Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror science fiction. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror science fiction. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 września 2024

DOM NA KRAŃCU ŚWIATA

DEAN KOONTZ

„Prawdę można wymazać równie łatwo, jak nieprawdę przemienić w niezbity fakt i sprzedać jako nową historię.”

Wyśmienita zabawa czytelnicza, znakomicie łącząca horror, sensację i science fiction. Dean Koontz nie tylko drażni wyobraźnię odbiorcy, można rzecz, że za pośrednictwem obrazów praktycznie ją modeluje. Dzięki niespiesznej narracji, uwzględniającej detale, wsłuchującej się w głos postaci, bacznie obserwującej poczynania, reagującej na emocje, sprawia, że czytelnik wkracza w powieściowy świat imaginacją bazującą na niepewności. Strach głównej bohaterki przed spotkaniem z nieznanym i niedającym się poznać wrogiem przenosi się na odbiorcę. Coraz głębiej wchodzi się w dziwność i osobliwość obcego bytu, doskonale odbiera krańcowy charakter zagrożenia, zwłaszcza że oparty na bezpośredniości i niewytłumaczalności, a także wyspiarskiej izolacji. Życie na jawie staje się dziwniejsze niż jakikolwiek sen. 

Autor nie tylko koncentruje się na barwnym opisaniu teraźniejszości, prezentuje pierwszorzędny styl narracji, ale również wprowadza ciekawy czynnik przeszłości naznaczonej dramatem i potrzebą wypełnienia obietnicy. Wroga tajemnicza istota odsłania społeczne i polityczne zagrożenia współczesnej cywilizacji, a także tych, co trzymają władzę i pozornie czynią dobro w imię narodu, oraz tych, co pragną jedynie satysfakcjonującej życiowej rutyny. Komfortowo odnalazłam się w „Domu na krańcu świata”, z przyjemnością i zainteresowałam poznawałam kolejne strony zapisane śledzeniem kształtowania się przeczucia katastrofy i walki o przetrwanie. Jedynie finałowa odsłona nieco ostudziła wyjątkowo pozytywne wrażenia, napisana jakby w lżejszym tonie, choć domyślam się, że i tak spodoba większości czytelnikom. Zerknij na inne książki Deana Koontza zaprezentowane na Bookendorfinie: "Poszukiwana" dowiodła niesamowitej pomysłowości pisarza, "Oczy ciemności" weszły w klimat grozy i zjawisk paranormalnych, "Misterium" wciągnęło w coś pierwotnego przebijającego się przez więzi łączące dwa gatunki, człowieka i psa, natomiast "Opiekunowie" wyjątkowo intrygujące nawet przy drugim czytaniu.

5/6 - koniecznie przeczytaj
horror science fiction, 398 stron, premiera 16.05.2024 (2023), tłumaczenie Cezary Frąc
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

niedziela, 19 lutego 2023

OBCY. WYJŚCIE Z CIENIA

[PRZEDPREMIEROWO]

TIM LEBBON

OBCY TRYLOGIA tom 1

„Trzydzieści siedem lat koszmarów – pomyślała. - A teraz, kiedy już nie śpię, koszmar obudził się razem ze mną.”

„Obcy. Wyjście z cienia” inicjuje oryginalną – nieopartą na scenariuszu – trylogię osadzonej w uniwersum Obcego ("Obcy", "Obcy. Decydujące starcie", "Obcy3", "Obcy. Przebudzenie"). Przyznaję, że przyjemnie odnajduję się w pierwszym tomie. Tim Lebbon zgrabnie konstruuje i atrakcyjnie przedstawia fabułę. Otrzymuję szeroką gamę incydentów splatających się w ciąg walki o przetrwanie i śmiertelny kontakt z obcą cywilizacją. Dalekie wyprawy ludzkości w kosmos nikogo już nie dziwią, stają się niemal normalnym trybem poszerzania przestrzeni, poprzez obecność na asteroidach, planetach i księżycach, wydobywanie cennych surowców i tworzenie przyczółków. Priorytetowe poszukiwanie obcych form życia – przyjaznych, wrogich, obojętnych.

