspektyw na przyszłość? Jak wyrwać się z czeluści alkoholizmu, narkomani, prostytucji, przemocy i obojętności wobec bliskich? Jakie niepokojące rozwiązanie pojawia się na horyzoncie?
Margo Moon poznajemy jako trzynastoletnie dziecko, zagubione, zakompleksione, z niskim poczuciem wartości, usilnie starające się o uwagę samotnie wychowującej ją matki i odrobinę ciepłego uczucia z jej strony. Dziewczyna nie chce zwracać na siebie uwagi, stroni od ludzi, choć jednocześnie pragnie, aby ktoś ją wreszcie zauważył, dostrzegł, pokusił się o poznanie jej osobowości. Szkoła jest ucieczką od domu, a dom od szkoły. Mijają lata a bierność, apatia i otaczająca ją ze wszystkich stron samotność wciąż mocno dają o sobie znać. Pewnego dnia Margo zaprzyjaźnia się z sąsiadem Judahem Grantem, chłopakiem, który choć sparaliżowany i poruszający się na wózku inwalidzkim, wydaje się mieć wiele do zaoferowania światu. W tym czasie mieszkańcami Bone wstrząsa tajemnicze zaginięcie siedmioletniej Nevaeh, dramatyczny wypadek uruchamia wiele znaczących zmian w życiu Margo.
Zaczyna się niezwykła thrillerowska przygoda czytelnicza, coraz bardziej wyłania się niepokój, dreszcz emocji, przeradzający się w poczucie śmiertelnego niebezpieczeństwa. Koszmarne zdarzenia zaskakują nas, wstrząsają naszą wyobraźnią i zmuszają do poszukiwania odpowiedzi na intrygujące pytania. Jakże wielką zagadką jest tożsamość człowieka, możliwe jej modyfikacje i nieoczekiwane przeobrażenia? Wystarczy jeden impuls, który przeleje czarę rozgoryczenia i niepowodzenia, na moment przeobrazi się w idealnie dopasowany klucz do drzwi alternatywnego świata. Czy warto tam zaglądać? Jakie czyhają w nim zagrożenia? Których następstw należy obawiać się najbardziej przekraczając jego próg? Jak wiele granic nie jest w stanie zatrzymać dzikich myśli i szaleńczych decyzji?
Ciekawa, pasjonująca i wstrząsająca opowieść, wywołuje silne wrażenia, świetna propozycja na mocne zaczytanie. Uzmysławia, jak bardzo determinuje nas środowisko, w którym się wychowujemy, jak niesamowicie upodabniamy się do otoczenia, w którym żyjemy. Pomimo czynionych od czasu do czasu odważnych zrywów i prób zerwania krępujących więzów i uzależniających toksycznych relacji z bliskimi. Z każdym rozdziałem atmosfera gęstnieje, odkrywamy nowe szczegóły wciągającej historii, zmienia się perspektywa spojrzenia na główną bohaterkę. Autorka z wielką umiejętnością prowadzi przez scenariusz zdarzeń, z dużą łatwością włączając w psychologiczną grę. Podczas gdy czytelnik dokonuje interpretacji źródeł brutalnego zła wyłaniającego się z fabuły, ono doskonali się w sztuce polowania, przemocy i zemsty. Choć księgarnie klasyfikują książkę do literatury młodzieżowej, nie jestem przekonana do takiego przyporządkowania, powieść wydaje się zbyt mroczna, przerażająca i trudna we właściwym odbiorze, aby proponować ją młodym czytelnikom.
4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny
data premiery: 11.01.2017
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN. :)
wtorek, 10 stycznia 2017
MIMO NASZYCH KŁAMSTW Tarryn Fisher 9/2017
[PRZEDPREMIEROWO]
MIMO MOICH WIN tom 3
"To taki rodzaj miłości, który plami duszę, sprawia, że błagasz, by się od niej wyzwolić, uciec od zaklęcia, pod którego wpływem się znajdujesz."
Z niecierpliwością czekałam na trzeci tom serii spinający klamrą przeżywane przeze mnie intrygujące przygody ulubionych bohaterów. Słusznie się spodziewałam, że ta odsłona będzie inna niż poprzednie, choćby z tego powodu, że została napisana z męskiej perspektywy. Powieść dostarcza sympatycznej rozrywki czytelniczej, mnóstwo skrajnych emocji, sporo dobrego humoru, a także refleksyjnych nut. Tarryn Fisher cechuje lekkie i wciągające pióro, szybko angażuje czytelnika w opowiadaną historię silnej miłości i zawiłych kłamstw. Ciekawa fabuła bogata w mniej lub bardziej radosne zdarzenia, których charakter pokrywa się ze zmiennymi cechami ludzkich losów i zaskakującymi splotami okoliczności.
Powieściowe postaci niepotrafiące w tym samym czasie wykorzystać wyłaniających się przed nimi pomyślnych szans, w odpowiednim momencie porzucić dumę i gniew, pogodzić się i szukać wzajemnego zrozumienia. Z jednej strony niecierpliwe i gwałtowne oblicze miłości, a z drugiej strony potężna jej siła i moc przetrwania pomimo niesprzyjających warunków. Zazdrość, nienawiść i wrogość przeplata się z oddaniem, namiętnością i uwielbieniem. We wszystkim ujawnia się żarliwość, żywiołowość i zapalczywość. Przyjemne śledzenie meandrów ludzkich losów, wypełnionych ciekawymi bieżącymi zdarzeniami i retrospekcjami widzianymi z wielu odsłon. Propozycja czytelnicza na sympatyczny relaksujący wieczór z książką w ręku.
W trzecim tomie decydujący głos w opowieści ma Caleb, śledzimy jego walkę o szczęście. Sporo zaskakujących obrotów spraw, intensyfikujących napięcie, podsycających zainteresowanie i chęć trzymania kciuków za pozytywne zakończenie. Ponownie spotykamy się z nieprzejednaną Leah, niepokorną Olivią i opiekuńczą Cammie, szybko przypominamy sobie też o intrygującej Jessice. Wybuchowa mieszanka charakterów, postaw i wzajemnych relacji, tak jak właśnie najbardziej lubimy w literaturze obyczajowej. Czy wielka miłość zwycięży mimo wielu przeciwności? Jakie szaleństwa będę w stanie popełnić główni bohaterowie, aby zwiększyć szanse gorącego uczucia? Jak bardzo skomplikują się ich losy? Dokąd zaprowadzą konsekwencje nieprzemyślanych czynów i wypowiedzianych impulsywnie słów? Dlaczego znajdą się na krawędzi zniszczenia samych siebie? Co pomoże im przełamać rozbieżności i zwalczyć sprzeczności?
Trylogia "Mimo moich win" powstała na bazie bardzo ciekawego pomysłu porywającej historii trudnej miłości, spirali kłamstw, oddalającej się szczerości, perfidnej manipulacji, zagubionego zaufania, intensywnych sercowych potyczek. Tarryn Fisher zaprezentowała ją w ujmujący i wciągający sposób, czasem drażniąc się z czytelnikiem, wystawiając go na konieczność wykazania się cierpliwością w podpatrywaniu losów Olivii i Caleba, których decyzje na przemian oddalały i przybliżały ich do siebie. Różne punkty widzenia przebiegu zdarzeń, oddanie narracji uczestnikom intrygującej opowieści, wielość barw użytych do odmalowania targających nimi emocji. Każdy z tomów inny, można je czytać jako odrębne opowieści, ale dopiero razem tworzą harmonijną całość. Odsyłam do moich wrażeń po przeczytaniu pierwszego tomu "Mimo moich win" i drugiego "Mimo Twoich łez", przydzieliłam im nieco wyższe noty.
4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa
data premiery: 11.01.2017
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu. :)
MIMO MOICH WIN tom 3
"To taki rodzaj miłości, który plami duszę, sprawia, że błagasz, by się od niej wyzwolić, uciec od zaklęcia, pod którego wpływem się znajdujesz."
Z niecierpliwością czekałam na trzeci tom serii spinający klamrą przeżywane przeze mnie intrygujące przygody ulubionych bohaterów. Słusznie się spodziewałam, że ta odsłona będzie inna niż poprzednie, choćby z tego powodu, że została napisana z męskiej perspektywy. Powieść dostarcza sympatycznej rozrywki czytelniczej, mnóstwo skrajnych emocji, sporo dobrego humoru, a także refleksyjnych nut. Tarryn Fisher cechuje lekkie i wciągające pióro, szybko angażuje czytelnika w opowiadaną historię silnej miłości i zawiłych kłamstw. Ciekawa fabuła bogata w mniej lub bardziej radosne zdarzenia, których charakter pokrywa się ze zmiennymi cechami ludzkich losów i zaskakującymi splotami okoliczności.
Powieściowe postaci niepotrafiące w tym samym czasie wykorzystać wyłaniających się przed nimi pomyślnych szans, w odpowiednim momencie porzucić dumę i gniew, pogodzić się i szukać wzajemnego zrozumienia. Z jednej strony niecierpliwe i gwałtowne oblicze miłości, a z drugiej strony potężna jej siła i moc przetrwania pomimo niesprzyjających warunków. Zazdrość, nienawiść i wrogość przeplata się z oddaniem, namiętnością i uwielbieniem. We wszystkim ujawnia się żarliwość, żywiołowość i zapalczywość. Przyjemne śledzenie meandrów ludzkich losów, wypełnionych ciekawymi bieżącymi zdarzeniami i retrospekcjami widzianymi z wielu odsłon. Propozycja czytelnicza na sympatyczny relaksujący wieczór z książką w ręku.
W trzecim tomie decydujący głos w opowieści ma Caleb, śledzimy jego walkę o szczęście. Sporo zaskakujących obrotów spraw, intensyfikujących napięcie, podsycających zainteresowanie i chęć trzymania kciuków za pozytywne zakończenie. Ponownie spotykamy się z nieprzejednaną Leah, niepokorną Olivią i opiekuńczą Cammie, szybko przypominamy sobie też o intrygującej Jessice. Wybuchowa mieszanka charakterów, postaw i wzajemnych relacji, tak jak właśnie najbardziej lubimy w literaturze obyczajowej. Czy wielka miłość zwycięży mimo wielu przeciwności? Jakie szaleństwa będę w stanie popełnić główni bohaterowie, aby zwiększyć szanse gorącego uczucia? Jak bardzo skomplikują się ich losy? Dokąd zaprowadzą konsekwencje nieprzemyślanych czynów i wypowiedzianych impulsywnie słów? Dlaczego znajdą się na krawędzi zniszczenia samych siebie? Co pomoże im przełamać rozbieżności i zwalczyć sprzeczności?
Trylogia "Mimo moich win" powstała na bazie bardzo ciekawego pomysłu porywającej historii trudnej miłości, spirali kłamstw, oddalającej się szczerości, perfidnej manipulacji, zagubionego zaufania, intensywnych sercowych potyczek. Tarryn Fisher zaprezentowała ją w ujmujący i wciągający sposób, czasem drażniąc się z czytelnikiem, wystawiając go na konieczność wykazania się cierpliwością w podpatrywaniu losów Olivii i Caleba, których decyzje na przemian oddalały i przybliżały ich do siebie. Różne punkty widzenia przebiegu zdarzeń, oddanie narracji uczestnikom intrygującej opowieści, wielość barw użytych do odmalowania targających nimi emocji. Każdy z tomów inny, można je czytać jako odrębne opowieści, ale dopiero razem tworzą harmonijną całość. Odsyłam do moich wrażeń po przeczytaniu pierwszego tomu "Mimo moich win" i drugiego "Mimo Twoich łez", przydzieliłam im nieco wyższe noty.
4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa
data premiery: 11.01.2017
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu. :)
piątek, 21 października 2016
MIMO TWOICH ŁEZ Tarryn Fisher 284/2016
[PRZEDPREMIEROWO]
MIMO MOICH WIN tom 2
"Nienawiść to potężne uczucie. Gorące i wyniszczające jak ogień. Trawi zdrowy rozsądek, aż wreszcie zostaje z niego tylko kupka popiołu."
Bardzo spodobał mi się pierwszy tom, wyjątkowo ciekawie napisany, z intrygującą fabułą, dopracowanymi portretami głównych bohaterów, plastycznym językiem zabierającym w mocno romantyczne klimaty. Dlatego nie mogłam doczekać się kontynuacji serii, a ta, sprawiła mi wiele radości, bo okazała się jeszcze ciekawsza i wciągająca. Bardzo przyjemne i sympatyczne zaczytanie. Autorka wspaniale wnika w psychikę głównej bohaterki, odmalowując ją w pełnym wymiarze, z przekonywującymi zaletami i bogatymi wadami. Im głębiej wchodzimy w przedstawiane wydarzenia, tym więcej rozumiemy z postaw i zachowań wiodącej postaci. Jak bardzo prawda potrafi przybierać różne oblicza, w zależności od tego, kto ją nam w danym momencie podaje.
Wydawałoby się, że mocno negatywny obraz Leah, jaki wytworzył się w poprzedniej czytelniczej przygodzie, nie może ulec zmianie, przybrać jeszcze szersze spektrum barw i doprowadzić do ocieplenia wizerunku. A jednak, tak właśnie się stało. Młoda kobieta, która ma wszystko o czym marzyła, wciąż pozostaje nieszczęśliwa, niespełniona, osamotniona i zgorzkniała. Możemy poddawać w wątpliwość szczerość intencji i zasadność czynów, lecz kiedy wsłuchujemy się w jej wspomnienia, wątpliwości, lęki i obawy, to czujemy, że w pewien sposób jest nam jej żal. Może daleko jeszcze do silnego współczucia, ale coś na jego kształt zostaje w naszych sercach przywołane. Inna sprawa, że droga, którą wybrała bohaterka do walki o swoje szczęście jest mocno wątpliwa, zwodnicza, nieetyczna. Ale czyż tak nie postępuje wiele kobiet?
Niewątpliwie Tarryn Fisher potrafi grać na emocjach czytelnika, powodować, że to co było czarne przestaje być jednoznacznie złe i okrutne, a osoba, która wcześniej wzbudzała sympatię zaczyna drastycznie tracić nasze uznanie. Tak właśnie odczuwałam, kiedy obserwowałam postępowanie Caleba, męża Leah, według mnie to egoistyczny i niedojrzały emocjonalnie człowiek, a jego bierność i pasywność wręcz poraża. Spodziewałam się, że właśnie Leah wywoła we mnie tak silne emocje, lecz to na portrecie jej ukochanego dostrzegłam mnóstwo niepokojących skaz i ułomności. Świetnie, że autorka potrafi wywołać intensywne odczucia, skłonić do zadumy, poruszyć czułe struny ludzkich serc. Bardzo lubię, kiedy sprawy przyjmują taki nieoczekiwany obrót, pozwala mi to doświadczyć wiele satysfakcjonujących przeżyć i stanowi inspirację do snucia ciekawych przypuszczeń.
