Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karin Slaughter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karin Slaughter. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 stycznia 2025

DLATEGO KŁAMALIŚMY

[PRZEDPREMIEROWO]

KARIN SLAUGHTER

WILL TRENT tom 12

„Will zamarł. Tym razem nie miał żadnych wątpliwości. Krzyk był na tyle wyraźny, by stwierdzić, że pochodzi z ust kobiety.”

Karin Slaughter proponuje książki, w których wyśmienicie odnajduję się. Podchodzą klimatycznie, wciągają odważną fabułą, prezentują nietuzinkowych bohaterów, a przy tym dostarczają materiału do głębszych ciekawych spostrzeżeń i interpretacji. Wszystkie poznane tytuły otrzymują ode mnie wysokie noty („Zapomniana dziewczyna”, "Ostatnia wdowa", Moje śliczne", Ofiara", "Dobra córka", Układanka", "Milcząca żona", „Fałszywy świadek”). 

Również „Dlatego kłamaliśmy” zaliczam do udanych przygód czytelniczych, wciągających fabułą, budzących niepewność co do losów postaci, wystawiających na próbę w dociekaniu prawdy. Narracja na wysokim poziomie stylistycznym, można śmiało pisać, że sama niesie. Za sprawą dbałości o szczegóły oddziałuje na wyobraźnię, pozwala wczuć się w przeżycia bohaterów i podchwycić klimat scenerii. Karin Slaughter, jak to ma w zwyczaju, dokłada wszelkich starań, aby postaci okazały się pełne i wyraziste w kreacji. Ich barwność i różnorodność zdecydowanie na plus. Intryga atrakcyjnie zapętlona, dostarczająca wahań interpretacyjnych odnośnie zachowań, postaw i motywów. W dwunastym tomie dość szybko trafiam na właściwy detektywistyczny ślad, nie do końca udaje się autorce długo trzymać zakryte karty prawdy. Niekoniecznie też środkowa część powieści daje silnego wiatru w skrzydła poznawania, wiele się dzieje, często dynamika mocno podkręcona, lecz zdarzenia wydają się lekko przeciągane. Tym niemniej, łatwo się zanurzyć w „Dlatego kłamaliśmy”, angażuje wyobraźnię i emocje, zachęca do snucia przypuszczeń, wiedzie intrygującym klimatem.

Odizolowany od reszty świata górski pensjonat, na którego terenie dochodzi do wyjątkowo makabrycznego morderstwa. Will Trent, kluczowa postać serii, i jego poślubiona dwa dni wcześniej żona, Sara Linton, znajdują się w oku cyklonu zbrodni. Dla nich to już koniec podróży poślubnej a początek śledztwa, trudnego ze względu na mnogość sekretów właścicieli i gości pensjonatu. Jako agent specjalny w biurze śledczym i lekarka sądowa nie mogą stać obojętnie wobec tego, czego są świadkami. Trzeba przyznać, że autorka nie oszczędza postaci, zwłaszcza jednej kobiecej, tyle nieszczęścia i cierpień jej przypisuje, i o takim ciężarze gatunkowym, że powstaje wrażenie nieprawdopodobieństwa. A mimo wszystko, postać szalenie wciąga, ciekawie podąża się tropem osobowości, temperamentu, przeżyć, ambicji i marzeń. Jej smutna przeszłość sprzed siedemnastu lat kładzie się długim cieniem na wszystkim, co ją otacza i determinuje, oraz kim się staje. Różne złe rzeczy zdają się wieść prym w fabule, odciskać się na losach bohaterów, splatać ze sobą życia. Atrakcyjnie się to wszystko rozsupłuje i dociera do najbardziej wrażliwych stron ludzkiej duszy.

4.5/6 - warto przeczytać
thriller kryminalny, 500 stron, premiera 23.10.2024, tłumaczenie Piotr Cieślak
Tekst powstał w ramach współpracy z Secretum.pl

poniedziałek, 7 listopada 2022

ZAPOMNIANA DZIEWCZYNA

KARIN SLAUGHTER

ANDREA OLIVER tom 2

"Gdziekolwiek pójdziesz, przed sobą nie uciekniesz."

Karin Slaughter proponuje książki, w których wyśmienicie odnajduję się. Podchodzą klimatycznie, wciągają fabułą, prezentują nietuzinkowych bohaterów, a przy tym dostarczają materiału do głębszych ciekawych spostrzeżeń i interpretacji. Wszystkie poznane tytuły ("Ostatnia wdowa", Moje śliczne", Ofiara", "Dobra córka", Układanka", "Milcząca żona", „Fałszywy świadek”) otrzymały na Bookendorfinie wysokie noty.

"Zapomniana dziewczyna" wpisała się w mega pozytywny trend intrygującej przygody. I chociaż nie wszystko brzmiało przekonująco, to znakomicie bawiłam się w odkrywanie prawdy. Podążałam tropem ludzkich słabości, zaglądałam w mroczne cienie przeszłości, zastanawiałam się nad konsekwencjami czynów młodości. Autorka pociągała za wiele sznurków, splecione w misterną strukturę pajęczyny tajemnic i sekretów, przykuwały uwagę. Poznając jeden rozdział natychmiast brałam się za następny, nie chciałam odkładać powieści. Co chwilę coś nowego mrocznego wynurzało się na powierzchnię, podkręcało wyobraźnię i nakłaniało do interpretacji. Niektórzy bohaterowie mieli tendencję do przeginania w zachowaniach i wypowiedziach, ale czarne osobowości rządziły się swoimi prawami, lubiły szokować i dociskać emocjonalny wydźwięk. Karin Slaughter potrafiła wprawić w zdumienie, zakłopotanie, złość, a nawet rodzaj psychologicznej agresji, aby za chwilę wywołać współczucie, pragnienie udzielenia ratunku postaci, ostrzeżenia jej przed zgubnym wpływem przestępczej społeczności. Tajemnice mieszkańców dumnego nadmorskiego miasteczka przez czterdzieści lat znakomicie ukrywały się pod wieloma warstwami kłamstw, oszustw, manipulacji i szantażu. Jednak nadszedł moment, że trzeba było się do nich dokopać, poznać prawdziwe oblicze ludzkiej mentalności, rozwiązać detektywistyczną zagadkę.

Kluczowa postać serii Andrea Oliver nie otrzymała łatwego zadania. Właśnie skończyła wyczerpujące fizycznie i psychicznie szkolenie na licencjonowaną agentkę USMS (United States Marshals Service), a już została wysłana z podwójną misją do miejsca, gdzie dorastał jej ojciec. Nick Harp to odbywający karę w więzieniu psychopatyczny przywódca sekty dążącej do zbiorowych mordów, spisków o charakterze wewnętrznego terroryzmu. Szalenie niebezpieczny człowiek, który nawet będąc za kratami nie zrezygnował z przestępczej działalności. Ubiegał się o zwolnienie warunkowe, jawnie groził śmiercią córce i byłej żonie. Zatem trzeba go było powstrzymać, znaleźć wreszcie dowody, że to on stał za morderstwem Emily Vaughn, osiemnastolatki będącej w ciąży. To jeden aspekt misji. Drugi związany był z chronieniem sędzi federalnej, matki Emily, której ktoś podsyłał eskalujące w wydźwięku pogróżki. Podobało mi się, że Andrea nie okazała się superbohaterką, a jedynie wprawiającą się w sztuce agentką, nabierała doświadczenia, uczyła się od partnera, lecz w tym wszystkim zachowała indywidualny pazur. Pozostali bohaterowie również zostali ciekawie sportretowani, barwnie i przekonująco. Intryga potrafiła namieszać w snuciu domysłów i interpretacji. Przypuszczałam dokąd zmierza fabuła, celnie typowałam oprawcę, jednak byłam atrakcyjnie prowadzona drogą niepewności, narastającego napięcia, zwrotów akcji i sensacyjnych incydentów.

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller kryminalny, 426 stron, premiera 12.10.2022, tłumaczenie Dorota Stadnik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

czwartek, 4 listopada 2021

FAŁSZYWY ŚWIADEK

KARIN SLAUGHTER

"Ludzie przekraczają własne uwarunkowania, aby wyrwać się z zaklętego kręgu."

Karin Slaughter napisała książki, w których wyśmienicie odnajduję się, podchodzą klimatycznie, wciągają fabułą, prezentują nietuzinkowych bohaterów, a przy tym dostarczają materiału do głębszych ciekawych spostrzeżeń i interpretacji. Wszystkie poznane tytuły ("Ostatnia wdowa", Moje śliczne", Ofiara", "Dobra córka", Układanka", "Milcząca żona") otrzymały na Bookendorfinie wysokie noty.

"Fałszywy świadek" wpisuje się w mega pozytywny trend intrygującej przygody. I chociaż nie wszystko brzmiało przekonująco, to znakomicie bawiłam się w odkrywanie prawdy. Podążałam tropem ludzkich słabości, zaglądałam w mroczne cienie przeszłości. Wielokrotnie zastanawiałam się, jak bym postąpiła na miejscu kluczowej postaci, jak szybko i często przekraczałabym granicę między dobrem i złem, jak wyjaśniałabym przed samą sobą własne postępowanie, czy znalazłabym dla niego wystarczająco dobre wytłumaczenie, aby, choć czasowo, uśmierzyć wyrzuty sumienia. Wierzyłam w strach Leigh, czułam rozterki Waltera, współczułam Collie, a nade wszystko uciekałam przed Andrew.

Autorka pociągała za wiele sznurków, które splecione w misterną strukturę pajęczyny tajemnic i sekretów, przykuwały uwagę odbiorcy. Tematyka uzależnień, cierpienia dzieci, rozbitych rodzin, wykorzystywania seksualnego, braku właściwych wzorców wychowawczych, także siostrzanej więzi, bezgranicznej miłości, nieograniczonego zaufania, gotowości do poświęceń, bezwarunkowej obrony bliskich. Zastosowała ciekawy splot scenariusza zdarzeń, akcja dynamicznie posuwała się, nakładały się warstwy niepewności, incydenty z przeszłości ukazywały się w zaskakującym świetle. Sporo niejednoznaczności w przeżyciach postaci zmuszało do analizy i rozgryzania.

Uznana adwokatka stanęła do walki ze skrajnie niebezpiecznym oprawcą, gwałcicielem kobiet, a przecież wystąpiła w roli jego obrońcy, osoby ratującej go przed utratą wolności. Nie wszystko nosiło znamiona prawdopodobieństwa, czasem wykraczało poza realność, niekiedy materiał fabuły był mocno naciągany, wychwyciłam kilka nieścisłości, ale w tym gatunku literackim nie rzutowało to w znaczący sposób na odbiór intrygi, gdyż zgrabnie nakręcało emocje. Chętnie angażowałam się w zagmatwane relacje, podwójne oblicza, niestabilne układy, zatrważające wspomnienia sprzed dwudziestu lat. Z jednej strony uwierało nieustanne nawiązywanie do covidowej gorączki, przytłaczającej ilości maseczkowych gestów i litrów płynów dezynfekujących, z drugiej spoglądałam na podejście USA do pandemii koronowirusa i porównywałam z polskimi realiami.

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller, 476 stron, premiera 27.10.2021, tłumaczenie Dorota Stadnik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

niedziela, 22 listopada 2020

MILCZĄCA ŻONA

KARIN SLAUGHTER

WILL TRENT tom 10

"Kopanie się w tyłek z powodu przeszłości spowoduje potknięcie w przyszłości."

Wybierając się w podróż z Karin Slaughter niecierpliwie wyczekuję, co tym razem ekscytującego i zaskakującego mnie spotka, gdyż to, że czytanie okaże się mocno wciągające, nie mam wątpliwości. Powieści autorki reprezentują mocny poziom z tendencją do wysokich ocen. „Milcząca żona” potwierdza znakomity kunszt pisarki. Płynna narracja, umiejętne lawirowanie w mrocznych klimatach, frapujący kryminalny rys. Wszystko nastawione na atrakcyjne angażowanie odbiorcy w rozwiązywanie zawiłej zagadki detektywistycznej, okraszone silnymi uderzeniami zgrabnie podkręcającego wyobraźnię napięcia. 

Odpowiada mi odkrywanie, krok po kroku, szczegół po szczególe, co kryje się pod wieloma warstwami prawdy i fałszu, jakie sekrety wypływają na powierzchnię, w którym momencie i dlaczego ludzka natura nie jest w stanie udźwignąć presji i wbija się w szaleństwo. Niełatwo wytypować czarny charakter, sprytnie maskuje się pozornymi czynami dobra w zatrważających intencjach. Co więcej, z każdym kolejnym atakiem uczy się, wyciąga wnioski, intensyfikuje mordercze instynkty, dokonali sztukę okaleczania i zabijania. Ciarki przechodzą po plecach, kiedy nabiera się przypuszczeń, kto aktywuje cykl brutalnych morderstw, jak przebiegłą, sprytną i metodyczną osobą okazuje się, że pomimo pojawiających się prawidłowości, ciężko zmusić ją do popełnienia błędu. Brak tropów, podejrzanych, a jedyny prawdopodobny świadek jest martwy. Naprzemiennie miksują się płaszczyzny czasowe zapewniając ujęcie z różnych perspektyw.

Osadzony w więzieniu stanowym twierdzi, że jest niewinny zarzucanych mu czynów odbierania życia, a prowadzone osiem lat temu dochodzenie w sprawie bestialskich morderstw młodych kobiet obarczone było bezpodstawnymi uprzedzeniami i fałszywymi zarzutami. Niesprawiedliwości dopuścił się skorumpowany wydział śledczy z Grant County. Czy Deryl Nesbit faktycznie stał się ofiarą policyjnej korupcji? A może jedynie chce się wywinąć od odsiedzenia wymierzonego mu wyroku? Funkcjonariusze policji, pod nadzorem Amandy Wagner, walczą o wyjaśnienie cieni przeszłości, ale też koncentrują się na bieżących incydentach, które przerażająco eskalują. Oprócz zawodowego wątku Williego Trenta i Sary Linton, śledzimy pojawiające się aspekty z prywatnego życia, do ich relacji wkradło się wiele niedomówień, konieczna jest konfrontacja. Autorka stworzyła ciekawe i przekonujące portrety kluczowych postaci, u których sporo się dzieje, interesująco się w to wnika. Książkę warto uwzględnić w planach, zapewnia satysfakcjonujący weekend czytelniczy. Wcześniej miałam okazję przeżywać przygody w ramach spotkań z "Ostatnią wdową","Moimi ślicznymi", "Ofiarą", "Dobrą córką" i "Układanką", zerknij na wrażenia.

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller kryminalny, 526 stron, premiera 14.10.2020, tłumaczenie Dorota Stadnik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

poniedziałek, 10 lutego 2020

OSTATNIA WDOWA Karin Slaughter

WILL TRENT tom 9

"Czego dobrze wyszkolona i zasobna organizacja paramilitarna chce od kobiety, której specjalnością jest prewencja chorób zakaźnych?"

Po książki Karin Slughter sięgam w ciemno, jeszcze się na nich nie zawiodłam, reprezentują mocny poziom z tendencją do bardzo dobrych not. Umiejętnie tworzona szeroko rozumiana sensacja, tak aby działała na wyobraźnię, przyciągała intrygującą fabułą, nie pozwalała oderwać się od stron powieści dopóki nie dotrze się do ostatniego akapitu. Wcześniej miałam okazję przeżywać przygody w ramach "Moich ślicznych", "Ofiary", "Dobrej córki" i "Układanki".

Nie inaczej jest w "Ostatniej wdowie", opowieści, która mrozi krew w żyłach, wystawia odbiorcę na szaloną jazdę po spektakularnych incydentach i podsyca emocje z dreszczykiem. Autorka stawia nie tylko na spektakularne zdarzenia, nagłe zwroty akcji i zapętlenie wątków, ale też umiejętnie kreuje postaci, nadając im indywidualnie dopracowane osobowości i umiejętności. Lubię, kiedy twórca nie zapomina o bohaterach drugiego planu, pozwala im się otworzyć, dzięki temu odmalować szczegółowe i kolorystyczne tło. Wiele się dzieje, w dynamicznych nutach, czasem opis zaskakuje brutalnością, kiedy indziej wymaganą delikatnością. Sam pomysł na fabułę niesie coś więcej niż rozrywkę, jest materiałem do przemyśleń, choćby w aspekcie społecznych ról, niebezpiecznej krawędzi, nad którą staje nauka, czy fanatyzmu władającego ludzkimi umysłami.

Zgrabnie wyeksponowano elementy thrillera, zastanawiamy się, jak dalej potoczy się akcja, tym bardziej, że kryminalna zagadka wcale nie jest taka oczywista, jak się na pierwszy rzut oka wydaje. Jedynie co nie w pełni mnie przekonało, to nieco kanciaty sposób prowadzenia narracji. Zabrakło mi nieco lekkości, czasem łapałam się na tym, że trudno mi było uchwycić kontekst wybranego elementu scenariusza zdarzeń, musiałam wracać wzrokiem do kilku poprzednich zdań. Jednak warto podkreślić szczegółowość opisów i wykorzystanie ciekawego zabiegu prowadzenia po tych samych incydentach, ale z nieco innych ujęć, choć i tu przydałby się większy kontrast. Wskakujcie w historię uprowadzonej Michelle Spivey, matki jedenastoletniej córki, oraz śledztwo prowadzone przez Willa Trenta, agenta o specyficznej osobowości. Łącznikiem między nimi staje się Sara Linto, lekarka sądowa, która teraz sama musi walczyć o życie.

4.5/6 - warto przeczytać
thriller kryminalny, 496 stron, premiera 02.10.2019, tłumaczenie Dorota Stadnik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

środa, 21 listopada 2018

UKŁADANKA Karin Slaughter

ANDREA OLIVER tom 1

"Próbowali nas zakopać. Nie wiedzieli, że jesteśmy nasionami." przysłowie meksykańskie

Karin Slaughter przygotowała dla czytelnika intrygującą układankę, fabuła opiera się na ciekawym pomyśle, wiele w niej zaskakujących elementów i zwrotów akcji. Podobało mi się zaczerpnięcie tematyki z bezwzględnej manipulacji psychiką człowieka, podatności na sugestię, rozbudowania aspektów ogłupiającej sekty i pragnienia sprawowania kontroli nad ludzkimi umysłami. W dobie popularyzacji social mediów, natychmiastowego dostępu do informacji, obluzowania więzów bliskich relacji, wymuszonej szybkości życia, presji sukcesu, fałszywych autorytetów, oddalenia od wpajania cech indywidualności, człowiek, bez odpowiedniego wsparcia i zrozumienia, jakże często czuje się zagubiony, zdezorientowany i samotny. Niskie poczucie wartości, brak świadomości celu, głód akceptacji, czynią nas podatnymi na wpływy innych, zwłaszcza osób wykazujących się wielką charyzmą, osobistym urokiem, pozornie szczytnymi motywami. Autorce udało się frapująco poprowadzić przez te zagadnienia, ukazać ich skalę, skontrastować pobudki, wciągnąć odbiorcę powieści w sieć pozorów, kłamstw, fałszów i wybiegów. Z jednej strony wydaje się, że sami nie wpadlibyśmy w tak perfidnie zastawione pułapki zwyrodniałych umysłów, a z drugiej nic w końcu nie jest tak oczywiste, wyraźne i bezsporne, jak się na pierwszy rzut oka wydaje.

To moje czwarte spotkanie z twórczością Karin Slaughter ("Moje śliczne", "Ofiara", "Dobra córka") i kolejny raz pozostawiona zostaję z poczuciem satysfakcji czytelniczej. Odpowiadała mi kreatywność w scenariuszu zdarzeń, sensacyjne odwołania, sprytnie wytwarzany klimat napięcia, barwne portrety postaci, z wyczuciem prowadzone tempo akcji, a także przyjazna narracja, zgrabnie łącząca grę na emocjach z wyważonymi opisami i niedopowiedzeniami. Teoretycznie wiemy, dokąd zmierzają wątki, w jaki sposób będą się ze sobą przeplatać, ale i tak jest w tym element świeżości i zaskoczenia. Początkowo trzydziestoletnia Andrea, wydawała mi się przejaskrawiona, podejrzliwie przyglądałam się jej niepewności, kłopotliwym wahaniom, brakowi poczucia własnej wartości, ale z czasem to właśnie taka kreacji głównej bohaterki okazała się plusem thrillera. Jej niekonsekwencja i amatorskość pasowała do klimatu przedstawianej historii. Po cichu liczyłam na bardziej racjonalne i sprawiedliwe zakończenie, jednak w takiej odsłonie też wydaje się logiczne i właściwe. Jak bardzo zderzenie wyobrażeń o najdroższej naszemu sercu osobie z ponurą rzeczywistością kładzie się cieniem na postrzeganiu całego świata? Czy można wybaczyć wciągnięcie w życie oparte na ustawicznych tajemnicach i niedopowiedzeniach? Co dzieje się z człowiekiem, kiedy dowiaduje się, że poznane przez niego tożsamości innych nie są tymi prawdziwymi? Andrea odkrywa sekrety z przeszłości matki, jednocześnie wiele dowiaduje się o sobie samej, w moim odczuciu warto czytelniczo zaangażować się.

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller kryminalny, 512 stron, premiera 03.10.2018, tłumaczenie Dorota Stadnik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

czwartek, 9 listopada 2017

DOBRA CÓRKA Karin Slaughter

"Czy Kelly Wilson padła ofiarą nękania?... Czy wystąpiły jakieś okoliczności łagodzące, które ocalą ją przed wyrokiem śmierci?... 
Czy umiała odróżnić dobro od zła?"

Lubię thrillery, które nie tylko oferują ciekawą intrygę, ale również nakłaniają do przemyśleń i rozważań. I właśnie taką książką jest "Dobra córka". Po pierwszej części, wypełnionej dramatyzmem, mocnymi uderzeniami, koszmarnym scenariuszem zdarzeń, przychodzi czas na spokojniejsze rytmy, psychologiczne wątki, snucie domysłów i przypuszczeń. A na koniec zestaw zaskakujących zwrotów akcji, szokujących wyjaśnień, zdumiewających przyczyn i motywów działań postaci. Autorka potrafi przykuć uwagę czytelnika, zachęcić do zagłębiania się w zawiłych niejednoznacznościach i przekalkowaniach rzeczywistości. Sprawnie tworzy klimat niepokoju, niepewności, osaczenia i niebezpieczeństwa. To co spotyka głównych bohaterów przeraża, ale jednocześnie wystawia ich na próbę konfrontacji z mroczną przeszłością, zrozumienia ciemnych i jasnych stron natury człowieka. Trudno oprzeć się frapująco skonstruowanej fabule, wnikliwie odmalowywanym emocjom, analizie zachowań postaci postawionych przed trudnymi wyborami.

Niemal trzydzieści lat temu siostry Charlotte i Samantha przeżyły rodzinną tragedię. Wyjątkowo brutalny napad na ich dom, śmierć matki, fizyczne obrażenia, wówczas nastoletnich dziewczynek, wywołały poważne i nieodwracalne zmiany w psychice. Bliskie więzi zostały wystawione na ciężką próbę, wkradło się złowróżbne milczenie, intensywne ignorowanie bolesnych wspomnień i pragnienie wymazania koszmarnego fragmentu życia. Charlotte pozostaje z ojcem w rodzinnym miasteczku, prowadząc praktykę adwokacką. Natomiast Samantha ucieka jak najdalej od Pikeville, starając się odseparować od wszystkich i wszystkiego, co tylko mogłoby przypomnieć o dawnych wydarzeniach. Niespodziewanie młodsza z sióstr jest świadkiem szkolnej strzelaniny, której następstwa skłaniają kobiety do wyjaśniania mrocznych tajemnic i docierania do uciszanej latami prawdy. Historia z dreszczykiem, umiejętnie dozowanym napięciem, choć oparta na sprawdzonych schematach, dawna zbrodnia, mentalność mieszkańców małego miasteczka, uwikłanie w nieczyste układy, ale podana w atrakcyjnej formie. Nieco wyżej oceniłam poprzednie książki Karin Slaughter, "Ofiara" i "Moje śliczne".

4.5/6 - warto przeczytać
thriller, 558 stron, premiera 11.10.2017, tłumaczenie Dorota Stadnik
Książkę "Dobra córka" zgarnęłam z półki "nowości".

poniedziałek, 31 października 2016

OFIARA Karin Slaughter 292/2016

WILL TRENT tom 8

""Zawsze" nigdy nie trwa tak długo, jak sądzimy."

Właśnie takie ambitne i zajmujące kryminały z domieszką elementów dobrego thrillera lubię czytać najbardziej, z głęboką analizą zachowań głównych bohaterów, zajmującymi profilami czarnych charakterów, gdzie oprócz miejsca na dynamiczną akcję i intrygujące wątki, znajdzie się jeszcze przestrzeń dla psychologicznych rozważań. Powieść pochłania i pozostawia z poczuciem sporej satysfakcji czytelniczej, świetnie można się przy niej zrelaksować, zgrabnie napisana, ciekawie prowadzona, z wyczuciem budująca napięcie. Wciąga w ciemną i mroczną stronę natury ludzkiej, napędzanej złymi uczynkami, brutalnymi czynami, karmiącej się fałszem i pozorami. Wraz z kolejnymi rozdziałami coraz bardziej angażujemy się w odkrywanie prawdy ukrytej za warstwami perfidnych kłamstw. Prawdy drażniącej, niepokojącej, bolesnej, często bezsilnej i bezradnej. Autorka pokazuje jak jedno złe zdarzenie może pociągać za sobą kolejne, nakręcać spiralę zła i bezduszności, a kiedy już przepełni się możliwość ich odbierania przez ofiarę, zaczynają kumulować się złe emocje, zacieśniać pętle na ludzkim sumieniu, wyzwalać rzeczy okrutne i przerażające. Przemoc fizyczna i psychiczna wyniesiona z domu, od najbliższych, których powinno darzyć się całkowitym zaufaniem, doprowadza do silnych zawirowań osobowości człowieka, sposobu postrzegania świata, reagowania na ludzi i wyjątkowe sytuacje. Nie czytałam poprzednich tomów, a jednak znakomicie odnalazłam się w fabule, wczułam w klimat, polubiłam styl prowadzenia narracji, dlatego z wielkim zainteresowaniem sięgnę po poprzednie odsłony tej serii.

W opuszczonym magazynie nocnego klubu odnaleziono ciało prywatnego detektywa i osobistego ochroniarza, Dale Hardinga. Właścicielem budynku jest Marcus Rippy, niezwykle popularny koszykarz, który dzięki zatrudnieniu doskonałych adwokatów i z pomocą wielu łapówek, oczyszczony został z zarzutów dokonania brutalnego gwałtu na młodej kobiecie. Pierwsze badania przeprowadzone na miejscu zbrodni wykazują nieoczekiwanie, że w zabójstwo zamieszana jest żona Willa Trenta, policjanta próbującego oskarżyć Rippiego. Napędzane presją czasu i społecznym nagłośnieniem śledztwo okazuje się złożone, trudne i wręcz niebezpieczne, kryje w sobie mnóstwo brudnych tajemnic i sekretów z przeszłości, szeroką skalę powiązań biznesu sportowego i świata przestępczego, niejednoznacznego obrazu ofiary i zabójcy. Jaką szokującą prawdę odkryje Trent i jego policyjni partnerzy? Dokąd skieruje ich ta skomplikowana historia? Czy uda się rozwikłać wszystkie wątki prowadzonych detektywistycznych działań? Z czym przyjdzie zmierzyć się Willowi także w życiu prywatnym? Na koniec, jeśli ktoś jeszcze nie czytał, to polecam także inną książkę tej autorki - "Moje śliczne", porcję wyśmienitej sensacji, która również zrobiła na mnie duże wrażenie.

5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał
data premiery: 12.10.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska. :)

wtorek, 3 listopada 2015

MOJE ŚLICZNE Karin Slaughter 88/2015


"Wmawiamy sobie to, w co chcemy wierzyć lub już wierzymy..."

Przyznaję, książka zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Początkowo miałam zamiar czytać ją przez dwa dni, jednak tak mnie pochłonęła, że chciałam ją doczytać do końca, nie robiąc przerw. W ten sposób nieoczekiwanie sensacyjnie spędziłam kilka godzin. Książka idealnie wkomponowała się w moje ulubione tempo rozgrywania akcji sensacyjnej, szybkie, mocne i nie dające nawet chwili na złapanie oddechu. W każdym rozdziale pojawiają się nowe wątki i tajemnice. Warstwy niewiadomych w zasadzie wydają się nieskończone. I choć w pewnym momencie orientujemy się, jakie będzie zakończenie powieści, jednak nie przeszkadza nam to w delektowaniu się nią. Wspaniale wyeksponowane psychologiczne aspekty, które podkręcają naszą wyobraźnię. A niektóre wydarzenia są tak nacechowane emocjami, że udzielają się również nam, wspólnie z Claire i Lydią uczestniczymy w wydarzeniach, przeżywamy je i najzwyklej w świecie, zaczynamy się bać, co będzie dalej.

Postawy i mentalności bohaterów zostały bardzo intrygująco przedstawione. Mamy okazję wgryźć się w psychikę różnorodnych charakterów ludzkich. Każdy członek rodziny odgrywa wielką rolę w tej historii. W znacznym stopniu, w miarę upływu akcji, ulegają oni przemianie, odkrywają cechy charakteru, o których istnienie nie podejrzewaliby siebie. Śledzimy ich losy, mamy wrażenie, że jesteśmy bardzo blisko nich. Oburzamy się na zachowanie niektórych, dla innych chcemy wskoczyć na łamy stron i pomóc w walce, ostrzec, zwrócić uwagę na dany fakt. Po prostu silnie reagujemy czytając książkę. Ciekawym aspektem są listy pisane przez ojca do zaginionej córki. Dają one powieści dodatkowy bonus, mają interesującą i wciągającą formę. Współtworzą klimat tajemniczości, to głos osoby, która już nie żyje, a tak wiele wnosi do fabuły, dopowiada, wyjaśnia, zaciekawia i współuczestniczy w akcji.

Ogromne wrażenie wywiera na nas poruszana w książce tematyka wielkiego bólu, rozpaczy, oczekiwania i nadziei tlącej się w człowieku do końca, dopóki nie zostanie odnalezione ciało zaginionej osoby. Właśnie to odnalezienie ciała, możliwość pochowania, pogrzebu, staje się tak ważna z punktu widzenia uzyskania wewnętrznego spokoju, bo choć już wiadomo, że najbliższa nam osoba nie żyje, to jednak możemy się z nią pożegnać, w jakimś stopniu znaleźć ukojenie, mamy miejsce, gdzie możemy przyjść i porozmawiać ze zmarłym. Perspektywa utraty dziecka przeraża każdego rodzica, a jeśli do tej tragedii dojdzie, rzutuje ona na całą rodzinę. Każdy członek rodziny w odmienny sposób radzi się z tym traumatycznym przeżyciem. Rodziny nie wytrzymują bólu i rozpaczy, a krewni zamiast wzajemnie sobie pomagać, często stają się dla siebie niejako wrogami. I choć łączy ich tak wiele wspaniałych wspomnień, życie u boku osoby, która przypomina nam na każdym kroku utraconą osobę, często staje się nie do wytrzymania, rodziny rozpadają się. Jakże trudno później żyć z tym poczuciem odrzucenia, niezrozumienia, obojętności. Szukamy choć cienkiej linii porozumienia, ale może to zabrać nawet dziesiątki lat, zanim uda się na nowo coś wspólnie zbudować. Ale czy rodzinie zaginionej Julii uda się znów zjednoczyć?

Książkę czyta się lekko i przyjemnie, wciąga, zachęca do odwracania kolejnych stron. Jednak z drugiej strony porusza ona bardzo istotne aspekty patologii społecznej. I warto je dostrzec, zastanowić się nad nimi, głębiej przeanalizować. Kolejny raz zastanawiam się, jak wiele bólu i cierpienia jedna osoba może zadać drugiej, skąd tak psychopatyczne osobowości? Czym trzeba być, aby całkowicie wyłączyć emocje, przyzwoitość, wyrzuty sumienia i zarabiać na morderstwie? A także jak można wieść tak równoległe życia, przykładnego obywatela i bezwzględnego mordercy, mieć dwie skrajne osobowości? W jaki sposób można całe życie ukrywać swój mroczny sekret i potrafić funkcjonować w normalnym społeczeństwie? Dlaczego tyle kobiet na świecie jest traktowanych w tak brutalny sposób? Gwałconych, wykorzystywanych seksualnie, bitych, maltretowanych, pozbawianych życia. Czemu traktowane są jak przedmioty, zabawki w okrutnej zabawie?

Lektura skłania do refleksji nad tematyką przemocy, zachowań patologicznych, morderczych instynktów, zaspakajania sadystycznych potrzeb i podwójnego życia. Ze stron książki bije apel o zaprzestanie takich praktyk, poradzenia sobie społeczeństwa z problemem terroru wobec kobiet. Przemoc fizyczna i psychiczna wywołuje w nas oburzenie, obrzydzenie, sprzeciw, a jednak tyle zła się wokół nas dzieje. Silnie utożsamiamy się z ofiarami, nie tylko bezpośrednimi, ale także członkami ich rodzin. Mocna sensacja, wzbogacona elementami dobrego thrillera, warta sięgnięcia po nią, a zatapiając się w nią długo jeszcze nie możemy o niej zapomnieć. :)

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
sensacja

Data premiery: 07.10.2015.

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki Wydawnictwu HarperCollins, za co serdecznie dziękuję. :)