wtorek, 12 września 2017

JA, PUSTELNIK Piotr Pustelnik, wysłuchał Piotr Trybalski

[PRZEDPREMIEROWO]

"To był koniec. Ściana nas pokonała. O dziwo, wcale mnie to nie zdołowało. Góra nas nie puściła, nie dała nam szansy, właściwie nie ma o czym mówić, stało się, i koniec. Tego nieudanego wejścia nie odebrałem jako osobistej porażki. Postanowiłem spróbować jeszcze raz."

Z zainteresowaniem zagłębiałam się w publikację, dostarczyła mi mnóstwo ciekawych informacji, niezwykłych przeżyć, które choć doświadczone przez kogoś innego, to jednak za pośrednictwem książki i mnie zaproponowały porywający udział. Wciągająco przedstawione wspomnienia, zaprezentowane w przemyślany sposób, we frapującym stylu, naprawdę trudno się od nich oderwać. Wędrówka wśród najwyższych gór, poddawanie się magnetyzmowi wierzchołków, zrozumienie wszechmocy natury, przezwyciężanie własnych słabości, docieranie do granic wytrzymałości człowieka, ale także nauczenie się współpracy ze strachem i lękiem, a nawet świadome oszukiwanie siebie, uwalnianie od ograniczających fobii, sukcesywne podążanie wytyczoną ścieżką samorealizacji.

Tematyka niezwykle fascynująca, zamiłowanie i pasja, które okazują się na tyle silne, że jest się skłonnym poświęcić dla nich wiele. Ale czy faktycznie to wielka pasja, a może ucieczka od codzienności, sposób na odseparowanie się od rodzinnych problemów? Czy też połączenie obu perspektyw? Czujemy szczerość w wypowiedziach, pokorę wobec tego, co przynosi los, potęga gór, ale i gorliwe pragnienie podejmowania niezwykłych przedsięwzięć. Wspaniale czyta się nie tylko o tym, co zakończyło się sukcesem, ale również o trudnych decyzjach, nieudanych i niezrealizowanych projektach, stanowiących cenne doświadczenie i nieodłączny składnik realizacji większego planu. To także rysy na psychice, poczucie niebezpieczeństwa, zagrożenia i bliskość powiewu śmierci. Głęboka świadomość swoich wad i zalet, ograniczeń i predyspozycji, umiejętność sięgnięcia po to, co daje siłę i wytrzymałość.

Nawet czytelnik nieobeznany z alpinizmem znakomicie odnajduje się w książce, wspomnienia spisane w przejrzysty i zrozumiały sposób. Nie tylko odbieramy porcje faktów i wyjaśnień odnoszących się do przebiegu zdobywania Korony Himalajów i Karakorum, różnorodnych kolorów i obliczy niezwykłych przygód, ale i mocno angażujemy się w ich poznawanie i przenikanie. Pomocne okazuje się przybliżenie kluczowych pojęć dla mniej wtajemniczonych miłośników najwyższych gór świata. Odpowiadał mi przyjęty styl narracji, przeplatanie wspomnień Piotra Pustelnika z wyjaśnieniami Piotra Trybalskiego, wyśmienicie to ze sobą współgrało. Autobiografia napisana pięknym i estetycznym stylem, przyjaznym dla czytelnika, mocno przykuwającym uwagę, ale zrównoważonym, wyważonym, nieepatującym bez potrzeby emocjami.

Atutem w podróży czytelniczej są również liczne zdjęcia, starannie dobrane, rozmieszczone we właściwych miejscach, dzięki czemu płynnie przemieszczamy się po kolejnych retrospekcjach. Czytamy tekst by za chwilę zerknąć na obraz uchwycony na fotografii, pomagający wyobraźni wszystko poukładać i uświadomić. Obserwujemy jak rodziła i rozwijała się niecodzienna pasja, dlaczego tak wiele wnosiła do życia, jak silnie oddziaływała na psychikę, w jakim stopniu pozwalała na poszukiwanie odpowiedzi na stawiane pytania. To też książka o istocie partnerstwa górskiego, wyjątkowym zaufaniu, umiejętności współpracy, szacunku wobec ludzkiego życia, potrafienia rezygnowania z własnych ambicji, aby uratować kogoś podczas himalajskich wyzwań.

A że Piotr Pustelnik to wyjątkowa postać miałam okazję przekonać się podczas słuchania wywiadu, jaki wygłosił kilka lat temu w ramach zajęć Łódzkiego Dziecięcego Uniwersytetu Politechniki Łódzkiej. Młodzi słuchacze poddawali się słowom alpinisty i himalaisty jak zaczarowani, przyswajali ciekawe przesłania i inspiracyjne myśli. Podobnie jak rodzice zgromadzeni przed ekranami transmitującymi to, co działo się w wypełnionej do ostatniego miejsca ogromnej auli uczelni. Moje dzieci wielokrotnie wracają do poznanych wówczas opowieści, a to bardzo cieszy. Dlatego, kiedy tylko zauważyłam zapowiedź autobiografii, natychmiast postanowiłam zapoznać się z nią. Mocno satysfakcjonujące zaczytanie.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
autobiografia, 494 strony, premiera 14.09.2017
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu. :)

38 komentarzy:

