poniedziałek, 26 czerwca 2017

SALOMON CREED Simon Toyne

SALOMON CREED tom 1

"Historia wypadków, które doprowadziły mnie do zdobycia fortuny i wzniesienia dzięki niej kościoła oraz miasta o nazwie Odkupienie, jest okrutna i tragiczna, lecz niepozbawiona boskiego pierwiastka."

Mocno tajemniczy główny bohater, z niezwykle trudną do ustalenia tożsamością, pochodzeniem, zamysłami i planami. Owiany gęstą zagadkową mgłą przeszłości, wymykający się regułom teraźniejszości i nieuchwytnym piętnem przyszłości. A jednak w znaczący sposób kształtujący rzeczywistość, zaprogramowany na niebezpieczną i niejednoznaczną misję, całkowicie oddany jej wypełnieniu, podążający za głosem intuicji i pradawnej mądrości. To właśnie niewyrazistość jego zamierzeń, świadome niedoprecyzowanie cech charakteru, niemożność przyporządkowania pod konkretny typ osobowości, w połączeniu z klimatem powieści nasączonym licznymi tajemnicami, niewiadomymi i niedomówieniami, powodują, że chętnie zagłębiamy w nietuzinkową fabułę.

Wiele się dzieje, sporo nagłych zwrotów akcji, sensacyjnych kierunków intrygującego scenariusza zdarzeń. Przy książce trudno się nudzić, w zasadzie pochłaniamy ją na raz, mamy wrażenie jakbyśmy oczami wyobraźni oglądali mocno rozrywkowy film. Nie jest to silnie podnoszący poziom adrenaliny thriller, ale pomysłowo i ciekawie napisana książka, opowieść z dreszczykiem, przy której można zrelaksować się, zabawić w snucie frapujących detektywistycznych domysłów i przypuszczeń, towarzyszyć kluczowej postaci w realizacji nietuzinkowego posłannictwa, a zatem na satysfakcjonujące popołudniowe zaczytanie. Jestem pod wrażeniem zgrabnego i błyskotliwego połączenia wszystkich wątków w finalnej odsłonie powieści. Pierwszy tom zapowiada ciekawą i wciągającą serię, zwłaszcza dla osób preferujących dynamiczne rytmy, kryminalne zagadki, spektakularne czyny bohaterów, intensywne nasycenie tajemnicami, odwołania do subtelnych nadprzyrodzonych mocy, lokalnych legend i niejednoznacznej walki dobra ze złem.

Miasto o zastanawiającej nazwie Odkupienie, powstałe pod koniec dziewiętnastego wieku, na południowych krańcach Arizony. Mieszkańcy z dużym szacunkiem odnoszą się do jego historii związanej z kopalnią miedzi, starannie pielęgnują pamięć o założycielu, przechowują relikwie i świadectwa wyjątkowości twórcy, także rzekomego skarbu. Zwłaszcza wielki kościół, zbudowany własnymi siłami miejscowej społeczności, na wyjątkowo niegościnnym pustynnym obszarze, napawa dumą, lokalnym patriotyzmem, kształtuje zbiorową tożsamość. Kiedy pewnego dnia na obrzeżach Odkupienia rozbija się samolot doprowadzając do szybko rozprzestrzeniającego się po wysuszonych trawach i krzewach pożaru, mieszkańcy uruchamiają wszystkie siły, aby ocalić ukochane miasto. Z płonącego wraku lotniczej maszyny wyłania się tajemnicza postać, Salomon Creed. Czyżby to był ocalały pasażer? Jak zdołał przetrwać katastrofę? Dlaczego wzbudza niepokój u miejscowego szeryfa i komendanta policji? Czym zaskakuje napotykanych na drodze ludzi? Dlaczego nic nie pamięta ze swojej przeszłości?

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller, 480 stron, premiera 14.06.2017, tłumaczenie Izabela Matuszewska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros. :)

36 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, bo to wciągająca przygoda czytelnicza. :)

      Usuń
  2. Zwroty akcji, szybkie tempo, sensacja-czyli znów coś dla Zwykłego Taty :) On lubi Albatrosowe publikacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem przekonana, że Zwykłemu Tacie się spodoba. :)

      Usuń
  3. Zdecydowanie coś co mogę polecić mojej żonie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po wstępie miałam nadzieję na fantastykę :D. Za kryminałami nie przepadam, ale fajnie napisana recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię Wydawnictwo albatros, oni mają ciekawe książki. Ta też zapowiada się super. Zresztą ma wysoką ocenę w Twoim odczuciu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobała mi się ta przygoda czytelnicza, zapowiada się dobra seria, chętnie będę wyczekiwać na drugi tom. :)

      Usuń
  6. Oj brakowało mi dobrego dreszczyku, który nie będzie skandynawskim thrillerem. Kolejna pozycja do listy wakacyjnych lektur :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie w pewien sposób też. :) Przyjemnego zaczytania. :)

      Usuń
  7. Nie słyszałam nigdy o tej książce ale myślę, ze może się na nią skuszę. Zobaczymy, wakacje sie zaczęły więc może będzie inaczej też z czasem. Pozdrawiam, i zapraszam do siebie: http://gosiaandbook.blogspot.com/2017/06/wywiad-z-mrswierzbicka.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta książka ma niezwykle intrygującą okładkę, słyszałam o niej wiele dobrego! Prędzej czy później pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Akcja? To coś dla mnie lubię jak się dużo dzieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również takie klimaty bardzo odpowiadają. :)

      Usuń
  10. Ciekawa propozycja - i podejrzewam, że niejeden raz podniosłaby mi ciśnienie ( w pozytywnym i pożądanym znaczeniu tych słów ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. :) Warto ją uwzględnić w planach czytelniczych. :)

      Usuń
  11. Widzę, że książka wciąga, intryguje i nie pozwala się odłożyć na półkę . Lubię pochłaniające historie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spora satysfakcja czytelnicza, bardzo mi się podobało. :)

      Usuń
  12. Zapowiada się bardzo ciekawie, przeczytałabym coś z taką nutką tajemniczości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawie została ona wkomponowana w fabułę, dobrze się w takiej konwencji odnalazłam. :)

      Usuń
  13. Jak ja już dawno nie czytałam powieści! Ostatnio królują u mnie "poradniki" - jak żyć, jak sprzątać, jak osiągnąć szczęście. Czas może wreszcie na coś z fabułą! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko sięgam po poradniki, ale zawsze można z nich wyciągnąć wiele wskazówek dla siebie, a to też rozwija. :)

      Usuń
  14. Nareszcie coś czemu mógłbym nie odmówić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cześć.

    Trochę smutne, że nie odpowiadasz na komentarze. Zdecydowanie zniechęca do wygłaszania opinii.

    Recenzja jest chaotyczna, jakbyś pomieszała akapity. Pierwszy pasowałby bardziej tuż po ostatnim. Teraz wygląda to tak: trochę o bohaterze, ogólnie o książce, potem o mieście i znowu o bohaterze.

    Niemniej opis jest bardzo zachęcający.

    Pozdrawiam serdecznie,
    graf zer0.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jaki Twój komentarz nie odpowiedziałam, że smutek Cię dopadł? ;) Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
    2. Mówiłem ogółem o komentarzach pod tym postem. Wcześniej nie widziałem odpowiedzi. ; )

      Usuń
    3. Daj znać, jak spodobała Ci się przygoda czytelnicza z tą książką, jeśli oczywiście po nią sięgniesz. :)

      Usuń
  16. Szybkie zwroty akcji, to mi się podoba! :) Klaudia J

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego mi właśnie w książkach teraz potrzeba, oderwania się z dreszczykiem od realnego świata. :)

      Usuń