wtorek, 27 listopada 2018

MURY Hollie Overton

"Miłość i śmierć to dwa wielkie zawiasy, na których obracają się ludzkie sympatie." B.R. Haydon

Mocna przygoda czytelnicza, szybko się w niej odnalazłam, ciekawie było ją przeżywać, a co najważniejsze pozostawiła z poczuciem satysfakcji. Warstwa psychologiczna przemówiła do mnie, nie czułam w niej fałszu ani zakłamania, wyrazistość przekazu była emocjonująco uchwytna i intensywnie doświadczana. Docierając do końca książki napotkałam potwierdzenie, że Hollie Overton doskonale wiedziała o zagadnieniach poruszanych przez siebie w powieści. Przemoc fizyczna i emocjonalna w rodzinie była już wielokrotnie główną osią thrillerów, a scenariusze zdarzeń zbliżone są do siebie, jednak w przypadku "Murów" i tak angażujemy się. Wpływ na to ma nie tylko mrocznie odmalowany klimat, ale również stawianie w tle fabuły trudnych pytań, skłanianie do odnajdywania odpowiedzi w systemie wartości przyjmowanych przez czytelnika, wyznaczanym granicom moralnych zachowań, z jednej strony pragnieniu szczęścia, a z drugiej świadomości błędnych decyzji i osądów. Do końca nie wiemy, jak potoczą się losy głównej bohaterki, przypuszczamy z czym przyjdzie się jej zmierzyć, lecz nie znamy wyniku toczonej przez nią wewnętrznej walki i stopnia poświęcenia. Nurtuje zwłaszcza zagadnienie uzasadnienia odebrania życia drugiemu człowiekowi, przez zwykłą osobę i przez wymiar sprawiedliwości. To też nie jest nowy temat, lecz autorka porusza go w zajmujący sposób. Jeśli liczycie na wartki rytm, nagłe zwroty akcji, niespodziewane wydarzenia, narastające napięcie, nie do końca będziecie usatysfakcjonowani, ale z pewnością nie zawiedziecie się, gdyż thriller mimo wszystko ma w sobie to coś, czego oczekujemy po tym gatunku literackim, intrygująco wciąga w opowiadaną historię.

Kristy Tucker, samotna matka wychowująca czternastoletniego syna, opiekująca się schorowanym ojcem, pracuje w więzieniu jako rzeczniczka teksańskiego departamentu sprawiedliwości. Trzydziestolatka jest mediatorem między więźniami, prasą i systemem więziennictwa, ale również świadkiem egzekucji dokonywanej na więźniach skazanych przez sąd na śmierć. Codziennie styka się z niebezpiecznymi osobowościami, ludzką tragedią i cierpieniem. Kiedy poznaje ujmującego nauczyciela sztuk walki, współwłaściciela biura nieruchomości, wydaje się, że los się do niej uśmiecha, a życie prywatne ma szansę przyjąć ciepłe i radosne nuty. Niestety, już krótko po ślubie dowiaduje się, jakiego człowieka przyjęła pod dach, jak wiele przemocy, krzywdy i strachu przyniesie on ze sobą, jak bardzo ucierpi na tym rodzina. Po wielu upokorzeniach i poniżeniach, u Kristy włącza się mechanizm obronny, zdobywa odwagę, aby zawalczyć o bezpieczeństwo najbliższych. Ale czy sposób, jaki wybrała okaże się właściwy? Czy jest gotowa wziąć udział w niebezpiecznej grze z kimś, kto nie przejmuje się żadnymi zasadami? I mały minus dla powieści właśnie za portret kluczowej postaci, nie zawsze konsekwentnie odmalowywany, ale nie było to w stopniu, który by raził lub zniechęcał do poznawania historii.

4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 352 strony, premiera 19.09.2018
tłumaczenie Agnieszka Patrycja Wyszogrodzka-Gaik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

34 komentarze:

  1. Już czuję mroczny klimat tego thrillera...na pewno nie oderwałabym się od czytania;-0

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka okazała się dla mnie świetna. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. 30 patka z 14 letnim synem? O rany!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna do przeczytania, idealna przy takiej ponurej aurze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomyślałam sobie, że tym sposobem będzie wykorzystanie znajomości z więźniami. Dałaby mężowi popalić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Już sama okładka mnie przekonała - trochę mroczna i niepokojąca.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj czuje że będzie mocna akcja dreszcz przeszywa od tych twoich recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama nie wiem czy chcę przeczytać, ale przemyślę to ;)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  9. wow, zapowiada się super! dla mnie bomba! Niech no tylko wpadnie mi w ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi jak cos mocnego. A ja lubię mocne lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Może uda mi się znaleźć czas na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem już po tej lekturze. I niby jest dobra,ale... No właśnie, myślałam, że jednak będzie trochę bardziej skomplikowane. Myślałam, że również skorzysta z pomocy "innych". Nie będę rozpisywać się, aby nie zdradzić nic nikomu. Książka dobra, ale mogłaby być lepsza.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaintrygowałaś mnie tą recenzją, choc kilka dobrze znanych rozwiązań widac w tej książce

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie historie lubię czytać i jednocześnie już jestem mega ciekawa jakie rozwiązanie wybrała?!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię takie historie, więc z przyjemnością sięgnę po książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolejna bardzo dobra propozycja i świetna recenzja. Uwielbiam tego typu spotkania z literaturą i psychologiczne wątki, które mnie zawsze bardzo intrygują, jak i postaci, które są w nie zaangażowane.

    OdpowiedzUsuń
  17. Raczej nie moje klimaty, ale recenzja bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja coś ostatnio nie gustuję w thriller'ach, ale fabuła ciekawa 😊

    OdpowiedzUsuń
  19. Zaciekawiłaś mnie tą książką! Będę ją mieć na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze, że ten mały minus nt. postaci nie zaważył na książce.

    OdpowiedzUsuń
  21. Thrillerom psychologicznym mówię niestety nie - nie dla mnie takie mocne książki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaciekawiła mnie ta książka, dawno nie czytałam żadnych thrillerów psychologicznych ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytam recenzję i od razu widzę bohatera "Lśneinia". Oj świat pełen jest psychopatów.

    OdpowiedzUsuń
  24. Niewdzięczna profesja bohaterki, chyba psychicznie nie dałabym rady wykonywać takiej pracy.

    OdpowiedzUsuń
  25. Brzmi mrocznie. Na zimę lektura doskonała!

    OdpowiedzUsuń
  26. Napisałaś, że warstwa psychologiczna do Ciebie przemówiła, bo nie czułaś w niej fałszu ani zakłamania. Bardzo mnie to zainteresowało. Co Twoim zdaniem sprawia, że niektóre książki wydaja się nieautentyczne i naciągane? Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  27. Haha, mój mąż jest właścicielem biura nieruchomości, ale nie ma morderczych instynktów ;) A tak w ogóle, to bardzo bym chciała tę książkę przeczytać, wygląda na 100% w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kolejna szalenie ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  29. thrillery psychologiczne to zdecydowanie coś dla mnie, choć przyznam, że aktualnie wciagnęły mnie raczej lżejsze klimaty. klaudia j

    OdpowiedzUsuń
  30. Zapisuję w planerze. Zawsze znajdę u Ciebie coś ciekawego i godnego uwagi.

    OdpowiedzUsuń