Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo SQN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo SQN. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 lutego 2026

BLIZNA

ANTONIA SCOTT (prequel tom 0.5) 

JUAN GÓMEZ-JURADO

"Rzeczy, które najbardziej nas przerażają, zwykle najbardziej nas fascynują.”

Początkowo wydawało mi się, że powieść spełni moje oczekiwania, gładko poniesie klimatem thrillera, wciągnie w niepokojąca intrygę, dostarczy wielu satysfakcjonujących wrażeń. Niestety, im dłużej spędzałam w niej czas, tym bardziej się do niej zrażałam. Najbardziej drażniło zachowanie kluczowych postaci, on geniusz i nieudacznik, ona ogarnięta zemstą, której źródło wypływało z dzieciństwa. Autor nie miał złego pomysłu na fabułę, wiele się działo, jednak trudno było wczuć się w przebieg zdarzeń. Ogromne nieprawdopodobieństwo incydentów, zaskakująco infantylna postawa bohaterów, udział policji w niewiele wnoszących zrywach, to znaczące zastrzeżenia.

Rozumiałam próbę skrajnego kontrastowego zespolenia Irini i Simona, ale nie przekonało mnie. Motywy postępowania były klarowne, ale sfera emocjonalna i podejmowane na jej podstawie decyzje już zdecydowanie nie. Uczestnictwo Arthura w tle akcji wniosło ciekawy element do fabuły, lecz nie został w pełni wykorzystany. Przyznam, że nie czułam niepewności podczas poznawania książki, było mi obojętne, co się z kim stanie, czy sprawiedliwość dostanie swoją rolę, albo czy zburzone zostaną stare prawa i ustanowiony nowy porządek przestępczości. Nie natrafiłam na nic oryginalnego w powieści, powielane po wielokroć pomysły, słabe umocowanie psychologiczne postaci, mało zaskakujących obrotów spraw. „Blizna” mnie zawiodła, szybko zapomnę o niej, dłużej we wspomnieniach utrzymają się poprzedniczki serii („Reina Roja. Czerwona Królowa”, „Loba Negra. Czarna Wilczyca”, "Rey Blanco. Biały król"). 

3/6 – w wolnym czasie
thriller, 476 stron, premiera 15.02.2024 (2015), tłumaczenie Barbara Bardadyn
Książka wypożyczona z biblioteki.

sobota, 17 stycznia 2026

REY BLANCO. BIAŁY KRÓL

ANTONIA SCOTT tom 3 

JUAN GÓMEZ-JURADO

„Żeby pociągać za sznurki marionetki, musisz przywiązać je do własnych palców. I pewnego dnia może się okazać, że marionetka też zaczyna za nie pociągać.”

Po obiecującym, atrakcyjnym pod względem intrygi, bohaterów i klimatu, pierwszym tomie („Reina Roja. Czerwona Królowa”), spotkałam się z drugim („Loba Negra. Czarna Wilczyca”), który nie był zły, ale lekko rozczarował niewykorzystaniem drzemiącego w nim potencjału. Przeszłam do trzeciego tomu „Rey Blanco. Biały Król”, a ten zapewnił bardzo udany wieczór czytelniczy. Im głębiej wchodziłam w powieść, tym rósł entuzjazm wobec mocno pokręconej intrygi, zapętlonej w miejscach, czasach i postaciach, trzymającej w szachu wyobraźnię czytelnika, bawiącej się w kotka i myszkę, grę dla odbiorcy o mocnych nerwach. Scenariusz zdarzeń naładowany dobrą sensacją, zarówno od strony biegu akcji, jak i psychologicznej. Było ostro, brutalnie i bezwzględnie, z całą mocą szantażu, nienawiści i zemsty. Wyjątkowo szczelne zapętlenie wątków wyszło historii na dobre. 

Autor udowodnił, że każdy element z układanki całej serii miał ogromne znaczenie, kiedy patrzyło się nie tylko z perspektywy kolejnych odsłon, ale wszystkich razem wziętych. Zadziwiające, jak wiele udało się wprowadzić do fabuły humorystycznych akcentów, łagodzących nieco podróż w mroku ludzkich myśli i dających chwilę wytchnienia od zbrodni. Thriller podszedł mi, wyścig bohaterów z czasem w osobliwie marionetkowym świecie, sprawiedliwość jako prawda w ruchu, gra, w której wszyscy przegrywają a powinno wygrać coś wyjątkowego, wiara w drugiego człowieka, niezłamana lojalność, szczerość przyjaźni i wolność decyzyjna. Ale czy tak się stało? Jak wielką trzeba mieć odwagę, aby stawić czoło prawdzie, całkowicie zmieniającej wszystko, co wie się o sobie samym? Czy krzywdę, jaką wyrządzają słowa, zdolna jest naprawić cisza? Komu przypada bronić tych, którzy bronią nas? Będzie mi brakować kobiety, która obdarzona była nieziemską inteligencją, umiejętnością dostrzegania tego, czego nikt inny nie potrafi zrobić, ale również jej sympatycznego, niesamowicie zdeterminowanego detektywistycznego partnera.

5/6 – koniecznie przeczytaj
thriller, 506 stron, premiera 23.08.2023 (2020), tłumaczenie Barbara Bardadyn
Książka wypożyczona z biblioteki.

piątek, 9 stycznia 2026

LOBA NEGRA. CZARNA WILCZYCA

ANTONIA SCOTT tom 2

JUAN GÓMEZ-JURADO

"Skazujemy wilka nie ze względu na jego naturę, lecz ze względu na to, jak go postrzegamy.” Farley Mowat

Drugi tom serii thrillerów o Antonii Scott nie przykuł mnie do fotela z niecierpliwością poznawania, gorszy niż pierwszy. Może dlatego, że pomimo odmiennej fabuły, schemat prowadzenia historii nie był już zaskakujący. Tym niemniej, warto podkreślić, że wiele działo się w powieści, a im bardziej się rozwijała, tym głębiej wchodziła w starą dobrą sensację, maksymalny bieg wrzuciła w finałowej odsłonie. 

Zagadka kryminalna została zadana już na początku opowieści. Długo stała w tle i pozostawała nierozwiązana. Siedem miesięcy po akcji z pierwszego tomu, odnaleziono zwłoki kobiety w madryckiej rzece Manzanares. Ciało nie podsuwało żadnego tropu, ani odnośnie tożsamości zmarłej, ani okoliczności śmierci. Poznany w pierwszym tomie („Reina Roja. Czerwona Królowa”) osobliwy duet śledczych, aby wywiązać się z powierzonej przez Mentora misji, musiał podążać tropem hiszpańskiej mafii. Odszukać ciężarną kobietę, na którą wydano wyrok i przystąpiono do szybkiego wykonania. W niebezpieczeństwie znalazł się również jej mąż, rosyjski biznesmen.

Niektóre elementy powieści zgrabnie toczyły się, inne nie zachwycały, okazywały się mało przekonujące. Bohaterowie, zwłaszcza Antonia, utracili część blasku, sprytu i zadziorności. Jako funkcjonariusze tajnej europejskiej organizacji, prowadzącej działalność ocierająca się o nielegalność, tym razem wykazywali się niesatysfakcjonującą skutecznością. Czy faktycznie zemsta bierze się z nienawiści, a nienawiść jest czymś namacalnym, czymś, czego można użyć jako broni? Mimo mankamentów, książka przyjemnie wypełniła wieczór czytelniczy, trochę dreszczyku, więcej sensacji, klimat przestępczego świata, walki dobra ze złem, ale wymieszanej goryczą i poczuciem braku końca. Na razie, robię przerwę od serii, by odpocząć od niej, później z większym entuzjazmem podejść do trzeciej odsłony.

4/6 – warto przeczytać
thriller, sensacja, 520 stron, premiera 28.06.2023 (2019)
tłumaczenie Barbara Bardadyn
Książka wypożyczona z biblioteki.

piątek, 2 stycznia 2026

REINA ROJA. CZERWONA KRÓLOWA

ANTONIA SCOTT tom 1

JUAN GÓMEZ-JURADO

„Życie to tylko rozbłysk między dwiema nieskończonymi ciemnościami.” 

