wtorek, 3 września 2019

ZNIKAJĄCA ZIEMIA Julia Phillips

[PRZEDPREMIEROWO]

"Nasze cierpienie jest przesądzone przez los."

Dawno nie trafiłam na tak oryginalną i wyrazistą opowieść, z mocno powiązanymi gatunkami literackimi, w naturalny sposób wciągającą, emocjonującą i uruchamiającą wyobraźnię. Piękny obyczajowy trzon fabuły został zgrabnie zespolony z sugestywnymi elementami thrillera i wzbogacony nutami kamczackiego klimatu. Przemówiło do mnie intymne kobiece spojrzenie na zwykłą codzienność, niepowtarzalny zbiór zdarzeń i przeżyć, które niczym słoje drewna na pniakach zdradzają złożone losy. Każdy rozdział proponuje coś innego i niepowtarzalnego, choć nawiązuje do wspólnego mianownika.

Julia Phillips wybornie zagląda w duszę człowieka, przywołuje dobre i złe tony, wzloty i upadki, odwołuje się do tego, co najbardziej ukryte w myślach, jednocześnie nie zapomina nadać zwykłości szczególnego uroku. Czytelnik intensywnie czuje troski i radości bohaterek, wnika w różne osobowości i stany umysłów, przeżywa dylematy i wahania, a zarazem poszukuje analogii do własnych doświadczeń życiowych. Wrażenie, że wkraczamy w szalenie istotne aspekty jestestwa potęgują mroczne dramatyczne sploty, w końcu każdy walczy z przeciwnościami, zarówno tymi czającymi się wokół nas, w spojrzeniach i gestach innych, jak i tymi drzemiącymi w nas samych, z poczucia winy i smaku goryczy.

Niewyjaśniona zagadka zniknięcia dwóch sióstr, ośmioletniej Sofii i jedenastoletniej Alony, rzuca długie ciemne cienie na lokalną społeczność, tak naprawdę w mniejszym lub większym stopniu dotyka mieszkańców Kamczatki, historycznie odizolowanej od kontynentu krainy dymiących kraterów, setek kilometrów gór i tundry. I jeszcze wybijające się autochtoniczne brzmienia pragnące podkreślić indywidualność i nieugiętość, zdradzające wrażliwość i dumę. Interesująco przenika się przez konflikty, kłamstwa, odrzucenia, nie zadowala oczywistymi odpowiedziami.

Koniec za szybko pojawia się, chciałoby się więcej tej przygody, aby długo nie ujawniała właściwego wzoru połączeń wątków. Czasem żałowałam, że przywiązując się do postaci nagle traciłam z nią kontakt i nie miałam więcej okazji, aby do niej powrócić, ale to kwestia bazowania na formule zbioru opowiadań. Zakończenie zaskakuje, przemawia i satysfakcjonuje. "Znikająca ziemia" potrafi wstrząsnąć odbiorcą i nakłonić do przemyśleń, jedna z książek, które długo pozostają w pamięci. Udany debiut, zyskujemy umawiając się z nim na spotkanie.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 378 stron, premiera 04.09.2019, tłumaczenie Jolanta Kozak
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

38 komentarzy:

  1. Ooo coś dla mnie, wlasnie szukam odmiany, bo czuje się trochę znudzona

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie przedstawiona książka, coś innego niż aktualnie czytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. oooo, brzmi bardzo ciekawie, jak coś innego. Chętnie zapoznam się z tym tytułem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi intrygująco i tak inaczej. Myślę, że mogłabym się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już sama historia kusi, a jeszcze do tego Kamczatka! Dobrze, że premiera jest już jutro! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi naprawdę ciekawie, taka inna i pełna emocji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam kiedys podobny film, całkiem ciekawa książka

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię książki, które skłaniają do myślenia i zostają na dłużej w naszej głowie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie to jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O! Zapowiada się fantastyczna lektura!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wreszcie cos super dla mnie. chętnie umowie sie na takie spotkanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten tytuł mam zapisany od jakiegoś czasu, ale nie byłam przekonana. Dzięki za recenzję, teraz przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam o tej książce, jednak temat ostatnio jak najbardziej mój, dlatego chętnie przeczytam tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawie opisałaś tę publikację. Wystawilas jej naprawdę dobrą ocenę, a ja ufam Twoim opiniom. Z pewnością kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. Mam z bookendorfina dokładnie tak samo :D

      Usuń
  15. O tej książce słyszę już kolejny raz i bardzo mnie do niej ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdzieś mignął mi już ten tytuł. Ciekawie go opisałaś. Skuszę się na niego w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  17. ciekawa fabuła, zapisuje na listę jesiennych lektur

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubie takie oryginalne książki, zaskakującą i nieoczywistą fabułę wpisuje sobie na listę do przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam oryginalne historie. Dzięki niemu człowiek jest w stanie choć na chwilę oderwać się od tego, co już parokrotnie widział i poniekąd czuję niemały przesyt. Dlatego z chęcią przyjrzę się tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  20. Naprawdę mnie zainteresowałaś. Chyba się skuszę po premierze.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zaciekawiłaś mnie tą historią - chętnie po nią sięgnę. Trochę żałuję, że o samej książce póki co niewiele słychać, ale może to się niedługo zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę przeczytać, lubię takie historie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo intrygująca recenzja - tytuł jawi się tajemniczo i przyciągająco właśnie przez tę aurę. Chętnie sięgnę, by samej przekonać się, ile jest warta ta lektura.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wydaje się być idealna na jesienny,deszczowy wieczór. Sama okładka przekłuwanie uwagę. Zarówno recenzja, tytuł jaki okładka mają sobie otoczkę tajemniczości, która przyciąga czytelnika do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka tak wciąga, że można ją połknąć w jeden jesienny wieczór <3

      Usuń
  25. Brzmi całkiem intrygująco. Zapisuję sobie na zaś!

    OdpowiedzUsuń
  26. Mimo tak zachęcającej opinii jakoś nie widzę siebie czytającej tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  27. Intrygująca książka. Może trafi z czasem i w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  28. Wydaje się dość ciekawa. I czymś innym niż to po co sięgam na co dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Książka zapowiada się rewelacyjnie! Mega zachęca mnie to, że książka nie skupia się najbardziej na odnalezieniu sprawcy, że nie jest typowym thrillerem, ale powieścią z wielką głębią.

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo lubię czytać Twoje recenzje, zawsze znajdę coś interesującego.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy jeszcze chyba nie czytałam książki, której akcja toczyłaby się na Kamczatce. Jestem bardzo ciekawa tamtejszych realiów - a wątki kryminalne i dreszczyk emocji jeszcze bardziej zachęcają mnie do sięgnięcia po tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  32. Zaciekawiłaś mnie tą recenzją może nawet się skuszę na lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  33. Czy to reportaż czy beletrystyka? Brzmi bardzo ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń