wtorek, 10 stycznia 2017

MIMO NASZYCH KŁAMSTW Tarryn Fisher 9/2017

[PRZEDPREMIEROWO]

MIMO MOICH WIN tom 3

"To taki rodzaj miłości, który plami duszę, sprawia, że błagasz, by się od niej wyzwolić, uciec od zaklęcia, pod którego wpływem się znajdujesz."

Z niecierpliwością czekałam na trzeci tom serii spinający klamrą przeżywane przeze mnie intrygujące przygody ulubionych bohaterów. Słusznie się spodziewałam, że ta odsłona będzie inna niż poprzednie, choćby z tego powodu, że została napisana z męskiej perspektywy. Powieść dostarcza sympatycznej rozrywki czytelniczej, mnóstwo skrajnych emocji, sporo dobrego humoru, a także refleksyjnych nut. Tarryn Fisher cechuje lekkie i wciągające pióro, szybko angażuje czytelnika w opowiadaną historię silnej miłości i zawiłych kłamstw. Ciekawa fabuła bogata w mniej lub bardziej radosne zdarzenia, których charakter pokrywa się ze zmiennymi cechami ludzkich losów i zaskakującymi splotami okoliczności.

Powieściowe postaci niepotrafiące w tym samym czasie wykorzystać wyłaniających się przed nimi pomyślnych szans, w odpowiednim momencie porzucić dumę i gniew, pogodzić się i szukać wzajemnego zrozumienia. Z jednej strony niecierpliwe i gwałtowne oblicze miłości, a z drugiej strony potężna jej siła i moc przetrwania pomimo niesprzyjających warunków. Zazdrość, nienawiść i wrogość przeplata się z oddaniem, namiętnością i uwielbieniem. We wszystkim ujawnia się żarliwość, żywiołowość i zapalczywość. Przyjemne śledzenie meandrów ludzkich losów, wypełnionych ciekawymi bieżącymi zdarzeniami i retrospekcjami widzianymi z wielu odsłon. Propozycja czytelnicza na sympatyczny relaksujący wieczór z książką w ręku.

W trzecim tomie decydujący głos w opowieści ma Caleb, śledzimy jego walkę o szczęście. Sporo zaskakujących obrotów spraw, intensyfikujących napięcie, podsycających zainteresowanie i chęć trzymania kciuków za pozytywne zakończenie. Ponownie spotykamy się z nieprzejednaną Leah, niepokorną Olivią i opiekuńczą Cammie, szybko przypominamy sobie też o intrygującej Jessice. Wybuchowa mieszanka charakterów, postaw i wzajemnych relacji, tak jak właśnie najbardziej lubimy w literaturze obyczajowej. Czy wielka miłość zwycięży mimo wielu przeciwności? Jakie szaleństwa będę w stanie popełnić główni bohaterowie, aby zwiększyć szanse gorącego uczucia? Jak bardzo skomplikują się ich losy? Dokąd zaprowadzą konsekwencje nieprzemyślanych czynów i wypowiedzianych impulsywnie słów? Dlaczego znajdą się na krawędzi zniszczenia samych siebie? Co pomoże im przełamać rozbieżności i zwalczyć sprzeczności?

Trylogia "Mimo moich win" powstała na bazie bardzo ciekawego pomysłu porywającej historii trudnej miłości, spirali kłamstw, oddalającej się szczerości, perfidnej manipulacji, zagubionego zaufania, intensywnych sercowych potyczek. Tarryn Fisher zaprezentowała ją w ujmujący i wciągający sposób, czasem drażniąc się z czytelnikiem, wystawiając go na konieczność wykazania się cierpliwością w podpatrywaniu losów Olivii i Caleba, których decyzje na przemian oddalały i przybliżały ich do siebie. Różne punkty widzenia przebiegu zdarzeń, oddanie narracji uczestnikom intrygującej opowieści, wielość barw użytych do odmalowania targających nimi emocji. Każdy z tomów inny, można je czytać jako odrębne opowieści, ale dopiero razem tworzą harmonijną całość. Odsyłam do moich wrażeń po przeczytaniu pierwszego tomu "Mimo moich win" i drugiego "Mimo Twoich łez", przydzieliłam im nieco wyższe noty.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa
data premiery: 11.01.2017

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu. :)

44 komentarze:

  1. Nie znałam tej serii, ale w najbliższej przyszłości spróbuję ją zdobyć i przeczytać, gdyż Twoje recenzje, zresztą zawsze świetnie napisane, są dobre i brzmią zachęcająca. A przydaje się odmiana od kryminałów, thrillerów i czasami trudnych książek. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po książkę sięgnęłam właśnie z myślą o pozytywnym nastroju, odciągnięciu ponurych myśli, poprzednie tomy sprawdziły się, więc i teraz tego oczekiwałam. A poza tym, byłam bardzo ciekawa opisywanej historii z perspektywy Caleba. :)

      Usuń
  2. Z niecierpliwością czekam na premierę, bo cała seria mnie wciągnęła po same uszy ;) świetne oderwanie od książek z tego gatunku, które mogą straszyć swoją słodyczą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od dłuższego czasu jestem ciekawa tej serii. Lubię sposób pisania Tarryn Fisher i mam nadzieję, ze te książki mi się spodobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekkie i przyjemne zaczytanie, ale a takim charakterystycznym pazurem i ciekawą koncepcją fabuły. :)

      Usuń
  4. Ciągle się waham przed sięgnięciem po tą serię, nie wiem dlaczego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba wykonać ten pierwszy krok, sięgnąć po pierwszy tom. ;)

      Usuń
  5. Seria ma coś w sobie i przyciąga moją uwagę, mimo że odnoszę wrażenie, iż opisana miłość jest nieco telenowela. Zwłaszcza wątek z utratą pamięci :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od pokoleń miłość przybiera różne barwy, powtarzalne, ale niezaprzeczalnie wciągające. :)

      Usuń
  6. Niestety nie znam tej serii (stronię od romansów, więc może dlatego). Patrząc jednak na Twoje oceny, wydaje się być zaskakująco dobra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawa koncepcja fabuły, nie spotkałam się z tym wcześniej, dobry styl autorki, a i postaci niewyidealizowane, a wręcz... :)

      Usuń
  7. Słyszałam o tej serii, ale nie miałam okazji czytać. Sama nie wiem czy po nią sięgać czy nie. Nie przemawia do mnie klimat książki, ale z drugiej strony - ciekawość mnie zżera...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej spotkać się z pierwszym tomem, to wszystko się rozstrzygnie. :)

      Usuń
  8. Raczej nie mam ochoty na tę serię ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. poprzednich nie czytalam - ale zainteresowały mnie. Może siegne po 1 czesc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się podobało, trzeba samemu się przekonać. :)

      Usuń
  10. Ooo mam pierwszą część, ale jakoś nie mam czasu hehhe
    Fajnie napisałaś, zachęcasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wolniejszej chwili warto się w tej trylogii zanurzyć sercem. :)

      Usuń
  11. Czytałam pierwszy tom i ostatecznie doszłam do wniosku, że na nim poprzestanę. Historia dobra, ale nie porwała mnie, nie do końca przekonała i chyba nie zostawiła palącej potrzeby kontynuacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak bywa, moje oczekiwania seria spełniła. :)

      Usuń
  12. Słyszałam o "Mimo moich win" i jeszcze trochę się zastanawiam, ale myślę, że prędzej czy później sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Początkowo nie miałam ochoty na tę serię, ale teraz... Myślę, że niebawem się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria inna, ma swój specyficzny klimat, to mi się bardzo spodobało. :)

      Usuń
  14. Seria jeszcze przede mną, ale na razie wyprzedzają ją inne czytelnicze priorytety z listy:) Pozdrawiam i zapraszam do mnie. Karolina z bloga Bookwormscity

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też lista zapełniona, a cierpliwości muszę się wciąż uczyć. :)

      Usuń
  15. Czytalam tylko pierwszy tom. Musze nadrobic dwa pozostale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam zatem na wrażenia po zapoznaniu się z nimi. :)

      Usuń
  16. Nie czytałam ale brzmi interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  17. I teraz moj mąż będzie zdruzgotany, przez tak zachęcająca recenzję zamówiłam dwie wcześniejsze książki a półek już w domu brak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie półki już się nie sprawdzają, trochę wstyd się przyznawać, ale teraz książki trzymam już w kartonach. :)

      Usuń
  18. Dziś również zakończyłam czytać, znam zatem myśli Caleba na wylot. Z pewnością będzie mi brakowało bohaterów. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Intrygująca historia, w świetnej otoczce, zawsze żal się żegnać. :)

      Usuń
  19. Nie wiem nawet czemu, ale słowo "trylogia" jakoś mnie skutecznie od książki odstrasza ;) Może dlatego, że tryogie teraz takie modne i co drugi autor je tworzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko już gdzieś było, jednak nie przeszkadza mi to w delektowaniu się książkami. :)

      Usuń
  20. Powiem, że mam ochotę zapoznać się z tą serią od razu po tym jak zapoznam się z Margo i szczerze już nie mogę się doczekać !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margo - jeszcze przede mną, wczoraj do mnie dotarła, więc kilka dni zajmie zanim się z nią zapoznam. :)

      Usuń
  21. Idealna przed nadchodzącymi Walentynkami - doskonały prezent dla każdej samotnej kobiety oraz tej, której partner daleki jest od mężczyzny z okładki, którego zachowanie pozostawia wiele do życzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria faktycznie może być ciekawym prezentem, czytając ją angażujemy się, ale i też ulegamy romantycznemu nastrojowi. :)

      Usuń
  22. Mam już drugi tom, jeszcze tylko muszę skompletować serię o pierwszy i trzeci i zabieram się za lekturę, bo bardzo jestem ciekawa tej historii! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemnego zaczytania w romantycznych nutach. :)

      Usuń