środa, 12 czerwca 2019

OBCA Lina Bengtsdotter

INSPEKTOR CHARLIE LAGER tom 2 

"Między żałobą a radością wcale nie musi istnieć szczelna bariera, mogą one koegzystować."

Podobało mi się, może nie trzymało mocno w napięciu, a jednak ciekawie drażniło wyobraźnię i skłaniało do snucia frapujących domysłów. Zagadka detektywistyczna sprytnie zapleciona, kilka elementów da się przewidzieć, lecz nie ujmuje to zbytnio przygodzie czytelniczej. Intryga szyta w spokojniejszych rytmach, jest czas na przeżywanie scenariusza zdarzeń, ale i wnikliwe rozplątywanie nici kłamstw, pozorów i manipulacji. Chętnie poddałam się unikalnemu klimatowi powieści, z wyraźnie pobrzmiewającymi mrocznymi nutami szczelnie otulonymi w obyczajowe tło, tak charakterystyczne dla skandynawskich kryminałów. Momentami miałam wrażenie, że narracja lekko chropowata, delikatnie się rwie, lecz dość szybko się z tym oswoiłam i potraktowałam jako zamierzony efekt autorki. Polubiłam kluczową postać, choć pozostaje nieodgadnioną do końca osobowością, zaś ujawniane fragmenty jej przeszłości tylko podkręcają zainteresowanie. Przyjemnie spędziłam czas z książką, oprócz tajemnic zbrodni zawiera kilka istotnych przesłań, nad którymi warto się pochylić. Włączyłam się w serię dopiero z drugim tomem, ale swobodnie się odnalazłam, w miarę zagłębiania się w fabułę, otrzymywałam na bieżąco informacje niezbędne do naświetlenia tego, co działo się w pierwszej odsłonie.

Charlie Lager, pracująca w szwedzkim departamencie narodowym, włączana jest do pomocy wybranej lokalnej policji w trudnych przypadkach. Kolejny raz w ciągu krótkiego czasu powraca ze sprawą wymagającą rozwiązania do rodzimej miejscowości, gdzie ożywione wspomnienia zdają się ją przytłaczać. Ale tym razem prowadzi prywatne śledztwo. Koncentruje się na wyjaśnieniu zaskakującego zniknięcia szesnastolatki, które miało miejsce niemal trzydzieści lat temu. Oczywiście, zamknięta społeczność skrzętnie skrywa fakty, prezentując typową dla małych miejscowości zmowę milczenia. Co ciekawe, pewne aspekty dochodzenia zaczynają zazębiać się z życiem prywatnym Charlie, dochodzą sensacyjne ujęcia i ryzykowne akcje. Do czego doprowadzi inspektorkę instynkt policyjny i co zaskakującego dla siebie odkryje?

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 454 strony, premiera 03.04.2019 (2018), tłumaczenie Marta Rey-Radlińska
Książkę "Obca" zgarnęłam z półki "nowości".

45 komentarzy:

  1. Chociaż piszesz o książcw w pozytywachto ja nie jestem przekonana. Wszystko przez chropowatą narrację i że nie było dużego napięcia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zainteresowała mnie ta książka po przeczytaniu Twojej recenzji :) Myślę, że i moja druga połowa by się skusiła

    OdpowiedzUsuń
  3. To drażnienie wyobraźni intryguje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam latem odpocząć od kryminałów, ale widzę u Ciebie tyle ciekawych publikacji, że już sama nie wiem. Może się skuszę.😃

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa książka, dobra jako opcja na prezent.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tej serii nie znam, ale chyba muszę przeczytać inne, którymi mnie zaciekawiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  7. czytałam i jest świetna, teraz mąż ją czyta

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka może być dobra. Lubię czytać takie historie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie również zaintrygowało drażnienie wyobraźni! Chętnie sięgnę po książkę, przy okazji! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Skandynawskie kryminały są mi bliskie. Obecnie czytam wszystko to, co napisał Mankell Henning. Kiedy skończę z przyjemnością sięgnę po powyższą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tej serii, ale swojego czasu lubiłam serię Lackberg o Fjalbacce.

