sobota, 19 grudnia 2015
OKOWY ZMYSŁÓW Bruno Wioska 127/2015
"Sen jest uwolnieniem ducha od gwałtu natury zewnętrznej, jest uwolnieniem duszy z okowów umysłu."
Rzym wywarł na mnie niesamowite wrażenie, zakochałam się w nim od pierwszego spotkania. Później, wielokrotnie go odwiedzałam i za każdym razem coraz mocniej przywiązywałam się. Spacerowałam ulicami, odwiedzałam muzea, kawiarnie, chłonęłam niepowtarzalny klimat, kolory i dźwięki towarzyszące tej metropolii. Zaglądałam do miejsc rzadko odwiedzanych przez turystów, napawałam się tym nieznanym z podróżniczych folderów obrazem miasta i jego mieszkańców. Cofałam się w historii wyobrażając sobie jak ówczesność determinowała życie ludzi. Właśnie poprzez mnogość materialnych śladów historii Rzym w magiczny sposób pobudza nasze zmysły i nakłania do intelektualnych podróży.
"Okowy zmysłów" zainspirowały mnie do kolejnej niezwykłej wycieczki po tym mieście. Z ogromną przyjemnością zaczytałam się w przedstawionej w niej opowieści. Niezwykły mistyczny klimat prowadził mnie po wspaniałych starożytnych i średniowiecznych zabytkach Rzymu. Razem z głównym bohaterem uległam pozazmysłowej atmosferze miasta. Kordian, student ASP, z wielkim zainteresowaniem podziwia architekturę miasta, jednocześnie doświadcza nieziemskich zjawisk. Rzeczywistość przenika do fikcji, teraźniejszość miesza się z przeszłością, a czas swobodnie przekracza wszelkie wymiary. Na oczach Kordiana otoczenie przeobraża się, zostaje wciągnięty w niezwykłe sytuacje, poznaje intrygujące osoby i dociera do zakamarków historii. Ma okazję przyjrzenia się zabytkowym budowlom z czasów ich wielkiej świetności, chłonie ducha poprzednich pokoleń.
Miraż snu i jawy, złudy i rzeczywistości, bardzo wyostrza i pobudza zmysły Kordiana. Wydaje mu się, że otrzymał oko czasu, do tego stopnia względnego i relatywnego, że właściwie nie istnieje. Student zrzuca krępujące go kajdany umysłu i poddaje się sile snu, przerastającego wielokrotnie zmysły. Mnóstwo iluzji, ale jednocześnie jakże mocno nasyconych ścisłymi faktami historycznymi. Gdzie kończy się rzeczywistość, a gdzie zaczynają się wspomnienia? Jak można poruszać się w kilku płaszczyznach czasowych? Czy historia zakodowana jest w podświadomości, w jaki sposób może ona przetrwać? Jak się dziedziczy duszę? Czym ludzie sprzed dwóch tysięcy lat różnią się od nas? Co zmieniło się w mentalności kolejnych pokoleń?
Czytelnik świetnie odnajduje się w tej dynamicznej akcji, pełnej nieoczekiwanych zwrotów, nieprawdopodobnych wydarzeń, nieuchwytnych postaci. Trzymamy klucz do drzwi przeszłości będąc mocno związanym z teraźniejszością. Zostajemy skłonieni do głębszych refleksji na temat przenikania się obu światów, ich równoległego istnienia. Uderza niesamowite zrozumienie i szacunek do tego co minęło, ale również wrażliwość na bieżące wydarzenia. Fakty i przypuszczenia zespalają się w ciekawą całość. Zaprzyjaźniłam się z książką, nawiązała do moich zainteresowań starożytną historią i kulturą rzymską, przemyśleniami ocierającymi się o mistycyzm i parapsychologię. Przywołała ciekawe i intrygujące wspomnienia z włoskich podróży, nakłoniła do magicznego spojrzenia na Rzym, jego mieszkańców, właśnie bez okowów zmysłów.
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura piękna
Data premiery: 17.07.2015.
piątek, 18 grudnia 2015
ZŁAMANE PIÓRO Małgorzata Maria Borochowska 126/2015
"Uciekłaś ze swojego świata w marzenia, korygując nimi rzeczywistość."
