środa, 5 kwietnia 2017

OSTATNIA WIĘŹ Brian Staveley

KRONIKA NIECIOSANEGO TRONU tom 3

"To dziwne, jak ludzie czczą prawdę. Każdy wydaje się jej spragniony, jakby była jakimś cennym dobrem, błyszczącym klejnotem o niezmąconej doskonałości... Nikt nie zdawał sobie sprawy, jak garbata może być prawda, jak pokręcona i szpetna".

Mnóstwo ciekawych i intrygujących przygód. Fascynująca fantasy, która przez kilka czytelniczych wieczorów prowadzi nas po rozległym terytorium Cesarstwa Annuryjskiego. Powieść napisana z rozmachem, we wciągający sposób, z dbałością o detale, nie tylko w pomysłowo wykreowanej rzeczywistości czy dynamicznym scenariuszu zdarzeń, ale również w wyrazistym i przekonującym przedstawieniu kluczowych i drugoplanowych postaci. Główni bohaterowie podlegają ciężkim próbom, przechodzą interesującą przemianę osobowości, modyfikują wyznawane systemy wartości, zmagają się z wątpliwościami i rozterkami, zaś ich postawy i czyny niejednokrotnie zaskakują i zadziwiają. Z zaangażowaniem obserwujemy ich stopniowe dorastanie do powierzonych ról, osiąganie rozwagi w podejmowaniu kluczowych dla cesarstwa decyzji i nabieranie świadomości statusu wyzwań, przed którymi postawiło ich przeznaczenie. Przemierzamy lądy i morza, szybujemy w przestworzach, zdobywamy pasma górskie, zaglądamy pod powierzchnię ziemi, docieramy do odległych wysp.

Powieść imponuje wielowątkowością i bogactwem najróżniejszych ras, plemion, zwierząt, kreatur i mitologicznych postaci. Barwnie opisane bitwy i walki, nie tylko z bezwzględną armią wroga czy targanymi pragnieniem władzy i zniszczenia świata bogami, ale też samym sobą, własnymi słabościami i ograniczeniami. Adare, poznająca trudy rządzenia, cynizm i zdradliwość polityki. Kaden, doskonalący się w sztuce rzeźbienia umysłu i zmagający się z siłami nadprzyrodzonymi. Valyn, nieustraszony wojownik, żołnierz elitarnej jednostki wojskowej, szukający odpowiedzi na dręczące go przejmujące pytania i, jakby to nie zabrzmiało, uciekający przed otaczającym go światem. Czy rodzeństwo zdoła wypracować wspólną wizję przewodzenia ludowi i wywiązać się z niebezpiecznej misji ratowania pogrążonego w wojnie i chaosie Cesarstwa Annuryjskiego? Jakich sprzymierzeńców zmuszeni będą zaakceptować, by przeważyć szalę wygranej na swoją stronę? Do jakich pułapek i podstępów uciekną się, aby zdobyć przewagę nad potężnym nieprzyjacielem? Jakie pradawne tajemnice i złowieszcze przepowiednie oplotą ich losy? I czy zdołają wykorzystać płynące z nich moce? Wysokie noty wystawiłam również poprzednim odsłonom cyklu, "Miecze cesarza" tom 1 i "Boski ogień" tom 2, mocno satysfakcjonująca przygoda czytelnicza.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
fantasy, 966 stron, premiera 21.03.2017, tłumaczenie Jerzy Moderski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis. :)

88 komentarzy:

  1. Aż tak dobrze? Kurczę, trochę mnie przekonujesz do gatunku. Co byś poleciła na pierwszy kontakt?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tak duża różnorodność w fantasy, że naprawdę trudno coś doradzać, ale może właśnie ta trylogia spodoba Ci się. :)

      Usuń
  2. Nie przepadam za fantasy, ale ta pozycja wydaję się bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantasy to nie moja bajka, ale Twoje recenzje sa tak dobre i przekonujące, ze chyba sie skuszę i sięgnę po ten gatunek ☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Musze zapytać szwagra czy by mu się to nie spodobało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam czytać Twoje recenzje, naprawdę są świetne! Ale na książkę jak i całą serię się raczej nie skuszę ;) Zupełnie nie moje klimaty...

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę w końcu zabrać się za czytanie tej serii :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Szukałam właśnie dobrej sagi/ trylogii fantasy i trafiłam :) Choć obecnie na tapecie jest seria kryminalna o inteligentnym kocie :) Jeśli moja biblioteka ma, to już wiem przy jakiej książce spędzę tegoroczne święta :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie moje klimaty ale tak zachęcasz... może się i skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety, ale od bardzo dawna nie trafiam dobrze jeżeli chodzi o gatunek fantasty, więc na razie sobie ta pozycję odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nastrój do fantasy na razie niezbyt mocny. ;)

      Usuń
  10. Zawsze potrafisz mnie namówić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantasy mnie średnio pociąga. Mam koleżankę, która lubi ten gatunek. Skoro ta seria jest taka dobra, muszę jej polecić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam ani o autorze ani o serii :< Ale zerknę do recenzji poprzednich tomów ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że trylogia Ci się spodoba, mnie do siebie przekonała. :)

      Usuń
  13. Nie słyszałam o tej serii. Jeśli się skuszę to zacznę od poprzednich tomów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie kolejność musi być zachowana, ciekawa perspektywa zmian osobowości głównych bohaterów. :)

      Usuń
  14. Wiesz co lubię taki gatunek książek :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tyle mam do przeczytania, a tu następny tytuł trzeba dopisać :-) Kocham fantasy, ale coś ostatnio zdecydowanie mało po nie sięgam :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaczynam poważnie się martwić o miejsce w domu, bo ta recenzja jest tak świetna, że z przyjemnością przeczytam. PS. Zerknęłam w kolumnę boczną bloga. Jestem porażona ilością wydawnictw, z którymi współpracujesz i zadziwiasz mnie tym, jak bardzo lubisz czytać :) Szacunek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytanie książek wypełnia każdą moją wolną chwilę, nareszcie mogę w pełni oddać się tej pasji. :)

      Usuń
  17. Bardzo wysoka ocena, a o serii nie słyszałam. Zakładam jednak, że nie ma co sięgać po trzeci dom, gdy są jeszcze dwa wcześniej ;-) Może kiedyś wpadnie mi w łapki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zapamiętać tę propozycję czytelniczą, świetnie mi się z nią podróżowało po Cesarstwie Annuryjskim. :)

      Usuń
  18. Jak zawsze intrygująca recenzja! Aż mam ochotę przeczytać książkę. Zastanawiam się, kiedy masz czas na czytanie takich ilości książek? Jak to robisz? Podziwiam 😊.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz nie mam już z tym problemu, korzystam z pojawiających się wolnych godzin na zaczytanie. :)

      Usuń
  19. Chociaż fantasy to nie do końca moja bajka, mitologiczne postaci mnie zachęcają. I ta wysoka ocena... Chyba powinnam to przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Fantasy czasami mi sie zdarzyło przeczytać ale 966 stron... bede ją czytać cały rok. Twoja recenzja bardzo zachęca do kupna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) A to tylko strony jednego tomu. :) Ale ja tak lubię. :)

      Usuń
  21. Te liczne podróże po różnych terenach brzmią całkiem ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Książka niekoniecznie w moich klimatach, ale skoro tak polecasz... to kto wie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy wcześniej nie słyszałem o tej książce i tym autorze, ale skoro polecasz to pewnie warte ZAchodu

    OdpowiedzUsuń
  24. Właśnie czytam "Narratologię" Pawła Tkaczyka.
    Boję się, że po tej lekturze nawet najbardziej entuzjastyczne recenzje (jak np. ta, którą przed chwilą przeczytałem) - nie będą mnie w stanie zachęcić do sięgnięcia po książkę (bo poznam wszystkie mechanizmy tworzenia dobrych historii). Ale może nie będzie tak źle? ;) I pozostanie mi czytanie dla samej frajdy czytania? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inaczej nie czytam, no chyba, że naukowe publikacje, które nie zawsze wywołują we mnie ten entuzjazm. ;)

      Usuń
  25. Świetna, wciągająca recenzja! Już jakiś czas nie czytałam tego typu fantastyki, a tu widzę trzy tomy ciekawych historii. Chętnie bliżej się przyjrzę temu cyklowi. Chociaż na takie lektury muszę mieć nieco więcej czasu i spokoju, bo tego nie czyta się w jeden wieczór ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za to kilka dni fantastycznego zaczytania. :)

      Usuń
  26. Kurcze, nigdy fantasy mnie nie interesowało. Nie lubię filmów sci-fi, po prostu nie mój gatunek. Ale skoro piszesz, że koniecznie przeczytać, może trzeba Ci zaufać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie się odnajduję w tym gatunku literackim, zatem bardzo chętnie sięgam po takie książki. :)

      Usuń
  27. Brzmi idealnie, uwielbiam takie książki! Wpisuje na listę do przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  28. Odpowiedzi
    1. Na wszystko przychodzi odpowiedni czas, wówczas większa przyjemność ze spotkania z książką. :)

      Usuń
  29. Hmmm...czytając recenzję książka zaintrygowała mnie, a byc może nie wybrałabym jej sama :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Kolejna bardzo ciekawa recenzja, ale tym razem zupełnie nie mój gust. Być może kiedyś przekonam się do fantasy, ale teraz to zupełnie nie moja bajka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gusta czytelnicze się zmieniają, więc kto wie? :)

      Usuń
  31. Lubię ten gatunek książek :) Zapisuję sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam ochotę na tę trylogię :) Zwłaszcza, że lubię motyw przepowiedni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantastyczna przygoda czytelnicza przed Tobą. :)

      Usuń
  33. Taką fantastykę ubóstwiam... a o serii nie słyszałam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam zatem na wrażenia po zapoznaniu się z trylogią. :)

      Usuń
  34. Skończy się to tak, że dzięki Tobie polubię fantastykę. Rzadko po nią sięgam, ale Twoje recenzje są niezwykle zachęcajace:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie taki typ podróżowania bardzo odpowiada, inne światy, ale ludzie wciąż w podobny sposób ukształtowani, a do tego specyficzny klimat i ciekawe kreacje różnych stworzeń. :)

      Usuń
  35. Na ogół nie czytam fantastyki, choć teraz zabrałam się za "Mitologię Nordycką" Neila Gaimana, ale to tylko i wyłącznie dlatego, że kocham mitologię nordycką. :) Książka, którą opisujesz, wydaje się być ciekawa i kiedy przekonam się bardziej do fantastyki, na pewno po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tematykę mitologii nordyckich zostawiam sobie na później, ale z chęcią się w nią wgryzę. :)

      Usuń
  36. no nareszcie fantasy!!! jeee!! i like it so much. Książka rewelacyjna. Polecam również. Na początku co prawda Staveleya nie za bardzo chciałem czytać, ale z każdą stroną przychodziła coraz większa ochota.. Chociaż i tak do Grzędowicza mu daleko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko ja tak entuzjastycznie podchodzę do fantasy, cieszy mnie to ogromnie. :)

      Usuń
  37. Jak już pewnie wiesz, fantasy to nie moja bajka ;) - ale za to każdą Twoją recenzję czytam zawsze z wielką przyjemnością i chcę ciągle więcej i więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już samo czytanie o fantasy sprawia, że powolutku wdrażamy się w jej klimaty. :) Pozdrawiam z uśmiechem. :)

      Usuń
  38. Nie słyszałam o książce, jednak twoja recenzja mnie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto sięgnąć po tę przygodę czytelniczą. :)

      Usuń
  39. "Kronika nieociosanego tronu" byłaby mi wciąż nieznana, gdyby nie Ty, Izabelo i Twoje recenzje :) Dziękuję za poszerzenie moich literackich horyzontów. Cały cykl wydaje się być ciekawy zarówno jako majstersztyk w kreowaniu nowych rzeczywistości, jak i wpisanie zmieniających się, zmagających ze sobą postaci wpisanych w batalistyczne pejzaże. Zawsze jestem pełna podziwu dla wyobraźni i konsekwencji autorów, którzy tak, jak Brian Staveley potrafią znakomicie wywiązać się z narzuconego sobie zadania i sprostać oczekiwaniom czytelników, serwując im wciąż satysfakcjonujące, przekonujące tomy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze to utrzymanie równego poziomu całej trylogii, niezwykle ciekawie jest się w niej zaczytywać, bardzo mnie do siebie przekonała. :)

      Usuń
  40. Zupełnie mnie kupiłaś tą recenzją i już mi się zapaliła lampka "koniecznie przeczytaj", ale nie wiem, czy to jest dobry czas na zabieranie się za serię, podczas gdy nie skończyłam jeszcze "Sekretów nieśmiertelnego Nicholasa Flamela". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasu trzeba sporo wygospodarować do tej trylogii, ale satysfakcjonującej przygody zaczytania nigdy dość. :) Świetny cykl właśnie czytasz. :)

      Usuń