wtorek, 20 czerwca 2017

MĘŻCZYZNA NA DNIE Iva Procházková

MARIÁN HOLINA tom 1

"Nie można dać się szantażować przeszłości. Wspomnienia prawie zawsze są troską. Retuszują rzeczywistość, zalewają duszę sentymentami. Osłabiają wolę."

Bardzo się cieszę, że trafiłam na tę powieść kryminalną, sympatycznie spędziłam z nią czas. Teraz mam inspirację do poszukiwania kolejnych książek autorki. Odpowiadał mi ciekawy pomysł na fabułę i atrakcyjnie odmalowany klimat czeskiej zagadki detektywistycznej. Podobał mi się styl angażowania czytelnika w fabułę, rozpoczęcie od mrocznego mocnego uderzenia, które z powodzeniem mogłoby otwierać także thriller, a później zmiana zestawu postaci, koncentrowanie uwagi na innych intrygujących wydarzeniach, a jedynie gdzieś w tle nawiązywanie do epizodu inicjującego przygodę czytelniczą. Z zapałem zastanawiamy się, jak powiązać wszystkie aspekty sprawy, w którym kierunku udać się z przypuszczeniami i domysłami, dokąd zaprowadzi nas śledztwo.

Iva Procházková postawiła na prowadzenie ambitnej i wielowątkowej gry z odbiorcą, tylko pozornie otrzymujemy zestaw potwierdzonych informacji. Wydają się one już ustawiać śledztwo na odpowiedniej ścieżce, jednak to jedynie wybrane odgórne założenia, szersza perspektywa, dość łatwa do identyfikacji i rozszyfrowania. W miarę zagłębiania się w powieść okazuje się, że faktycznie przysłowiowo diabeł tkwi w szczegółach, trudno wyłapać istotne dla rozszyfrowania zagadki detale, odpowiednio połączyć w logiczną całość, aby ostatecznie odgadnąć tożsamość mordercy. Przyznam, że bardzo długo dałam się zwodzić i mamić mylnymi wskazówkami, podążałam oszukańczymi tropami, a kryminalny rebus rozwikłałam tuż przed jego potwierdzeniem przez autorkę. Takie lektury cieszą, bo wciągają, nakłaniają do świetnej zabawy i pokazują, że pomimo wielu przeczytanych kryminałów wciąż można czytelników czymś zaskoczyć.

Z zadowoleniem przyjęłam, że głównego bohatera, niemal pięćdziesięcioletniego Mariána Holinę, sportretowano jako zwykłego policjanta, bez nadzwyczajnych umiejętności, choć obdarzonego sporym doświadczeniem i wyjątkową intuicją. Bez pogrążania go w alkoholizmie, ponurej i bolesnej przeszłości, która wpływałaby w znaczący sposób na jego zachowanie i postawę, lub prowadziła do wypalenia zawodowego. Choć pewien dramatyczny akcent pojawił się, jednakże podano go z odpowiednim umiarkowaniem. A mimo wszystko, kluczowa postać przekonuje, akceptujemy z uśmiechem jej drobne wady, choćby słabość do knedli i rogalików, udziela się nam jej poczucie humoru w relacjach z przełożonym, wyrozumiałość wobec przydzielonego jej niedoświadczonego współpracownika i zdrowy dystans do zachowania proporcji między życiem zawodowym a prywatnym, wprawdzie to ostatnie zaczyna się już nieco komplikować.

Podinspektor Holina, wraz ze swoim zespołem z wydziału zabójstw, mierzy się z wyjaśnieniem zbrodni dokonanej na policjancie, którego ciało odnaleziono we wraku auta zatopionego w jeziorze. W miarę postępowania prac związanych ze śledztwem, pojawia się niemała pula podejrzanych, zadziwiających zależności, zaskakujących okoliczności. Nawet sposób zabójstwa kryje nader osobliwe tajemnice. I jeszcze eksperyment Holiny, pomysł wykorzystania astrologii w śledztwie, mogący pomóc w wyjaśnieniu problemu psychologicznego poprzedzającego zbrodnię. Bo w końcu czyż cechy charakteru nie warunkują niejednokrotnie nie tylko motywy, lecz także sposoby dokonania przestępstwa? Chętnie zapoznam się z kolejną odsłoną cyklu, licząc na równie satysfakcjonującą przygodę czytelniczą, intrygujący trzon kryminalny, wzbogacony wyrazistymi postaciami oraz refleksyjnymi odniesieniami do istoty kary i winy.

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 410 stron, premiera 24.05.2016, tłumaczenie Julia Różewicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Afera. :)

24 komentarze:

  1. Mnie niestety jakoś ta książka nie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  2. zachęcająca recenzja myśle, że w sam raz coś na wakacje żeby oderwać się od specjalistycznej literatury którą czytam na co dzień:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tą jako nieliczną z Tych co opisujesz omijam jak na razie. Choć nie powiemże nie sięgnę po nią nigdy. Ale mmam pomysł na prezent dla szwagra na urodziny

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie zaskakujące zwroty akcji i niewyjaśnione okoliczności :) Zastanawiam się tylko, czy ta książka nie jest kolejną kalką swoich poprzedniczek - bo o inspektorach z zamiłowaniem do słodyczy powstało już całkiem sporo powieści kryminalnych ;) Ale skoro udało Ci się znaleźć w niej tyle intrygujących rzeczy - to czuję się zachęcona do lektury mimo wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czeski kryminał? Muszę sprawdzić, co z tego wyniknie, bo nie przypominam sobie czy kiedykolwiek czytałam opowieść o morderstwie napisaną przez czeskiego autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie ta książką wydaje się bardzo interesująca. Mam nadzieję, że kiedyś ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz że kryminał przeważnie kojarzy mi się z książką na wakacje? ;-) A tak książka jest tego potwierdzeniem - Mariana, intryga i knedle :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się wyśmienicie ale niestety może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czeski inspektor brzmi ciekawie,lubiący knedle :). Czesi kojarzą mi się z wesołym narodem. Jestem ciekawa kryminału w stylu czeskim.

    OdpowiedzUsuń
  10. Interesująco, chociaż chyba nie dla mnie ;) Może kiedyś, ale na razie mam tyle innych pozycji, które na pewno byłyby wyżej na liście do przeczytania niż ten tytuł :)

    Pozdrawiam!
    zaczytana-w-fantastyce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja siostra czytała i niestety nie porwała jej a wiele od niej oczekiwała

    OdpowiedzUsuń
  12. Tylko raz w życiu czytałam książkę czeskiego autora, ale byłam z niej zadowolona. Może skuszę się kolejny raz, tym bardziej, że polecasz.

    OdpowiedzUsuń
  13. Narzeczona czytała i jej się podobało :)I też by podobną ocenę dała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Intrygująca, refleksyjna, z wyrazistą kreacją bohaterów... Hmmm... Może kiedyś się skuszę na tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czeski kryminał? Zapowiada się ciekawie:) Przy najbliższej okazji poszukam tej książki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapowiada się fajnie, ale jakoś nie do końca zachęca do czytania. Mam mieszane uczucia.

    OdpowiedzUsuń
  17. W kryminałach chyba nieczęsto się zdarza, żeby akcja ruszała "z grubej rury". W tych, które do tej pory czytałam, rozwijała się stopniowo. Do tego główny bohater bez nadludzkich umiejętności, czy mrocznej przeszłości. No i przede wszystkim - czeski kryminał. Takiego połączenia z pewnością jeszcze nie poznałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaciekawiła mnie, więc będę się za nią rozglądała.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakoś nie zaiskrzyło i chyba jednak odpuszczę ten tytuł. ;/

    OdpowiedzUsuń
  20. Drugi raz dziś ta ksiazka do mnie puka, to chyba znak ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeżeli znajdę w bibliotece, na pewno sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czeskiego kryminału jeszcze nie czytałam, ale jak widać, warto to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń