wtorek, 24 lipca 2018

POCZĄTEK Nora Roberts

KRONIKI TEJ JEDYNEJ tom 1

"Potężne, poważne kryzysy wydobywają z nas to, co najlepsze lub najgorsze, niekiedy jedno i drugie."

Niewątpliwie wakacje sprzyjają lekkim, sympatycznym i relaksującym przygodom czytelniczym, nie oczekujemy od nich mocno refleksyjnych nut, ale przystępnej zabawy z domieszką dreszczyku, nastrojowości, tajemniczości, humoru. Powieść "Początek" należy do klimatów, w których obyczajowe wątki wplecione zostały w konwencję delikatnej fantasy. Świat dotyka pandemia rozprzestrzeniająca się z niespotykaną prędkością, ofiary w ludziach szacuje się w miliardach, uaktywnia się jasna i mroczna strona magii, ci, którym udało się przeżyć wydają się być obdarzeni osobliwymi zdolnościami. Nie jest to odkrywczy pomysł na fabułę, ale autorka skupiła się zarówno na wydarzeniach, jak i na zmianach dokonujących się w osobowościach ludzi, jedni opowiadają się za stroną dobra, inni służą złu. Katastrofę wywołała niezauważalnie zainfekowana kropla krwi, jej śmiercionośny ładunek dotarł do każdego zakątku globu.

Sporo przygód, wielu bohaterów, dynamiczne rytmy przeplatają się z pozornym spokojem. Koncentrujemy się na losach Lana i Maksa, nowojorskiej pary, wiodącej wcześniej szczęśliwe życie, a teraz zmuszonej do ucieczki z metropolii. Świadkowie niewyobrażalnych krzywd i cierpienia przemierzają kraj w poszukiwaniu miejsca, które choć w części okaże się azylem bezpieczeństwa. Stopniowo przyłączają się do nich inni, przerażeni, zagubieni i zdezorientowani. Książkę czyta się szybko, nie wymaga większego skupienia, porcja przygody akurat na jedno popołudnie. Pozytywny odbiór powieści zakłócają zbyt często pojawiające się nieścisłości w akcji, nie do końca zrozumiałe zachowania bohaterów, bynajmniej niespowodowane kataklizmem, a dawką irracjonalności w nich drzemiącą. Na plus zaliczam odczuwalny duch tajemnicy otulającej kluczowe postaci, wiąże się ona z bezlitosną walką prawości i szlachetności z diabelskimi siłami. Spodziewałam się mocniejszych wrażeń, głębszego ujęcia tematu, ciekawi mnie rozwinięcie scenariusza zdarzeń w drugiej odsłonie cyklu, lecz liczę na przenikliwsze przeżycia.

3/6 - w wolnym czasie
fantasy, 448 stron, premiera 06.06.2018, tłumaczenie Magdalena Rabsztyn-Anioł
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Edipresse.

39 komentarzy:

  1. Czytałam kiedyś książkę "Błękitna dalia" tej autorki

    OdpowiedzUsuń
  2. zupełnie nie moje klimaty ale książka wydaje się dość ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic nie czytałam tej autorki, może w wolnej chwili się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie ale maz bylby zainteresowany ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię książki Nory Roberts i mam nadzieję, że na tej nowej się nie zawiodę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nora Roberts w ogóle do mnie nie trafia, już nawet nie robię podejść ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam kilka filmów, nie wiedziałam, że są na podstawie książek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dawno nie czytałam nic Nory Roberts.Najczęściej to byly jakieś romantyczne serie, z których zrezygnowałam ponieważ wg mnie byly bardzo przesłodzone.Ale byly też serie kryminałow o policjantce Eve Dallas,które pisała pod pseudonimem J.D.Robb.Te już wolalam bardziej. Może w wolnej chwili zlapię za tę książkę aby wyrobić sobie o niej zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że kiedyś dam szansę tej książce. 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha widzę, że mamy podobne klimaty, jeśli chodzi o wakacyjne lektury (u mnie teraz na tapecie też kataklizmy - inwazja marsjan w "Wojnie światów"). Czasem dobrze oderwać się od rzeczywistości ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nora Roberts bezwzględnie kojarzy mi się z romansami. Nawet nie wiedziałam, że autorka spróbowała swoich sił w gatunku fantasy o.O Aż się skuszę zobaczyć jak jej poszło, choć Twoja recenzja raczej niezbyt zachęca. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Imię i nazwisko autorki kojarzę ale nic nie czytałam spod jej pióra

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja żona jest fanką twórczości Nory. Podsunę jej tą pozycję:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tej strony Nory Roberts nie znałam, czyżby szukała nowych odbiorców ?

    OdpowiedzUsuń
  15. nie dla mnie, ale polecę znajomemu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam kilka książek tej autorki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Brzmi bardzo ciekawie, chyba zajrzę do tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ksiązka nie w moim guście ale i tak mnie zaciekawiła;)

    OdpowiedzUsuń
  19. akurat Nory nie mogę zdzierżyć:( źle się mi ją czyta i jej jako pisarki, po prostu nie lubię:) sorry za hejt:-p

    OdpowiedzUsuń
  20. Dawno temu czytałam książki autorki, ale kojarzyłam ją z inną tematyką :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czyli, że początek szybko okazał się końcem biorąc pod uwagę ocenę....? ;P ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie czytałm i nie wiem, czy przeczytam... Recenzja ciekawa, ale to nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie. Nie dla mnie. Ale koleżance powinna się spodobać. Tak więc opowiem jej o tej książce. Może się skusi

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam kilka tytułów Nory Roberts jednak wolę jej tradycyny styl pisania. Po ten raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nic od tej autorki nie czytałam o.o
    W końcu muszę się za nią zabrać, ale nie wiem, czy akurat od tej książki zacznę

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Nora Roberts - zupełnie nie znam jej twórczości.
    Głównie kojarzy mi się z jakimiś romansidłami ;) od tej strony jej nie znałam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeszcze nie miałam swojej fazy na książki fantasy, może jeszcze nadejdzie, a sama Nora Roberts kojarzy mi się raczej z innymi książkami i chyba od tych jej klasyków zacznę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Widywałam tę autorkę dość często, ale póki co musi jeszcze poczekać na swoje miejsce w mojej liście czytelniczej :)

    Pozdrowienia!
    rozchelstanaowca.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Do tej pozycji Pani Roberts nie jestem przekonana.
    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  30. Kataklizmy to faktycznie średnie tło wakacji...pytanie, kiedy odpowiednie? 😉

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam bardzo podobne odczucia po lekturze innych książek tej autorki :) Widzę, że nasze opinie się ze sobą pokrywają.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie czytałam nic tej autorki, może kiedyś dam jej szansę :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. niestety jakoś nie mój klimat

    OdpowiedzUsuń
  34. Królowa amerykańskich romansów🙂

    OdpowiedzUsuń
  35. Czasami lubię takie lekkie książki. W sam raz na wakacyjną pore roku. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Rzeczywiście idealna na letni wypoczynek!

    OdpowiedzUsuń
  37. Juz dawno nie czytałam Nory, już wiem co kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Pierwsze słyszę o tym tytule. Książki tej autorki namiętnie pochłaniałam w gimnazjum, ale teraz raczej bym nie sięgnęła :/

    OdpowiedzUsuń