  1. Skoro to tak magiczna postać, że potrafiła "zaczarować" dzieci, a nie jest to proste, to książka musi być bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Alpiniści to dla mnie prawdziwi bohaterowie, ludzie przepełnieni odwagą. Książki o nich czytam z wielką przyjemnością! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z wielką przyjemnością przeczytam tę książkę. Tematyka, która bardzo mnie interesuje. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W tej powieści jest coś, co mnie do niej przyciąga :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że książka dostarczyła Ci wielu pozytywnych wrażeń. Choć nie często sięgam po tego rodzaju publikacje, kusisz wysoką oceną. Czas pokaże, może po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Choć mieszkam wśród szczytów, to tematy związane z górską wspinaczką jakoś mnie nie fascynują ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam góry i jednocześnie je szanuję. Niezwykle też szanuję ludzi z pasją i siłą dążenia do samorealizacji, alpinistów darzą szczególnym podziwem. Jestem osobą, która lubi osiąga to co sobie założy, chociaż często bywa wyjątkowo trudno... Ale siła i wytrzymałość, cierpliwość są niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham góry. O książce już słyszałem i jest na liście, a jak bookendorfina poleca to tym lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oo, lubię książki pisane w ten sposób ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. To musi być piękna opowieść o pasji, życiu, o pokonywaniu Słabości..... o sile charakteru. Coś w stylu o p.Rutkiewicz ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wielką ochotę na książkę, uwielbiam góry :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Po takie książki warto sięgać :) Góry są piękne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Coraz częściej sięgam po literaturę górską, a to to będzie kolejna pozycja na mojej liście.

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzmi bardzo zachęcająco. Podobało mi się również Twoje rozważanie czy to wielka pasja, czy ucieczka od codzienności. Sam również czasem nad tym się zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Skąd bierzesz czas na czytanie książek ?

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam takie książki i podziwiam ludzi,którzy mają takie pasje i nie boją się przekraczać granice. Wchodzić tam gdzie zwykły śmiertelnik się boi. Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  17. Skoro nawet ktoś nieobeznany z alpinizmem się odnajdzie, to moze się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z pewnością zapoznam się z ową publikacją :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniała książka, wspaniała postać. Trochę bohaterska, trochę ludzka. Choć góry to nie do końca moja bajka, trudno nie zgodzić się ogólnymi wartościami jakie niesie.

    OdpowiedzUsuń
  20. i to kocham w książkach, niesamowite miejsca, ciekawe postacie, a wszystko to na wyciagniecie ręki

    OdpowiedzUsuń
  21. To jest absolutnie moja tematyka! A książka od dawna znajduje się na liście pozycji obowiązkowych do przeczytania:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ta książka musi się znaleźć na mojej półce

    OdpowiedzUsuń
  23. Rewelacyjna książka. Rewelacyjna recenja.

    OdpowiedzUsuń
  24. Tematyka, która przeżywa ostatnio renesans :) chętnie zerknę, czy książka rzeczywiście jest tak dobra, jak piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie jestem pewna, czy książka ta dałaby mi przyjemność z czytania. Kocham góry, ale nie przepadam za czytaniem o nich. Wolę je sama przeżywać.

    OdpowiedzUsuń
  26. Książka musi być genialna! Bardzo lubię Piotra Pustelnika, podziwiam jego pasję do gór. Mam ochotę się ubrać i pójść do księgarni po tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  27. Myślę, że zastanawiając się nad tym czy zdobywanie szczytów jest pasją, czy ucieczką od rzeczywistości poruszyłaś bardzo ważne zagadnienie. Myślę, że to połączenie - pewnego rodzaju uzależnienie od podróżowania, życia na granicy ryzyka i uwielbienie tego, co się robi. Odnajduję w tym stwierdzeniu wiele pasji i ucieczek, bo czyż malowanie, czytanie, tworzenie nie jest pewnego rodzaju odsunięciem się od tego, co mamy na co dzień - naszych kłopotów i smutków.

    Chętnie sięgnę po tę książkę, jak tylko pojawi się na półkach księgarń.

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię takie książki, chociaż moja lista do przeczytania pęka już w szwach!

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękny cytat, który warto stosować w zyciu:

    Tego nieudanego wejścia nie odebrałem jako osobistej porażki. Postanowiłem spróbować jeszcze raz.

    Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  30. Dobrze wiedzieć, że nawet dla laika (nie związanego z alpinizmem) jakim jestem ja, książka może trafić. Nie jest to must have, ale jak przy okazji będę miała w ręce, to zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Literatura podróżnicza, do tego górska, to totalnie moje klimaty. Zajrzę na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  32. literatura górska..ooo tak! :) Zwłąszcza, jak ma się ogromną pasję do wędrówek górskich! Klaudia J

    OdpowiedzUsuń
  33. Fajnie, że wspominasz o zdjęciach. W wielu publikacjach to właśnie one baaaaardzo przesądzają o jakości wydania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Takie książki są super, bo czytajac można się przenieść do miejsc, gdzie ten podróżnik był. ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wspinacze wysokogórscy to specyficzny "gatunek" człowieka, który gdy pozwoli się poznać to odkrywa przed nami nieznane horyzonty dla zwykłych osób. ;)

    OdpowiedzUsuń