środa, 29 czerwca 2016

TULIPANOWA GORĄCZKA Deborah Moggach 173/2016

"Strumienia nie da się wstrzymać, bo woda i tak wytryśnie w innym miejscu."

Znakomicie czyta się tę powieść, niezwykle plastyczny język, romantyczny nastrój owiany zapachem tulipanów i pięknem sztuki. Fabuła wymyka się klasycznej konwencji literatury obyczajowej, oferując czytelnikowi fascynującą opowieść, pozwalającą zagłębiać się w zawiłe losy bohaterów i oddawać życiowym przemyśleniom. Przedstawione wydarzenia, ich burzliwy przebieg i bolesne konsekwencje błędnie podejmowanych decyzji, uświadamiają nam, że prawdziwego i trwałego szczęścia nie można zbudować kosztem czyjejś krzywdy, odwołując się do kłamstw, oszustw i niegodziwości. Działając w ten sposób zyskujemy tylko pozornie, w dłuższym czasie dopadają nas wyrzuty sumienia, czujemy się przepełnieni winą, tracimy korzystny obraz własnej tożsamości i wartości jako człowieka. I nie usprawiedliwiają nas wielkie namiętności, prawa szalonej miłości, nieliczenie się z przyszłością i odkładanie na później słuchania głosu rozsądku. A przecież, nie wszystkie wyrządzone krzywdy jesteśmy w stanie naprawić czy zrekompensować. Podejmowane przez nas wybory determinują ścieżki życia, nie tylko nasze, ale również naszych bliskich. Dlaczego tak łatwo dać się omamić pożądaniu, utracić kontrolę nad emocjami, a w pewnych warunkach wikłać się w kolejne zdrady i matactwa? Czy w imię szacunku wobec innych powinniśmy rezygnować ze szczęścia, wyrzec się pragnień i marzeń wypływających z głębi serca? A może miłość usprawiedliwia nieetyczne zachowania i czyny, w końcu mamy tylko jedno życie i ważne jest to, co się w nim obecnie dzieje?

Zamożny kupiec, miłośnik sztuki i kolekcjoner pięknych przedmiotów, Cornelis Sandvoort, oraz jego o trzydzieści siedem lat młodsza żona Sophia, zamawiają portret u znanego malarza Jana van Loosa. Decyzja ta diametralnie przekształca ich życie, a kierunek zmian choć przewidywalny, to jednak zaskakuje zakończeniem. Bardzo ciekawa kreacja powieściowych postaci, przeżywających zwątpienia i rozterki, dużo w nich wyrazistości i uwypuklenia ludzkich ułomności. Mocne zawirowania losów, intrygujące wydarzenia, niekorzystne sploty sytuacji, a także żywiołowe i porywcze zachowania, podejmowane pod wpływem impulsu decyzje, poparte zbytnią ufnością i wiarą. Powieść przenosi nas do Amsterdamu z 1636 roku, okresu wzmożonej tulipomanii, podczas której jedna cebulka tego kwiatu potrafi mieć oszałamiającą wartość pieniężną i przeogromną obietnicę szansy życiowego sukcesu. Kwitną nie tylko tulipany, ale także handel nimi, mieszkańców miasta ogarnia prawdziwe szaleństwo, z ogromnym szacunkiem, szeptem wymawiają nazwę semper augustus. Zaglądamy w świat rozwijającej się sztuki, tworzenia wspaniałych dzieł malarskich, barw i ludzi ówczesnych czasów utrwalonych na płótnie. Mnogość przytoczonych przez autorkę cennych cytatów potęguje odbiór niepowtarzalnego magicznego klimatu książki, jej kluczowych przesłań i towarzyszących nam refleksji. Uroczo i malowniczo napisana powieść, zmysłowo prowadzi czytelnika meandrami ludzkich losów, dostrzegając najróżniejsze aspekty osobowości człowieka, w tym zarówno wrażliwość, jak i okrucieństwo.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura obyczajowa

Data premiery: 31.05.2016

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis. :)

18 komentarzy:

  1. Uwielbiam powieści osadzone w realiach XVII, XVIII i XIX-wiecznych :) książka zdecydowanie dla mnie :)
    http://reading-mylove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zatem niesamowitych wrażeń czytelniczych. :)

      Usuń
  2. Zaintrygowała mnie para głównych bohaterów. Jestem bardzo ciekawa jak wyglądało ich życie skoro żona była o 37 lat młodsza od męża. Koniecznie wpisuję ,,Tulipanową gorączkę" na swoją listę książek do przeczytania.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, to 37 lat wydaje się jakąś niemożliwością! ;)

      Usuń
    2. W tamtych czasach ta różnica wieku nie robiła takiego wrażenia jak dziś, choć jednak... Sympatycznego zaczytania! :)

      Usuń
    3. Realia siedemnastego wieku pokazywały, że obie strony czerpały korzyści z takiego układu...

      Usuń
  3. Zaintrygowałaś mnie tą książką, brzmi bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kilka godzin przeniosłam się w całkiem inny świat, wypełniony sztuką, miłością i tulipanami. :) Bardzo przyjemne zaczytanie, skłaniające także do życiowych refleksji. :)

      Usuń
  4. ooo właśnie mnie uratowałaś, bo to chyba jest ta książka co teraz jej ekranizacja wchodzi do kin, a kompletnie zapomniałam jej tytułu :) Chyba, że się mylę. Chętnie po książkę sięgnę mimo to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powieść ma swój niezaprzeczalny urok, świetnie mi się ją czytało, bardzo lubię takie historie z nutą historii w tle. :) Miłego zaczytania i czekam na wrażenia. :)

      Usuń
  5. Recenzja brzmi świetnie a ja lubie książki które intrygują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie książka ma w sobie to coś, co powoduje, że nie można się od niej oderwać, jak już zaczniemy czytać całkowicie wciąga nas w swój świat. :) Duża satysfakcja czytelnicza. :)

      Usuń
  6. Uwielbiam powieści, których akcja toczy się w przeszłości. Z pewnością po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta nuta przeszłości to taki dodatkowy bonus do opowiadanej historii, dająca szersze spojrzenie, kolejny raz potwierdzenie, że ludzkie intensywność emocji i prawa nimi rządzące od wieków pozostają te same. :)

      Usuń
  7. Jaka szkoda, że w Polsce prawie nikt nie pisze tego typu powieści. Chyba że ja o nich nie wiem, bo się ich nie reklamuje? Może kiedyś przeczytam tę książkę, bo recenzja mnie zachęciła. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo klimatyczna powieść, natychmiast odczuwamy jej nietuzinkowy klimat, zatracamy się w fabule. :) Zdecydowanie chciałoby się więcej takich propozycji czytelniczych. :)

      Usuń
  8. Podoba mi się wskazana przez Ciebie wyrazistość postaci, bardzo to cenię w powieściach. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie taka wyrazistość postaci, ich przekonywujące profile, w których możemy znaleźć wiele z naszych cech, najbardziej przyciągają czytelnika. Nie szukamy doskonałych bohaterów, lecz tak jak my, obarczonych wadami, ułomnościami, mających prawo podejmować impulsywne decyzje, poddawać się silnymi emocjami i ponosić ich konsekwencje :) Również pozdrawiam. :)

      Usuń