czwartek, 19 kwietnia 2018

TWARZ GRETY DI BIASE Magdalena Knedler

[PRZEDPREMIEROWO]

"Przypomniał sobie to nagłe i obezwładniające odkrycie, że każdy człowiek jest jak osobna, niemożliwa do powielenia historia."

Zarówno sztuce, jak i miłości, nie można oprzeć się. Obie magnetycznie przyciągają, dopominają się wnikliwej uwagi, prowadzą w świat zmysłowych doznań. A co, jeśli sztuka i namiętność połączą się? Zyskują na pięknie, szlachetności i intensywności, odsłaniają skrywane tajemnice, leczą bolesne rany, ale też nadają barw wolności i wyzwalają od samotności. Powieść opowiada niezwykłą historię, uwodzi narracją, pobudza niepokojem, odwołuje się do emocji czytelnika, jest świadectwem zrozumienia potrzeb ludzkich serc, wyjątkowej wrażliwości i artystycznej estetyki autorki. Podróż w świat kalejdoskopowych uczuć, przygnębiających i krzepiących, zapomnianych i wskrzeszonych, trwożnych i odważnych.

Właśnie taką literaturę obyczajową, napisaną ze smakiem, wyczuciem, wrażliwością i głębią. To nie tylko wciągające zaczytanie, ale podróż w wyjątkowy świat kalejdoskopowych emocji, przygnębiających i krzepiących, zapomnianych i wskrzeszonych, trwożnych i odważnych. Człowiek z ciężkim bagażem życiowych doświadczeń, stojący przed nowym wyzwaniem, zbierający siłę na walkę o pragnienia i marzenia. Ale to też nieoczekiwany impuls i błysk nieśmiałej nadziei rozgrzewającej serce, który za sprawą szczerości, ufności, czułości i zrozumienia, przemienia się w intensywny blask miłości. I tak naprawdę nie liczy się bezpośrednie spełnienie, ale pokonywanie drogi wiodącej ku niemu, początkowo lękliwe i bojaźliwe, z czasem śmielsze i zachłanniejsze.

Nic dziwnego, że autorka zdecydowała się poprowadzić opowieść odwołując się do niedefiniowalnej jak emocje, pełnej pasji sztuki, literackich kompozycji słów i malarskich dzieł artystycznych, w których przeniesione na płótno uczucia, tęsknoty, sny i fantazje, będące świadectwem istnienia lub wyobraźni, łączą umiejętności i ekspresję twórcy z indywidualnym spojrzeniem i doznaniem odbiorcy. Po obu stronach pojawia się natchnienie i inspiracja, często sygnał do podjęcia inicjatywy, odrzucenie bolesnych wspomnień, wyruszenie w odkrywanie prawdy, wyzwolenie od ograniczeń i zagubień, zaburzenie monotonnego i nudnego rytmu codzienności, absurdalnego repertuaru kompulsywnych zachowań, pokonanie frustracji i lęku przed nieznanym, budzenie chęci do nasyconego kolorami życia, a przede wszystkim zamienienia samotności bliskością, a smutku radością.

Powieści cudownie wnika w relacje między prawdziwym, choć unikającym rozgłosu talentem, a sensytywną osobowością. Niezwykła intymna korespondencja prowadzona przez wyjątkowo tajemniczą włoską malarkę, Gretę di Biase, i właściciela wrocławskiej galerii, Adama Dancera. Choć elektroniczna wersja listów, to jednak pisanych w tradycyjnym stylu, pięknym języku, sugestywnym obrazem, namacalnym portretem, jakby dla podkreślenia rangi i doniosłości rozmów, otwartości na wysłuchanie drugiego człowieka, wypełnionych niewymuszonością, autentycznością i wiarygodnością. Dobre intencje przeradzające się w gorące i namiętne barwy przyspieszonego pulsu i kokieteryjnej zmysłowości.

Wyraziście wykreowanie postaci wyłaniają się z historii, różnorodne i nietuzinkowe, a zarazem mające tak wiele wspólnego z każdym czytelnikiem. Adam Dancer, którego nazwisko trafnie symbolizuje osobisty taniec życia, nieśmiałe i drobne kroki, melancholijne nuty, nagłe zaskakujące uderzenie, silny akcent i śmiały rytm. Greta di Biase, w srebrnym welonie i nad jeziorem, kontrastowo i z różnym wydźwiękiem, a jednak spójnie i harmonijnie. Zygmunt Markiewicz, wprowadzający humor i szczyptę pozytywnego zakręcenia, oraz poszukująca własnej tożsamości i skonfliktowana wewnętrznie Nita. Przysłuchujemy się opowieści, odsłaniamy skryte twarze głównych bohaterów, poznajemy, rozumiemy i akceptujemy ich przeszłość, usposobienie i mentalność.

Zainteresowanie i wzruszenie towarzyszą podczas przewracania kolejnych stron, nasilają się po zapoznaniu się z ostatnimi rozdziałami powieści. Rewelacyjna finalna odsłona, ogromne brawa dla pisarki za takie a nie inne zakończenie, nic w nim bym nie zmieniła, żadnego zdarzenia, słowa czy myśli, a to powoduje, że przygoda czytelnicza przepaja przyjemnością i satysfakcją, pozostawia wyraźny i pożądany ślad w refleksjach. Książkę przeczytałam podczas jednego spotkania, nie śpieszyłam się, delektowałam nią, jednocześnie nie pozwoliłam, aby realny świat oderwał mnie od niej nawet na chwilę. Inne moje przygody z książkami autorki: "Winda", "Historia Adeli", "Dziewczyna z daleka", "Nic oprócz strachu", "Nic oprócz milczenia".

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura obyczajowa, 396 stron, premiera 09.05.2018
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

35 komentarzy:

  1. tytuł książki mnie zaintrygował, ale po przeczytaniu recenzji. to chyba nic dla mnie:-p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale na szczęście tutaj mamy fajne recenzje więc mniejsza szansa że się sparzymy ;)

      Usuń
    2. Mam tak samo...tytuł fajny, ale opowieść nie dla mnie 😏

      Usuń
  2. To chyba jednak nie dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jaka pozytywna opinia i wysoka ocena - świetnie że trafiłaś na książkę, która tak Ci sie spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie się przedstawia, jestem fanką różnorodnej literatury. Być moze po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę sięgnąć po ta pozycję

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi ciekawie, ale wolę mocniejsze wątki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję,że uda mi się przeczytać tę książkę, bo bardzo mnie nią zainteresowałaś kochana.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio mam mniej czasu do czytania i więcej oglądam filmów.

    OdpowiedzUsuń
  9. być może sięgnę po nią w jakiś leniwy weekend

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam Cię, ile książek przeczytałaś i jak świetnie o nich piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj tym razen nie . oja bajka, nie lubie plakac hihihi ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tego typu książki w ogóle nie są dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  13. Może kiedyś sięgnę po nią.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem czy nie jest dla mnie za ciężka, lubię przy książce się raczej wyluzować. Ale na pewno jest interesująca! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja poczułam się zainteresowana! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam już trochę o twórczości autorki, ale nadal brakuje mi tej jednej iskierki, żeby przeczytać jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Motyw relacji damsko-męskich i pisania listów kojarzy mi się trochę z "Samotnością w Sieci ". Jestem ciekawa, czy ta książka też by mi się tak spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  18. To już druga dziś recenzja tej książki, którą przeczytałam i utwierdziłam się w przekonaniu, że muszę ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie czytałąm jeszcze nic tej autorki! Może powinnam zacząć od tego tytułu skoro moja szefowa to Greta? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie sięgnę po tę pozycje ze względu na to co piszesz. Takie książki gdzie wrażliwość łączy się z głębią bardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo dobra recenzja! Zapraszam na kryminalnyswiat.blogspot.com . Dodałem cię do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak piszesz te recenzje, że to już sama w sobie przyjemność czytania😊

    OdpowiedzUsuń
  23. Na lato w ramach relaksu do przeczytania :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Na początku po przeczytaniu tytułu, chciałam napisać, że książka nie będzie dla mnie, ale jak przeczytałam cały tekst, to od razu dodałam do swojej listy do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czasami warto też przeczytać o autorce bloga :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Brzmi jak idealna lektura na wiosenne popołudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Książka to mój zdecydowany typ! Zapisuję na listę bo lubię literaturę obyczajową i sensacyjną. Bardzo chciałabym ją przeczytać. Mam nadzieję, że będę miała okazję.

    OdpowiedzUsuń
  28. O, taką książkę to mogłabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie dla mnie, ale zdecydowanie w guście mojej przyjaciółki. Akurat zbliżają się jej urodziny ;) Dzięki za podpowiedź. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Każdy przeżywa emocje w swój sposób, artyści przenoszą na płótno lub tworzą dzieła, bardzo dobra recenzja :-)

    OdpowiedzUsuń