środa, 30 grudnia 2015

ENDGAME.WEZWANIE James Frey, Nils Johnson-Shelton 134/2015

ENDGAME tom 1

"Czemu wierzymy w Chrystusa, Mahometa, Buddę, skoro widzieliśmy prawdziwe siły, które kreują życie oraz wiedzę?... Ponieważ wierzymy, że jeden człowiek może coś zmienić."

Według powieściowej legendy Endgame to zagadka życia i powód śmierci, zawiera się w niej początek i koniec wszystkich rzeczy. Autorzy zaproponowali bardzo ciekawą narrację, pełną trudnych do wyjaśnienia zagadek i tajemnic, niecodziennych wydarzeń, świetnie wykreowanych bohaterów. A wszystko w otoczce klimatu spuścizny starożytnych cywilizacji, magicznych znaczeń słów, przedmiotów, szyfrów i niewiadomych. Forma i postać graficzna narracji idealnie wpisują się w kreowanie nastroju swoistych igrzysk śmierci.

Trzeba przyznać, że pierwszy tom trylogii mocno wciąga. Książka zachwyca rozmachem fabuły, dopracowaniem szczegółów, budowaniem napięcia i dynamiczną akcją. Bardzo chętnie uczestniczymy w tej intrygującej powieściowej zabawie. Za pośrednictwem licznych przygód bohaterów poszukujemy Klucza Ziemi, rozszyfrujemy wskazówki, doszukujemy się ukrytych znaczeń. Ścigamy się z czasem, nieustannie podróżujemy, podążamy tropem zwycięstwa lub przegranej, walczymy z wrogami, zawieramy sojusze i liczymy na łut szczęścia, bo nie wszystko zależy od nas samych. Stawką jest życie, przetrwanie rodu, ratunek dla Ziemi, a narzędziami miłość i nienawiść, lojalność i zdrada, prawda i fałsz, siła i słabość, mądrość i głupota, dobro i zło.

Powieść gwarantuje świetną rozrywkę, nie można się przy niej nudzić, trudno oderwać się od tego wykreowanego świata. Nieprzewidywalne zdarzenia następują jedno po drugim, przykuwają uwagę czytelnika i wyzwalają całą gamę emocji. Nieprawdopodobna ilość wątków, prędkość akcji, sceneria ruin starożytnych budowli i przypisywane im znaczenie, silnie stymulują naszą wyobraźnię. Odpowiada mi taka mocno rozbudowana narracja, błyskawiczne zwroty akcji, mnogość bohaterów i detali do zapamiętania, doskonale się w tym odnalazłam. A do tego jeszcze intrygująca szata graficzna książki, brak wcięć akapitów, mnogość ilustracji, loga, symbole, mini cytaty, tytuły rozdziałów z lokalizacją bohaterów, wskazania upływającego czasu, odnośniki do stron internetowych, które podsycają ogień naszego zainteresowania i niejako celowo utrudniają przemieszczanie się po tej książkowo-wirtualnej rzeczywistości. W końcu uczestniczymy w wielkim wyzwaniu.

Pytanie o przyszłość rasy ludzkiej pozostaje otwarte, podobnie jak o źródła pierwszych cywilizacji. Na taśmie chronologicznej historii wciąż znajdują się niewiadome punkty i odniesienia. Powieść doskonale wykorzystuje ich nutę tajemniczości i możliwości interpretacji. Jaka jest geneza rasy ludzkiej? Dokąd zmierza ludzkość? Jakie poniesie koszty eksploatacji otaczającego ją świata? Czy przyszłość została już określona i nie możemy jej kształtować? "Endgame. Wezwanie" to nie typ książki nastawiony na głębsze refleksje czy mocne życiowe przesłanie, ale na wciągnięcie czytelnika do ciekawej i intrygującej zabawy. I w takim sensie dostarcza nam ogrom świetnej rozrywki. Z zainteresowaniem obejrzę film, który powstanie w oparciu o fabułę tej powieści. W międzyczasie, bardzo chętnie sięgam po drugi tom trylogii "Endgame. Klucz Niebios".

