środa, 25 października 2017

NIE MÓWCIE, ŻE NIE MAMY NICZEGO Madeleine Thien

[PRZEDPREMIEROWO]

"Jest tylko jeden sposób, by przekroczyć rzekę - trzeba stopami wyczuć kamienie."

Powieść niezwykle oczarowuje i zachwyca. Wyjątkowo silnie wkrada się w myśli czytelnika. Przenikamy do jej świata intensywnie, głęboko, emocjonalnie. Wzruszająco odbieramy podawane w pięknej formie dramatyczne losy zwykłych ludzi. Strony książki mocno przesiąknięte azjatycką mentalnością, chińską kulturą, świadectwami tragicznej historii, krwawymi bruzdami politycznych wydarzeń, terroru, reperkusji, więzień, przesłuchań, tortur, ciężkich robót.

Demonstracje rozbijane przez komunistyczne siły rządzące, wyłapywani wrogowie narodów, podważający i odwracający się od jedynie słusznej ideologii. Łamanie psychologiczne człowieka przez bezlitosny reżim, okradanie z godności, kiedy to nawet członkowie jednej rodziny odwracają się wzajemnie od siebie. Ale bywa też odwrotnie, jeszcze mocniej cementują bliskie relacje. Siła i słabości ludzkich charakterów, uaktywniające się w pełnym świetle ekstremalnych okoliczności i gorzkiej rzeczywistości. Opowieści jako wieczne lustra, w których życie odbija się pod najbardziej niespodziewanymi kątami.

W klimacie powieści przybliżamy się do uniwersalnego języka matematyki, ponadpokoleniowego brzmienia muzyki, poetyckości utrwalonej w tekstach, listach i przekazach. Wielowarstwowe odniesienia, ich odkrywanie sprawia niebywałą przyjemność i satysfakcję, porusza najczulsze nuty duszy człowieka, w naturalny sposób skłania do szerokich tematycznie przemyśleń i niepowierzchownych refleksji. Jak usilne pragnienie wolności i bezpieczeństwa, jako pozornie najmniejsze rzeczy mogą szybko stać się wielką sprawą, zaś pamięć i świadectwo, jako kruche wartości nigdy całkowicie nie zniknąć?

Trudno wybaczyć innym wyrządzonych krzywd, ale jakże wielokrotnie ciężej wybaczyć sobie nikczemne czyny. Jak pogodzić się ze zniknięciem i utratą kogoś bliskiego, wyszukiwać szczęścia, spełniać się na przekór niesprzyjającym okolicznościom? Czy sztuka jest aktem tworzenia czegoś nowego i oryginalnego, a może tylko ciągłym powiększaniem i powielaniem obserwacji? A co jeśli wszystko ma możliwość, żeby zmieniać się i powstawać na nowo? Czy muzyka może być zapisem czasu, który nie zostawił po sobie żadnego innego śladu?

Z zainteresowaniem obserwujemy jak Li-ling Marie odkrywa złożone dzieje swojego rodu, tak mocno naznaczone niedawną historią Chin i współczesnymi jej echami. Utalentowani muzycy, których ambicje bezlitośnie stłamszono, pozbawiono możliwości rozwoju aspiracji, odcięto od pasji i marzeń. Kolekcjonowanie i układanie wspomnień w barwny kolaż rodziny. Lekkie pióro, sugestywne obrazy, potężny ładunek emocjonalny, wnikliwe spojrzenie. Smutnie, posępnie, melancholijnie, ale i też dla równowagi wkracza radość, optymizm i nadzieja. Kolejna książka tłumaczona przez Łukasza Małeckiego, która tak mocno przekonała mnie do siebie.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna, 596 stron, premiera 26.10.2017, tłumaczenie Łukasz Małecki
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

29 komentarzy:

  1. Twoje recenzje zawsze trafiają w punkt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka mnie nie przekonuje, ale dobra recenzja już tak :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wyczuwam mikołajkowy prezent dla mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię Twoje recenzje, zawsze rzetelnie podchodzisz do tematów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta książka wydaje mi się bardzo ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie nadążam za Tobą i ciągle jestem pod wrażeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Klimaty chin chuba jednak nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo cenię takie książki, nieważne, gdzie akcja się toczy, ważny jest narracja, fabuła, konteksty. Wydawnictwo Literackie wypuszcza ciekawe książki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Już czytając samą recenzję wkręciłam się w książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejna książka, która opisem i tematyką mnie nie przekonuje, ale sposobem prowadzenia narracji i opowiadaną historią niewykluczone, że może!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. książka nie dla mnie

    https://hyggefoto.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, po recenzji czuję, że to może być to :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka wydaje się bardzo ciekawa, chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zwykle nie za bardzo interesuję się tematyką Wschodu, ale ta książka zdaje się poruszać wiele spraw, o których chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka wygląda na bardzo interesującą. Nie jest to moja tematyka ale zaciekawila mnie recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka wygląda na bardzo interesującą. Nie jest to moja tematyka ale zaciekawila mnie recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  17. Recenzja świetna, ślę książka nie w moim guście czytelniczym.:)
    kocieczytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem czy Ci pisałam wczoraj, że książka jest przede mną i czytam o niej diametralnie różne opinie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam czytac Twoje recenzje, choc nie wszystkie ksiazki sa mojej ulubionej kategorii, czesto podrzucam mamie tytuly :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Książka nie dla mnie, ale recenzję przyjemnie się czytało. :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. przyznam że bardzo zaciekawiłaś mnie ta książką:)

    OdpowiedzUsuń
  22. To powieść, którą koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  23. Może nie w temacie samej książki, ale cytatu.

    Wczoraj przechodziłem boso przez jeden z bieszczadzkich strumieni, dla niedowiarków foto na moim fanpage. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zdecydowanie zaciekawiłaś mnie tą książką, a że akurat szukam teraz czegoś do przeczytania to zdecydowanie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo przemawia do mnie ta recenzja, chętnie sięgnę po książkę :)

    OdpowiedzUsuń