W trakcie czytania książki utwierdzałam się w przekonaniu, że w znacznym stopniu powielamy wzorce wyniesione z dzieciństwa, często nie potrafimy pozbyć się złych nawyków, wręcz je kopiujemy i na trwałe przenosimy do dorosłego życia. Leah nie otrzymała tyle ciepła i wsparcia od rodziny, ile pragnęła i potrzebowała, całkowite niezrozumienie ze strony matki czy bolesne ignorowanie przez ojca, powodują, że jej przeszłość rzuca się cieniem na relacje z bliskimi. Bardzo ciekawe są również jej stosunki z młodszą siostrą, przyjaciółmi i znajomymi. Autorka przedstawia je w sposób fascynujący, z ogromną lekkością pióra i umiejętnością przyciągania uwagi czytelnika. Czujemy, że swobodnie i sugestywnie odkrywa przed nami różne odcienie prawdy, barwy wydarzeń, zręcznie uwypukla to, co zasługuje na bliższe spojrzenie, wzbudzając wzruszenie, zrozumienie, często negację i podekscytowanie.
Przyjemnie jest się zanurzyć w tej powieści, świetnie bawi, relaksuje, ale i w pewien sposób uczy, eksponuje najważniejsze wartości liczące się w życiu. Łatwo pochopnie i bez zastanowienia się wyrażać o innych negatywne opinie, bez zadania sobie trudu bliższego spojrzenia na sprawę, ciężko zaś wykazać się chęcią dostrzeżenia kolejnych warstw, pod którymi skrywają się fakty. Czy prawdziwa i szczera miłość obdarzoną jest taką siłą i intensywnością jak się wydaje? A może to tylko przemożne pragnienie kreowania idealnego obrazu drugiej osoby w naszych oczach? Lustrzane odbicie rodzącej się, samonapędzającej zazdrości, nienawiści i wrogości?
"Mimo moich win" tom 1
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura obyczajowa
data premiery: 26.10.2016
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu. :)
MIMO MOICH WIN tom 2
"Nienawiść to potężne uczucie. Gorące i wyniszczające jak ogień. Trawi zdrowy rozsądek, aż wreszcie zostaje z niego tylko kupka popiołu."
Bardzo spodobał mi się pierwszy tom, wyjątkowo ciekawie napisany, z intrygującą fabułą, dopracowanymi portretami głównych bohaterów, plastycznym językiem zabierającym w mocno romantyczne klimaty. Dlatego nie mogłam doczekać się kontynuacji serii, a ta, sprawiła mi wiele radości, bo okazała się jeszcze ciekawsza i wciągająca. Bardzo przyjemne i sympatyczne zaczytanie. Autorka wspaniale wnika w psychikę głównej bohaterki, odmalowując ją w pełnym wymiarze, z przekonywującymi zaletami i bogatymi wadami. Im głębiej wchodzimy w przedstawiane wydarzenia, tym więcej rozumiemy z postaw i zachowań wiodącej postaci. Jak bardzo prawda potrafi przybierać różne oblicza, w zależności od tego, kto ją nam w danym momencie podaje.
Wydawałoby się, że mocno negatywny obraz Leah, jaki wytworzył się w poprzedniej czytelniczej przygodzie, nie może ulec zmianie, przybrać jeszcze szersze spektrum barw i doprowadzić do ocieplenia wizerunku. A jednak, tak właśnie się stało. Młoda kobieta, która ma wszystko o czym marzyła, wciąż pozostaje nieszczęśliwa, niespełniona, osamotniona i zgorzkniała. Możemy poddawać w wątpliwość szczerość intencji i zasadność czynów, lecz kiedy wsłuchujemy się w jej wspomnienia, wątpliwości, lęki i obawy, to czujemy, że w pewien sposób jest nam jej żal. Może daleko jeszcze do silnego współczucia, ale coś na jego kształt zostaje w naszych sercach przywołane. Inna sprawa, że droga, którą wybrała bohaterka do walki o swoje szczęście jest mocno wątpliwa, zwodnicza, nieetyczna. Ale czyż tak nie postępuje wiele kobiet?