5/6 - koniecznie przeczytaj
science fiction

Data premiery: 07.10.2014.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN. :)

14 komentarzy:

  1. Już zapisałam na liście do przeczytania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę Klaudio. :) Świetna książkowa rozrywka przed Tobą. Miłej zabawy! :)

      Usuń
  2. Z twojego opisu wynika, że książka bardzo ciekawa, chyba po nią sięgnę :) Niezły wpis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Daria, pasja czytania książek całkowicie mną zawładnęła. :) Zżera mnie ciekawość co będzie w drugim tomie, już się nie mogę doczekać, kiedy zacznę go czytać. :)

      Usuń
  3. Zapowiada się ciekawie, ale chyba science fiction nie dałabym rady przeczytać. Nie mój klimat ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnogość literackich gatunków sprawia, że każdy znajdzie odpowiadającą mu książkę. :) Kiedyś fantastyka nie należała do moich ulubieńców, ale odkąd trafiłam na ciekawe powieści, zagustowałam w niej i od wielu lat chętnie ją podczytuję. :)

      Usuń
  4. Z opisu wynika, że bardzo dużo dzieje się w książce. Może podobnie do "Gry o tron"? Wygląda mi to na podobny klimat. Ostatnio powieści tego typu zyskują na popularności. Ja zwykle stronię od takich, ale czasem uda mi się pozytywnie rozczarować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W książce mnóstwo się dzieje, w zasadzie nie ma chwili wytchnienia, ale mnie odpowiada takie tempo akcji. Bardzo jestem ciekawa drugiej części, siłą rzeczy powinno być mniej już bohaterów głównych, zasada eliminacji przeciwnika. :) Grę o tron bardzo lubię, ale ta książka to nieco inny klimat, bardziej chodzi o wciągnięcie czytelnika w tajemniczą zabawę, choć tempo również zawrotne. :)

      Usuń
  5. zupełnie nie mój typ literatury, ale kto wie... może w tym roku powinnam sięgnąć po coś nowego...?! zastanowię się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram postawę poszukiwania nowych czytelniczych inspiracji. :) Przez wiele lat nie miałam okazji czytać w większym zakresie, a teraz z wielką ciekawością zaglądam do każdego gatunku literackiego. W końcu człowiek też się zmienia, tak jak i jego oczekiwania. :)

      Usuń
  6. Staram się unikać książek dotyczących wiary. Mam swoje zasady, którymi kieruję się w życiu i nie zamierzam ich zmieniać. Generalnie ciężko czyta mi się podobną literaturę...generalnie wolę coś co nie pobudzi moją wyobraźnię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka nie dotyczy wiary, zacytowany fragment to pewne przesłanie, jedno z wielu w powieści. Świetnie, że mamy bogactwo gatunków literatury, każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. :) Sympatycznego 2016! :)

      Usuń
  7. A ja nieustająco Cię podziwiam, ze szerokość Twoich zainteresowań czytelniczych. Próbuję różnych innych gatunków. czasem staram się na siłę przekonać - ale chyba za stary jestem i szukam jednak prostej rozrywki przy czytaniu. Oby nie coraz prostszej ;) Nie tak dawno trafiłem jakąś antologię opowiadań grozy z lat zamierzchłych - delektowałem się każdym słowem. A dzięki Tobie odzyskuję wiarę w to, że i dziś są świetne ksiązki, tylko trzeba chcieć je znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z książkami jak z ludźmi, oczywiście ma się swoich ukochanych i ulubionych przedstawicieli, z którymi najchętniej spędzamy czas, ale są też inni ciekawi ludzie, a znajomość z nimi wzbogaca nas. :) Szukam inspiracji w każdym gatunku literackim, tu coś znajdę ciekawego, tam coś mnie zainteresuje, ale całościowo to wielka czytelnicza satysfakcja. :) Ważne, aby czytać to co nam sprawia radość, czego w danej chwili potrzebujemy w wewnętrznych wędrówkach i co pozwala nam się relaksować. :) Każdy ma swój sposób i każdy z tych sposobów jest najlepszy. :)

      Usuń