niedziela, 1 listopada 2020

CÓRKA

MICHELLE FRANCES

"Nagle i niespodziewanie wszystko wypadło z rytmu."

Spotkałam się już z twórczością Michelle Frances, w ramach "Tej dziewczyny" i "Tej drugiej", obie powieści zaliczyłam do udanych i satysfakcjonujących przygód. Podobnie frapująco było i przy "Córce", intrygująco rozwijał się scenariusz zdarzeń, przyjemnie nakręcała się spirala niepewności, choć kilka elementów łatwo było przewidzieć. Napotkałam wzmiankę, że jest to thriller psychologiczny, jednak w moim odczuciu, sfera psychologii nie została tu rozwinięta na tyle, aby wiodła znaczący prym, autorka skoncentrowała się na sensacyjnej otoczce wypełnionej spiskowymi teoriami. Trzeba przyznać, że wątki interesująco rozkręcały się, zgrabnie zastawiono pułapki na czytelnicze domysły i interpretacje. Można było podążać różnymi tropami w ustalaniu tożsamości czarnego charakteru, ale liczyłam, że będą bardziej ukryte pod warstwami niedomówień, pozorów, fałszów, kłamstw i manipulacji.

Pomysł na fabułę w dosyć klasycznej odsłonie, matka samotnie wychowująca córkę nagle musi skonfrontować się ze śmiercią dziecka. Dwudziestolatka zginęła w wypadku rowerowym, pod kołami ciężarówki, tuż przed objęciem wymarzonej posady dziennikarki śledczej. Becky trafiła na nośny medialnie temat, zbierała materiał do artykułu, jednak nikomu nie zdradziła, nad czym pracuje. Kate z miesiąca na miesiąc przekonuje się, że nie wszystko w finalnej odsłonie życia córki można przyporządkować nieszczęśliwemu przypadkowi. Rozpoczyna prywatne śledztwo, niejako kontynuuje to, czym zajmowała się młodziutka stażystka w renomowanej gazecie, coraz bardziej zdając sobie sprawę z gęstości sieci, zastawionej przez potężnych i niewahających się przed niczym wrogów, oraz intensywnie narastającego zagrożenia. Imponuje odwaga, waleczność i determinacja bohaterki w docieraniu do prawdy, przełamywaniu własnych słabości i ograniczeń. Brakowało mi przekonującego oddania strony prawnej, przeszkadzała jej powierzchowność, ale w końcu nie jest to thriller prawniczy. Narracja przyjemna i wciągająca, szybko mknęłam po książce. Dobry relaks z dreszczykiem, okazja do oderwania się na kilka godzin od trosk codzienności.

4.5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller, 410 stron, premiera 30.09.2020 (2019), tłumaczenie Maria Gębicka-Frąc
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

48 komentarzy:

  1. Zapowiada się bardzo ciekawa lektura na te długie jesienne wieczory

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeczytałam ją w jeden dzień mimo dość drobnej czcionki.

      Usuń
    2. To błyskawicznie ją przeczytałaś, pewnie wyjątkowo ci się spodobała :-)

      Usuń
    3. i to jest prawdziwa rekomendacja w takim razie już nie mam wątpliwości ;-)

      Usuń
  2. Kojarzę tę okładkę, już kilka razy mi mignęła. Sprawdzę, czy jest w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się bardzo ciekawa książka, super recenzja

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka wydaje się być ciekawa. Zwykle oglądam tego typu filmy, ale książki też mnie wciągają.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna recenzja, po której chce się czytać! Tutył ciekawy i poszukam na półkach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam tę książkę gdzieś w Internecie ostatnio i zainteresowała mnie. Myslę, że przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak słowo daję nie odróżniam cym się różni horror o thrillera?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie to jest kryminał, ale się nie znam :-)

      Usuń
    2. Horror ma często jakiś element fantastyczny, wiesz zjawy i tym podobne. Thriller ma przerazić w inny sposób, bardziej prawdziwy. Na przykład morderca czai się w mroku. Kryminał to często śledztwo.

      Usuń
  8. no według mnie ta ksiązka do najłatwiejszych nie należy, ale wygląda na wartą przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie łatwa powieść, ale warto przeczytać, zgadzam się z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz czytałam Rebeka - może innym razem poczytam miłego spokojnego dnia

    OdpowiedzUsuń
  11. Fabuła mnie zaciekawiła na tyle, że chętnie kiedyś zmierzę się z lekturą tej książki :)

    Pozdrawiam,
    Karolina z TAMczytam

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam o tej autorce, mam nawet "Tą drugą" u siebie, ale jakoś nie sięgnęłam. Zmienię to w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłby z tego niezły telewizyjny serial 👍

    OdpowiedzUsuń
  14. O rany, dla mnie ta książka wydaje się być mega emocjonalna, po prostu już czytając opis aż mi się wszystko w żołądku przewraca.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli matka traci córkę, to zdecydowanie nie jest to lektura dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wydaje mi się, że już o niej słyszałam. Twoja recenzja sprawiła, że mam ochotę po nią sięgnąć, mimo, że tematyka bardzo trudna.

