sobota, 16 lutego 2019

BELGARIADA David Eddings

"Istnieje wielki świat poza tym, co widzimy i czego dotykamy, a ten świat rządzi się własnymi prawami. To, co zwykle niemożliwe, tam jest całkiem zwyczajne. Czasami granice między tymi światami znikają, a któż wtedy może powiedzieć, co jest możliwe, a co nie?"

Dużo słyszałam o tej przygodzie czytelniczej, ale wcześniej jakoś nie miałam okazji się z nią zapoznać, a szkoda, bo podejrzewam, że w młodości spodobałaby mi się jeszcze bardziej, choć i teraz zrobiła wyśmienite wrażenie. Odpowiada mi nurt fantastyki przedstawiający świat, w którym ludzie i bogowie wspólnie funkcjonują, zaś legendy i  mity przenikają go na wskroś. Tworzy się wówczas specyficzny klimat zapomnianych wierzeń i przesądów, które za sprawą znaczących wydarzeń ponownie przypominają o sobie i wyznaczają losy bohaterów.

Mnóstwo postaci i scenariuszy związanych z ich życiem, ciekawie i zajmująco przedstawionych, cechujących się wyrazistością, mocno przekonujących, bez względu na to, czy reprezentują dobro lub zło, czy niejednoznaczność w określeniu. Fantastycznie uchwycone ludzkie przywary i zalety, uwypuklane w intrygujący sposób, co znajduje odzwierciedlenie nie tylko w opisach, ale również w dialogach. W zasadzie nie wyznaczamy jednego ulubionego bohatera, choć oczywiście pasjonujemy się życiem kluczowej postaci, ale jesteśmy w stanie obdarzyć sympatią całkiem niezłą gromadkę osób. Pojawiają się również negatywne skojarzenia związane z tymi, którzy zboczyli ze ścieżki prawdy, miłości lub sprawiedliwości, to potwierdza mistrzowskie portretowanie bohaterów. Podobało mi się to, że David Eddings umiejętnie wprowadza do fabuły kolejne osoby, robi to stopniowo, acz systematycznie, metodą kolejnych przybliżeń, tak aby czytelnik czuł się komfortowo poznając ich, a także obrazowo kreśli wzajemne relacje. Nie mam możliwości się pogubić, choć warto wynotować na kartce nazwy siedmiu bogów i ludów ich kochających.

"Mijają stulecia, gdy nic się nie dzieje, a potem w ciągu kilku krótkich lat zdarza się coś tak straszliwie ważnego, że świat już nigdy nie jest taki sam jak przedtem."

Publikacja składa się z pięciu rozbudowanych tomów, będących powieściami drogi, przemierzania różnorodnych krain i mórz w spełnianiu misji, zadań i powinności. Mieszkańcy regionów na swój sposób układają życie, charakteryzują się unikalnymi cechami, wielorako definiują hierarchię wartości. Wszystko wydaje się komplementarne, logicznie ułożone, przestrzennie przedstawione, z dbałością o szczegóły i wypełnienia. Wciągająco, pasjonująco, emocjonalnie, plastycznie, a przy tym zabawnie i dowcipnie. Autor doskonale wie, kiedy zintensyfikować wrażenia czytelnicze, a kiedy dać chwilę wytchnienia i czasu na refleksje. I choć spodziewamy się, dokąd wszystko zmierza, to jednak walka dobra ze złem przyjmuje frapujące oblicza. Bitwa rozstrzygająca o losach świata prowadzi wieloma etapami, przygotowaniami i staraniami, odzywają się echa dalekiej przeszłości, do głosu dochodzą intrygi i spiski, zawiązują się przyjaźnie i przymierza.

Wraz z Garionem, kluczową postacią, poznajemy tajemnice jego zagmatwanego dziedzictwa, poszukujemy elementów tożsamości, odniesień do przodków i więzów krwi, odczuwamy ciężar bycia historycznym wybrańcem do zrobienia czegoś wielkiego, imponującego i szlachetnego. Odkrywamy wizję pradawnego proroctwa, znamię magicznej mocy, groźnej i niebezpiecznej. Ale czy tylko te potęgi naznaczą życie bohaterów, królów, czarodziejów i bogów? Kim są Strażnicy Klejnotu Aldura, płomiennego kamienia w kształcie globu, z pochwyconym światłem gwiazd migoczących na niebie? Do książki najlepiej podchodzić w cyklach, czemu sprzyja podział tomów na części, tak aby podróż i przygody intensywnie smakowały i przynosiły radość. Zdecydowanie warto uwzględnić powieść w planach czytelniczych, przyjemna i relaksująca lektura, pozostawia z poczuciem satysfakcji. Sympatycznie było obudzić w sobie dziecko zasłuchane w magiczną opowieść, nie przeszkadza, że w klasycznej i dziś mało już oryginalnej odsłonie.

5/6 - koniecznie przeczytaj
fantastyka, 1296 stron, premiera 07.11.2017 (1982-84)
tłumaczenie Piotr W. Cholewa, Paulina Braiter
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

24 komentarze:

  1. Tyle dobrych książek, tak malo czasu :-]

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem fanką fantastyki, ale Twoja recenzja brzmi ciekawie.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi bardzo ciekawie - dobra pozycja dla fanów fantastyki. Ja jednak sercem jestem bardziej przekonana do klasycznych kryminałów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dość gruba jest ta książka, nie wiem ile czasu zajęło by mi jej czytanie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ahh, trochę za gruba jak dla mnie w tym momencie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko jaki grubasek! Może kiedyś uda mi się ją przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś czuję, że to książka dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno ją uwzględnię, bo przedstawiłaś ją jako książkę, obok której nie mogę przejśc obojętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O ja, grubasek! Niestety fantastyka ze mną dobrze nie rezonuje...

    OdpowiedzUsuń
  10. Niezły grubasek z tej książki :-) Mogłaby mi się spodobać :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio nie mam za dużo czasu na książki, wiec raczej nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. To coś, co spodobałoby się mojemu mężowi.

    OdpowiedzUsuń
  13. To by się nadawało na fimową historyczną sagę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubie ksiacki z gatunku fantastyki choc zdecydowanie jestem wybredna. Ciezko napisac dobre fantasy ktore zafascynuje i wciagnie, a nie bedzie kiczem

    OdpowiedzUsuń
  15. Skoro taka dobra opinia, to trzeba by było po nią sięgnąć! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Już od dawna nie czytałam fantastyki. Ostatnio najczęściej czytuję powieści obyczajowe i kryminały. Ważne, żeby książka szybko mnie wciągnęła, a najlepiej nie pozwoliła się oderwać. Jeśli chodzi o tą serię, kojarzy mi się z powieściami Melissy Marr, która opowiada o wróżkach żyjących w ludzkim świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak fantastyka to brałabym nawet w ciemno :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę, że by mi się spodobała, bo uwielbiałam mitologię.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię fantastykę, więc ta książka w sam raz dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dawno nie czytałam fantastyki. Ostatnio same kryminały. Tytuł zapisałam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Fantasy to po części mój klimat. Może kiedyś, w wolnej chwili... ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie przepadam za fantasy, ale ten cytat na mnie podziałał... jest w nim coś wyjątkowo niepokojącego...
    "Mijają stulecia, gdy nic się nie dzieje, a potem w ciągu kilku krótkich lat zdarza się coś tak straszliwie ważnego, że świat już nigdy nie jest taki sam jak przedtem."

    OdpowiedzUsuń