Niewątpliwie Tarryn Fisher potrafi grać na emocjach czytelnika, powodować, że to co było czarne przestaje być jednoznacznie złe i okrutne, a osoba, która wcześniej wzbudzała sympatię zaczyna drastycznie tracić nasze uznanie. Tak właśnie odczuwałam, kiedy obserwowałam postępowanie Caleba, męża Leah, według mnie to egoistyczny i niedojrzały emocjonalnie człowiek, a jego bierność i pasywność wręcz poraża. Spodziewałam się, że właśnie Leah wywoła we mnie tak silne emocje, lecz to na portrecie jej ukochanego dostrzegłam mnóstwo niepokojących skaz i ułomności. Świetnie, że autorka potrafi wywołać intensywne odczucia, skłonić do zadumy, poruszyć czułe struny ludzkich serc. Bardzo lubię, kiedy sprawy przyjmują taki nieoczekiwany obrót, pozwala mi to doświadczyć wiele satysfakcjonujących przeżyć i stanowi inspirację do snucia ciekawych przypuszczeń.
W trakcie czytania książki utwierdzałam się w przekonaniu, że w znacznym stopniu powielamy wzorce wyniesione z dzieciństwa, często nie potrafimy pozbyć się złych nawyków, wręcz je kopiujemy i na trwałe przenosimy do dorosłego życia. Leah nie otrzymała tyle ciepła i wsparcia od rodziny, ile pragnęła i potrzebowała, całkowite niezrozumienie ze strony matki czy bolesne ignorowanie przez ojca, powodują, że jej przeszłość rzuca się cieniem na relacje z bliskimi. Bardzo ciekawe są również jej stosunki z młodszą siostrą, przyjaciółmi i znajomymi. Autorka przedstawia je w sposób fascynujący, z ogromną lekkością pióra i umiejętnością przyciągania uwagi czytelnika. Czujemy, że swobodnie i sugestywnie odkrywa przed nami różne odcienie prawdy, barwy wydarzeń, zręcznie uwypukla to, co zasługuje na bliższe spojrzenie, wzbudzając wzruszenie, zrozumienie, często negację i podekscytowanie.
Przyjemnie jest się zanurzyć w tej powieści, świetnie bawi, relaksuje, ale i w pewien sposób uczy, eksponuje najważniejsze wartości liczące się w życiu. Łatwo pochopnie i bez zastanowienia się wyrażać o innych negatywne opinie, bez zadania sobie trudu bliższego spojrzenia na sprawę, ciężko zaś wykazać się chęcią dostrzeżenia kolejnych warstw, pod którymi skrywają się fakty. Czy prawdziwa i szczera miłość obdarzoną jest taką siłą i intensywnością jak się wydaje? A może to tylko przemożne pragnienie kreowania idealnego obrazu drugiej osoby w naszych oczach? Lustrzane odbicie rodzącej się, samonapędzającej zazdrości, nienawiści i wrogości?
"Mimo moich win" tom 1
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura obyczajowa
data premiery: 26.10.2016
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu. :)
wtorek, 31 maja 2016
MIMO MOICH WIN Tarryn Fisher 148/2016
MIMO MOICH WIN tom 1
[PRZEDPREMIEROWO]
"Możemy wiele wyczytać z czyjegoś wyglądu i z tego, jak się ten ktoś zachowuje. Ale zanim się dowiemy, kim jest naprawdę, mija mnóstwo czasu."
Rewelacyjnie czytało mi się tę książkę, bardzo mocno wciąga, oryginalny pomysł na fabułę, wiele zaskakujących wydarzeń, niespodziewane, lecz mocno satysfakcjonujące zakończenie, które wspaniale spina klamrą wszystkie wątki opowiadanej historii pozostawiając jednocześnie jeszcze bardzo wiele do odkrycia w kolejnych tomach serii. Narracja prowadzona z niezwykłą lekkością, wrażliwością i umiejętnym nieustannym podsycaniem ciekawości czytelnika. Krążymy naprzemiennie wokół przeszłości i teraźniejszości, starając się wyłapać kontekst ukazanych zdarzeń, dotrzeć do przyczyn i skutków, wyjaśnić tajemnice i niedomówienia. Powieść przeczytałam w rekordowym tempie, wprost nie mogłam się doczekać, jak dalej rozwinie się akcja, jaki kierunek przybierze scenariusz losów głównych bohaterów, co dalej z miłością Olivii i Caleba. Bardzo przekonała mnie charakterystyka postaci, niewyidealizowanych, mocno zindywidualizowanych, obdarzonych różnymi wadami mającymi bezpośredni wpływ na podejmowane przez nich decyzje. Interesująco śledzi się ich wahania i rozterki, napotykane bariery uniemożliwiające zrozumienie i zaakceptowanie samych siebie, to także obawy przed zezwoleniem na pełny udział drugiej osoby w życiu.
