poniedziałek, 16 kwietnia 2018

BIG RED TEQUILA Rick Riordan

TRES NAVARRE tom 1

"W San Antonio człowiek miał do czynienia ze światłem z prawdziwego zdarzenia - wyostrzającym wszystko, na co padało, wyodrębniającym każdy przedmiot z masy gorącego powietrza. Słońce nie spuszczało miasta z oka do ostatniej chwili przed zanurkowaniem pod horyzont."

Po serii mrocznych, ciemnych i krwawych kryminałów, zdecydowałam się sięgnąć po klasyczne i stonowane detektywistyczne rytmy, mniej mega spektakularnych wydarzeń, a więcej prawdopodobnych czynów w wykonaniu głównego bohatera. Książka zapewnia dobrą przygodę czytelniczą, frapującą sensację nasyconą morderstwami, spiskami, szantażami, mafijnymi odcieniami, ale również sporą dawką humoru, może bardziej kierowanego do mężczyzn, lecz i kobieta może się w nim odnaleźć, jeśli lubi sarkastyczne, ironiczne i kąśliwe nuty. Lekki i przyjazny styl narracji, zwrócenie uwagi na detale, uwypuklenie cech otoczenia, płynne zazębianie się wątków, to atuty powieści. Nie jest ona z tych, co trzymają czytelnika w wielkim napięciu i niepewności, jednak potrafi dostarczyć wciągającej rozrywki i zaskoczyć finalną odsłoną.

Teksas zajmuje sporo miejsca w fabule, poznajemy jego różne barwy, smaki i brzmienia, dzięki temu mamy wrażenie jakbyśmy faktycznie zagościli w tym stanie. I jeszcze sąsiedztwo meksykańskiej kultury, obyczajów, mentalności i przyzwyczajeń. Przenosimy się do dobrze rokującej, ale jakby zapomnianej, dzielnicy jednego z miast, do dość zamkniętej społeczności, szemranych grup interesów, politycznych manipulacji, tajemnic znanych wszystkim, lecz oficjalnie skrywanych za nawarstwiającymi się plotkami i nieprzeniknioną zmową milczenia. Ciekawym aspektem było ukazanie, że nawet w ciągu dekady miasto potrafi nieodwracalnie zmienić się, poddać wielkim przemianom za sprawą turystycznej inwestycji i rozwoju towarzyszących jej biznesów, zyskać sporo, ale jednocześnie stracić na indywidualności i charakterze.

Jackson Navarre (Tres) jako nastolatek był świadkiem brutalnej egzekucji na swoim ojcu pełniącym funkcję szeryfa. Mocno przeżył tragedię, nie potrafił pogodzić się z wątpliwymi ustaleniami policji i służb FBI, uciekł do San Francisco, zdeterminowany pozostawić za sobą przeszłość. Teraz za namową dawnej sympatii powraca po dziesięciu latach do San Antonio, gdzie wciąż czeka na niego nierozwiązane śledztwo w sprawie morderstwa ojca. Obecność Tresa nie podoba się grupie osób, próbującej odwieść go od dochodzenia, nastraszyć, wyeliminować. Zaciskają się kleszcze wokół jego osoby, zaś prawda, zaufanie i nadzieja stają się towarami deficytowymi. Czy miłośnik wschodnich sztuk walki, doktor anglistyki, nielicencjonowany detektyw, dawny chłopiec z sąsiedztwa, poradzi sobie z podejrzanymi osobnikami i ich prowokacjami? Czy nie będzie żałował, że spotkał się z mrocznymi cieniami dawnych lat?

4/6 - warto przeczytać
kryminał, 460 stron, premiera 06.02.2016 (1997), tłumaczenie Jacek Konieczny
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Galeria Książki.

26 komentarzy:

  1. Jak klasyczny to mi odpowiada, jeszcze z nutką ironii i humoru to może być :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. To może być coś dla mnie :) Lubię kryminały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak znajdę wolną chwilę, poświęcę mój czas na lekturę tej książki.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może byc ciekawa, zwłaszcza ten Teksas :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mocna czwórka. Akcja w Teksasie - hmmm - ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobra recenzja, zachwyca wręcz, jest po prostu dobrze napisana. Co do ksiązki, to nie do końca wiem czy to mój typ, ale może kiedyś...

    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/04/przedpremierowo-emigrantki-janice-yk-lee.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatni akapit bardzo zachęca do przeczytania, ale ta dość niska ocena 4/6

    OdpowiedzUsuń
  8. Też lubię natknie klasyczne powieści detektywistyczne, chociaż ocena 4/6 to trochę za mało, żeby sięgnąć po nią z zapałem 😉

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaintrygowałaś mnie, chyba się skuszę :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieję, że jest tam choć trochę romantyzmu i romansu :-)w sam raz na letnią porę. Pozdrawiam serdecznie Iwonko!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo podoba mi się ta seria - ma klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolejna świetna recenzja, książki Cię kochają!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kryminał osadzony w westernowych realiach - brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dość dawno nie czytałam kryminału, pomyślę z wielką chęcią o tej pozycji książkowej :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. O jakiś fajny kolejny kryminał coś dla mnie muszę przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapowiada się niezła uczta czytelnicza, tym bardziej że Riordan ma świetne książki!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wydaje się to być interesująca pozycja ;)

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie slyszalam do tej pory o tej książce, aż to dziś :) będę się za nią rozglądać

    OdpowiedzUsuń
  19. fajnie się zapowiada - przekonałaś mnie do niej

    OdpowiedzUsuń
  20. Takie właśnie stonowane kryminały lubię najbardziej. Dawniej nazywało się to powieść detektywistyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam w planach tę lekturę :) Strasznie mnie ciekawi czy mi się spodoba...

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakiś czas temu blogosfera szalała na punkcie tej ksiażki, ja jednak nie jestem w stanie się do niej przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  23. Przyjemnie czyta się Twoja recenzję. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajnie czasem odetchnąć o sięgnąć po coś lżejszego.

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę zainteresować się tym tematem!

    OdpowiedzUsuń