Przygoda czytelnicza nie z najwyższej półki, ale z górnych już tak. Wprowadza w przyjemny klimat thrillera, dreszczowca z elementami ciekawie zaprojektowanej sensacji, rozgrywanego w szybkim pulsie akcji. Nietuzinkowa bohaterka to mocny atut powieści. Antonia Scott, z jednej strony obdarzona niezwykłymi umiejętnościami, wyjątkowo wysokim wskaźnikiem inteligencji i doskonałą pamięcią, z drugiej targana poczuciem winy i zadziwiającą biernością wobec otaczającej rzeczywistości. W procesie jej głębokiej izolacji od ludzi zaczyna coś zmieniać się za sprawą skrzyżowania zawodowego losu z Jonem Gutiérrezem, inspektorem policji zawieszonym w obowiązkach z tytułu fałszowania dokumentów, preparowania dowodów, utrudniania śledztwa i nielojalności zawodowej. Autor barwnie i przekonująco oddaje wybrnięcie z nie lada kłopotów.

Po przegranym głośnym procesie medialnym Jon funkcjonuje z wydaje się nieodwracalnie zszarganym wizerunkiem publicznym. Niespodziewanie otrzymuje osobliwą propozycję od Mentora. Wówczas poznaje wyjątkową młodą kobietę, która uratowała dziesiątki osób, choć nie nosi broni i odznaki, z którą przychodzi mu prowadzić zagmatwane nieoficjalne śledztwo. W La Fince, superluksusowym madryckim osiedlu dla milionerów zazdrośnie strzegących prywatności, odnaleziono zwłoki syna prezeski największego banku w Europie. Ciało nastolatka pokazuje, że został zamordowany bez skrupułów i ze szczególnym okrucieństwem. Miejsce pozostawienia zwłok zostaje dziwacznie zainscenizowane. Sprawa ma wiele pomieszanych nici prowadzących na manowce, tylko kilka ku prawdzie. Postaci muszą pamiętać, że kiedy jakaś umowa wydaje się zbyt dobra, żeby mogła być prawdziwa, muszą domyśleć się reszty. Czy udaje się dotrzeć do prawdy i ustalić tożsamość szaleńca? Pierwszy tom zapowiada atrakcyjny i wciągający cykl spotkań, chętnie biorę się za kolejne, kryminalne sekrety z dreszczykiem zaskakują i przyciągają.

4.5/6 – warto przeczytać
thriller, sensacja, 538 stron, premiera 26.04.2023 (2018), tłumaczenie Barbara Bardadyn
Książka wypożyczona z biblioteki.

wtorek, 24 marca 2020

TURBULENCJA Dariusz Kulik

[PRZEDPREMIEROWO]

"Po oderwaniu samolotu od ziemi trzeba doprowadzić lot do końca bez względu na występujące warunki i przeciwności. Nie można zrobić przerwy, zatrzymać się... odłożyć problem do rozwiązania na później."

Po książkę chwyciłam, bo laicko, ale interesuję się tematyką podróży z wykorzystaniem samolotów pasażerskich. Uwielbiam oglądać serię "Katastrofy w przestworzach", często puszczam odcinki, aby wypełniały mi tło, podczas gdy skupiam się na innych zadaniach. Początkowo było to stanięcie do walki z paraliżem przed lataniem, jakby leczenie klina klinem, słuchanie o katastrofach. Przekonałam się, jak wiele zbiegów okoliczności musi zetknąć się w określonym momencie, aby do nich doszło. Statystyki jednoznacznie pokazują, że ma to miejsce wyjątkowo rzadko. Później, kiedy oswoiłam się ze strachem wkraczania w duże wysokości i prędkości, przyszedł czas na faktyczne podróżowanie samolotami, zaś chęć oglądania nowych odsłon serii pozostała niezmienna. Dlatego i też po części wola zapoznania się z książką, liczyłam na podobne klimatycznie tło, ale z poszerzonym ujęciem tematyki. I nie zawiodłam się.

