sobota, 30 grudnia 2017

UWOLNIĆ NIEDŹWIEDZIE John Irving

"...nie widziałem już żadnych niedźwiedzi, chociaż widoczna jeszcze była ścieżka przygiętej trawy biegnąca przez pole. Jutro trawa wstanie i może już tylko ten czujny pies będzie razem ze mną pamiętał niedźwiedzie. Ale zapomni, zanim ja zapomnę, to pewne."

Długo zwlekałam, aby sięgnąć po debiutancką książkę Johna Irvinga. Spokojnie czekała na półce na spotkanie, które wielokrotnie odwoływałam w ostatniej chwili. Wreszcie jednak znalazłam należną jej porcję spokojnego czasu i mogłam zagłębić się w treść. Fabuła powieści okazała się interesująca i wciągająca, choć nie ukrywam, że początkowo trudno mi było złapać odpowiedni rytm. Dobrze, że miałam wcześniej okazje poznać inne książki pisarza, jak "Świat według Garpa", "Aleja tajemnic", Jednoroczna wdowa" czy "Czwarta ręka", w przeciwnym wypadku podróż czytelnicza mogłaby się okazać mało zrozumiała i przekonująca. Powieść napisana pół wieku temu, a wciąż ma kilka ciekawych i istotnych aspektów do zaoferowania czytelnikom, ambitna, śmiała, poznawcza, choć z pewnością niekiedy jej forma nie jest jeszcze w pełni ukształtowana warsztatowo, ale już z charakterystycznym klimatem, nietuzinkowym pomysłem, ironicznym poczuciem humoru i dojrzałą wnikliwością. A to magnetycznie przyciąga, interesująco angażuje i czyni zaczytanie satysfakcjonującym.

Austria, koniec lat sześćdziesiątych dwudziestego wieku, ale również odwołania do aneksji kraju przez Rzeszę Niemiecką, wojenne i powojenne wspomnienia. Historia Hannesa Graffa, austriackiego studenta, który nie zdał egzaminu, i Siegfrieda Javotnika (Siggy), mechanika samochodowego, pełna niecodziennych i frapujących przygód. Motocyklowa podróż, w trakcie której powstaje plan uwolnienia zwierząt z wiedeńskiego ogrodu zoologicznego. Młodzieńcze szalone pomysły, absurdalne idee, głębokie fascynacje, miłosne zauroczenia, impulsywne decyzje, które determinują losy i warunkują jakość życia. Poszukiwanie własnej tożsamości, sposobu wyrażania siebie, definiowania indywidualności, poczucia wolności, poprzez silne doświadczanie nie tylko radosnych i beztroskich chwil, ale również odbieranie nieprzyjemnych i bolesnych lekcji pokory. Konieczność brania odpowiedzialności za własne słowa, czyny i postawy, których echa codziennie wybrzmiewają w życiu. Udana rozrywka czytelnicza, warto po książkę sięgnąć, zwłaszcza osobom rozmiłowanym w późniejszej twórczości autora.

4/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 480 stron, premiera 11.05.2017 (1968), tłumaczenie Ewa Życieńska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

43 komentarze:

  1. tak, czasami też mam podobne odczucia. Zaczynam czytać książkę i do połowy nie wiem o co chodzi ;) na koniec zazwyczaj mam głód dalszych części :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzecz o niedźwiedziach, a na okładce owad. Pewnie roi się tu od metafor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owad na okładce ma swoje uzasadnienie, ale zdradzać fabuły nie będę. :)

      Usuń
  3. Jakoś nie po drodze mi z Irvingiem, choć jego Świat według Grappa bardzo mi się podobał, ale kolejne książki jakoś do mnie nie przemawiały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sięgam po niego w odstępach czasu, wówczas lepiej wczuwam się w jego książki. :)

      Usuń
  4. Oj, jak z Austrią i Wiedniem w tle, to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam jeszcze tego autora i nie wiem, czy akurat ta książka przypadłaby mi do gustu, ale chętnie przyjrzę się późniejszej twórczości Irvinga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Ci się spodoba, to sporo naprawdę świetnego zaczytania czeka. :)

      Usuń
  6. Autora nie znam, ale lubię tło historyczne okresu drugiej wojny światowej i bezpośrednio po niej 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zatem interesującego spotkania z książką. :)

      Usuń
  7. Kolejna świetna pozycja, zapisuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Według mnie najsłabszy Irving. Fakt, że to pierwsza książka, ale jednak. Mimo wszystko już styl, później doprowadzony do perfekcji, widoczny i momentami się podobało całkiem dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początki, kiedy dopiero kształtował się styl, ale już wyróżniał się na tle innych. :)

      Usuń
  9. Rozejrzę się za tym tytułem. Zapowiada się ciekawie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wstyd, ale także jeszcze akurat tego autora nic czytałem. Zachowam w pamięci :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Koniec lat sześćdziesiątych? Nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż wstyd się przyznać, że nie czytałam jeszcze ani jednej ksiązki tego autorka. Koniecznie trzeba to nadrobić. Może zacznę od tej pozycji?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiele razy chciałem sięgnąć po jakąś książkę Irvinga, ale jak do tej pory tego nie zrobiłem. Może w 2018 roku się uda? Choć raczej zacznę od innej niż "Uwolnić niedźwiedzie". Którą najbardziej polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wciąż "Świat według Garpa" jest numerem jeden. :)

      Usuń
  14. Już od jakiego czasu kusi mnie poznanie prozy tego Autora...

    OdpowiedzUsuń
  15. Świat według Grappa mi się spodobał, może warto zastanowić się nad tą książką? Dziękuję za sugestię.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chociaż recenzja jest raczej przychylna chyba nie jestem przekonana do przeczytania tej książki. Wydaję się dość ciężka i nie zbyt trafia w mój osobisty gust, ale z pewnością znajdzie się sporo osób, które będą nią zachwycone.

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam tylko Garpa, tej pozycji nie znam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. czytałam aleję tajemnic i mi się podobała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze dwie książki autora czekają na spotkanie na półce w mojej biblioteczce. :)

      Usuń
  19. Zachęcająca recenzja, ale skoro to seria to póki co podziękuję. Mam co czytać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawa propozycja na zimowe wieczory

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam zupełnie tego autora, ale zachęcająco się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń