poniedziałek, 4 lutego 2019

KRONIKI MARSJAŃSKIE. CZŁOWIEK ILUSTROWANY. ZŁOCISTE JABŁKA SŁOŃCA Ray Bradbury

"Dobrze jest poczuć na nowo zadziwienie światem. - rzekł filozof - Podróże kosmiczne znów uczyniły dzieci z nas wszystkich."

Fantastyczna książka, na którą warto przeznaczyć więcej czasu, dawkować partie stopniowo, aby jak najwięcej w czytelniku pozostało. Mnóstwo materiału do frapujących refleksji o różnych tematycznie zagadnieniach i ujęciach, nakłaniających do przyjrzenia się i zgłębiania skomplikowanej natury człowieka, a może nie aż tak złożonej, skoro jesteśmy w stanie usystematyzować mechanizmy działania, połączyć obrazy grup wierzeń i wytyczonych celów. Trójczłonowa publikacja odwołująca się do istoty życia, pragnień i marzeń, posiadania dóbr, rozpowszechniania idei, sposobów spojrzenia na świat i kosmos.

"Jeśli nie można mieć rzeczywistości, marzenie świetnie ją zastąpi."

Na pierwszy plan przebijają się wątki związane z wyczekiwaniem na kosmiczne podróże, kreowanie wizji międzygwiezdnych przygód, odnajdywanie rozwiązań dla życia poza Ziemią. Przyglądamy się sytuacjom załóg statków kosmicznych, zagrożeniom drzemiącym w technologii, napotkanych formach życiach, osobowościach uczestników lotu. Wszystko zgrabnie i ciekawie wykształcone w wyobraźni autora na długo zanim jeszcze pierwszy człowiek stanął na Księżycu. Podziwiam wyraziste wizjonerstwo, umiejętne wplatanie w fantastykę elementów grozy, potrafienie zaskakiwania i wciągania w atrakcyjny scenariusz zdarzeń. Utwory sprzed siedemdziesięciu lat, a wciąż zadziwiają uniwersalnością, intrygującym klimatem, plastycznym stylem, rozważaniami na temat kondycji ziemskiej cywilizacji, tej faktycznej i tej wyobrażonej.

"Szukałem ziemskiej logiki, rozsądku, uczciwych rządów, pokoju i odpowiedzialności... nie znalazłem niczego... oszukiwaliśmy się, sądząc, że kiedykolwiek istniało."

Oczywiście, znajdujemy odwołania do nowych technologii, zautomatyzowanych domów, robotów imitujących ludzi, rozbudowanych gier kradnących czas, a co za tym idzie, i do pospiesznego stylu życia, krótkiej żywotności zmian, wyścigu za mało istotnymi przedmiotami i przemijającymi znaczeniami. Już wtedy wyczuwało się zaniepokojenie stanem dynamicznej metamorfozy hierarchii wartości, różnymi obliczami samotności w tłumie, czy niekorzystnymi przeobrażeniami społecznymi. A przecież nie było jeszcze tak rozwiniętych sposobów komunikacji, złudnego poczucia bezpieczeństwa w mediach społecznościowych, czy zatracenia siły nacisku na rozwój jednostki, zamienionego w ogłupiające masowe ujednolicenie. Rzut oka na pokazowy wyścig zbrojeń, zagrożenie wojną atomową, całkowitą zagładę planety, zdmuchnięcie z powierzchni dorobku cywilizacji. Stąd odwiedziny złożone marsjańskiej cywilizacji, zerknięcie na skutki wymarcia mieszkańców obcych planet, interpretowanie przyczyn opuszczonych miast, albo przewidywanie scenariusza kolonizacji planet, jej ewoluowanie, nadawanie nowych początków, powielanie rasistowskich stereotypów, a może odwracanie ról. Dopiero w obliczu śmierci człowiek tak naprawdę w pełni definiuje jakość życia, sporządza błyskawiczny bilans zysków i strat, złapanych szczęść i utraconych szans. Zerknijcie na wrażenia ze spotkania z książką "451° Fahrenheita", tam również podziwiam zmysł obserwacji, wnikliwości i przenikliwości autora.

5/6 - koniecznie przeczytaj
fantastyka, 624 strony, premiera 28.11.2018 (1950, 1951, 1953)
tłumaczenie Paulina Braiter i Paweł Ziemkiewicz
Książkę "Kroniki marsjańskie. Człowiek ilustrowany. Złociste jabłka słońca" zgarnęłam z półki "nowości".

24 komentarze:

  1. Skojarzyło mi się to z książką, którą dawno temu czytałam, ale nie pamiętam ani tytułu, ani autora i teraz siedzę i przeszukuję Google, bo mi nie da spokoju, jak sobie nie przypomnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak kocham podróże, to jakoś kosmiczne podróże mnie w ogóle nie kręcą... Natet te czytelnicze ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda że mam tak mało czasu na czytanie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Recenzja jest niezwykle pozytywna, moze warto dac tej książce szanse i po nią sięgnąć? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świat fantasy to zdecydowanie mój świta, z pewnością w niedalekiej przyszłości przeczytam tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka idealnie wpisuje się w moje klimaty, także będę poszukiwać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To chyba pozycja nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. wiesz co strasznie lubię takie książki, które można smakować pomału, fragmentami, super sprawa

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie ciągnie mnie do tej książki kompletnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno to przeczytam, bo jest już w kolejce na ten miesiąc! :D Już się nie mogę doczekać! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam tą książkę od dawna na liście, ale nie wiem czemu - ciągle ją przesuwam na kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chcialabym doczekac czasow, gdy będziemy ruszac w podroz do kosmosu. Strasznie mnie to fascynuje!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo dawno nie czytałam fantastyki A lubię! Zaintrygowała mnie twoja propozycja

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyka? Dla mnie raczej nie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa pozycja, jestem zaintrygowana - dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  16. Genialna pozycja, muszę ją koniecznie przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Na czytanie ciagle brakuje mi czasu, ale bardzo lubię takie klimaty, fantasy w takim klimacie u mnie zawsze na tak.

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie bym przeczytała, dawno nic nie czytałam z SF...

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie opisujesz zauważyłam książki, jednak ta nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  20. To książka do smakowania, którą odkrywa się powoli, która niesie ze sobą potężny bagaż emocjonalny i daje mnóstwo pola do przemyśleń

    OdpowiedzUsuń
  21. Śmieszą mnie takie fantastyczne książki, czasem wyobraźnia autora nie zna granic

    OdpowiedzUsuń
  22. Zachęcające. Podoba mi się cytat "Jeśli nie można mieć rzeczywistości, marzenie świetnie ją zastąpi." Nieco przerażający, odrywajacy od tego co tu i teraz, nieco trzymający w miejscu a z drugiej strony pełen nadziejii, sposobu na ucieczkę i radzenia sobie z trudami codzienności.

    OdpowiedzUsuń
  23. Rozwój nie zawsze przynosi dobre rzeczy, zazwyczaj nie potrafimy dobrze wykorzystać zdobyczy techniki.

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam te cytaty, są naprawdę mocne. "Kroniki marsjańskie" robią piorunujące wrażenie.

    OdpowiedzUsuń