Dariusz Kulik atrakcyjnie zdradza czytelnikowi kulisy pracy pilota, niezwykłą różnorodność, zarówno zupełnie odlotowe barwy, jak i te z góry skazane na przyziemność. Można powiedzieć, że szybujemy w przestworzach, ale ze zwrotnym połączeniem z ziemią. Sporo o zwykłej codzienności w zawodzie pilota i otoczce satysfakcji z jego wykonywania. Autor wspomina o drogach wykształcenia i szkoleniach wiodących do profesjonalnego prowadzenia wielkich powietrznych maszyn, o komercjalizacji linii lotniczych, o warunkach sprawnego funkcjonowania na pokładzie i na lotnisku. Zaglądamy za kulisy przestrzeni niedostępnych dla zwykłych pasażerów, stykamy się trochę z technologią, psychiką natury ludzkiej i etosem zawodu pilota. Narracja prowadzona lekko i przyjaźnie, nawet podczas omawiania budowy samolotu i zasad działania. Wiedza przybliżana swobodnie, bez zbędnego nadęcia, z uwzględnieniem różnych typów odbiorców, choć koncentrująca się na dysponujących potocznymi informacjami. Zdjęcia wprost z kokpitu, piękne niebo za szybą, zachwycające krajobrazy, widok z góry miast za dnia i nocą. Czuje się, że książkę napisał miłośnik przemieszczania się w powietrzu pragnący zarazić swoją pasją. Zostawiam was z wrażeniami po spotkaniu z lekturą, a ja lecę na prowadzony przez Kulika turbulencyjny kanał na YouTubie, zastanawiam się tylko, dlaczego wcześniej o nim nie słyszałam, nie dołożyłam swoją obecnością licznika milionowych wyświetleń?

4/6 - warto przeczytać
literatura faktu, 354 strony, premiera 25.03.2020
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.

czwartek, 19 marca 2020

O PÓŁNOCY W CZARNOBYLU Adam Higginbotham

"Katastrofa w Czarnobylu była historycznym punktem zwrotnym - po niej nastąpiła zupełnie nowa epoka." Michaił Gorbaczow

Zastanawiałam się, czy sięgnąć po książkę, nie dlatego, że temat wymykał się bliskim zainteresowaniom, ale nie byłam pewna, czy chcę wracać wspomnieniami do dzieciństwa naznaczonego ciemnym rysem czarnobylskiej katastrofy. Po zastanowieniu stwierdziłam, że najlepiej wymazuje się z pamięci niewygodne obrazy zmierzając się z faktami, nadając właściwe wyjaśnienia i interpretując z perspektywy czasu. Nagłówek na okładce o ujawnieniu nieznanej prawdy chwytliwie przyciągnął, przesądził o decyzji wejścia w niełatwy temat.

Interesujące spotkanie z bolesną przeszłością, spojrzenie z różnych ujęć, wydobycie na światło dzienne tego, co długo było skrywane, manipulowane i wybielane. Wszechobecna atmosfera tajemnicy, niedomówień i przekłamań, słowa naocznych świadków, prawdy uwolnione po dziesiątkach lat z odtajnionych dokumentów. Skażone miejsca, dosłownie i w ludzkiej świadomości, mają dawać świadectwo ludzkiej beztroski, naiwności i matactwa, jednak według mnie, nie powinny stać się areną masowych wycieczek turystycznych, które wzbudzają dyskomfort w poczuciu oddawania należytego szacunku ofiarom, nie tylko z najbliższego kręgu, ale też spoza czerwonych stref wystawionych na szkodliwe substancje promieniotwórcze.

Przypatrujemy się kulisom powstawania Prypeci, tworzenia miasta za wszelką cenę, bez względu na koszty i nakłady ludzkiej pracy, by sprostać wymaganiom moskiewskiej propagandy. Widzimy decyzje i zbiegi okoliczności doprowadzające do niewyobrażalnej tragedii. Uwzględniamy czynnik społeczny, polityczny, gospodarczy i naukowy. Spóźniona ewakuacja mieszkańców, brak dostępu do informacji, majstrowanie przy danych, celowe uciekanie od upubliczniania rozmiaru katastrofy, tasiemcowa lista zaniedbań, zamknięcie w ryzach tajemnicy przyczyn wypadku, a wszystko powiązane z wysoką skalą zaskoczenia. Przekrój przez rozrastające się nuklearne imperium, które zapomniało o podstawowych kwestiach bezpieczeństwa, i jednostki ludzkie, które musiały zmierzyć się z sytuacją. Nie można pozostać obojętnym na losy uczestników dramatu.

Narracja swobodnie prowadzi po danych, wspomnieniach, wycinkach opracowań. Płynne przejścia między zagadnieniami i rozdziałami. Dla mnie za mało nieznanej prawdy o największej nuklearnej katastrofie, albo więcej informacji zdołałam poddać skojarzeniom i refleksjom dzięki oglądaniu filmów dokumentalnych i czytaniu książek nawiązujących do Czarnobyla. Bliżej zainteresowani omawianą tematyką mogą uzupełnić wiedzę poprzez dotarcie do propozycji uwzględnionych w bibliografii, wczytać się uważnie w zamieszczone na końcu przypisy, szybko opanujecie hasła ze słowniczka. Wciągnęłam się w obraz nuklearnej klęski, losy mieszkańców Prypeci, pracowników elektrowni, służb inżynieryjnych, specjalistów medycyny, politycznych decydentów, wojskowych przedstawicieli, a także zarysowanego tła, jednak wciąż odczuwam niedosyt wiedzy.

