piątek, 21 lutego 2020

POD POWIERZCHNIĄ Anna Dembowska

"Skrzywdzone dziecko to choroba nieuleczalna, nosi się ją całe życie."

Każda tajemnica ma początek. Jest niczym kamyk wrzucony do wody, zaś wywołane fale sekretu zataczają coraz szersze kręgi, wciągając nowe osoby. Ciekawie zawiązana intryga, chce się ją odkrywać, tym bardziej, że nic jest takim, jak się przedstawia. Odpowiadał mi sposób prowadzenia narracji, naprzemienna zmiana tła, powiązanie wątków atrakcyjnymi węzłami niewiadomej zagadki i niecierpliwości poznawania. Dynamicznie, ale z zachowaniem właściwej proporcji akcji i dialogów. Interesująco szuka się rozwiązań, cieszy ich złożoność i wielopłaszczyznowość. Postaci przyciągająco wykreowane, naszkicowane przez rodzimą kalkę społecznych cech. Lubię, kiedy autorzy nie wstydzą się polskości, w całym jej kolorycie, nie tylko w powieściach obyczajowych, ale i w tych, które charakteryzują się mrocznym klimatem. Pod koniec książki niektóre elementy scenariusza nie w pełni trafiły mi do przekonania, i choć były nieco oderwane od rzeczywistości, to fantastycznie podkręcały intrygę.

W Płocku, w ciągu kilku dni, porwanych zostaje dwóch chłopców, media zaczynają mówić o seryjnym czarnym charakterze. Prowadzący śledztwo są powściągliwi w wyrażaniu opinii, ale i im przychodzi do głowy podobna hipoteza. Trudno jest złapać punkt zaczepienia, znaczący trop, który pomógłby ruszyć ze sprawą, nadać jej odpowiedni kierunek. Presja czasu intensyfikuje się. A do tego u komisarz Marii Byszewskiej pojawiają się znaczące przeszkody w życiu zawodowym i prywatnym. Trzeba podejmować niełatwe decyzje, obciążone dużym wskaźnikiem niepewności i wątpliwości. Zgrabnie i z wyczuciem oddany aspekt traumy, krzywdy i zawiedzenia. Sprawia, że mocniej angażujemy się w powieść, zerkamy na zło czające się pod powierzchnią każdego z nas. Czy uda się oswobodzić z bólu matki zaginionych synów? Teraz, skoro już poznałam książkę, czas na relaks z serialem, chętnie się do niego przymierzę, może i on spodoba mi się.

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 300 stron, premiera 18.09.2019
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Edipresse.

37 komentarzy:

  1. Seriale kryminalne to domena mojego męża. A książkę sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś polskie produkcje nie bardzo mnie przekonują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie także! Nie są to dobre wykonania, chociaż znajdą się odstępstwa od tej reguły :)

      Usuń
    2. A ja w ogóle ani polskich ani zagranicznych seriali nie oglądam...A jeżeli do z doskoku i bez zaangażowania...

      Usuń
  3. Bardzo mi się podobał film. Coś nowego i odświeżającego w naszym polskim kinie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie oglądałam ale i tak seriale to nie moja bajka

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie oglądałam serialu, książki też nie czytałam. Jakoś ostatnio ciężko z czasem... Ale jak tylko wygospodaruję choć trochę czasu to sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ani nie czytałam tej książki, ani nie widziałam serialu, a może obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi jednak czegoś brakuje polskim produkcjom, ale mam nadzieję, że będzie pojawiać się więcej ciekawych pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  8. ... nie zgadzam się, że skrzywdzone dziecko to choroba nieuleczalna ... może wielokrotnie trudna do uleczenia, ale to nie znaczy, że coś jest niemożliwe ...

    OdpowiedzUsuń
  9. Polskie produkcje to jednak zupełnie nie moja bajka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdyby nie to, że za kryminałami nie przepadam, fabuła tej książki brzmi całkiem ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Serialu nie oglądałam, więc nie mogę się wypowiedzieć.Lubię aktora Bartłomieja Topę. Uważam,że fajnie gra i przeważnie w dobrych filmach. Przypuszczam więc, że film może być interesujący.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ani nie oglądałam serialu ani nie czytałam książki. Może kiedyś się skuszę na jedno i drugie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ani nie czytałam tej książki, ani nie widziałam serialu

    OdpowiedzUsuń
  14. Oglądałam kilka odcinków serialu i był nawet ciekawy. Z doświadczenia wiem, że książki na podstawie seriali nie są wybitne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tytuł znajomy, ale ani książki ani serialu nie czytałam/nie oglądałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam tego filmu, a może szkoda, chociaż porwanie dzieci to wcale nie jest fajny temat...

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię kryminały, ale wolę amerykańskie lub brytyjskie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A co do książki to może dla odmiany bym sobie nawet przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam, typowe lekkie czytadło na wolny dzień.

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba nie mam teraz ochoty na tego typu książkę, ale może kiedyś się skuszę, bo lubię kryminały :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Serial oglądałam ze względu na aktorów, których lubię. O książce słyszałam, ale szczerze mówiąc nie trafiłam na nią w żadnej księgarni.

    OdpowiedzUsuń
  22. O serialu wiedziałam, ale że jest książka nie miałam pojęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Serial to chyba moja mama ogląda, ale ja za nią nie nadążam także nie wiem czy na pewno. Co do ksiazki to raczej sama po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie moja bajka - o serialu słyszałam, książka nawet nie wiedziałam, że istnieje. Może kiedyś się skuszę, ale na razie pasuję.

    OdpowiedzUsuń
  25. Sporo słyszałam o serialu, i choć nie oglądałam go to sięgnę po książkę.

    OdpowiedzUsuń
  26. nei miałam okazji ani czytać, ani oglądać, ale mam nadzieję, że na mnie jeszcze trochę poczeka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Serialu nie miałam okazji obejrzeć, to może chociaż książkę przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Pierwszy sezon oglądałam, ale jakoś mnie nie porwał.

    OdpowiedzUsuń
  29. Seriale kryminalne, z chęcią oglądamy z mężem. Ale jakoś akurat ten nam nie podpasował, więc pewnie nie sięgniemy po książkę

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety tym razem nie dla mnie. Nie lubię serialowych okładek :(

    OdpowiedzUsuń
  31. O serialu słyszałam, natomiast o książce nie miałam pojęcia. Jednak mimo wszystko chyba się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  32. Sporo osób, w tym i Ty, chwali tą książkę. Musze sprawdzić i ja jak ją odbiorę.

    OdpowiedzUsuń
  33. Całkiem ciekawa była ta książka.

    OdpowiedzUsuń