Wzruszająca historia, osadzona w ciekawym romantycznym klimacie, pozwalająca spojrzeć na ludzkie uczucia z wielu perspektyw, także tej mrocznej, gorzkiej, krzywdzącej, toksycznej strony, wskazująca na to co nas ogranicza a co motywuje do działania. Z jednej strony potępiamy bohaterów, czasem wręcz wyzwalają w nas irytację, a z drugiej strony doskonale ich rozumiemy, współczujemy im i za wszelką cenę chcemy pomóc w wyzwoleniu się z tego dysonansu namiętności i rozsądku. Dajemy sprowokować się autorce do przemyśleń, nieco złościmy na zaproponowany przebieg akcji i czasami irracjonalne zachowania postaci, ale dzięki temu otrzymujemy to, co tak mocno lubimy w przemawiających do naszych serc powieściach. Autorka bardzo umiejętnie ukazuje nam różne oblicza prawdy, tej pozornej, fałszywej, bolesnej, ale także tej oczyszczającej i wyzwalającej. Intrygi i kłamstwa mogą stać się drugą naturą człowieka, oblepiając go z różnych stron, a jednak można i trzeba się im przeciwstawić, to warunek konieczny do uwierzenia w siebie, poznania własnej wartości, zezwolenie na pokochanie siebie i innych.
Opowieść o pierwszej miłości, wielkiej żarliwości uczuć, zachodzących w człowieku głębszych przemianach, pragnieniu zdefiniowania siebie i swoich pragnień. Ale również ukazanie walki człowieka o prawo do bycia szczęśliwym, złożonej konsekwencji dobrych i złych wyborów, samolubnych i egoistycznych motywów zachowań. Między tymi wszystkimi sprzecznymi emocjami funkcjonuje człowiek, często mocno zraniony, ale jednocześnie silnie trwający w swoich uczuciach, wrażliwy na moc wspomnień. Dlaczego tak trudno nam zaakceptować siebie? Ile jesteśmy w stanie poświęcić dla drugiej osoby? Do jakich czynów posuniemy się, aby odzyskać miłość? Jak bardzo to uczucie determinuje nasze działania? Czy faktycznie, jak sugeruje podtytuł książki, serce można oddać tylko raz? Jak można zapomnieć o kimś, kogo się kochało, nawet jeśli to wspomnienie rani do żywego? A może to właśnie umiejętność dostrzegania różnych barw miłości czyni nas naprawdę jej godnymi i wywołuje w nas uczucie spełnienia? Jestem bardzo ciekawa, co autorka przygotowała dla czytelnika w drugim tomie tej serii, mam nadzieję, że będzie to równie ekscytująca i niezapomniana przygoda czytelnicza.
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura obyczajowa
Data premiery: 01.06.2016
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)
[PRZEDPREMIEROWO]
"Możemy wiele wyczytać z czyjegoś wyglądu i z tego, jak się ten ktoś zachowuje. Ale zanim się dowiemy, kim jest naprawdę, mija mnóstwo czasu."
