sobota, 1 grudnia 2018

PUŁAPKA Lilja Sigurdardóttir

REYKJAVIK NOIR tom 1

"To jasne, że utknęła w pułapce, spętana bardziej niż kiedykolwiek przedtem; czuła się jak ryba złapana w sieć i walcząca o życie, a z każdym ruchem wikłająca się jeszcze bardziej."

Jak na thriller, to mało napięcia i niepewności, intryga mogłaby mieć więcej głębi, dość szybko rozszyfrowujemy, o co w tym wszystkim chodzi. Długo miałam wrażenie, że czytam powieść obyczajową, i jeśliby tak kwalifikować książkę, to spotkałaby się z lepszą oceną, gdyż interesująco nakreślono dylematy stawiane przed główną bohaterką. Kluczowa postać ciekawie nakreślona, choć nie zdobyła w pełni mojej sympatii, może dlatego, że nie byłam w stanie zrozumieć do końca motywów jej postępowania, jakby zaprzeczała sama sobie, z jednej strony walka o odzyskanie dziecka, a z drugiej wystawianie się na wielkie ryzyko. Wpadła w pułapkę niejako na własne życzenie, bez zastanowienia poddała się wpływom innych, bezmyślnie ładowała w kłopoty nie szacując odpowiednio szans zwycięstwa. I nie usprawiedliwia jej huśtawka emocjonalna, której została poddana. Mimo zastrzeżeń książkę czyta się szybko, zaś narracja sprawia przyjemne wrażenie. To propozycja na niezobowiązujący reset po ciężkim dniu, niewymagająca wielkiego zaangażowania, średnio porywająca, ale relaksująca.

Sonja stara się po trudnym rozwodzie ustabilizować życie swoje i dziesięcioletniego syna będącego pod prawną opieką męża. Kobieta przyparta do muru daje się złapać w sidła przestępczej działalności. Przemycając kokainę zarabia na utrzymanie i zdobycie rezerwy finansowej pozwalającej w przyszłości na realizację ryzykownego planu odzyskania wolności od ciemnej przeszłości. Wydaje się, że jej działalność cechuje perfekcjonizm, a także bezkarność ze strony organów państwowych, ale niebezpieczeństwo, na które się naraża nie jest małe, zaś zagrożenie ze strony szefów stale się powiększa, podobnie jak intensyfikują się pogróżki. A do tego, ktoś uważnie śledzi każdy ruch kobiety, poddaje szczegółowej analizie jej sposób działania. To tylko kwestia czasu, kiedy ten ktoś ujawni się i powoła na osobliwe prawa. Pierwszy tom serii, w ciekawej islandzkiej odsłonie, pewnie skuszę się na drugi, zwłaszcza że zakończenie zwiastuje zagadkową kontynuację, liczyć będę jednak na mroczniejsze i bardziej niepokojące uderzenia.

3.5/6 - w wolnym czasie
thriller, 296 stron, premiera 19.09.2018 (2015), tłumaczenie Jacek Godek
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

33 komentarze:

  1. Trochę fabuła kojarzy mi się z cyklem kocham Paryż, kocham Nowy York ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fabuła jak na thriller zapowiada się bardzo ciekawie, ale z tego co piszesz słaba realizacja pomysłu.

    OdpowiedzUsuń
  3. zapowiada sie ciekawie, jak przeczyam swoje zapasy to siegne i po ta ksiazke

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak napisałaś że książka na wolny czas, to jeszcze daleka droga...fabuła wydaje się ciekawa, ale nie jestem do końca przekonana czy to do mnie. Ale z czystej ciekawości chętnie przeczytam :)

    Pozdrawiam Kinga

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ocenia się po okładce, wiem wiem... ale ta jest po prostu genialna !

    OdpowiedzUsuń
  6. Wzbudziłaś moje zainteresowanie, pomimo swoich wątpliwości :). Książkę będę miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda że książka nie została dobrze sklasyfikowana, bo to budziło niepotrzebną nadzieję

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba nie do końca dla mnie ;) Za to uwielbiam Twój styl recenzowania ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewno po nią nie sięgnę, mam za mało czasu, żeby czytać takie książki :) Trochę szkoda, że totalnie nie przypomina thrillera, bo fanów gatunków mogło to do niej przyciągnąć, a tu takie rozczarowanie.

    OdpowiedzUsuń
  10. kurcze, jestem nieco rozczarowana tą pozycją :( miałam co do niej inne wyobrażenie. Ale dzięki Twojej recenzji, wiem że mogę sobie ją odpuścić - dziękuję więc za to :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Totalnie nie mój gatunek, także sobie odpuszczę. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam takie tajemnicze książki.

    OdpowiedzUsuń
  13. o jej recenzja strasznie mnie zaciekawiła :) mam nadzieję że przez Święta uda się przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś czytałam jednak doszłam tylko do połowy

    OdpowiedzUsuń
  15. Tym razem nie do końca dla mnie. Ciekawie napisana recenzja, ale nie wciągnęłaby mnie ta pozycja i dodatkowo brak czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba też irytowałyby mnie niezbyt mądre zachowania głównej bohaterki - i obawiam się, że byśmy się nie polubiły ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Islandzkie tło brzmi zachęcająco, ale intryga mnie jakoś nie porywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba tematyka tej książki aż tak mnie nie pociąga by sięgnąć po nią. Niestety nie tym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam wrażenie, że teraz coraz więcej thrillerów jest właśnie takich — mało thrillerowate, z zagadkami prostymi do rozwikłania, stosunkowo lekkie. Mimo wszystko, jeśli będę miała okazję, to chętnie przeczytam tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię takie serie i mimo średniej oceny, na pewno bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  21. Raczej bym się nie polubiła z główną boharterką

    OdpowiedzUsuń
  22. Sam pomysł zapowiadał się ciekawie, szkoda że jego rozwinięcie okazało się słabe :-(

    OdpowiedzUsuń
  23. Wydaje mi się, że sporo dobrych powieści obyczajowych ze względu na marketing jest kwalifikowane jako thriller lub kryminał. Zupełnie niepotrzebnie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Niby fabuła ok ale jednak coś nie gra mi do końca.. cóż czas pokaże czy po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  25. Och, Islandia, moja miłość ;) Z całą pewnością sięgnę po tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dobrze, że jest kolejna część, bo pozostawia wiele do życzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mimo niskiej Twojej oceny - książka zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. A cytat z początku tak dobrze wróżył ;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Cały czas wprowadza mnie ta książka w wahanie. Myślę, że nie ma sensu czytać, jeśli czekają sterty takich, na które patrzymy z utęsknieniem. Dzięki Twojej rzeczowej recenzji wie, że majaczące na granicy prawa życie Soni będzie równie ciekawe w wolniejszym nieco czasie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ogólnie opisałaś ją zachęcająco, ale sama końcowa ocena nie powala, więc sama nie wiem...

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń