wtorek, 10 lipca 2018

CZASZKOWIERCY Brian Staveley

KRONIKA NIECIOSANEGO TRONU tom 0.5

"Muzyka jest nierozerwalnie związana z własnym unicestwieniem. Każda nuta jest oparta na śmierci tych, które je poprzedzają. Pieśń, tak jak życie, polega na ulatywaniu, zanikaniu, na wiedzy, już w chwili rozpoczęcia, że nastąpi koniec."

Wysoko oceniłam moje wrażenia czytelnicze ze spotkania z trylogią "Kronika Nieciosanego Tronu" ("Miecze cesarza", "Boski ogień", "Ostatnia więź"), dlatego z zainteresowaniem zabrałam się za prequel. Przyjemnie było jeszcze raz zajrzeć do owoców rozbudowanej i barwnej wyobraźni Briana Staveleya. "Czaszkowiercy" to oddzielna historia, spokojnie można po nią sięgnąć bez konieczności poznania pozostałych odsłon serii, nawiązuje do nich poprzez przydzielenie pierwszego głosu poprzednio drugoplanowej postaci. Powieść zapewniła mi dwa dni intrygującego i wciągającego zaczytania, zwłaszcza jej ostatnie rozdziały napisane w dynamicznym rytmie, bardzo mi odpowiadały. Łatwo poddajemy się przyjemnej i przyjaznej narracji, klimatowi atrakcyjnej legendy i intrygujących tajemnic. Pozytywny odbiór wzmacnia przekonująca kreacja bohaterów, zwłaszcza głównej postaci powieści, ale również tych niebędących w świetle głównego projektora.

Pyrre jest kapłanką boga śmierci, otrzymującą sprecyzowany limit czasu na przejście ostatecznej okrutnej próby. Zgodnie z rozbrzmiewającą starożytną pieśnią musi pozbawić życia siedem osób, w tym kogoś, kogo kocha. Wraz z młodą kobietą i dwójką dużo znaczących w jej życiu osób, kapłanem Kossalem i kapłanką Elą, wędrujemy do odległego, mrocznego i wypełnionego zgnilizną miasta, którego obraz przywołuje ciemne wspomnienia. Wiele przygód, ciekawych interpretacji zdarzeń, zaskakujących zwrotów akcji. Mamy doskonałą okazję poznać przemyślenia Pyrre odnośnie esencji życia i śmierci, miłości i nienawiści, misji i okrucieństwa. I choć nieco wytrącały mnie one z rytmu zaczytania, to jednak stworzyły głębię postaci i nadały kolorytu całej fabule. Zastanawiające, że można wystawić dobrą ocenę powieści, choć kluczowa postać nie wzbudziła ciepłych odczuć czy wyrazistego zrozumienia. Ale to właśnie jej niejasna przeszłość i wątpliwa etycznie profesja dodawała smaczku czytaniu.

4/6 - warto przeczytać
fantasy, 486 stron, premiera 12.06.2018, tłumaczenie Jerzy Moderski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

29 komentarzy:

  1. Nie jestem zwolenniczką fantasy, ale po twojej recenzji mam ochotę sięgnąć po ta książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię ten gatunek książek. Z opisu mam wrażenie, że spodobałaby mi się.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam fantastykę i z chęcią po tą książkę sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Serii nie znam, ale wygląda na taką, którą mogłabym polubić :) Zapamiętam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię fantasty, szczególnie jak składają się z kilku części, więc dziękuję za rekomendację :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy są jakieś gatunki, których co do zasady nie czytasz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, też jestem ciekawa! Ja mam jakąś awersję do literatury kobiecej, takiej tzw. na jeden raz.

      Usuń
  7. Brzmi ciekawie, chętnie przeczytam, bo mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie moj typ, ktory zazwyczaj czytam ale na pewno znajda sie ochotnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem przekonana, ale chyba dam jej szanse.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba jednak sobie odpuszczę... Obok mojego łóżka leży stosik niedoczytanych lektur, nie będę nań dokładać. Nooo, chyba że ta książka sama trafiłaby w moje ręce... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam o tej książce, ale to mój klimat. Idealne dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tym razem chyba nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Joanna Skrzypek11 lipca 2018 08:43

    Bardzo lubię twoje rekomendacje, zawsze znajdę coś fajnego dla siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie moje klimaty ale będę wiedzieć co sprezentować osobom lubiącym takie gatunki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie fantasy to ja lubię :) Muszę koniecznie przeczytać całą sagę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie dlamnie takie mroczne klimaty siedem osób i w yym kogoś kogo się kocha no to lepiej odbicie w lustrze i po kłopocie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię fantastykę, więc z chęcią zapoznam się z całą serią :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cieszę, się że książka została doceniona! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja mam Miecze cesarza na półce i nie mogę doczekać się kiedy rozpocznę przygodę z tym autorem i serią

    OdpowiedzUsuń
  20. nie nie fantastyka to nie moja bajka

    OdpowiedzUsuń
  21. Fantastyka to nie do końca moje klimaty

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę kiedyś po nią sięgnąć, bo brzmi ciekawie...

    OdpowiedzUsuń
  23. Może nie mój gatunek, ale wpis bardzo zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Choć i taki gatunek nie jest mi obcy to akurat ta pozycja pozostanie mi obojętna :)

    OdpowiedzUsuń