Rzadko zdarza mi się, że biorąc książkę do ręki i czytając pierwsze strony, wewnętrznie czuję, że to wyśmienita lektura, powieść napisana specjalnie dla mnie, bo tak mocno nawiązuje się nić porozumienia między słowami podanymi przez autorkę a moim ich odbiorem, postrzeganiem i interpretacją. Niezwykle malowniczy i przekonywujący język narracji, wciągająca fabuła, zmysłowa mieszanka magii, baśni i romantycznego wątku, wszystko to wzbudzało we mnie nieodparte pragnienie zaczytywania się w tej powieści. W naturalny sposób całkowicie pochłaniała moją czytelniczą uwagę, silnie działała na zmysły i wyobraźnię.
Autorka wprowadziła do powieści główne postaci o różnych biegunowo osobowościach i sposobach postrzegania rzeczywistości. Idealne zrównoważenie przeciwstawności, podszyte sporą dawką przenikliwych tekstów i dobrego humoru. Pierwszorzędna kreacja portretów psychologicznych bohaterów. Poznajemy Jacoba Stuarta, znanego i bardzo cenionego architekta, człowieka mocno stąpającego po ziemi, bezpośredniego, odważnego i zdeterminowanego, aby zrealizować własne marzenia. Mężczyzna spełniony zawodowo, dojrzały, odpowiedzialny i poważnie podchodzący do życia. Śmiało kreuje własną rzeczywistość, nie unika wyzwań, odważnie stawia czoło wszelkim przeciwnościom losu.
I Emily Crewe, nieszczęśliwa artystyczna dusza, myślicielka, izolującą się od ludzi, unikającą wchodzenia w głębsze relacje. Dwudziestopięcioletnia dziewczyna czuje się przytłoczona bolesną przeszłością, ma wrażenie, że całkowicie nasiąkła cudzymi emocjami i chorymi ambicjami, zdecydowanie za mało otrzymała od innych. Podejmuje pierwszą tak poważną samodzielną decyzję i postanawia walczyć o siebie, prawo do życia według własnych zasad. Ucieka od rodziny, miasta, poprzednich zajęć, łamie misterny plan ułożony dla niej przez innych i zaszywa się na wsi, gdzie pragnie w spokoju i zadumie rozliczyć się z traumatyczną przeszłością, zmierzyć ze strachem, lękami i fobiami. Chce poczuć jak to jest żyć z entuzjazmem, pasją, radością z każdego dnia, poznać i zaakceptować samą siebie, znaleźć swoje miejsce, swój świat. Czy uda się jej udomowić w nowym świecie?
Z kart książki wybija się niesamowita wrażliwość, wychwytywanie najdrobniejszych szczegółów i niuansów z emocjonalnego życia człowieka, kwintesencji jego tożsamości, samookreślenia, istoty realizacji marzeń, oddaniu pasjom, spełnienia, pielęgnowaniu przyjaźni i zdobywaniu miłości, a nade wszystko odnalezieniu swojej prawdziwości i funkcji w otaczającym nas świecie. Książka, która nakłania do wielu intelektualnych wycieczek. Jak bardzo ścigamy się z własnym cieniem, poczuciem winy i bezsilności? Jaki sens ma zasada wszystko albo nic, nieakceptowanie własnych ograniczeń, dążenie do nieosiągalnego ideału i perfekcji? Co jest istotą przebaczenia? Czy na miłość i podziw trzeba zasłużyć? Jak mocno jesteśmy zdeterminowani do walki o drugiego człowieka? Czy skazywanie się na samotność ustrzeże nas przed cierpieniem? A prawo wolności i wyboru, czym dla nas są te wartości, jak wyrażają się w codziennym życiu?

6/6 - rozkosz czytania
literatura piękna
Data premiery: 11.07.2012.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce. :)
niedziela, 13 grudnia 2015
ZAGADKA SARY TELL Kristina Ohlsson 125/2015
"...ważne zmiany dokonują się w błyskawicznym tempie. Życie potrafi zmienić bieg w ciągu jednej nocy albo nawet jednej sekundy."
Już sam początek książki zapowiada jazdę bez trzymanki. Mocne wejście, które niezmiernie zaciekawia i powoduje szybkie przerzucanie stron, aby natychmiast dowiedzieć się co nas czeka dalej. Sara Tell, opiekunka do dzieci zabiła pięć osób, tuż przed procesem popełniła samobójstwo, a w niewyjaśnionych okolicznościach zaginął jej syn. Bobby, jest przekonany o niewinności siostry i za wszelką cenę próbuje oczyścić kobietę z postawionych jej zarzutów. W tym celu wynajmuje młodego i ambitnego adwokata Martina Bennera, który wprost marzy o obronie kogoś takiego jak Sara. I w tym momencie rozpoczyna się niesamowicie intrygujący i trzymający w napięciu kryminał, w którym motywy psychologiczne nadają rytm, prawda gra melodię fałszu, a fałsz staje się prawdą.
Benner natychmiast przekonuje się, że sprawa seryjnej morderczyni nie będzie nawet w najmniejszym stopniu łatwa do rozwiązania, ale za wszelką cenę pragnie pomóc Sarze w pośmiertnym uniewinnieniu i odzyskaniu dobrego imienia. Sprawa Sary staje się jego priorytetem, pochłania go całkowicie, jednak nie wie jeszcze jakie pociągnie ona za sobą konsekwencje i jak bardzo zmieni się jego dotychczasowe życie. Z jednej strony wyjaśnienie morderstw przyciąga go jakąś magnetyczną siłą, a z drugiej ukazuje wyjątkowo mroczne tajemnice i zagadki. Przygotujcie się na bardzo dynamiczne tempo, a jeśli myślicie, że będziecie robić przerwy w czasie jej czytania, od razu wyprowadzam Was z tego mylnego wyobrażenia.
Pojawia się mnóstwo pytań i niewiadomych, intryga intensywnie zagęszcza się, następują niespodziewane zwroty akcji, uczucie niebezpieczeństwa silnie daje o sobie znać. Sprzeczne informacje często wprowadzają w błąd i bardzo trudno jest je zweryfikować. Nic już nie wydaje się prawdziwe, w zasadzie nikomu nie można zaufać. Muszę przyznać, że z wielką niecierpliwością wyczekiwać będę drugiego tomu tego cyklu. Fantastycznie spędziłam czas z tą książką, wiele razy zostałam zaskoczona obrotem spraw. Koniecznie sięgnijcie po "Zagadkę Sary Tell", niezwykle trudno ją rozwiązać, to prawdziwe kryminalne wyzwanie, wzbogacone elementami thrillera i sensacji.
5.5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał
Data premiery: 05.11.2015.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)
W OBJĘCIACH GWIAZD Oliwia Tybulewicz 124/2015
"Szkoda czasu na zamartwianie się rzeczami, których nie da się zmienić. To te, z którymi można coś zrobić, są warte uwagi."
Oliwia Tybulewicz stworzyła niezwykły fantastyczny świat, mocno przekonywujący, ze świetnie wykreowanymi postaciami, ciekawymi opisami zdarzeń i bardzo sympatycznym klimatem. Z wielką ciekawością podróżowałam w objęciach gwiazd na statku kosmicznym do planety Gemina. Wspólnie z główną bohaterką, młodziutką Rosalitą, czytelnik ochoczo odkrywa tajemnicze fakty z przeszłości, z zapałem śledzi przygody nastolatki, próby odnalezienia własnej ścieżki życia, przeżywa pierwsze miłosne zauroczenia. Zmierza się z wyzwaniami pojawiającymi się po dotarciu do celu podróży. Cztery Republiki - Złota, Futura, Terra, Gwiezdna, i ona jedna - planeta Gemini.
Przeludnienie na Ziemi zmusza ludzi do wyprawy w nieznany kosmos, mijają pokolenia zanim podróżnicy docierają do nowej planety. Niewiele już pozostało wiedzy na temat życia na Ziemi, a jedynie jej skrawki. Dokąd zaprowadzą ich dalsze wyzwania? Czy ludzie będę potrafili stworzyć przyjazny dla siebie świat? Jak bardzo urodzeni już na statku kosmicznym obywatele nowej społeczności różnią się od mieszkańców Ziemi? Co jest pomostem łączącym obie społeczności? W jakim stopniu zmieniła się mentalność podróżników? Czy nadal potrafią marzyć, wierzyć we własne możliwości, kochać, przyjaźnić się, albo kłamać, zdradzać, walczyć ze sobą? A co z tolerancją i rasowymi uprzedzeniami?
