czwartek, 11 stycznia 2018

13 MINUT Sarah Pinborouhg

[PRZEDPREMIEROWO]

"Łatwo jest kłamać, kiedy stworzy się odpowiednią sytuację, a najlepsze kłamstwa to półprawdy."

Byłam zachwycona poprzednią książką Sarah Pinborouhg "Co kryją jej oczy", niesamowicie mnie wciągnęła, zatopiłam się w historię z wielką intensywnością, a maksymalna nota, którą wystawiłam potwierdza pozytywny odbiór przygody czytelniczej. Spotkanie z "13 minutami" również bardzo mnie pochłonęło, choć już w nieco mniejszym stopniu, bo tak jak poprzednio, mistrzowsko rozpisana intryga, fantastycznie zrównoważony środek ciężkości fabuły, rewelacyjne podsycane napięcie, sprytne przykuwanie uwagi tylko pozornie nieznaczącymi szczegółami, to jednak w drugiej części powieści wkradło się nieco przewidywalności.

Pierwsza połowa książki mocno zaskakująca, mnóstwo niedopowiedzeń, nierozszyfrowanych zależności i coś, co zawsze wypatruję w thrillerze z wielką intensywnością, bogaty materiał do snucia przypuszczeń i domysłów, docierania do mrocznych zakamarków duszy człowieka, odkrywania złożonych i wyrazistych portretów bohaterów, absorbujących mieszanką różnorodnych cech, skłaniających do wieloaspektowych interpretacji postaw i czynów. Uwielbiam, kiedy w miarę rozwoju scenariusza zdarzeń, moje spostrzeżenia dewaluują się, opinie muszą podlegać zmianom, zaś przyjęte tezy nie wytrzymują wobec zderzenia z odkrywaną prawdą.

Nie przeszkadzało mi, że kluczowymi postaciami powieści są nastolatki, z ich niecierpliwością, nadpobudliwością, pretensjami, niezadowoleniem, niewiernością, oraz rywalizacją, nieustannym określaniem nowej hierarchii i burzeniem wydawałoby się stabilnych relacji. Nawet niewielka iskra może spowodować, że miłość, przyjaźń i przywiązanie, przeradzają się w nienawiść, odrzucenie i szyderstwo. Potrzeba podkreślania własnej wyższości, dominacji, uprzywilejowanej pozycji wśród rówieśników, nawet kosztem drugiej osoby, bez względu na skalę podatności, wrażliwości i złego samopoczucia. Trzeba przyznać, że autorka wnikliwie odmalowała portret toksycznej młodzieży, zdolnej do zadawania bólu, psychicznego znęcania się czy przerażającej manipulacji.

Natashę Howland znaleziono w lodowatej nadbrzeżnej wodzie, dziewczyna przez trzynaście minut przebywała w stanie śmierci klinicznej. Nie potrafi przypomnieć sobie, w jaki sposób znalazła się nad rzeką, jak spędziła wcześniejsze godziny, z kim wówczas była. Szkolne przyjaciółki okazują jej troskę i atencję, na jaką zasługuje nie tylko jako ofiara, ale i też jako ulubienica szkolnej społeczności. Po dojściu do zdrowia Natasha nawiązuje kontakt z powiernicą tajemnic z lat dzieciństwa Rebeccą Crisp. Jaki charakter przyjmą więzi łączące dziewczynę z najniższego i najwyższego szczebla klasowej drabiny społecznej? W jaki sposób będą wzajemnie na siebie oddziaływać? Jakie puzzle powstanie z osobliwych i frapujących elementów układanki?

Aspekt, który nie do końca mnie przekonał w przybliżanej opowieści to bierność i amatorskość zawodowych detektywów, jakby zabrakło im polotu, błyskotliwości i pomysłowości, a tych ostatnich cech z pewnością nie można odmówić rzuconym w wir niepokojących incydentów szesnastolatkom. Przyjemny i satysfakcjonujący relaks z książką, intrygująca rozgrywka, w której za pionkami kryją się wyjątkowo silne osobowości, plansza zaś jest polem zaciętej walki fałszu i faktów, ciągiem precyzyjnie przemyślanych ruchów na osłabienie i przechytrzenie przeciwnika, tylko najpierw trzeba za wszelką cenę dowiedzieć się, kto, z kim i o co tak naprawdę gra.

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller, 424 strony, premiera 16.01.2018, tłumaczenie Maciejka Mazan
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

52 komentarze:

  1. Iza brzmi ekscytująco. Chyba by mi się przydał taki dreszczyk emocji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały opis:) książka warta przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zwykle wnikliwa recenzja :) Podziwiam, że dajesz radę tyle czytać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie ta książka przyciąga, choc nie mam na nią czasu:-P Ale nie mowie nie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wolnej chwili, w moim odczuciu warto uwzględnić ją w planach czytelniczych. :)

      Usuń
  5. Opis bardzo zachęca! Tylko tyle książek jeszcze w kolejce do przeczytania 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Kłamstwa, kłamstewka :D Lubię takie zawikłane historie i detektywów, którzy próbują je rozwiązać

    OdpowiedzUsuń
  7. O fabuła mnie zaciekawiła. Lubię takie zagmatwane historie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też takie historie przekonują do siebie. :)

      Usuń
  8. Twoja recenzja bardzo mnie wciagnela, juz szukam tej ksiazki :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak świetna książka, a Twoja recenzja jak zwykle idealna pod każdym względem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja dopiero zabieram się za tę książkę. Już nie mogę się doczekać, skoro tak zachwalasz :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem prostym człowiekiem. Widzę thriller - kupuję :D Tym bardziej że oceniłaś tę książkę dość wysoko, zapowiada się dobra historia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie do siebie przekonała. :) Mocnych wrażeń czytelniczych. :)

      Usuń
  12. Brzmi bardzo tajemniczo i ekscytująco!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również lubię, gdy moja opinia pod wpływem dziejących się wydarzeń ewoluuje. Według mnie świadczy to o dobrej literaturze.
    Bardzo chętnie sięgnę po tę pozycję i już teraz wiem, że wybaczę detektywom bycie amatorami ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super recenzja, bardzo mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi ciekawie i tak... niepokojąco, co w przypadku tego typu książki jest bardzo na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Iza podziwiam Twoje lekkie pióro !
    Super recenzja będę tutaj często zaglądać !

    OdpowiedzUsuń
  17. Iza, uwielbiam twoje recenzje i dodaje kolejną książkę do listy do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. :) Wspaniałej przygody z książką. :)

      Usuń
  18. Mnie również zachwyciła książka "Co kryją jej oczy", więc jak najbardziej dam szansę kolejnej książce autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Może kiedyś przeczytam :-)
    Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń