piątek, 19 lutego 2021

NIEOBLICZALNY

"Prawda o człowieku wychodzi w trudnych sytuacjach."

Typowy thriller napakowany dynamicznie zmieniającą się akcją i efektownymi mocnymi scenami. Pomysł na fabułę nie jest nowy, opiera się na utartych schematach, nagłe zwroty w scenariuszu zdarzeń nie są zaskoczeniem, zastanawiamy się jak, a nie, czy coś się stanie. Ciekawie się ogląda, lecz nie trzyma silnie w niepewności, chociaż napięcie stopniowo narasta. W kilku scenach zachowanie głównej bohaterki wymyka się logicznym uzasadnieniom, w końcu taka jest konwencja tego typu filmów. Caren Pistorius dobrze oddaje osobowość ofiary, która może do najsprytniejszych nie należy, ale doprowadzona do ekstremalnej sytuacji potrafi w końcu postawić się oprawcy i zawalczyć o życie swoje i bliskich. Kobieta jest na rozstaju dróg, tuż przed rozwodem, zaraz po utracie pracy, z finansowymi problemami, młodszym bratem na utrzymaniu, matką w domu opieki. Jeden dzień jest wyjątkowo parszywy. Przesadnie reaguje na opieszałość jednego z kierowców po zapaleniu się zielonych świateł. Rachel nie zdaje sobie sprawy, jakie nieobliczalne zło wyzwoliła i z czym przyjdzie się jej zmierzyć.

Russel Crowe gra czarny charakter, trzeba przyznać, że całkiem nieźle mu to wychodzi, wzbudza w widzu niekorzystne odczucia, im dłużej się go obserwuje, tym większej podlegają intensyfikacji. Solidnie sfanatyzowana kreacja, zwłaszcza, że charakteryzacja dalece odbiega od gladiatorskiego wizerunku. Patrząc na wzmagającą się frustrację strąbionego mężczyzny widzimy, jak niewiele potrzeba, by doprowadzić się do szewskiej pasji, wpaść głęboko w obsesję przerażającej zemsty za pozorną zniewagę. Inna osoba staje się zapłonem tykającej bomby nienawiści, pretekstem do odpalenia wściekłości, bez względu na konsekwencje. Szykana zaślepia, nakręca spiralę agresji i bezwzględności, negatywne emocje eksplodują jak wulkan. Problemy osobiste stają się paliwem. Film proponuje niemal dziewięćdziesięciominutową rozrywkę brutalnych scen, ale też poddaje pod rozwagę skutki pospieszności i powierzchowności współczesnego życia. Każdego dnia napływ nieistotnych i przelotnych informacji, wypełnionych przemocą i argumentami siły, natychmiastowe rozpowszechnianie się niepożądanych wzorców i wybujałych ideałów w social mediach i środkach masowego przekazu, ogromna presja w życiu zawodowym i prywatnym. Jednakże, czy nie jest to uproszczenie i generalizowanie? Czy faktycznie coraz więcej z nas drepcze w mroczną stronę?

3.5/6 - w wolnym czasie
tytuł oryginalny "Unhinged", thriller, produkcja Stany Zjednoczone, 87 minut
premiera 16.07.2020 (świat), reżyser Derrick Borte, scenariusz Carl Ellsworth
obsada: Russell Crowe, Caren Pistorius, Jimmi Simpson, Gabriel Bateman
Film obejrzałam dzięki współpracy z portalem Secretum.pl

12 komentarzy:

  1. Myślę, że to może być coś dla mnie. Lubię takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie filmy to zdecydowanie nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem kierowcą, mam charakter za kierownicą. Nieraz byłam w takiej sytuacji jak rola Russela. Wiem, że można się tak wściec, że pędzisz za takim pośpieszaczem całe miasto, mimo że nic to nie jest po drodze. Powinnam odpuścić, ale wiele razy jak blokowąłam takiego kierowcę, nie padło ani jedno słowo "przepraszam", a co nie mówięc więcej kultury jazdy po mieście. Więc z racji, że sama potrafię być może nazwę to "ostra", to obejrzę ten film. Zobaczę kiedy powinno się odpuścić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam chyba okazji go oglądać i na razie to się nie zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie należę do fanów brutalnych filmów. Uważam ,że mogą być szkodliwe...

    OdpowiedzUsuń
  6. Być może spojrzę, ale póki co mam kilka filmowych tematów do nadrobienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także mam co oglądać, więc na ten moment na pewno odpuszczę.

      Usuń
  7. To zupełnie nie są moje klimaty. Twoja ocena też nie jest zbyt wysoka, więc z lektury rezygnuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię dobre, wciągające od początku filmy. Na razie mam co oglądać.

    OdpowiedzUsuń
  9. aktora lubię, ale chyba bardziej z sentymentu, bo ostatnio nie gra w jakiś fenomenalnych produkcjach

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię tego aktora - więc chętnie obejrzę kolejny film,w którym gra (nawet jeśli nie będzie to jakoś szczególnie ambitne kino).

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam film i muszę przyznać, że aktor nieładnie się zestarzał. A sam film - no dziwna fabuła, jakaś taka wyolbrzymiona. Ale trzyma w napięciu.

    OdpowiedzUsuń