    OdpowiedzUsuń
  12. Za kryminałami nie przepadam, ale... literatura skandynawska ma w sobie magnetyczną moc przyciągania.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zamknięte społeczności nadają powieści klimatu, nie mówię "nie", w wolnej chwili zajrzę do tej książki

    OdpowiedzUsuń
  14. takie książki lubię, które nie do końca dają się uchwycić i coś miga na granicy "wzroku" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś nie mogę się przekonać do kryminałów :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo czekałam na tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Okładka bardzo kojarzy się z plakatem Egzorcysty, nie sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
  18. Brzmi bardzo ciekawie. Po tytule spodziewałabym się nieco innej fabuły ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. No niestety, nie każdy kryminał jest w stanie zapewnić nam niezapomniane wrażenia, dopełniając to ciarami na plecach oraz urywanym oddechem od nadmiaru wrażeń. I tak też się stało u Ciebie, ale i tak widzę, iż autorce udało się Ciebie „przekupić”. ;)
    Cóż, ja tymczasowo podziękuję, ale może kiedyś zwrócę się ku tej serii, bo jednak jakaś iskra ciekawości się narodziła. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię książki oparte na zagadkach detektywistycznych.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapisuję sobie na zaś, jako dość lekką lekturę na jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj chyba nie, bo kryminał, chcociaż recenzja świetna...

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie czytałam pierwszego tomu, ale recenzja mnie zaciekawiła. Z chęcią przeczytam te książki w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  24. Chętnie sięgnę, bo brzmi naprawdę dobrze, ale najpierw będę musiała chwycić po pierwszy tom :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie słyszałem o Linie Bengtsdotter.Z tego co widzę jest to interesująca autorka.

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam kryminały więc i ten chętnie przeczytam :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tajemnica z przeszłości, małe maisteczko ze swoimi tajemnicami i skandynawska autorka - to musi się udać :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo intrygująca książka ;) muszę koniecznie przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie czuję się tą książką zainteresowana, więc raczej po nią nie sięgnę. Na dodatek nawet nie słyszałam o pierwszym tomie.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  30. Fabuła mało oryginalna, jednak trochę więcej oczekuje od dobrego kryminału.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie wiem, czy mam aktualnie ochotę i siły na skandynawski kryminał, nad którym trzeba się pochylić i wgłębić bardziej, niż w inne tego typu książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo się cieszę, że pozycja przypadła Ci do gustu, niestety ja sobie chyba dam spokój. Nie moje klimaty 🤔😥

    OdpowiedzUsuń
  33. Czytałam pierwszy tom i mi się podobał. Temu na pewno też dam szansę.

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo podoba mi się ta okładka. Bardziej wskazuje mi na thriller i gdyby był to on, to zapewne zakupiłabym tę książkę. Po kryminały nie sięgam, więc tej nie zakupie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Niby zapowiada się ciekawie, ale nie jestem pewna czy mi się spodoba. Póki co odpuszczę

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie wiem czy bym się skusił, ostatnio jakoś słabo ciągnie mnie do takich klimatów literackich ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. I ta recenzja to moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jakoś nie ciągnie mnie do tej serii :(
    Pozdrawiam, Klaudia z bloga http://czytaniejestmagiczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. Niestety wszytskoe serię muszę odłożyć na bok w tej chwili. Muszę ponadrbaiac swoje zaległości. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  40. W książkach tego typu szukam prawdziwego napięcia. Mdła pozycja nie jest w stanie mnie zainteresować na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie ma co - lubię polecane przez Ciebie kryminały.

    OdpowiedzUsuń
  42. Chropowata narracja? Cóż, niespecjalnie za nią przepadam. Już parę razy zetknęłam się z książkami, gdzie autorzy stosowali różne zagrywki słowne, przez co odbiór nie był tak dobry, jak powinien, przez co psuł się odbiór całej historii. A kiedy jeszcze parę elementów jest przewidywalnych, to nawet mroczna sceneria nie jest w stanie tego uratować. Tym razem podziękuję. ;)

    OdpowiedzUsuń