Niegościnna planeta LV-178, rozmazana plama barw żółci, pomarańczu, brązu i krwistej czerwieni, smagana wirami równikowych burzy, gwałtownymi wiatrami i szalejącym piaskami, ze złożami trymonitu, najtwardszego i najmocniejszego materiału znanemu i pożądanemu przez człowieka. Wokół planety krąży badawczo-górnicza stacja kosmiczna „Marion”. I właśnie w jej przestrzeń wprowadza autor, poprzez nieoczekiwane przywołanie tajemnic z głębi planety, warto podkreślić, przybierających frapująco efektowne istnienia, i tragiczne konsekwencje ich odkrycia. Kiedy dwa transportowce próbują w trybie pilnym wrócić do bazy nagle wszystko wypełniają chitynowe potwory, doskonale znane z uniwersum Obcy. Zatem nie może zabraknąć Ellen Ripley, z tragiczną i pełną straty historią, ostatniej ocalałej z katastrofy „Nostromo”, doprowadzonej przez przebiegłą i podstępną sztuczną inteligencję z własną misją, do panicznie wzywającej pomocy „Marion”. Ani sny o potworach, ani aktywność w podziemiach, nie wróżą niczego dobrego i zbawiennego.

Fantastycznie poprowadzona dynamika akcji, cały czas coś się dzieje, nie brakuje mocnych scen. Chociaż scenariusz książki opiera się na stosunkowo prostych rozwiązaniach intrygi, to takiego właśnie oczekuję, trzymającego się klimatu uniwersum, sprytnie do niego nawiązującego, łączącego wątki i dbającego o napięcie wypełnione elementami grozy. I jak to z obrzydliwym i przerażającym Obcym, o wyjątkowych zdolnościach adaptacyjnych, kłopoty multiplikują się, śmierć zbiera obfite żniwo, narasta klaustrofobiczne wrzenie, a sytuacje bez wyjścia ratują nadzwyczajne pomysły i zbiegi okoliczności. I jeszcze poznanie „najbardziej niewiarygodnego odkrycia od czasu, gdy ludzkość po raz pierwszy poleciała w kosmos.” Tim Lebbon plastycznie opisuje sceny, swobodnie niesie opowieść, stawia na różnorodność postaci, ciekawie je nakreśla, na tyle głęboko, na ile jest to potrzebne do uwiarygodnienia fabuły. Lubię, kiedy w trakcie lektury z gatunku horror, pojawiają się mroczne ilustracje, a wykonane przez Macieja Kamudę sugestywnie oddziałują na wyobraźnię i przywołują nieprzeniknione zło. Uwzględnijcie w planach czytelniczych.

4.5/6 – warto przeczytać
horror science fiction, 420 stron, premiera 08.03.2023 (2013), tłumaczenie Maciej Wacław
ilustracje Maciej Kamuda
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

OBCY. PRZEBUDZENIE

ANN CAROL CRISPIN

OBCY tom 4 (OBCY: PRZEBUDZENIE, film 1997)

"Perfekcji jego organizmu dorównuje jedynie jego wrogość."

Trudno, aby książka powstająca na podstawie filmu, który notabene poznało się, czymś zaskoczyła, lecz "Obcy. Przebudzenie" sprawił wiele radości czytelniczej. Spodobał mi się klimat, w jakim prowadzona była fabuła, bezpośredniość w opisach scen mrożących krew w żyłach, a raczej wypalających krwią wszelkie materiały, umiejętne podgrzewanie ożywienia, coraz dotkliwszej klaustrofobii, podskórnego i namacalnego poczucia zagrożenia, zła z minuty na minutę przybierającego coraz bezwzględniejszą postać. Przekonująco oddano dychotomiczne i pełne napięcia emocje między Ellen Ripley i obcym.

Pomysł z wnikaniem do umysłów, relacjonowanie totalnego zagubienia i pogoni za pierwotnymi instynktami, zaliczyłam do udanych. Scenariusz zdarzeń był znany, ale i tak wciągnęłam się w opowieść, mocno podkręcała wyobraźnię, dobre science fiction. Książka bawiła, przenosiła w świat niezwykłości, nieprawdopodobieństwa, podświadomych lęków i zatrważających akcji. Reprezentowała obrazy z filmu i ujawniała indywidualnego pazura podgrzewającego atmosferę niepewności, niebezpieczeństwa i przerażenia. Szczegółowe opisy krwistych scen, jeśli ktoś lubi tego typu horrory z powodzeniem odnajdzie się w tym tytule, mnie się podobały, w końcu to horror.

Po dwustu latach od śmierci, Ellen Ripley dostała ponowną szansę istnienia. Ze szczątkowego materiału genetycznego jej i obcego, po dekadzie prób i błędów, naukowcom udało się odtworzyć ciało. Sklonowano Ripley jako nosicielkę embriona groteskowego stwora. Aby pozyskać osobnika pozaziemskiej istoty, skutecznej broni biologicznej, eksperymentatorzy przeprowadzili separację płodu z matką. Jednak wieź mentalna między matką i dzieckiem nie uległa zerwaniu. Kobieta w błyskawicznym tempie przypomniała sobie, kim była i jaki przyświecał jej cel. Laboratorium na statku badawczym "Aurigia", krążącym na dalekiej orbicie Plutona, stało się przerażającym obrazem rozpaczliwej walki o przetrwanie. Naukowcy, wojskowi i przemytnicy uwikłali się w coś przekraczającego wyobrażenia. Poprzednie tomy ("Obcy", "Obcy. Decydujące starcie", "Obcy3").

4.5/6 - warto przeczytać
horror science fiction, 350 stron, premiera 24.11.2021, tłumaczenie Maciej Wacław
ilustracje Maciej Kamuda, scenariusz Joss Whedon
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

wtorek, 23 listopada 2021

OBCY. PRZEBUDZENIE

[PRZEDPREMIEROWO]

ANN CAROL CRISPIN

OBCY tom 4 (OBCY: PRZEBUDZENIE, film 1997)

"Perfekcji jego organizmu dorównuje jedynie jego wrogość."

Trudno, aby książka powstająca na podstawie filmu, który notabene poznało się, czymś zaskoczyła, lecz "Obcy. Przebudzenie" sprawił wiele radości czytelniczej. Spodobał mi się klimat, w jakim prowadzona była fabuła, bezpośredniość w opisach scen mrożących krew w żyłach, a raczej wypalających krwią wszelkie materiały, umiejętne podgrzewanie ożywienia, coraz dotkliwszej klaustrofobii, podskórnego i namacalnego poczucia zagrożenia, zła z minuty na minutę przybierającego coraz bezwzględniejszą postać. Przekonująco oddano dychotomiczne i pełne napięcia emocje między Ellen Ripley i obcym.

Pomysł z wnikaniem do umysłów, relacjonowanie totalnego zagubienia i pogoni za pierwotnymi instynktami, zaliczyłam do udanych. Scenariusz zdarzeń był znany, ale i tak wciągnęłam się w opowieść, mocno podkręcała wyobraźnię, dobre science fiction. Książka bawiła, przenosiła w świat niezwykłości, nieprawdopodobieństwa, podświadomych lęków i zatrważających akcji. Reprezentowała obrazy z filmu i ujawniała indywidualnego pazura podgrzewającego atmosferę niepewności, niebezpieczeństwa i przerażenia. Szczegółowe opisy krwistych scen, jeśli ktoś lubi tego typu horrory z powodzeniem odnajdzie się w tym tytule, mnie się podobały, w końcu to horror.

Po dwustu latach od śmierci, Ellen Ripley dostała ponowną szansę istnienia. Ze szczątkowego materiału genetycznego jej i obcego, po dekadzie prób i błędów, naukowcom udało się odtworzyć ciało. Sklonowano Ripley jako nosicielkę embriona groteskowego stwora. Aby pozyskać osobnika pozaziemskiej istoty, skutecznej broni biologicznej, eksperymentatorzy przeprowadzili separację płodu z matką. Jednak wieź mentalna między matką i dzieckiem nie uległa zerwaniu. Kobieta w błyskawicznym tempie przypomniała sobie, kim była i jaki przyświecał jej cel. Laboratorium na statku badawczym "Aurigia", krążącym na dalekiej orbicie Plutona, stało się przerażającym obrazem rozpaczliwej walki o przetrwanie. Naukowcy, wojskowi i przemytnicy wikłają się w coś przekraczającego wyobrażenia. Poprzednie tomy ("Obcy", "Obcy. Decydujące starcie", "Obcy3").

4.5/6 - warto przeczytać
horror science fiction, 350 stron, premiera 24.11.2021, tłumaczenie Maciej Wacław
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

wtorek, 3 sierpnia 2021

OBCY3

ALAN DEAN FOSTER

OBCY tom 3 (OBCY 3, film 1992)

"Odkładanie śmierci na później to jednak nie to samo,
co nieśmiertelność - to jedynie jej imitacja."


Lubię oglądać filmy z serii o zatrważającym Obcym, sympatycznie wciągam się też w książki, a przewracając strony mam przed oczami kadry i grę Sigourney Weaver. Symbioza tekstu i obrazu widoczna jest w ilustracjach Macieja Kamudy, klimatycznych i działających na wyobraźnię. Wydawnictwo Vesper opracowując sugestywną oprawę graficzną sprawia, że intensywnie wchodzę w atmosferę niepewności, zanurzam się w wymyślonej rzeczywistości, buszuję w klasyce grozy i horroru. Sięgam po ich publikacje, wiedząc, że dostarczą mocnych przeżyć, wspartych atrakcyjnymi ilustracjami. Serii o Obcym nie zaliczam co prawda do wybitnych dzieł, lecz ciekawie spędzam z nią czas. Ludzie odczują potrzebę odkrywania Wszechświata, poddawania się fantazji spotkań z pozaziemskimi rozumnymi istotami, ale w większości przypisują im negatywne emocje i zamiary, niczym kalkę własnych skłonności do przemocy i konfliktów. Może Obcy, zakładając, że istnieją, są o tyle inteligentniejszą formą od ludzi, że wywołują nasz pierwotny i intuicyjny strach. W końcu, jak stwierdził Stephen Hawking, powinniśmy się modlić, aby Obcy nas nie znaleźli.

Po dramatycznych wydarzeniach na Acheronie, Ellen Ripley, kluczowa postać serii, podróżuje w ratunkowej kapsule hibernacyjnej, na statku "Sulaco". Niestety, dochodzi do awarii i katastrofy. Tylko Ripley ją przeżywa, brutalnie ląduje w sektorze Neroid, na Fiorinie, planecie o jałowej powierzchni, na której kiedyś funkcjonowała kopalnia surowców mineralnych. Teraz to ośrodek pracy przymusowej o zaostrzonym rygorze, zaś wymarłe ślady działalności człowieka układają się w zatrważający obraz przemijania. Porucznik Ripley, jedyna kobieta wśród więziennej służby i osadzonych, kolejny raz mierzy się z Obcym, gatunkiem poznanym w znikomym stopniu. Czy uda się pokonać bezlitosnego wroga, stworzenie pochodzenia organicznego, umotywowanego jedynie przedłużeniem gatunku, przewyższające poziomem inteligencji człowieka? Tym bardziej, że na Fiorinie nie ma żadnej broni, jedynym wyjściem jest koncentracja na sprycie w zastawianiu pułapek i unikaniu bezpośredniego starcia. Czy chaotyczna i naprędce opracowywana strategia ma szanse powodzenia? Zerknij na poprzednie tomy ("Obcy", "Obcy. Decydujące starcie").

4/6 - warto przeczytać
horror science fiction, 272 strony, premiera 14.07.2021, tłumaczenie Maciej Wacław
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

wtorek, 16 marca 2021

OBCY. DECYDUJĄCE STARCIE

[PRZEDPREMIEROWO] 

ALAN DEAN FOSTER

OBCY tom 2 ("OBCY: DECYDUJĄCE STRACIE", film 1986)

"Różnice między człowiekiem, obcym i androidem nie były aż tak wielkie. Wszyscy należeli do kultur roju. Tyle że ludzki rój rządzony był przez chaos wywoływany przez tę niezwykłą cechę zwaną indywidualnością."

Zazwyczaj najpierw czytam książkę, a potem oglądam ekranizację, ale teraz było odwrotnie, film dobrze poznałam lata temu, a dopiero wczoraj miałam okazję zapoznać się z jego zbeletryzowaną wersją scenariusza. I przygoda czytelnicza okazała się interesująca, zagłębiając się w nią nieustannie przywoływałam obrazy z dużego ekranu. James Cameron sugestywnie oddał wersję spotkania człowieka z wrogimi reprezentantami obcej inteligencji, nawet po trzydziestu pięciu latach wciąż pozostaje w pamięci widzów. Jednak i Alan Dean Foster dobrze sobie poradził, fantastycznie oddał klimat zagrożenia ze strony czegoś całkowicie niezrozumiałego i nieprzewidywalnego.

Sympatycznie spędziłam czas przywołując dawne emocje i wspomnienia. Znając przebieg akcji nie czułam zaskoczenia, choć wystarczające dużo impulsów do stymulowania prawej półkuli mózgu. Z sentymentem podeszłam do przybliżanej historii, wydatnie odciskającej wzorce w masowej kulturze, chociaż dla mnie nie miała już smaku mocnego horroru a ciekawego thrillera. Osoby sięgające po książkę bez znajomości filmu mogą czuć intensywniejsze doznania strachu i grozy, kilka scen walki z czymś wyjątkowo szkaradnym, wypełnionym przeżerającym wszystko kwasem, robiło groźne wrażenie. By spotęgować przyjemność czytania w tle zapuściłam muzykę z filmu, połączenie obrazów zmysłu wzroku i słuchu dodawało dramaturgii scenariuszowi zdarzeń.

Ellen Ripley odnaleziono po pięćdziesięciu siedmiu latach spędzonych w szalupie ratunkowej zniszczonego "Nostromo". Jej przerażająca opowieść o dawnych wydarzeniach nie znalazła zrozumienia i wiary u członków dochodzeniowej komisji. Kobieta uznana zostaje za czynnik wysokiego ryzyka, pozbawiono ją wojskowych uprawnień i wyłączono z życia firmy. Jednak osobliwa i złowieszcza cisza wśród terraformerów Acheronu wymagała sprawdzenia przez oddział specjalistów perfekcyjnie wyszkolonych do utylizacji niebezpieczeństwa utraty biznesowych wpływów. Ripley poproszono o dołączenie do nich w charakterze konsultanta. Po przybyciu na planetę natychmiast zaczęło się wiele dziać, obca forma życia wdrażała swoje plany, mroczne przygody dynamicznie następowały jedna po drugiej, walka ludzi o życie stała się nadrzędnym priorytetem. Zerknij też na wrażenia po spotkaniu z pierwszym tomem serii "Obcy".

4/6 - warto przeczytać
horror science fiction, 318 stron, premiera 17.03.2021, tłumaczenie Piotr Cholewa
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

czwartek, 26 marca 2020

COŚ John W. Campbell

"To coś przybyło spod innego słońca, z odległej galaktyki. Ze świata bardziej błękitnego słońca."

Pamiętam, jakie ogromne wrażenie zrobił na mnie film "Coś", z tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego drugiego roku, w reżyserii Johna Carpentera, o eliminowaniu naukowców pracujących na odciętej od świata bazie badawczej na Antarktydzie. Całkowita izolacja, osobliwe okoliczności, makabryczne obrazy, psychologiczne manipulacje. Już wtedy wiedziałam, że takie klimaty sprawiają mi mnóstwo frajdy. Teraz miałam okazję zapoznać się z książką, uwzględniającą szerszy niż pierwotnie wydane opowiadanie, kontekst twórczości Johna W. Campbella. I to było wielkie coś, dosłownie i w przenośni.

Przypadkowo odkryty, w piekielnych zmarzlinach kontynentu położonego najbardziej na południe Ziemi, statek kosmiczny z obcym przybyszem wyzwala przerażający scenariusz, od którego tak naprawdę nie ma ucieczki. Przedstawiciel rasy znacznie starszej niż ludzka, fatum ciążące nad naukowcami, ekstremalnie niebezpieczne okoliczności, niszczycielska potęga narastającego strachu. Ciężko walczyć z czymś, co wymyka się definicji, przerasta  inteligencją, sprawia, że niemożliwe staje się możliwym. Autor fantastycznie drażni wyobraźnię czytelnika, sprawia, że wnikamy w historię z porywającą energią, zasłaniamy oczy, ale i tak podglądamy bieg słów. Jestem zaskoczona atrakcyjnie odmalowanym tłem, oszczędnie, ale przekonująco, zgrabnym przechodzeniem między scenami, rewelacyjnie skonstruowanymi dialogami, przekonującymi i barwnymi. Mam wrażenie, że opowieść jeszcze długo nie zestarzeje się. Znalazła mnóstwo naśladowców, ale to pierwowzór ma charakterystyczny rys i pazur, tego podrobić się nie da.

5/6 - koniecznie przeczytaj
horror science fiction, 242 strony, premiera 16.10.2019 (1938), tłumaczenie Tomasz Chyrzyński
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

niedziela, 9 lutego 2020

OBCY Alan Dean Foster

OBCY tom 1 (8. PASAŻER "NOSTROMO", film 1979)

"Na zewnątrz, na pancerz "Nostromo", napierał ogromny i groźny wszechświat, wewnątrz ostry i mocny zapach śmierci wypełniał biegnące do ciasnej mesy korytarze..."

Przyznam, że wyczekiwałam tej książki, nie tylko dlatego, że odpowiada mi klimatycznie, co ma niezaprzeczalny urok i smak, ale przede wszystkim dla przyjemnego i intrygującego przeżycia mrocznej przygody z jeszcze innej niż filmowej perspektywy. Niewątpliwie nic nie zastąpi wspomnień podczas pierwszego oglądania "8. Pasażera "Nostromo"", które mocno zagłębiły się w mojej pamięci, ale pojawiła się okazja do ich zajmującego odświeżenia, ciekawego przywołania kultowych scen, czy frapującego nałożenia własnych obrazów wyobraźni. Podobało mi się, przywołało czar nocnych seansów w młodzieńczych czasach, jak również umożliwiło zabawienie się opowieścią poprzez nowy pryzmat.

Lektura na jeden wieczór, najlepiej właśnie w cichym i ciemnym miejscu, tak aby wzmocnić doznania klaustrofobicznej atmosfery, dusznej akcji, dobrze podsycanego strachu przed nieznanym i odpowiednio dostrojonych fal napięcia czytelniczego. Narracja zgrabna, aczkolwiek prosta i bezpośrednia. Można powiedzieć, że to czysta opowieść, bez zbędnych opisów i detali, ale jak sympatycznie oddziałująca na odbiorcę. Ten, kto lubi się bać, i weźmie poprawkę na obecność wczoraj oszałamiających, dziś już mniej, choć wciąż obowiązujących, chwytów powieści z gatunku science fiction, z pewnością nie zawiedzie się, zaś świadomość zapoznawania się z prototypem powieści drogi w maksi skali, pokonywania międzygwiezdnej otchłani, podboju wszechświata przez człowieka, nawiązywania kontaktu z obcymi cywilizacjami, reprezentantami pozaziemskich form życia, intensyfikuje estetykę historii.

Ludzkość opanowała już podróże w dalekie zakątki kosmosu, jest przygotowana do ekspedycji trwających dziesiątki lat, potrafi poradzić sobie z koniecznymi rozwiązaniami naukowymi, i co wspaniałe, wciąż nie straciła ducha odkrywania i zdobywania. Siedem jakże różnych osób, każda wyraziście i przekonująco zaprezentowana, z załogi holownika "Nostromo" decyduje się na spenetrowanie źródła tajemniczego sygnału nadawanego z nieznanej planety. To, co znajdują na miejscu, przechodzi ich wyobrażenia, otwierają puszkę ze zdradliwą zawartością przygód, zagadek i niewiadomych. Usilna chęć poznania i infiltracji zmienia się w walkę o przetrwanie. W końcu, w kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku. I kolejny raz, sięgając po publikację tego wydawnictwa, podkreślam idealnie komponującą się z fabułą oprawę graficzną książki.

4/6 - warto przeczytać
horror science fiction, 316 stron, premiera 13.11.2019 (2014), tłumaczenie Piotr Cholewa
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.