4/6 - warto przeczytać
literatura faktu, 542 strony, premiera 02.10.2019, tłumaczenie Robert Filipowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.

poniedziałek, 12 listopada 2018

OBSERWUJĘ CIĘ Teresa Driscoll

"To takie dziwne, że możesz stać w jakimś miejscu - miejscu, w którym zazwyczaj czujesz się bezpieczna i szczęśliwa - a potem nagle tkwisz w tym samym punkcie i czujesz się jak zupełnie inna osoba."

Powieść frapująca, choć liczyłam na mocniejsze wrażenia. Chętnie odwracałam strony, aby z perspektywy różnych bohaterów wgryzać się w intrygę, jednak brakowało mi silnego napięcia. Ciekawie rozwinięte wątki, płynne zazębiające się, ale przesadnie rozdrabniające się. Niezbyt głęboka kreacja bohaterów, lecz przekonująca na tyle, aby mieć wolę śledzenia losów postaci i wersji przedstawianych zdarzeń. Fabuła bazuje na odniesieniach do teraźniejszości i przeszłości, zachęca do interpretacji przedstawianych faktów, zachowań i postaw bohaterów. Odpowiadał mi klimat powieści, lekkie drażnienie wyobraźni odbiorcy, budowanie delikatnego niepokoju, odsłanianie zaskakujących kart pod koniec przygody czytelniczej, jednakże towarzyszyło mi wrażenie, że wciąż czegoś w tym wszystkim brakuje. Żałuję, że historia nie została wnikliwiej rozbudowana, ochoczo przedłużałabym z nim znajomość, gdyż pomysł na fabułę i sposób jej przedstawienia zapowiadał się obiecująco. To nie jest thriller wyróżniający się czymś szczególnym, wbijający czytelnika w fotel i pozostający długo w pamięci, jednak łatwo się go przyswaja i przyjemnie spędza się z nim czas.

Jedno zdarzenie, a jak zasadniczo może zmienić życie wielu osób. Jeden rok, a jak bardzo może odcisnąć się piętnem na losach małej społeczności. I jedna tajemnica, a jak wiele może pojawić się niewiadomych i zagadek. Podczas wycieczki do Londynu ginie szesnastolatka podróżująca wspólnie z przyjaciółką. Pomimo usilnych starań policji, rodziny i prywatnego detektywa nikt nie trafia na choćby najmniejszy ślad jej istnienia. Wszystko wskazuje na to, że sprawa jeszcze długo pozostanie niewyjaśniona, jednak anonimowe pogróżki nadsyłane do świadka podróży nastolatek stawiają zajścia w nowym świetle. Ella Longfield dręczona wyrzutami sumienia, że nie zareagowała odpowiednio na podszepty intuicji, teraz próbuje przyczynić się do rozwiązania zniknięcia Anny. I właśnie z odbiorem tej postaci miałam największy problem. Wyrażane przez nią poczucie winy wydawało się przejaskrawione i sztucznie wyolbrzymione, a może to kwestia stopnia empatii, utożsamiania się, zgody na wkraczanie w świat innych.

3.5/6 - w wolnym czasie
thriller psychologiczny, 364 strony, premiera 19.09.2018, tłumaczenie Monika Nowak
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

PIEŚŃ I KRZYK Jacek Łukawski

KRAINA MARTWEJ ZIEMI tom 3

"Orhekryst... Buxyrand i Gerfenist. Wspaniałe miecze, których lękało się wszystko, co karmiła magia."

Spodobała mi się podróż, w jaką zabiera czytelnika autor, do rozległych krain, bogatych krajobrazowo, z licznymi osadami, gdzie życie toczy się zgodnie z odwiecznymi regułami, a przy tym ulega wpływom potężnej magii. Mamy wrażenie jakbyśmy faktycznie wędrowali wspólnie z bohaterami, poprzez niedostępne góry, zdradliwe równiny, martwe ziemie i niebezpieczne wody. Każda z postaci ma frapującą misję wielkiej wagi, a wywiązanie się z nich wiąże się z wieloma ekscytującymi przygodami. W tej powieści nawet czarne charaktery potrafią przekonać osobowością i mentalnością. To walka dobra ze złem, nieprzesądzony wyrok zwycięstwa lub klęski, nieobce są także odcienie szarości i boskie moce.

