piątek, 18 grudnia 2015

ZŁAMANE PIÓRO Małgorzata Maria Borochowska 126/2015


"Uciekłaś ze swojego świata w marzenia, korygując nimi rzeczywistość."

Rzadko zdarza mi się, że biorąc książkę do ręki i czytając pierwsze strony, wewnętrznie czuję, że to wyśmienita lektura, powieść napisana specjalnie dla mnie, bo tak mocno nawiązuje się nić porozumienia między słowami podanymi przez autorkę a moim ich odbiorem, postrzeganiem i interpretacją. Niezwykle malowniczy i przekonywujący język narracji, wciągająca fabuła, zmysłowa mieszanka magii, baśni i romantycznego wątku, wszystko to wzbudzało we mnie nieodparte pragnienie zaczytywania się w tej powieści. W naturalny sposób całkowicie pochłaniała moją czytelniczą uwagę, silnie działała na zmysły i wyobraźnię.

Autorka wprowadziła do powieści główne postaci o różnych biegunowo osobowościach i sposobach postrzegania rzeczywistości. Idealne zrównoważenie przeciwstawności, podszyte sporą dawką przenikliwych tekstów i dobrego humoru. Pierwszorzędna kreacja portretów psychologicznych bohaterów. Poznajemy Jacoba Stuarta, znanego i bardzo cenionego architekta, człowieka mocno stąpającego po ziemi, bezpośredniego, odważnego i zdeterminowanego, aby zrealizować własne marzenia. Mężczyzna spełniony zawodowo, dojrzały, odpowiedzialny i poważnie podchodzący do życia. Śmiało kreuje własną rzeczywistość, nie unika wyzwań, odważnie stawia czoło wszelkim przeciwnościom losu.

I Emily Crewe, nieszczęśliwa artystyczna dusza, myślicielka, izolującą się od ludzi, unikającą wchodzenia w głębsze relacje. Dwudziestopięcioletnia dziewczyna czuje się przytłoczona bolesną przeszłością, ma wrażenie, że całkowicie nasiąkła cudzymi emocjami i chorymi ambicjami, zdecydowanie za mało otrzymała od innych. Podejmuje pierwszą tak poważną samodzielną decyzję i postanawia walczyć o siebie, prawo do życia według własnych zasad. Ucieka od rodziny, miasta, poprzednich zajęć, łamie misterny plan ułożony dla niej przez innych i zaszywa się na wsi, gdzie pragnie w spokoju i zadumie rozliczyć się z traumatyczną przeszłością, zmierzyć ze strachem, lękami i fobiami. Chce poczuć jak to jest żyć z entuzjazmem, pasją, radością z każdego dnia, poznać i zaakceptować samą siebie, znaleźć swoje miejsce, swój świat. Czy uda się jej udomowić w nowym świecie?

Z kart książki wybija się niesamowita wrażliwość, wychwytywanie najdrobniejszych szczegółów i niuansów z emocjonalnego życia człowieka, kwintesencji jego tożsamości, samookreślenia, istoty realizacji marzeń, oddaniu pasjom, spełnienia, pielęgnowaniu przyjaźni i zdobywaniu miłości, a nade wszystko odnalezieniu swojej prawdziwości i funkcji w otaczającym nas świecie. Książka, która nakłania do wielu intelektualnych wycieczek. Jak bardzo ścigamy się z własnym cieniem, poczuciem winy i bezsilności? Jaki sens ma zasada wszystko albo nic, nieakceptowanie własnych ograniczeń, dążenie do nieosiągalnego ideału i perfekcji? Co jest istotą przebaczenia? Czy na miłość i podziw trzeba zasłużyć? Jak mocno jesteśmy zdeterminowani do walki o drugiego człowieka? Czy skazywanie się na samotność ustrzeże nas przed cierpieniem? A prawo wolności i wyboru, czym dla nas są te wartości, jak wyrażają się w codziennym życiu? 

6/6 - rozkosz czytania
literatura piękna

Data premiery: 11.07.2012.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce. :)

10 komentarzy:

  1. Bardzo fajny post :D

    http://kubatrenuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A książka niezwykła, do pięknego zaczytania. :)

      Usuń
  2. Bardzo mnie zaciekawił Twój opis tej książki, z przyjemnością sięgnę po nią w Święta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, książka w pełni zasługuje na zaprzyjaźnienie się z nią. :) Sympatycznego czytania. :)

      Usuń
  3. Uwielbiam książki, które dosłownie czytają się same, niestety nie zdarza się to często :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda, aby była ta pełna satysfakcja z czytania książki, musi nawiązać się pewna nić porozumienia między słowem autora a światem i oczekiwaniami czytelnika. W tej powieści odnalazłam to. :)

      Usuń
  4. Po Twojej recenzji trudno odmówić sobie lekturę takiego dzieła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odmawianie niewskazane. :) Bardzo, ale to bardzo ciekawa książka. Tym bardziej, że mam młodą artystyczną duszę w domu. :)

      Usuń
  5. To już druga, tak mocno zachęcająca mnie, opinia "Złamanego pióra". Z przyjemnością udaję się w podobne wyprawy - "intelektualne wycieczki", podczas których "ścigamy się" sami ze sobą. Chciałabym i to bardzo wybrać się w tę podróż i nie przegapić żadnego z drogowskazów, rozstawionych po drodze, by dobrze odczytać odpowiedzi na ważne pytania. Doceniam zawsze tę przestrzeń pozostawioną dla czytelnika, dla jego własnej interpretacji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka bardzo wpasowała się w moje czytelnicze potrzeby i preferencje, bardzo pozytywnie zaskakiwała, poczułam taki świeży powiew literatury. :) Pragnęłabym częściej trafiać na tak dobrze przemyślane i zaproponowane czytelnikowi publikacje. :)

      Usuń