środa, 21 listopada 2018

UKŁADANKA Karin Slaughter

"Próbowali nas zakopać. Nie wiedzieli, że jesteśmy nasionami." przysłowie meksykańskie

Karin Slaughter przygotowała dla czytelnika intrygującą układankę, fabuła opiera się na ciekawym pomyśle, wiele w niej zaskakujących elementów i zwrotów akcji. Podobało mi się zaczerpnięcie tematyki z bezwzględnej manipulacji psychiką człowieka, podatności na sugestię, rozbudowania aspektów ogłupiającej sekty i pragnienia sprawowania kontroli nad ludzkimi umysłami. W dobie popularyzacji social mediów, natychmiastowego dostępu do informacji, obluzowania więzów bliskich relacji, wymuszonej szybkości życia, presji sukcesu, fałszywych autorytetów, oddalenia od wpajania cech indywidualności, człowiek, bez odpowiedniego wsparcia i zrozumienia, jakże często czuje się zagubiony, zdezorientowany i samotny. Niskie poczucie wartości, brak świadomości celu, głód akceptacji, czynią nas podatnymi na wpływy innych, zwłaszcza osób wykazujących się wielką charyzmą, osobistym urokiem, pozornie szczytnymi motywami. Autorce udało się frapująco poprowadzić przez te zagadnienia, ukazać ich skalę, skontrastować pobudki, wciągnąć odbiorcę powieści w sieć pozorów, kłamstw, fałszów i wybiegów. Z jednej strony wydaje się, że sami nie wpadlibyśmy w tak perfidnie zastawione pułapki zwyrodniałych umysłów, a z drugiej nic w końcu nie jest tak oczywiste, wyraźne i bezsporne, jak się na pierwszy rzut oka wydaje.

To moje czwarte spotkanie z twórczością Karin Slaughter ("Moje śliczne", "Ofiara", "Dobra córka") i kolejny raz pozostawiona zostaję z poczuciem satysfakcji czytelniczej. Odpowiadała mi kreatywność w scenariuszu zdarzeń, sensacyjne odwołania, sprytnie wytwarzany klimat napięcia, barwne portrety postaci, z wyczuciem prowadzone tempo akcji, a także przyjazna narracja, zgrabnie łącząca grę na emocjach z wyważonymi opisami i niedopowiedzeniami. Teoretycznie wiemy, dokąd zmierzają wątki, w jaki sposób będą się ze sobą przeplatać, ale i tak jest w tym element świeżości i zaskoczenia. Początkowo trzydziestoletnia Andrea, wydawała mi się przejaskrawiona, podejrzliwie przyglądałam się jej niepewności, kłopotliwym wahaniom, brakowi poczucia własnej wartości, ale z czasem to właśnie taka kreacji głównej bohaterki okazała się plusem thrillera. Jej niekonsekwencja i amatorskość pasowała do klimatu przedstawianej historii. Po cichu liczyłam na bardziej racjonalne i sprawiedliwe zakończenie, jednak w takiej odsłonie też wydaje się logiczne i właściwe. Jak bardzo zderzenie wyobrażeń o najdroższej naszemu sercu osobie z ponurą rzeczywistością kładzie się cieniem na postrzeganiu całego świata? Czy można wybaczyć wciągnięcie w życie oparte na ustawicznych tajemnicach i niedopowiedzeniach? Co dzieje się z człowiekiem, kiedy dowiaduje się, że poznane przez niego tożsamości innych nie są tymi prawdziwymi? Andrea odkrywa sekrety z przeszłości matki, jednocześnie wiele dowiaduje się o sobie samej, w moim odczuciu warto czytelniczo zaangażować się.

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller, 512 stron, premiera 03.10.2018, tłumaczenie Dorota Stadnik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

44 komentarze:

  1. Cały czas krążę wokół tej autorki i jakoś nigdy nie mogę się zdecydować. Chyba czas to zmienić, bo opinie o jej książkach są co najmniej przychylne 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na półce czekają dwie jej książki, już mi nie ucieknie.

      Usuń
  2. Idealna na prezent dla moich przyjaciół! Uwielbiają thrillery! Na Twoim blogu zawsze można znaleźć coś ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepadam za twórczością Slaughter, więc chętnie zapoznam się z kolejną książką :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam książki Slaughter, chociaż na swojej półce mam ich tylko 3... Akurat jej książki mogę brać w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie książki. Może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam twórczości tej autorki ale ta książka naprawdę mnie zaciekawiła, więc na pewno przeczytam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Czwarty raz bez zawodu? To już muszę cztery przeczytać, a nie jedną książkę autorki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi ciekawie. Pewnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam że zaciekawiłaś mnie tą pozycją. Często myśląc że nas to nie dotyczy pewni w odporność na zakłusy manipulatorów często nie zdajemy sobie sprawy że nie mamy 100% racji.

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawe. wreszcie nie tozsamosc ukochanego tylko matki. cos nowego

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam jeszcze tej autorki, ale chyba warto :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie ten tytuł nie interesuje, myślę że nie przypadłby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajne poruszone tematy. Dotyczą aktualnych bolączek naszego społeczeństwa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Z pewnością przeczytam ;)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę przyznać, że nigdy wcześniej nie spotkałam się z tą autorką ani jej twórczością, ale może czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam "Ofiarę" tej autorki. Miałam do wyboru "Układankę", ale zdecydowałam się na powieść Kavy. Jak widzę, w obu książkach pojawiła się tematyka sekty.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam książki tej autorki, więc ta również będzie dla mnie strzałem w dziesiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie miałam styczności z tą autorką, ale jeśli piszesz, że koniecznie trzeba ją przeczytać, to nie zawaham się po nią sięgnąć, jeśli tylko będę miała okazję :).
    PS. Bardzo spodobało mi się to meksykańskie przysłowie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Książek Skuter jeszcze nie miałam przyjemności czytać. Wpisze sobie te książkę na listę. Dzięki Twoim recenzjom, lista się wydłuża i dochodzą nowe tytuły. Mam nadzieję że uda mi się przeczytać choć część z nich.Aczkolwiek przy 2 miesięcznym maluszku nie jest łatwo chwycić za książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fabuła wydaje się być ciekawa i wciągająca. Myślę że szybko przeczytała bym tą książkę

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie powiem, nieźle zaciekawiłaś mnie tą książką. Będę ją miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawa propozycja, święta coraz bliżej można śmiało dopisać do listy prezentów pod choinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czy to przyslowie meksykanskie, ktore zacytowalas na poczatku Twojego wpisu, pochodzi tez z ksiazki? Juz samo to jedno zdanie jest tak intrygujace, za mam ochote siegnac po ta opowiesc!

    OdpowiedzUsuń
  24. Moje śliczne wyryły mi dziurę w mózgu, do dziś wszystkim ją polecam, koniecznie muszę poszukać tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie znam jeszcze tej autorki. Muszę w takim razie sięgnąć po ten tytuł. Dziękuję za recenzję i polecenie

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja bardzo lubię przejaskrawienia, więc pewnie ta książka przypadłaby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak zawsze niesamowita recenzja. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Musze w końcu przeczytać coś tej autorki!

    OdpowiedzUsuń
  29. Thrillery zawsze mnie fascynowały. Myślę, że i mi się spodoba

    OdpowiedzUsuń
  30. Zapowiada się bardzo interesująca lektura...

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem zachęcona, lubię strasznie ten gatunek. Martwi mnie jednak te 512 stron, ponieważ, często książka wtedy ciut przynudza.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciekawy ten cytat, zaskakujące powiedzonko. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. hmm... brzmi to wszystko intrygująco...

    OdpowiedzUsuń
  34. Czytałam Miasto glin i czułam pewien niedosyt tutaj mam nadzieję bedzie lepiej bo wygląda to bardzo ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  35. Intrygujący tytuł i ciekawie zapowiadająca się fabuła. Z chęcią kupię tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  36. Zastanawiam się, jak bardzo niepewnym, zagubionym i zdesperowanym trzeba być, by pozwolić na zrobienie sobie takiego prania mózgu. Zawsze fascynowała mnie tematyka sekt - więc dodaję książkę do swojej listy.

    OdpowiedzUsuń
  37. Jeśli historia jest przedstawiona w ten sposób to taką pozycję czytelniczą dobrze się czyta. Nie zainteresuje mnie książka która jest przewidywalna.

    OdpowiedzUsuń
  38. nie jestem fanką thrillerów ale ten faktycznie brzmi bardzo ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  39. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  40. Pomyśleć, że nie znam tej autorki. Uwielbiam ten rodzaj literatury. Thrillery z nutami psychologicznymi są takie intrygujące. W tym przypadku już sam tytuł i okładka są ciekawe, a recenzja przechyla szalę na korzyść tej propozycji na najwyższe widełki. Koniecznie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń