wtorek, 28 kwietnia 2020

DZIEWCZYNA, KTÓRĄ ZNAŁAŚ Nicola Rayner

"Nikt z nas nie istnieje wyłącznie w jednej wersji."

Nie trafiłam z książką, i nie chodzi o to, że mnie nie przekonała, bo umiejętnie oscylowała wokół psychologicznych niuansów, jednak zupełnie nie przyciągnęła tematyką. To powieść dla starszych nastolatków, młodych czytelników osadzonych w barwach trudnego dojrzewania, kiedy sprawy alkoholu, narkotyków, imprez i seksu wydają się być na pierwszym planie zainteresowań. Kto, z kim i jak traci dziewictwo, nietrwałość związków sklecanych na szybko, tak aby zaspokoić na bieżąco potrzeby pozornej bliskości, zamartwianie się o wygląd jakby decydował o wartości człowieka, wyrzeczenie się przyjaźni za drobne uciechy i pragnienia. Przyznam, że w tak dużej porcji, jak to zastosowano w przybliżanej historii, po pewnym czasie staje się uciążliwe i trudne do przebrnięcia. Jednak nie zrażajcie się do książki, bo w innych aspektach "Dziewczyna, którą znałaś" może się podobać i przekonywać. Porusza ciekawe aspekty ludzkich osobowości, nakłania do pytań, na ile tak naprawdę znamy bliskich, jak radzimy sobie ze stratą, jakie przyjmujemy postawy wobec wyrządzonej nam krzywdy. Czy kiedy znika ktoś z naszego najbliższego otoczenia, bezpowrotnie tracimy też część nas samych, wrażliwe elementy tożsamości, a może puste miejsce wypełniamy wyidealizowanymi obrazami?

Powieść zgrabnie skonstruowana, zapędza czytelnika w ciemne zaułki, gdzie ludzkie dusze odkrywają to, co w nich najgorsze. Natychmiast wyczuwamy, że osoby, rzeczy i incydenty mogą okazać się nie takimi, jakimi widzimy je na początku. Scenariusz zdarzeń nie odkrywa za dużo, małymi krokami docieramy do pierwszych sygnałów prawdy, wychwytujemy drobne wibracje kłamstw i niedomówień, nastrajamy się na zaskakujące obroty spraw. Nicola Rayner drażni wyobraźnię czytelnika, skłania do snucia domysłów, a kiedy wydaje się, że chwytamy sens przeszłości, spychani jesteśmy na boczny tor własnych przypuszczeń. Podobało mi się, że pisarka rzadko posiłkowała się bezpośrednimi chwytami w kreśleniu fabuły, roztaczała mgłę aluzji i półsłówek, tak aby rozrywka okazywała się bardziej wciągająca. To kobiece postaci grają pierwsze skrzypce, kierowane intuicją i przeczuciem docierają tam, gdzie inni nie potrafią. Zakończenie mnie rozczarowało, spodziewałam się większego szumu wokół rozwiązania, ale rozumiem, co kierowało autorką, a przede wszystkim było zgodne z duchem powieści i wytworzonym klimatem. Podsumowując, książka ma spory potencjał, aby porwać odbiorcę, jednak zdecydowanie młodszego niż ja, żyjącego jeszcze sprawami z pierwszych lat wkraczania w dorosłość, dopiero rozpoczynającego proces kształtowania osobowości, często wykazującego skłonność ku buntom. A główne wątki fabuły dotyczą: Alice intuicyjnie czującej, że przeszłość jej męża skrywa mroczne tajemnice, co nie daje jej to spokoju i pragnie za wszelką cenę poznać prawdę, Naomi wciąż nie potrafiącej pogodzić się z utratą ukochanej siostry, oraz Kat dokonującej rozliczenia z bolesnymi doświadczeniami młodości. Iskrą rozpalającą ogień zdarzeń staje się ulotna wizja zaginionej dziewczyny, piętnaście lat minęło a jej sprawa pozostała niewyjaśniona.

3.5/6 - w wolnym czasie
thriller psychologiczny, 364 strony, premiera 26.02.2020 (2019), tłumaczenie Agnieszka Walulik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu W.A.B.
Tekst ukazał się pierwotnie na Secretum.pl

43 komentarze:

  1. Bardzo ciekawa książka. Mnie Twoja recenzja zachęca do jej przeczytania. Lubię takie książki i pewnie dlatego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja czasami lubię coś takiego przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam książkę na swojej liście. Na początku moją uwagę zwróciła okładka. Potem szukałam opinii na jej temat i większość dawała jej wysoką notę. Szkoda, że Tobie nie przypadła do gustu. Liczę się jednak z Twoim zdaniem przy wyborze lektur.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mnie jednak intryguje w tej powieści, więc chyba po nią sięgnę, aby przekonać się i wystawić własną opinię.Thrillery psychologiczne, to jedne z moich ulubionych gatunków.

      Usuń
  4. A miałam ochotę na tę powieść. Ale, skoro jak mówisz jest raczej dla nastolatków i dużo w niej alkoholu, narkotyków i seksu, to chyba jednak odpuszczę. Zdecydowanie nie moje to klimaty czytelnicze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślałam dokładnie to samo po przeczytaniu recenzji.

      Usuń
  5. Lubię książki w tym stylu więc chętnie bym po nią sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony mogłaby mnie zainteresować, a z drugiej wydaje mi się, że za dużo tam rzeczy, który brzmią jak plotki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Recenzja mega mnie zachęciła do przeczytania tej książki, mimo że nie jest to moja ulubiona tematyka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś coś słyszałam o tej książce, ale jakoś mnie nie zainteresowała. Może kiedyś sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi jakoś ten tytuł wcześniej nie wpadł w oczy.

      Usuń
  10. Mam na półce, ale chyba sięgnę po nią później niż szybciej...

    OdpowiedzUsuń
  11. A mi się wydaje, że to coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też, właśnie szukam lecę szukać gdzie jest dostepna

      Usuń
  12. Ostatnio mam jakąś awersję do thrillerów, kryminałów i horrorów - u mnie to przychodzi falami i pojawiają się momenty, kiedy lubię je czytać. Ostatnio lepiej odnajduję się w innych gatunkach, więc tej mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam i nawet mi się podobało :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. to mój ulubiony gatunek zarówno książek jak i filmów :) autor jednak jest mi całkowicie nie znany

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja najchętniej czytam romanse, ale i ta książka mogła by mi się spodobac. Szkoda, że Ciebie nie zadowoliła

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiem, czy znajduje się w grupie docelowej tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przynajmniej wiem, że to nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Będziemy się nad nią zastanawiać jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja i tak zdecyduję się na przeczytanie tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak zawsze recencja na najwyzszym poziomie. Ja Ci ufam i pewnie nie siegne w takim razie

    OdpowiedzUsuń
  21. Czasem tak bywa, że książka nie przypadnie nam do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Po okładce na pewno bym chciała przeczytać, po opisie już troszkę mniej, a mając tak długa listę ksiazek do przeczytania, raczej sobie odpuszczę. Na ogół podobają nam się te same książki, więc ufam Twojej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Książce dałaś niewiele, ale jak zawsze, po Twojej recenzji mam ochotę ją przeczytać, bo jawi mi się bardzo interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda czasu na nieciekawe książki, kiedy spojrzy się na to ile dobrych tytułów się ukazuje.

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja właśnie chętnie bym taką przeczytała, choć do nastolatki mi już daleko :D czasem lubię takie lżejsze książki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Okładka mi się podoba, ale treść już mniej.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak to młodzi, co innego ich interesuje niż osoby starsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciemne zaułki, kryminały to nie dla mnie. Nie spała bym po nocach po takiej lekturze

    OdpowiedzUsuń
  29. Niestety bywają lepsze i słabsze książki, oby więcej tych pierwszych!

    OdpowiedzUsuń
  30. Gdzieś już czytałam opinię o tej książce i była zbliżona do twojej, osobiście nie szczególnie i mnie przekonuje ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  31. W takim razie ja ją odpuszczę sobie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ta książka chyba nie dla mnie, wolę coś bardziej rozwijającego...

    OdpowiedzUsuń
  33. Ostatnio mam problem z przeczytanie kilku stron, ale czas wrócic na dobre tory. Książka u mnie czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  34. akurat takie książki do mnie nie przemawiają, kobieca intuicja nie powinna być ważnym elementem fabuły ;-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja z zasady nie czytam literatury dla młodzieży, a trudnych tematów tym bardziej unikam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Jestem bardzo zaciekawiona ta pozycją, chętnie się przekonam czy przypadnie mi do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Lubię tego typu książki, ale chyba tym razem sobie odpuszczę. Przyznaję, że już widzialam opinie na jej temat i spodziewałam się czegoś innego.

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam tę książkę w ręku. Nie wiem, czemu się nie zdecydowałam na jej lekturę.

    OdpowiedzUsuń