niedziela, 31 grudnia 2017

KSIĘŻNA CASAMASSIMA Henry James

"Nie chciał właściwie cieszyć się tym wszystkim, tylko zaznać wszystkiego, nie pragnął, by życie się z nim cackało, tylko chciał je wszechstronnie poznać."

Interesująca powieść, chętnie wczytywałam się w jej kolejne księgi, w niespieszny i przyjemny sposób. Ciekawy przekrój londyńskiego społeczeństwa drugiej połowy dziewiętnastego wieku, poznawany przy okazji śledzenia skomplikowanych losów głównego bohatera, młodego Hiacynta Robinsona, począwszy od tajemnic związanych z naznaczeniem w dzieciństwie, poprzez pragnienie przygód, oderwania się od realiów życia najbiedniejszych warstw, znajomość bezkompromisowej rewolucyjnej działalności, fascynację blasków środowiska arystokracji. Im więcej doświadczeń życiowych i poznawanych osób, tym bardziej umacnia się jego dychotomiczne postrzeganie świata, opanowują go wzajemnie wykluczające się koncepcje, do głosu dochodzą trudne do przezwyciężenia dylematy, wierność złożonej przysiędze a nowa perspektywa światopoglądowa.

Podobała mi się kreacja kluczowej postaci, wyrazista, przekonująca, prawdziwa, złożona, a przy tym niejednoznaczna, nieoczywista, żywiąca sprzeczne sympatie. Z dużym zaciekawieniem obserwowałam losy, problemy i wątpliwości Hiacynta. Jestem pod urokiem warsztatu pisarskiego, bogatego słownictwa, sugestywnych opisów i obrazujących detale epoki dialogów. Jako czytelnicy przenosimy się w przeszłość, która wciąga i fascynuje, obserwujemy realia, dokonujemy porównań, wyłapujemy wspólne punkty emocji ogarniających człowieka bez względu na czasy, w jakich przyszło mu żyć, ani na grupę społeczną, w jakiej funkcjonuje. Szczera, wnikliwa, udowodniająca doskonałą znajomość praw rządzących naturą człowieka. Ale to również odwołania dokonywane podczas kreślenia fabuły do ówczesnych osiągnięć genetyki, przyjmujących określone zasady dziedziczenia cech, które współcześnie zostały naukowo podważone i odrzucone, a jednak i tak jeszcze istnieją w świadomości. Dramatyczna finalna odsłona powieści tylko w pierwszym wrażeniu zaskakuje, ponieważ po zastanowieniu się prezentuje się jako idealne podsumowanie przybliżanej opowieści. Zerknij też na moje odczucia po zapoznaniu się z powieścią Henriego Jamesa "Echo".

4.5/6 - warto przeczytać
literatura piękna, 744 strony, premiera 14.02.2017 (1886), tłumaczenie Cecylia Wojewoda
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

52 komentarze:

  1. brzmi zachęcająco, ale moja lista "do przeczytania" jest tak długa, że nie wiem już jak tam cokolwiek docisnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja lista też bardzo długa, ale lubię, kiedy tyle przygód czytelniczych na mnie czeka. :)

      Usuń
  2. Zachęcająco opisujesz, choć akurat ta propozycja to zupełnie nie mój klimat i nie moja tematyka😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie wpiszę ją na listę ,,do przeczytania'':))

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaglądam i zaglądam, ale póki co czytamy zupełnie jnnybfodzaj literatury ��

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się cytat z początku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię czasem sięgać po tego typu powieści, jednak dawno nic dobrego nie czytałam, może warto spróbować ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię czasem sięgać po tego typu powieści, jednak dawno nic dobrego nie czytałam, może warto spróbować ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje recenzje sa bardzo ciekawe. Dopisuje ksiazke do mojej listy :) dziekuje

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Łohoho! Zupełnie nie moja działka, ale brzmi naprawdę ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi ciekawie, chociaż nie do końca jest to moja bajka. ;) Szczęścia w Nowym Roku! Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem takie odmiany okazują się bardzo cenne. :)

      Usuń
  12. Nie do końca moje klimaty, ale być może kiedyś się skuszę na tą lekturę w mroźny dzień :) Mam nadzieję, że pośród innych recenzji, znajdę swój strzał w 10! :) Zachęcająco brzmi Tajemnicze życie grzybów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się buszować po różnych gatunkach. :) A "Tajemnicze życie grzybów" mocno mnie zainteresowało. :)

      Usuń
  13. oj, chyba nie do końca moje klimaty :)
    Szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio ciągnie mnie do takich klimatów. Aż sama jestem zaskoczona! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. W nowym roku, nowe pozycje książkowe wskazane! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. brzmi ciekawie choć to nie mój gatunek :) może się skuszę

    pośredniczka książek magdalena

    OdpowiedzUsuń
  17. 744 strony robią wrażenie. Ja jestem tak totalnie zajęta, że nie dałabym rady. Choć tematy mnie bliskie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam książki z takim wyraźnym tłem historycznym :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nowy rok, nowe 365 dni, można planować kolejne książki do przeczytania:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawie się zapowiada, ale nie wiem czy znajdę czas, mimo że rok dopiero co się zaczął. :/

    Pozdrawiam jeżowo
    Nikodem z https://zaczytanejeze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wszystko przychodzi odpowiedni czas, nastrój czy chęć. :)

      Usuń