Nie ukrywam, że jestem zachwycona narracją, lekkim i wciągającym sposobem pisania, mieszanką stylów dostosowaną do portretów bohaterów, dialogami podszytymi dobrym humorem. Już pierwszy ("Krew i stal") i drugi tom ("Grom i szkwał") zapewniły mi pasjonujące zaczytanie, a trzecia odsłona serii tylko wzmocniła pozytywne i przychylne wrażenia. Lubię, kiedy wydarzenia rozgrywają się dynamicznymi rytmami, narasta napięcie, zaskakują nagłe zmiany akcji, wówczas trudno oderwać się od książki, błyskawicznie pochłania się kolejne rozdziały, aby dotrzeć do rozwiązań złożonej intrygi. A dla smaczku różne istoty, które przykuwają uwagę zwłaszcza podczas wycieczki w świat fantasy. Wszystko razem tworzy spójną i logiczną całość, która z łatwością zachęca do odwiedzin i pozostawia z uczuciem satysfakcji, choć spodziewałam się spektakularnego zakończenia, to i tak mi się ono odpowiadało, pasowało do klimatu opowieści.

5/6 - koniecznie przeczytaj
fantasy, 432 strony, premiera 14.03.2018
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.

czwartek, 26 kwietnia 2018

KAMIENNE NIEBO N.K. Jemisin

PĘKNIĘTA ZIEMIA tom 3

"Gdy pada popiół, bogactwo nie przedstawia żadnej wartości."

Szkoda, że to już koniec tej wyjątkowo klimatycznej trylogii. "Piąta Pora Roku", "Wrota Obelisków" i "Kamienne niebo" to powieści, po które warto sięgnąć. Czytanie fantasy w takiej odsłonie sprawia wiele radości i przyjemności. Urzeka niezwykła plastyczność i sugestywność opisów, fenomenalny szkic sieci powiązań z ziemską planetą, zespolenie z jej energią, wyczuwanie potęgi mocy, pulsacji i tętnienia. We wszystkich tomach położono na to szczególny nacisk, dlatego niemal podskórnie odbieramy surowość i piękno Ziemi, zdolność do niszczenia, ale i też umiejętność tworzenia. Autorka zgrabnie podsyca ciekawość czytelnika, wciągając go w świat barwnej wyobraźni, gdzie wszystko wydaje się możliwe i realne, a każdy szczegół dokładnie przemyślany i pierwszorzędnie podany.

Wyśmienita, fascynująca, zmysłowa przygoda z książką, oparta na koncepcji pradawnej wojny między życiem a Ojcem Ziemią, złożonego mechanizmu obelisków, wymarłej cywilizacji, niezwykłego dziedzictwa, tajemniczych misji, niebezpiecznych wędrówek, oraz magii, będącej pulsującą mieszaniną życia i śmierci. W trzecim tomie sporo nadzwyczajnych umiejętności, potężnych mocy, szczególnych predyspozycji głównych bohaterów. Chętnie śledzimy historie zawarte na łamach stron powieści, wielokrotnie zaskakują brzmieniem, dają impuls do interpretacji. Nie zdradzam intrygi powieści, gdyż trzeba ją po prostu samemu przeżyć.

Długo udawało się bazować na nieszablonowym pomyśle fabuły, wzbogacać ją frapującymi incydentami, pogłębić ciekawe profile postaci, a przy tym przemycić wiele ciekawych przesłań, nakreślić niebanalnych idei, podać kilka refleksyjnych nut. Nieco rozczarowałam się zbyt prostym zakończeniem, jednak pasowało do myśli przewodnich trylogii i zostało ładnie podane. Tym niemniej książka dostarcza sporej satysfakcji czytelniczej, zabiera do innego świata, ambitnego i dojrzałego, magicznego i wciągającego, ale równocześnie bliskiego i intuicyjnie odbieranego. Ścisła kontynuacja podróży czytelniczej narzuca trzymanie się porządku kolejnych tomów.

4.5/6 - warto przeczytać
fantasy, 382 strony, premiera 14.03.2018, tłumaczenie Jakub Małecki
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.