Rewelacyjnie czytało mi się tę książkę, bardzo mocno wciąga, oryginalny pomysł na fabułę, wiele zaskakujących wydarzeń, niespodziewane, lecz mocno satysfakcjonujące zakończenie, które wspaniale spina klamrą wszystkie wątki opowiadanej historii pozostawiając jednocześnie jeszcze bardzo wiele do odkrycia w kolejnych tomach serii. Narracja prowadzona z niezwykłą lekkością, wrażliwością i umiejętnym nieustannym podsycaniem ciekawości czytelnika. Krążymy naprzemiennie wokół przeszłości i teraźniejszości, starając się wyłapać kontekst ukazanych zdarzeń, dotrzeć do przyczyn i skutków, wyjaśnić tajemnice i niedomówienia. Powieść przeczytałam w rekordowym tempie, wprost nie mogłam się doczekać, jak dalej rozwinie się akcja, jaki kierunek przybierze scenariusz losów głównych bohaterów, co dalej z miłością Olivii i Caleba. Bardzo przekonała mnie charakterystyka postaci, niewyidealizowanych, mocno zindywidualizowanych, obdarzonych różnymi wadami mającymi bezpośredni wpływ na podejmowane przez nich decyzje. Interesująco śledzi się ich wahania i rozterki, napotykane bariery uniemożliwiające zrozumienie i zaakceptowanie samych siebie, to także obawy przed zezwoleniem na pełny udział drugiej osoby w życiu.
Wzruszająca historia, osadzona w ciekawym romantycznym klimacie, pozwalająca spojrzeć na ludzkie uczucia z wielu perspektyw, także tej mrocznej, gorzkiej, krzywdzącej, toksycznej strony, wskazująca na to co nas ogranicza a co motywuje do działania. Z jednej strony potępiamy bohaterów, czasem wręcz wyzwalają w nas irytację, a z drugiej strony doskonale ich rozumiemy, współczujemy im i za wszelką cenę chcemy pomóc w wyzwoleniu się z tego dysonansu namiętności i rozsądku. Dajemy sprowokować się autorce do przemyśleń, nieco złościmy na zaproponowany przebieg akcji i czasami irracjonalne zachowania postaci, ale dzięki temu otrzymujemy to, co tak mocno lubimy w przemawiających do naszych serc powieściach. Autorka bardzo umiejętnie ukazuje nam różne oblicza prawdy, tej pozornej, fałszywej, bolesnej, ale także tej oczyszczającej i wyzwalającej. Intrygi i kłamstwa mogą stać się drugą naturą człowieka, oblepiając go z różnych stron, a jednak można i trzeba się im przeciwstawić, to warunek konieczny do uwierzenia w siebie, poznania własnej wartości, zezwolenie na pokochanie siebie i innych.
Opowieść o pierwszej miłości, wielkiej żarliwości uczuć, zachodzących w człowieku głębszych przemianach, pragnieniu zdefiniowania siebie i swoich pragnień. Ale również ukazanie walki człowieka o prawo do bycia szczęśliwym, złożonej konsekwencji dobrych i złych wyborów, samolubnych i egoistycznych motywów zachowań. Między tymi wszystkimi sprzecznymi emocjami funkcjonuje człowiek, często mocno zraniony, ale jednocześnie silnie trwający w swoich uczuciach, wrażliwy na moc wspomnień. Dlaczego tak trudno nam zaakceptować siebie? Ile jesteśmy w stanie poświęcić dla drugiej osoby? Do jakich czynów posuniemy się, aby odzyskać miłość? Jak bardzo to uczucie determinuje nasze działania? Czy faktycznie, jak sugeruje podtytuł książki, serce można oddać tylko raz? Jak można zapomnieć o kimś, kogo się kochało, nawet jeśli to wspomnienie rani do żywego? A może to właśnie umiejętność dostrzegania różnych barw miłości czyni nas naprawdę jej godnymi i wywołuje w nas uczucie spełnienia? Jestem bardzo ciekawa, co autorka przygotowała dla czytelnika w drugim tomie tej serii, mam nadzieję, że będzie to równie ekscytująca i niezapomniana przygoda czytelnicza.
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura obyczajowa
Data premiery: 01.06.2016
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwarte. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





