sobota, 27 stycznia 2018

DAWKA ŻYCIA Lizzie Enfield

"Niekiedy życie jest łatwiejsze, jeśli się pozostaje w stanie niewiedzy."

Prawo człowieka do popełniania błędów, zbierania życiowego doświadczenia, odbierania lekcji pokory, wszystko ma swoje uzasadnienie, ale też uświadamia, jak często potrafimy się mylić, nieprawidłowo wybierać, poddawać sugestii, społecznej manipulacji, bez odpowiednich refleksji, zastanowienia się. Czynimy to w dobrej wierze, napędzani poczuciem obowiązku, przesyceni strachem, w imię głębokiej miłości. A jednak nasze postawy, uczynki, wahania i bierność, potrafią nie tylko zranić nas samych i bliskich, ale też przyczynić się do dramatu innych. Czy w takiej sytuacji wolno nam potępiać innych, wytykać palcem ich potknięcia, domagać się zadośćuczynienia? Jeśli tak, to w jaki sposób i do jakich granic?

Strata wywołuje smutek i ból, im większa tym bardziej przenika do naszej codzienności, nie pozwala na spokojne funkcjonowanie, zmusza do szukania odpowiedzialnych, ukojenia w zemście, pokazaniu światu, jak wielka spotkała nas niesprawiedliwość i tragedia. Wszystko intensyfikuje się, kiedy nieszczęście dotyka nasze dzieci, kiedy ktoś wyrządził im krzywdę, a my nie znajdujemy uzasadnienia dla cudzej głupoty czy naiwności. A co jeśli to przyjaciel wystawił naszą rodzinę na cierpienie, świadomie zafałszował prawdę, nie pozwolił na podjęcie działań prewencyjnych, zapobieżenie dramatowi? Czy potrafimy mu wybaczyć, zdobyć się na zrozumienie i darowanie winy?

Isobel w obawie przed autyzmem decyduje się nie szczepić swoich dzieci. Kiedy jej córka zachorowała na odrę chorobą zaraziła się także Iris, kilkumiesięczne dziecko przyjaciela Bena, dziewczynka w wyniku powikłań straciła słuch. Obserwujemy narastające poczucie winy i wyrzuty sumienia u Isobel, kobieta mocno przeżywa zaistniałą sytuację, a jej emocje znajdują zrozumienie jedynie u nielicznych osób. Z kolei Ben wpada w gniew, usilnie domaga się wyjaśnień, przeprosin, współczucia, wzięcia odpowiedzialności za błędną decyzję. Opisywana historia wyzwala wiele sprzecznych odczuć, rodzi się współczucie do obojga dawnych przyjaciół, jak również swego rodzaju potępienie ich postaw. Trudno jednoznacznie określić się po jednej ze stron. I pułapka lojalności, w którą wpadają wspólni znajomi Isobel i Bena, ciekawie było śledzić ich reakcje.

Powieść wywołuje wiele refleksji, skłania do przemyśleń, postawienia się w sytuacji bohaterów. Zastanawiamy się, jak wiele takich incydentów mogło mieć już miejsce w rzeczywistym świecie, zwłaszcza kiedy słyszy się doniesienia odnośnie pojawiających się groźnych chorób, które wydawały się już wymarłe dzięki profilaktyce szczepień, ale również kiedy słucha się argumentów przeciwników szczepień. Autorka podjęła próbę naświetlenia racji bez osądzania, z dwóch perspektyw, ukazywania jedynie słusznej ścieżki rodzicielstwa, wskazując na możliwe implikacje i moralne dylematy. W moim odczuciu, nie do końca się to jednak udało. Wciąż zastanawiam się nad zakończeniem powieści, mocno mnie zaskoczyło, czy takie właśnie było potrzebne, czemu miało służyć?

4/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 404 strony, premiera 24.08.2017, tłumaczenie Hanna Pasierska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)

68 komentarzy:

  1. Uwielbiam Twoje recenzje! Są takie dokładne :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciężki temat, ale bardzo na czasie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czy mogłabym zrozumieć bohaterkę, która postanowiła dziecka nie szczepić. Chyba, że w książce są podane jakieś naukowe argumenty, bo przyznam, że na razie antyszepionkowcy jawią mi się jako zagrożenie, a nie troskliwi rodzice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Argumenty obu stron, ale przede wszystkim skutki podjętych decyzji.

      Usuń
  4. Zdecydowanie warto przeczytać. Temat szczepień i ich braku oraz powikłań, to gorący temat.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa i bardzo współczesna książka

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczna recenzja i bardzo ciekawa książka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten cytat jest naprawdę dobry, znam wiele osób , któe nie wiedzą i spokojnie sobie żyją, a ja niestety tak nie potrafię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem ta niewiedza jest zbawienna, ale nie w kontekście tematyki poruszanej w powieści.

      Usuń
  8. Świetna recenzja, zapisuję tytuł! Lubię książki które w dość realistyczny sposób przedstawiają nam alternatywną rzeczywistość :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo aktualna tematyka. Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaintrygował mnie ten tytuł. Tematy szczepień tak btw to teraz temat bardzo "trendy"...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio sama dużo rozmyślam na te tematy, może ta książka pomogłaby mi coś uporządkować sobie w głowie? A nawet jeśli tylko gorzej mi zamiesza, to chyba i tak się skuszę kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie książka powinna wydać Ci się interesująca. :)

      Usuń
  13. Ciężki temat ale czasami lubię takie zwłaszcza powyższą tematykę. Bardzo ładnie napisane. Brawo za recenzję!! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Temat szczepień jest trudny. Choć ja osobiście swoje dzieci szczepię regularnie, to wiem, że wielu rodziców w tym temacie ma swoje plusy i minusy i mają swoje własne zdanie. Widzę, że książka porusza ciekawy i trudny temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat, który wzbudza wiele kontrowersji, warto się w niego zagłębić, posłuchać argumentów obu stron.

      Usuń
  15. Tak, często wiele osób ma skłonność do szybkiej oceny innych, ich decyzji, wyborów. Czy nie za łatwo nam to przychodzi? Poruszane kwestie w książce są jakże codzienne i tym bardziej z przyjemnością i zaciekawieniem sięgnę po powyższą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  16. Temat faktycznie na czasie, ale nie wiem czy mam teraz ochotę na lekturę takiej powieści. Jednak zapisuję sobie ją na swoją listę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja to motto znam w wersji „Im mniej wiesz, tym krócej będą Cię przesłuchiwać.” ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy i modny (a raczej istotny) w ostatnim czasie temat.

    OdpowiedzUsuń
  19. Szczepienia są przydatne, ale nie wszystkie są nam niezbędne i potrzebne (jak np. szczepienia na grypę). Jestem w stanie zrozumieć rację i jednej i drugiej strony :D Ciekawy temat został podjęty w tej książce, polecę ją swojej rodzinie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, nie wszystkie szczepienia są nam naprawdę potrzebne.

      Usuń
  20. myślę, że warto byłoby przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. O! Temat na czasie, bardzo ważny i warty wydania powieści. Szkoda tylko, że zakończenie Cię rozczarowało, ale i tak sięgnę po książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię takie trudne tematy i z chęcią bym przeczytała tą pozycję.
    Oraz Twoje recenzje to coś co czyta się po prostu z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak zwykle bardzo zachęcająca recenzja :) Lubię książki, które skłaniają do przemyśleń. Przeczytałabym.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przede wszystkim porusza bardzo ważny temat, a to już wiele :)

    OdpowiedzUsuń
  25. To jest tak zapalny temat, że praktycznie zawsze jego poruszenie grozi gównoburzą. Ja szczepię synka - ale niestety nie obyło się też bez powikłań bezpośrednio po jednej ze szczepionek. Na szczęście dawno już zażegnane - a mimo to postanowiliśmy mieć indywidualny kalendarz szczepień i konsultować każde z nich z neurologiem.

    OdpowiedzUsuń
  26. Cenię sobie tak wartościowe tematyczne książki.

    OdpowiedzUsuń
  27. Tematyka książki zdecydowanie "na czasie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej, i dobrze, że się wpisuje w nurt takich dyskusji.

      Usuń
  28. Temat aktualny i kontrowersyjny. Mogłoby się wydawać, że książka napisana, żeby "podczepić się" pod trend. Po Twojej recenzji widać jednak, że rozmyślania autora sięgają jednak trochę głębiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę takie wrażenie sprawia ta książka, ale myślę, że jest to reakcja na problem społeczny.

      Usuń
  29. Nie jestem "antyszczepionkowcem" ale pamiętam jak w podstawówce rok po szczepione na różyczkę zaraziłam się nią od koleżanki z klasy, więc przynajmniej na nas 2 szczepionka nie zadziałała nawet przez rok. Mogłabym jeszcze więcej takich przypadków opisać, nawet na temat tej jednej szczepionki.

    OdpowiedzUsuń
  30. To może być mega ciężka podróż pełna emocji. A dla mam to jak kij w mrowisko. Lotny temat.

    OdpowiedzUsuń
  31. Skomplikowana sprawa, chyba życie potrafi nas zaskoczyć i jeszcze bardziej powikłać takie sytuacje. szczepić nie szczepić, duża odpowiedzialność..

    OdpowiedzUsuń
  32. ciekawa recenzja - zachecilas mnie do przeczytania ksiazki

    OdpowiedzUsuń
  33. Choroba dziecka jest straszną tragedią dla rodzica czy opiekuna...

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak to mówią, "kto mniej wie, ten dłużej żyje"...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, ale kiedy niewiedza krzywdzi innych, wówczas dochodzą wyrzuty sumienia.

      Usuń