czwartek, 12 kwietnia 2018

TERROR Dan Simmons

"Wymaga się od niego... by zrobił coś tak straszliwego i bolesnego, że nawet jeśli to doświadczenie go nie zabije, to może doprowadzić do obłędu."

Czas spędzony z książką zaliczam do bardzo udanych, w miarę zagłębiania się w fabułę, coraz mocniej angażowałam czytelnicze zmysły, cieszyłam się, że jeszcze wiele stron powieści przede mną, że nie za szybko dobiegnie końca pasjonująca i wciągająca intryga. Uwielbiam obnażanie ludzkich słabości, ale też podkreślanie dobrych cech natury człowieka nieprzestających istnieć nawet w kryzysowych okolicznościach. Wszystko wspaniale mieszało się, znakomicie odzwierciedlając wyrazistych i przekonujących bohaterów, sporo ich w powieści, różnorodnych, zatem jest się czemu przyglądać.

Dynamika akcji zmienna, są fragmenty, które silnie trzymają w napięciu i niepewności, podnoszą poziom czytelniczej adrenaliny, ale są miejsca, gdzie celowo zwalniamy, aby intensywniej poczuć nieprzystępność arktycznego środowiska, lodową pokrywę, przeraźliwe zimno, śnieżne opady, gwałtowne wiatry. Lato stawia ogromne wyzwania dla wytrzymałości organizmu, zachowania zdrowia psychicznego i kontaktu z rzeczywistością, a gdzie dopiero zima z odczytem minus pięćdziesiąt stopni na termometrze. Wszechogarniająca biel lub ciemność, żadnego akcentu zieleni, brązu, szarości, choćby wyblakłych czy ledwo widocznych barw.

I jeszcze poczucie osamotnienia, przymusowego pozostania w niesprzyjających warunkach bez perspektyw na pomoc, ze świadomością konieczności przeżycia być może kilku lat. Nie pomoże nawet fakt, że jest się w grupie członków wyprawy badawczej, gdyż człowiek musi zmierzyć się nie tylko z przeciwnościami losu, zagrożeniami ze strony środowiska, własnymi słabościami, wycieńczającymi organizm chorobami, ale także z drugim człowiekiem, będącym w równie rozpaczliwej i tragicznej sytuacji, wyzwalającym pierwotne i dzikie instynkty pragnienia przetrwania. Prawdziwie ekstremalny sprawdzian dla charakteru, poczucia własnej wartości, odwagi, bohaterstwa, trzymania się kursu wyznaczonych w życiu norm i idei.

Rok tysiąc osiemset czterdziesty piąty, badawcza ekspedycja wypływa z angielskich wybrzeży na statkach "Terror" i "Erebus". Pod zwierzchnictwem Johna Franklina zamierza pokonać arktyczny labirynt i znaleźć przejście między Morzem Baffina a Morzem Beringa. Niestety, obie jednostki utknęły w zdradliwych lodach. Rozpoczyna się walka o honor, ambicje, marzenia, ale z czasem coraz bardziej o życie. Autor nie szczędzi sugestywnych opisów zdarzeń, wypadków, incydentów, niebezpieczeństw. Niepokój i bezsilność związane z osaczeniem, oblężeniem, pułapką, zamknięciem, zaciskającą się pętlą narastającego przygnębienia, nasilającej się tęsknoty i tracenia wiary. A we wszystko wplata się inuicka magia wierzeń. Warto podkreślić piękne wydanie powieści, twarda okładka z atrakcyjną fakturą, wzbogacające posłowie, skumulowane na końcu książki zdjęcia, rysunki, notatki, portrety i obrazy.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna, 692 strony, premiera 21.03.2018 (2007), tłumaczenie Janusz Ochab
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

35 komentarzy:

  1. Recenzja znakomita, jak i zapewne książka. Z ogromną przyjemnością po nią sięgnę, gdyż to zdecydowanie klimat dla mnie. Uwielbiam tego rodzaju literaturę, więc czuję się już bardzo zaintrygowana i czekam z niecierpliwością kiedy będę mogła spędzić z nią czas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię czytać Twoje recenzje, bo wiem, że zawsze polecisz mi coś dobrego, ale przy tym całkowicie obiektywnie! Nie jest to rodzaj lektury, po który zwykle sięgam, ale mocno mnie zachęciłaś!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie książki, które kończą się nie wiadomo kiedy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To może być ciekawa lektura, lubię czasem cofnąć się w czasie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że pokuszę się o lekturę tej książki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Recenzja zachęcająca, ale nie do końca wiem czy ta książka jest dla mnie. Muszę nad nią pomyśleć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podpisuję się. Warta poznania ze wszech miar!

    OdpowiedzUsuń
  8. To książka w sam raz dla mnie :) Zapisuje sobie tytuł.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam już recenzję tej ksiazki. Pozycja warta uwagi. Zdecydowanie polecę mężowi to jego gatunek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się, że autor stopniuje napięcie. Może być ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mroźne klimaty to zdecydowanie coś, co mnie zachęca do lektury danej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniały mroczny morski klimat a do tego Brytyjczycy, czuję się odpowiednio przekonana :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazwyczaj wolę akcje osadzone w bardziej współczesnych czasach, ale po recenzji na plus jest to, że książka wydaje się być na prawdę "mocna", a takie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak zwykle swietnie ja opisalas i bardzo zachecilas mnie do przeczytania :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy klimat książki i recenzja - zachęcają.

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja się "męczę" przy tego typu książkach...;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę po nią sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety nie moje klimaty ale może koleżance podrzucę tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja od przeszło miesiąca męczę książkę Kasi Bondy, o pisaniu. Brakuje mi lektury, z którą czas byłby przyjemny, leniwy ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bez dwóch zdań muszę koniecznie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fabuła wydaje się bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Napięcie, niepewność, dynamiczna akcja, idealna dla mnie książka :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Mhm... wydaje się bardzo ciekawa. Uwielbiam to uczucie, gdy pełna niepewności zaczynam czytać grubaśną książkę i okazuje się, że jest świetna :) Ostatnio tak miałam z "Małym życiem", czytałaś?

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam ochotę na serial, więc pewnie sięgnę najpierw po książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Twoje recenzje zawsze wyrywają z butów

    OdpowiedzUsuń
  26. Zaintrygowałaś mnie tąksiążką. Dodaję na listę!

    OdpowiedzUsuń
  27. I tytuł (a co za tym nazwa statku) i to, że są tam wplecione wierzenia i sam okres historyczny, którego dotyczy książka. Wszystko to mnie przekonuje, żeby przeczytać. Ba! Żeby kupić w papierze, a nie tylko epub, bo będzie ładnie pasować do mojej półki marynistycznej.

    OdpowiedzUsuń
  28. Literatura jak najbardziej w miom stylu.
    Jest przygoda,odkrywanie nowych lądow, historia i emocje.

    OdpowiedzUsuń
  29. Słyszałam o serialu terror, ale nie sądziłam, że jest na podstawie książki! Wspaniale, zacznę oczywiście od papierowej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Książka do przeczytania...Trudne warunki i trudne decyzje...a wybór niewielki...

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo ciekawa propozycja, ale zdecydowanie nie dla mnie, mecze się przy takich powieściach

    OdpowiedzUsuń
  32. Dzięki za wpis. Oglądam właśnie serial "The terror", jest świetny. Książki jeszcze nie czytałam, ale muszę przeczytać. Chociaż nie wiem, czy to dobra kolejność. Okaże się ;)

    OdpowiedzUsuń