    OdpowiedzUsuń
  17. Pomysł na książkę był naprawdę obiecujący. Przyjemnie spędziłam czas z tą powieścią.

    OdpowiedzUsuń
  18. widzę że tak trochę psychologiczne klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyznam, że patrząc na okładkę, nie sięgnęłabym po książkę. Jestem wzrokowe i lubię ładne okładki. Jednak fabułą mnie zainteresowała, dlatego jeśli będzie okazja-sięgnę po twn tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytasz dużo thrillerów :) Jeśli narracja jest przyjemna i wciągająca to może i ja sięgnę po tą lekturę na jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czyżbym w takim razie mogła powiedzieć, że to bardziej sensacja? W sumie bardzo chętnie bym przeczytała!

    OdpowiedzUsuń
  22. Choć dostałam nie do końca to, czego oczekiwałam, to jednak uważam, że książkę zdecydowanie warto przeczytać. Jeszcze dziś ukaże się u mnie na blogu jej recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  23. Wydaje się ciekawa i wciągająca. Jednak to zawiła historia. To fakt, książki pobudzają mocno wyobraźnię czytelniczą. W realnym życiu zazwyczaj jest tak, że matka tracąca dziecko jest w żałobie, a niekiedy nawet 'w rozsypce'.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapowiada się obiecująco, być może kiedyś sięgnę po tę książkę. Kto wie, może bardzo mi się spodoba?

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wiem, czy dałabym radę przebrnąc przez tą książkę. Na samą myśl o tym , że matka traci córkę już mi źle...

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapowiada się ciekawie. Myślę, że ta książka może zdecydowanie nas wciągnąć.

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam ją na półce i niedługo sama się za nią zabieram. Jestem ciekawa czy będzie fajna jak poprzednie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam okazji jeszcze czytać żadnych książek tego autora, ale kiedyś spróbuje.

    OdpowiedzUsuń
  29. Generalnie brzmi jak dobra lektura na jesienny wieczór pod kocem i z kubkiem gorącej herbaty lub grzanego wina. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Tej autorki jeszcze nie znałam, ale mam pewność, że jej książki zapewnią mi rozrywkę w jesienne wieczory.

    OdpowiedzUsuń
  31. nie lubię takich postaci, wolałabym żeby autorka skupiła się na detalach i lepiej zbudowała postaci

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubię takie thillery i ten chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja w ogóle nie czytam thrillerów, co człowiek to inny wybór :-)

      Usuń
    2. Tak :D Ja bardzo rzadko sięgam po obyczajówki, chyba że mam sprawdzoną autorkę/autora :)

      Usuń
  33. Tak sobie teraz pomyślałam, że dawno nic nie czytałam od Albatrosa.

    OdpowiedzUsuń
  34. Szkoda, że warstwa psychologiczna trochę cię rozczarowała, ale cóż...nie można mieć wszystkiego. Zapisuje na liście:
    "Do przeczytania"- uwielbiam dreszczowce!

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja nie znam jeszcze książek tej autorki i muszę przyznać, że na razie nie planuję zmieniać tego stanu.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  36. Myślę,że by mi się spodobała - nawet pomimo niezbyt mocno rozwiniętych wątków psychologicznych.

    OdpowiedzUsuń
  37. Chyba jeszcze nie miałam żadnej książki z tego wydawnictwa.

    OdpowiedzUsuń
  38. To musi być niezwykle poruszająca historia, skoro pojawia się tu śmierć tak młodej osoby. Na pewno ta fabuła by mnie zainteresowała a przyjemna narracja sprawiłaby, że książka pochłonęłaby mnie na długi czas. Historie poruszające z dreszczykiem zawsze wywołują u mnie wiele emocji, dlatego jestem pewna, ze spodobałaby mi się ta powieść.

    OdpowiedzUsuń
  39. Może kiedyś przeczytam, ale na razie nie mam ochoty na takie powieści

    OdpowiedzUsuń
  40. Chyba już ci kiedyś pisałam, że dzieci Tobie i twojemu blogowi udało misię zapisać sobie kilka fajnych pozycji. Tak też będzie i tym razem. :D książka wleciała na listę:) Kinga

    OdpowiedzUsuń
  41. Brzmi naprawdę ciekawie, chyba się skuszę w któryś dzień. ;)

    OdpowiedzUsuń