Książka trzyma w napięciu od początku do końca, wszystkie wątki zgrabnie zazębiają się, podsycając naszą czytelniczą uwagę. Powieść zabawna, z naturalnym humorem, romantyczny tonem, tajemniczym klimatem. Zaskakuje, intryguje, ale też wypełnia nas nadzieją na lepsze jutro dla ludzkości. Niesamowicie ciepła, optymistyczna i pełna pozytywnych myśli opowieść. Czyta się ją wyjątkowo przyjemnie i lekko, z entuzjazmem przewracamy kolejne strony. Delikatnie skłania czytelnika do refleksji. Zachęcam do tej podróży w objęciach gwiazd, autorka zaprezentowała nam niezwykły świat. Która z gwiazd okaże się Waszą? :)
5/6 - koniecznie przeczytaj
fantastyka
Data premiery: 22.10.2015.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Lucky. :)
DOPÓKI NIE ZGASNĄ GWIAZDY Piotr Patykiewicz 123/2015
DOPÓKI NIE ZGASNĄ GWIAZDY tom 1
"Dopóki trwała wśród ludzi żywa pamięć o Upadku, prawda była własnością wszystkich. Nikt nie mógł jej zamazać. Ale z czasem rzetelną wiedzę skaziły legendy, przesądy i zwyczajne łgarstwa."
Spodobała mi się ta książka, napisana lekkim, wciągającym stylem, ze świeżym powiewem fantastyki. Odkryłam świat opleciony śladami katastrofy, która dotknęła ludzkość trzysta lat wcześniej. Świetnie odnalazłam się w tej surowej krainie z wszechobecnym mrozem, śniegiem, lodem, burzami, ale również z ludzkimi obawami, strachem, lękiem, przerażeniem, a nawet śmiercią. Nieco mistyczny klimat książki doskonale scala wszystkie jej elementy. Powieść nieszablonowa, z obiecującym potencjałem na kontynuację, do którego zajrzę z ogromną przyjemnością.
Postać szesnastoletniego Kacpra wnosi mnóstwo ciepła, wiary, optymizmu i nadziei do powieści. Główny bohater dorasta w atmosferze nieustannej walki o przetrwanie, wyrusza we własną podróż życia i przeżywa wiele niezwykłych przygód. Zmierza się z otaczającą go nieznaną rzeczywistością. Czuje coraz większy respekt wobec arktycznego świata, zdobywa nowe umiejętności i doświadczenia, poznaje ciekawych ludzi. Próbuje zrozumieć istotę przerażających świetlnych zjawisk. Właśnie tacy jak on, "młodzi chłopcy, pozbawieni szkoły, pogardzani i wyklęci" stają się nadzieją dla ludzkości. Bardzo polubiłam również Stacha, brata Kacpra, jego spojrzenie na świat, poszukiwanie własnej ścieżki szczęścia i podejmowane odważne działania. Książka z pewnością spodoba się młodym czytelnikom fantastyki.
Wędrówka uświadamia Kacprowi, jak bardzo od wielkiej katastrofy ludzkość zmieniła swoje spojrzenie na nią i jaką metamorfozę przeszedł świat. Tylko nieliczni ludzie zdołali przetrwać, ale ich kolejne pokolenia, nie zachowały prawdy o poprzednim świecie na Ziemi. Narodziło się mnóstwo zakłamań, fałszu, nadinterpretacji, niezrozumienia, nieprawdopodobnych opowieści, mitów i legend. Ratunkiem wydaje się być wiedza zawarta w nielicznie ocalałych książkach. Ale czy faktycznie tak jest? A może coś innego ocali ludzkość od zapomnienia? Na ile silnie i skutecznie ludzie zawalczą o swoją przyszłość? Książkę czyta się bardzo dobrze, warto po nią sięgnąć, zapewnia kilka godzin znakomitej czytelniczej podróży.
