poniedziałek, 14 września 2020

KOLEKCJONER PORZUCONYCH DUSZ

[PRZEDPREMIEROWO]

ELIANE BRUM

"Czas to żaden pieniądz. Mówienie, że czas to pieniądz, to zbrodnia. Czas to materiał, z którego utkane jest nasze życie." Antonio Candido

Intensywnie i wyraziście przemawiają brazylijskie reportaże Eliane Brum. Całkowicie wyłączają z własnego życia na czas pobytu w obrazie życia innych. Cudowne doznanie zerkania w scenariusze losów, które w innych okolicznościach mogłyby stać się naszymi. Do szpiku kości przenikają nas emocje wywołane wnikaniem w drugiego człowieka, poznawaniem jego perspektywy świata, zarówno bliskiej, jak i dalekiej, silnie nastawionej na byt, marzenia, pragnienia i realizację planów. Pożądanie bogata różnorodność bohaterów, niezwykłe barwne formy codzienności, tym bardziej, że opowieści utkane z wyjątkowej wrażliwości, empatii, zdolności obserwowania i słuchania.

Nie znajdziecie zbędnego patosu, wylewnych opisów, umoralniających treści, niepotrzebnego oceniania. Przemawia piękno i elegancja narracji, treściwość i skondensowanie języka, urokliwy taniec słów, które choć kojarzone z ciemnymi barwami i tak wywołują ciepłe odczucia. Śmierć, choroba, porażka, zemsta, zdrada, szaleństwo, bieda, strata. Wszystkie w wymiarze szacunku i zrozumienia ludzkiego życia. Od młodości po starość. Poddajemy się kołyszącej fali przypływów i odpływów losów, nieuniknionej pokoleniowej wymiany, przenikania się przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Słowa umierającej kobiety mówiące o tym, że "kiedy w końcu miała czas, odkryła, że jej czas dobiegł końca". Impuls do drżącego wsłuchania się w siebie poprzez uważne słuchanie innych. Ciekawe i refleksyjne przekazy nie opuszczają jeszcze długo po spotkaniu z książką.

Każdy reportaż to wyrazisty i harmonijnie wyartykułowany głos wybranej postaci, zapis tego, co doświadcza i przeżywa, dlaczego dokonuje takich właśnie wyborów, a nie innych. Świadectwa żywiołowości, nieustannej potyczki, narodzin nadziei, zbierania odwagi, pielęgnowania ufności, podsycania wiary, poszukiwania miejsca na ziemi, określania tożsamości. Wszystko w klimacie niepowtarzalności i pokory, „śmierć jednych nie może znaczyć więcej niż śmierć drugich, gdyż życie jednych nie może znaczyć więcej niż życie drugich.” Publikacja porusza, dotyka czułych strun, głębokich warstw człowieczeństwa. Śledząc losy nieznanych osób łatwo poddajemy się szczerym emocjom, pozwalamy im wybrzmieć we własnych duszach, wyrażamy zgodę na prawdziwe odkrywanie siebie samych. Nie jest to publikacja na jedno spotkanie, ale na kilka krótkich mega pożywnych rozmów, gdyż Brum skłania do dialogu na kilku płaszczyznach.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura faktu, 224 strony, premiera 15.09.2020 (2019), tłumaczenie Gabriel Borowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

31 komentarzy:

  1. Bardzo lubię reportaże, a te od wydawnictwa UJ są naprawdę godne uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym myślę, że temat poruszany w tej pozycji, jest ciekawy i warto się z nim zapoznać.

      Usuń
  2. lubię reportaże, to kwintesencja ludzkiego życia, trudów. interesujący jest dla mnie ten bo dotyczy odległego miejsca i innej kultury

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, dlatego są tak niezwykle interesujące

      Usuń
  3. Lubię reportaże, więc pewnie sięgnę po ten zbiór.

    OdpowiedzUsuń
  4. Reportaże ostatnio podbijają rynek, na co zdecydowanie zasługują. Nie opuszczę tej pozycji, jeśli będę miała okazję ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A poza tym poruszanie tematu, który mówi o równości ludzi, o tym że życie jednego człowieka nie znaczy więcej niż życie drugiego jest dla mnie bardzo ważne. Każdy powinien zwrócić uwagę na tę pozycję

      Usuń
    2. Sama chętnie z głębi ła bym jej treść. Zdecydowanie rzadko sięgam po tego typu literaturę, choć bardzo lubię i czyta mi się ją naprawdę dobrze i sprawnie. Jestem nią ogromnie zainteresowana.

      Usuń
  5. Akurat reportaże to nie moja bajka, tylko czasami daje się skusić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat też bardzo rzadko sięgam po reportaże, wolę bardziej książki fabularne.

      Usuń
  6. Bardzo lubię wszelkie reportaże, więc tytuł z chęcią sobie zapiszę

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba wreszcie znalazłam książkę dla siebie. Zapowiada się interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę koniecznie przeczytać tę książkę. Uwielbiam tego typu reportaże.

    OdpowiedzUsuń
  9. taka recenzja przekonuje mnie do przeczytania tej propozycji, musi byc mega ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapowiada się bardzo ciekawa propozycja czytelnicza, koniecznie muszę sama przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. losy takich kobiet zawsze bardzo mną wstrząsają, ale dalej lubię czytać takie historie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie ta książka też na pewno wywarłaby olbrzymie wrażenie.

      Usuń
  12. Reportaże mają to do siebie, że ciekawskiego człowieka bardzo do nich ciągnie. Spragniony poznania historii drugiego człowieka, niemal lgnie do zapisanych (lub wymawianych słów), byle tylko pochłonąć jak najwięcej informacji. A kiedy jeszcze mówca umie prawić, to już w ogóle kosmos!
    Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  13. To zupełnie nie jest moja tematyka, więc sobie odpuszczę tę publikację.

    OdpowiedzUsuń
  14. Od dawna nie czytałam książki z gatunku literatury faktu. Ten tytuł mnie zaintrygowałaś. Chętnie zajrzałabym do książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już dawno nie sięgałam po ten gatunek, więc chyba się skuszę

      Usuń
  15. W tym miesiącu przeczytałam już jeden reportaż. Drugi zaczęłam, więc chwilowo potrzebuje od tego gatunku przerwy, ale z ciekawością sięgnę po tę publikacje.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię reportaże.Dobrze napisane przyciągają bardzo. Tematyka ciekawa. Chętnie sięgnę po tę pozycję.Recenzja jak zawsze super.
    Pozdrawiam :-)
    Irena- Hooltaye w podróży

    OdpowiedzUsuń
  17. Mignęła mi gdzieś ta książka i wydała się interesująca. Muszę przyjrzeć jej się bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Reportaże to nie moje ulubione formy pisane,ale czasem po nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię od czasu do czasu sięgnąć po takie reportaże,a wprowadzający cytat jeszcze bardziej mnie do tego zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie że książka prowokuje do refleksji.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię czytać reportaże i biografie. Ale muszą być ciekawie napisane, i interesujące. Piękny cytat wybrałaś do tego wpusu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio mało czytam reportaży, ale mam ochotę do nich wrócić w niedługim czasie. Ten tytuł sobie zapisuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie przepadam za reportażami, choć te wydaje się być interesujący. Jednak nie jest to lektura dla mnie, bynajmniej na dzień dzisiejszy. Kto wie, co będzie za jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń