środa, 20 grudnia 2017

HISTORIA ADELI Magdalena Knedler

"Każdy przynajmniej raz trafia w życiu na osobę, która może go ocalić."

Przyjemne, ciepłe i optymistyczne obyczajowe zaczytanie, wzbogacone detektywistycznymi nutami. Sympatycznie zanurzać się w powieści, spoglądać na scenariusze losów, w których nie brakuje przeplatających się słodkich i gorzkich tonów. I poruszające przesłanie, tak bardzo pasujące do grudniowego świątecznego nastroju, ale obowiązujące we wszystkich porach roku, dotyczące czynienia dobra, które po jakimś czasie wraca do ofiarodawcy ze zdwojoną mocą, choć nie zawsze z kierunku, z którego spodziewałby się je dostrzec. Ale to również uzdrowicielski wymiar pomocy, przysługi, uprzejmości i serdecznych gestów, przynoszący ulgę i ukojenie, zabarwiający przyjaznymi i słonecznymi kolorami myśli, wygrywający delikatną melodię pocieszenia i pokrzepienia, dzięki której wygasają żal, poczucie winy i wyrzuty sumienia.

Adela Henert, trzydziestoczterolatka, po śmierci męża sprzedaje ukochaną księgarnio-kawiarnię, opuszcza południowe włoskie miasteczko i udaje się do Wrocławia, aby tam próbować poradzić sobie z tragedią. Przepełnia ją pragnienie, aby dobrymi uczynkami rozpocząć nowy etap w życiu, nadać mu jeszcze głębszy wymiar i wyrazistszy sens. Z pomocą drobnych uśmiechów losu i sprzyjających okoliczności zaczyna goić bolesne rany duszy. Wyczekuje odmiany przeznaczenia przybierającego kurs ku zrozumieniu i szczęściu. Autorka prowadzi nas także wątkiem rodzinnej tajemnicy, którą interesująco stopniowo roszyfrowuje się. Odkrywamy obrazy złożonych ludzkich relacji i poznajemy siłę niezapomnianych uczuć. A spoiwem wszystkiego stają się nawiązania do sztuki, muzyki, kina i literatury. Powieść prowadzona niespiesznie, zgodnie z dojrzewaniem głównej bohaterki do rozliczeń z przeszłością, ale nie brakuje w niej intrygujących akcentów. Podoba mi się osadzenie fabuły w polskich realiach, a jedynie sugestywnymi portretami nawiązywanie do włoskich klimatów. Różnorodność gatunkowa, w której swobodnie porusza się Magdalena Knedler, powoduje, że każda książka autorki jest dla czytelnika niespodzianką w podwójnym wymiarze. Do moich poprzednich przygód czytelniczych należą książki "Winda", "Nic oprócz strachu" "Nic oprócz milczenia" i "Dziewczyna z daleka".

4/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa, 408 stron, premiera 25.10.2017
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce i Wydawnictwu Novae Res.

50 komentarzy:

  1. Samo imię bohaterki, rzadkie i piękne, już mnie przekonuje do lektury. Tym bardziej, że moja córka to Adela ��

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam książki z nawiązaniami do sztuki czy literatury. Koniecznie muszę sprawdzić książkę, wydaje się być bardzo w moim guście. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Każdy przynajmniej raz trafia w życiu na osobę, która może go ocalić." Co statystycznie może oznaczać, że każdy z nas ocalił przynajmniej 1 osobę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię książki z pozytywnym przesłaniem, przypominające, że warto czynić dobro. A tego co piszesz, książka jest napradę ciekawa i warta przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie takie pozytywne klimaty będę poszukiwać przez najbliższe dni, chłonąć je i cieszyć się nimi. :)

      Usuń
  5. Ksiazka jest tez o tyle dobra, ze ktos w podobnej sytuacji moze zobaczyc ze da sie dalej zyc. Przede wszystkim ze warto

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od nas samych, a także uśmiechów losu, zależy jakość naszego życia. :)

      Usuń
  6. Cudownie brzmi! :) Chętnie sięgnę po nią :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj książka z historią w tle, to coś dla mnie. Zapisuję zatem w notatniku.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesli Wroclaw jest w fabule, to musze przeczytac ��

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim zdaniem warto przeczytać tę powieść :D
    Jest niezwykle przyjemna, choć może niegenialna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się przesłanie z jej stron, tak niewiele czasem potrzeba, aby nadać kolorów swojemu i innych życiu. :)

      Usuń
  10. Przede wszystkim - hipnotyzująca okładka! Po drugie - zawsze mrozi mnie historia młodych ludzi, którzy zostali wdową/wdowcem w tak młodym wiek...

    OdpowiedzUsuń
  11. zgadzam się że zarówno dobro jak i zło wracają ze zwielokrotnością

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie ją czytam :-) I podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że książka sprawia czytelniczą radość. :)

      Usuń
  13. Fajny temat, bohaterka wydaje się godna uwagi

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam jeszcze sposobności, by zapoznać się z autorką.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pewnie się powtórzę, jak napiszę, że obyczyczajówka z elementami sensacji lub kryminału to zdecydowane moja bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie docenia się już tego typu przesłań a szkoda, bo są aktualne i już ono zachęca mnie do przeczytania książki. Trochę obawiam się przesłodzenia opowieści, mimo to chętnie bym kiedyś przeczytała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, powieść absolutnie nie jest przesłodzona, autorka świetnie zachowuje proporcje. :)

      Usuń
  17. Może kiedyś sięgnę po książkę, ale nie wiem czy będzie to szybko :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Rodzinna tajemnica- o coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Brzmi bardzo interesująco... Chyba się skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam ani książki ani nawet autorki ale chyba pora to zmienić tym bardziej, że po streszczeniu jestem prawie pewne że owa lektura trafi w mój gust :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzednie książki zrobiły na mnie większe wrażenie, jednak i ta dostarczyła mi radości z przyjemnego zaczytania. :)

      Usuń
  21. Dopisuję do listy, widziałam już gdzieś tę książkę wcześniej i zwróciła moją uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie przeczytam - zwłaszcza że akcja toczy się w moim ulubionym Wrocławiu :)

    OdpowiedzUsuń