4.5/6 - koniecznie przeczytaj
fantastyka
Data premiery: 03.06.2015.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN. :)
BAZAR ZŁYCH SNÓW Stephen King 122/2015
W "Bazarze złych snów" otrzymujemy zbiór dwudziestu różnorodnych opowiadań mistrza. Wiele z nich zainspirowanych zostało życiowymi doświadczeniami autora. Kilka z nich wypełnia groza i przerażenie, inne skłaniają nas do mrocznych refleksji, większość z nich ma charakter obyczajowy. King pozostawia nas w niepewności i niedomówieniu, zachwycamy się naturalną plastycznością opisów, często sami musimy sobie dopowiedzieć zakończenie. A kiedy indziej, mamy niezwykle prosty i bezpośredni styl, uderza realizm sytuacji, całkowicie zaskakujący finisz. Wyobraźnia czytelnika pracuje na pełnych obrotach, odkrywamy głęboko skrywane lęki i obawy, emocjonalnie odnosimy się do opisywanych historii.
Biorąc książkę do ręki zaglądamy w ciemny i mroczny świat, często złowrogi i niebezpieczny, trudny do ogarnięcia ludzkim umysłem, pełen nieoczekiwanych zwrotów akcji, makabrycznych scen i charakterystycznego dla tego autora sposobu budowania napięcia, przenikają nas dreszcze. Stykamy się z nadprzyrodzonymi mocami, ożywionymi przedmiotami, dylematami moralnymi, tragicznymi konsekwencjami podejmowanych decyzji, siłą ludzkich wad i ułomności, chorobą umysłową. I jeszcze ta gra pozorów, śledząc fabułę wczuwamy się w łagodny i spokojny klimat, aby za chwilę zostać bardzo brutalnie wciągniętym w przerażające wydarzenia. Ochoczo dajemy się wodzić podczas tej psychologicznej zabawy. King podsuwa pewne pomysły, zagadnienia, a jednocześnie ich przypuszczalne rozwiązania, a następnie niespodziewanie odwraca wszystko do góry nogami.
Opowiadania potwierdzają słowa autora, że "humor i horror to bracia syjamscy". Świetnie bawimy się przy nich, czarny humor, groteska, powodują, że chętnie przewracamy stronę za stroną. Oczywiście, jedne opowiadania bardziej do nas przemówią, inne mniej. Spodobały mi się zwłaszcza "Nekrologi", "Zielony bożek cierpienia", Wydma", "Ur" i "130. kilometr", bardzo reprezentacyjne dla całej twórczości mistrza horroru. Lubię je właśnie ze względu na ten własny styl Kinga, klarowność, lakoniczność lub plastyczność opisów. Autor powoduje, że podczas czytania mam wrażenie jakby świat wykreowany wdzierał się do realnego, albo że pochłania mnie alternatywna rzeczywistość. Wam oczywiście, mogą przypaść do gustu zupełnie inne opowiadania, bo w tej książce każdy znajdzie coś dla siebie do inspirujących czytelniczych wędrówek.
King uświadamia, że zło zaczyna się od małej iskry, która stopniowo przenika przez wszystkie elementy życia bohaterów, niszcząc je i doprowadzając do tragedii. Jak często opanowuje człowieka znieczulica i wściekłość, w co mogą się przeobrazić? Czy znając tragiczną przyszłość moglibyśmy się od niej uwolnić, jakim kosztem? A gdybyśmy mogli powtórzyć swoje życie, czy ustrzeglibyśmy się popełnionych wcześniej błędów? Jak niewiele potrzeba, aby nasze życie skończyło się? I czy istnieje życie po życiu? "Bazar złych snów", to kiermasz historii, krótkie formy literackie, ale zapewniające wielką intensywność czytelniczych wrażeń. Do każdej z nich autor napisał objaśniający wstęp. Zapoznawałam się z nim, ale dopiero po przeczytaniu opowiadania, dzięki temu miałam okazję do kolejnej świetnej zabawy z interpretacją tekstów Kinga. :)
4.5/6 - warto przeczytać
literatura grozy
Data premiery: 05.11.2015.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









