niedziela, 15 października 2017

NA PASTWISKA ZIELONE Anne. B. Ragde

SAGA RODZINY NESHOV tom 3

"Czasu miała więcej niż dość, właśnie to było problemem, cały ten cholerny czas, który tylko snuł się wokół wszystkich codziennych czynności, nocnych myśli, wszystkiego, co chciałaby robić inaczej, gdyby mogła."

Trudny w odbiorze tom sagi, duży ciężar emocjonalny, wiele przygnębiających i ponurych odczuć, nostalgiczny klimat. Walka o utrzymanie pięciopokoleniowego dziedzictwa, poświęcanie siebie i swoich pragnień w imię czegoś, co raczej nie ma perspektyw, usilne trzymanie się narzuconych przez poprzedników idei, radzenie sobie z wyrzutami sumienia i poczuciem winy. Trzeba przyznać, że autorka nie szczędzi, zwłaszcza głównej bohaterce, zmartwień, zgryzot i trosk. Wszystko przekonująco przedstawione, portrety bohaterów precyzyjne nakreślone, fabuła pochłania, zachęca do refleksji i przemyśleń. Wspaniale ujęte czynności codziennego dnia, nietuzinkowi ludzie i bolączki rodziny.

Ale poza przeważającymi mrocznymi i ciemnymi barwami ludzkich losów pojawiają się też ciepłe i pogodne wydarzenia, pozytywnie nastrajające, dające nadzieję na przyszłość, rodzące pokłady ufności, wiary i wyczekiwania. To zdobywanie odwagi na podążanie tropem własnych marzeń, odkrywanie smaku nowych rzeczy, wychodzenie ze skorupy cierpienia i złych wspomnień, próby ułożenia życia według nowych reguł i wartości. Tym razem zyskują ci, którzy poprzednio zostali pokrzywdzeni przez los i zbiegi okoliczności, a tracą ci, którym dotąd wiodło się dobrze. Daleko do szczęśliwych zakończeń, jednak jak w życiu, przeznaczenie czasem się uśmiecha, a kiedy indziej zabiera to, co najcenniejsze. I jeszcze obraz pozornej spójności, podczas gdy każde ogniwo egoistycznie stara się świecić indywidualnym blaskiem, bez patrzenia na dobro całości.

Jestem pod wrażeniem surowej, przenikliwej narracji, wnikliwego spojrzenia, szczerego oddania natury człowieka, umiejętności podsycania zaciekawienia, a przecież powieść prowadzona w spokojnych rytmach. Nie zabrakło sprytnie wplecionego humoru, nadającego nieco lekkości i delikatności opowiadanej historii. Wiele niewiadomych i niedopowiedzeń, świadome pozostawienie czytelnikowi swobody w snuciu przypuszczeń odnośnie finalnej odsłony. Zastanawiamy się, czy wygra niedostrzegana miłość? W jaki sposób można by było pokonać obawy i lęki? Dlaczego niektórych wypowiedzianych bolesnych słów nie można wycofać już z obiegu życia? Jak unikanie odpowiedzialności wpływa na innych? Czy można jeszcze liczyć na radość i spełnienie, kiedy otoczenie wydaje się sprzeciwiać dobrym intencjom? Zerknijcie na wrażenia z pierwszego i drugiego tomu sagi, "Ziemia kłamstw" i "Raki pustelniki", satysfakcjonujące przygody czytelnicze.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna, 274 strony, premiera 07.07.2017 (2007)
tłumaczenie Ewa M. Bilińska, Witold Biliński
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa.

30 komentarzy:

  1. Ciagle trafiam u Ciebie na któryś z kolej tom ;) i ciężko mi wtedy ocenić, czy książka by mnie zainteresowała, bo wtedy musiałabym przeczytać tom pierwszy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka chyba za ciężka dla mnie, ale chciałam napisać coś innego. Jesteś świetną recenzentką! Wnikliwą, spostrzegawczą i - co niestety rzadkie - bardzo sprawną językowo! Super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę przytłaczająco brzmi...Dużo trosk ect. Czy faktycznie to taka smutna opowieść, czy gdzieś jednak czai się trochę pozytywnych emocji?

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się ciekawie muszę poszukac pierwszego tomu, zeby zacząc czytać po kolei

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej serii, a widzę, że warto ją poznać.

    OdpowiedzUsuń
  6. to propozycja dla mnie! lubię takie książki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej pierwsze słysze o samej książce. Pewnie to dla tego, że nie do końca jest to mój gust czytelniczy, ale chyba kiedyś się przełamię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tej serii i nie wiem szczerze czy jest dla mnie Brzmi bardzo depresyjnie i smutno

    OdpowiedzUsuń
  9. Nazwisko autorki obiło mi się już o uszy :D Dzwoni, ale nie wiem, w którym kościele. Hihi. Na razie jednak spasuję :)

    Turkusowa Sowa

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam serii, jakos zawsze wybieram jednotomowe powieści. A jak sie skuszę to przy trzecim tomie juz jestem zniesmaczona.

    OdpowiedzUsuń
  11. coś jest w tej książce, co mówi do mnie: no weź mnie, weź mnie teraz. Nie dziaduj! chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam takie kontrasty w powieściach ;) Zachęcająca recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam wcześniej o tej książce- czas to zmienić i przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tej sagi, ale podejrzewam, że nie jestem w stanie zmierzyć się z taką lekturą. Chociaż Twoja recenzja niezwykle mnie intryguje ;)

    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Twoje recenzje są świetnie napisane. Bardzo łatwo dzięki nim ocenić, czy dana książka jest dla mnie, czy niekoniecznie. Ta akurat chyba trochę zbyt przytłaczająca :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa recenzja, a książka wydaje się być interesująca. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy w życiu nie przemogłem się, by przeczytać jakąkolwiek sagę. Kojarzą mi się z masą tomów i nudnych wątków, choć zdaję sobie sprawę, że zapewne się mylę. A recenzja? Już przywykłem do tego, że przyjemnie się Ciebie czyta. ;)

    Pozdrawiam,
    Damian

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przepadam za sagami, ale ta jawi mi się interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czuję się na tyle zachęcona, że po prostu zainteresuję się całą serią ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nieszczególnie lubię sagi, przeczytałam kilka i zawsze odnoszę wrażenie, że każda kolejna część powstaje trochę na siłę... Tej nie czytałam, ale moja przyjaciółka tak, ale tylko pierwszy tom.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam chętkę na całą serię. Twoje recenzje również mnie jeszcze bardziej w tym utwierdziły.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapowiada się ciekawie... Bardzo dobra recenzja! Kusisz, kusisz!;D

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam sagi rodzinne, więc z chęcią dam się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciężka, ale sagi bardzo lubię, więc pewnie zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnio rzadko zaglądam do sag - ale na taką z Twojego polecenia zawsze jestem chętna :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam sagi rodzinne! Wpisuję tę serię na listę książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dlaczego niemal zawsze jest u Ciebie literatura typowo kobieca. ;)

    OdpowiedzUsuń