wtorek, 19 stycznia 2016

DOTRZYMANA OBIETNICA Jill Anderson 14/2016

[PRZEDPREMIEROWO]

"Zespół ustawicznego zmęczenia, na które cierpiał, złamał nam serca i kompletnie, bez reszty zniszczył nam życie."

Kolejna książka z serii "Kobiety to czytają", która porusza serce i skłania do głębszych przemyśleń. Nasze wrażenia podczas czytania powieści wzmacniają się, kiedy uzmysławiamy sobie, że to literatura faktu, czyjeś życie spisane na łamach stron, a my wnikamy w nie z perspektywy autorki i próbujemy zrozumieć relacjonowane dramatyczne przeżycia. Wiele bólu, rozpaczy i cierpienia, ale również otuchy, oddania i miłości. Zainspirowani prawdziwą historią staramy się odnaleźć w sobie odpowiedzi na istotne pytania. Czy nasze prawo do określenia własnego życia oznacza również prawo do decyzji o śmierci? Jak wielką trzeba się wykazać odwagą i empatią, aby pozwolić najbliższej nam osobie odejść na zawsze w wybranym przez nią czasie i sposobie? Dlaczego tak trudno zaakceptować wybór skrócenia życia pełnego bólu, udręki i niemocy? Czy cierpienie i brak nadziei może uzasadnić tak drastyczny krok jakim jest samobójstwo lub ciche przyzwolenie na nie?

Bardzo emocjonalnie i z wielką empatią poruszamy się po kolejnych fragmentach powieści. Buntujemy się przeciwko gehennie jaką przechodzili główni bohaterowie, brakiem wsparcia ze strony rodziny, znajomych i środowiska lekarskiego. Paul i Jill Anderson od wielu lat wspólnie zmagali się z chorobą męża, jej konsekwencjami dla każdego z nich osobna, wspólnych relacji, zmianami w życiu i w związku, które dokonywały się stopniowo, małymi krokami, konsekwentnie i nieodwracalnie. Paul cierpiał na bardzo trudny do zdiagnozowania i leczenia zespół chronicznego zmęczenia, będący kombinacją wielu chorób, objawiającą się nieustannym znużeniem, wycieńczeniem organizmu, ogromnymi kłopotami z pamięcią i koncentracją. Obecnie CFS oficjalnie uznawany jest za chorobę cywilizacyjną, ale ponad dekadę temu lekceważąco nazywano go grypą yuppie i przyporządkowywano wypaleniu zawodowemu młodych osób z wyższych warstw społecznych.

Autorka przybliża najróżniejsze aspekty życia z CFS, pokazuje jak na przestrzeni kilku lat choroba zmienia charakter człowieka i uzależnia od pomocy drugiej osoby. Opisuje bezsilność, frustrację i złość, a jednocześnie walkę o każdy dzień, próby utrzymania normalności, wyciśnięcia z dobrych chwil jak najwięcej, cieszenia się najdrobniejszymi pozytywnymi szczegółami, wzajemną obecnością i miłością. Stan Paula nieustannie pogarszał się, cierpienie opanowało każdy aspekt jego życia, coraz bardziej ograniczało swobodę ruchów. Choroba zabrała mu możliwości aktywności zawodowej, doprowadziła do bankructwa firmy. To przekraczanie granic cierpliwości, nieradzenie sobie z pogłębiająca się niemocą fizyczną i psychiczną, wyzwoliło w mężczyźnie poczucie bardzo niskiej wartości, braku szacunku do samego siebie i nieuchronną rezygnację. CFS niszczyło nie tylko jego organizm, ale wiarę i nadzieję. Mężczyzna kilkakrotnie podejmował próby samobójcze, jednak dzięki opiece i uwadze Jill udawało się go uratować, aż do feralnego dnia.

Powieść jest wzruszającym utrwaleniem pamięci Paula i jego walki z chorobą, spojrzeniem na samobójstwo z szerszej perspektywy, zapisem wspólnego życia, rozliczeniem się z poczuciem ogromnej straty i wyrzutami sumienia, próbą pójścia dalej. Emocjonalne retrospekcje do czasów pierwszych lat znajomości małżonków i późniejszych zmagań z chorobą Paula, przeplatają się z suchymi policyjnymi stenogramami przesłuchań Jill, mowami obrońcy i oskarżyciela. Książka pomaga w społecznym zrozumieniu przyczyn, przebiegu i konsekwencji zespołu chronicznego zmęczenia, uczula na konieczność wsparcia psychicznego, nie tylko przez zespół lekarzy i specjalistów, ale przede wszystkim przez bliskich chorego. Pokazuje jak bolesna może być separacja od rodziny, która nie wierzy w chorobę i nieświadomie wywołuje toksyczne relacje. Autorka opisuje również wyczerpanie życiowego partnera chorego, rezygnację z własnych ambicji, niezależności, wolności i pracy, w zamian pełnienie funkcji całodobowego opiekuna. Mnóstwo emocjonalnego wysiłku wymaga patrzenie na gasnące życie najbliższej nam osoby, zmieniający się temperament, oddalający się obraz z początku znajomości. "Unbroken trust", oryginalny tytuł, idealnie oddaje ducha powieści, bardziej skłania się do zaufania i nadziei niż obietnicy.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura faktu

Data premiery: 21.01.2016.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)


36 komentarzy:

  1. Mnie się książka bardzo podobała. Wywołała we mnie wiele emocji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie obok książki nie można przejść obojętnie. Dotyka niezwykle drażliwych zagadnień, rozterek duszy, bolesnych dramatów, ale takie właśnie scenariusze kreśli często człowieczy los. Idealna książka na dłuższe chwile zadumy i docenienie tego, co nas wspaniałego spotkało w życiu, nawet jeśli trwało to bardzo krótki czas.

      Usuń
  2. Chyba troszkę za ciężkie dla mnie klimaty :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka wzruszająco opisuje dwubiegunowość życia kochającego się małżeństwa. Z jednej strony dramat i cierpienie a z drugiej miłość i oddanie. A gdzieś pomiędzy nimi zaufanie, szacunek i zrozumienie. Nie zawsze ma się ochotę na takie psychologiczne wędrówki czytelnicze. :)

      Usuń
  3. Masz rację, zupełnie inaczej czyta się powieść, mając świadomość jej realności, prawdziwości... Z dużą chęcią przeczytam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciężkie tematy są poruszone w tej powieści, myślę że życie z chorobą potrafi zmienić oblicze nie tylko chorego, ale całego jego otoczenia. Z serii Kobiety to czytają polecam "Cząstka ciebie" o ile jeszcze nie polecałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak do tej pory z tej serii najbardziej uwiodły mnie czytelniczo Wielkie kłamstewka. :)

      Usuń
  5. Bardzo chętnie przeczytam. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie do końca moje klimaty, ale w wolnej chwili chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzruszające utrwalenie, choć części czyjegoś życia, bardzo lubię takie lektury. :)

      Usuń
  7. Brzmi ciekawie. Po przeczytaniu tej recenzji spodziewam się dość wymagającej lektury, która jest daleka od tego czego się do tej pory spodziewałam - typowo amerykańskiej opowieści bardziej w stylu romansidła niż trudnej, psychologicznej lektury. Chętnie kupię tą książkę, ale nie jestem pewna czy dam radę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lektura wymagająca, ma w sobie wiele warstw i nie ogranicza się do rozpatrywania jej jedynie w kategoriach cichego pozwolenia na samobójstwo. To byłoby zbytnie uproszczenie książki. I bynajmniej, jak sugeruje tytuł, nie chodzi tu o dotrzymaną lub nie obietnicę, to zbyt dosłowne przełożenie na fabułę - scenariusz prawdziwego życia.

      Usuń
  8. Zapowiada się bardzo ciekawie, bo zespół chronicznego zmęczenia często jest bagatelizowany i nie traktowany jako "poważna choroba". Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadziwiające jak wiele osób cierpi na CFS, a jednak spotyka się on ze społecznym sceptycyzmem i niezrozumieniem. Choroba cywilizacyjna, a tak mało jeszcze na jej temat wiemy.

      Usuń
  9. Wczoraj pierwszy raz natknęłam się na tę książkę i jestem jej bardzo ciekawa. Chyba kupię i przeczytam. Generalnie lubię opowieści na faktach, więc pewnie i ona mi się spodoba. O ile można mówić o podobaniu przy tak trudnym temacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Literatura faktu zawsze wzmacnia nasze wrażenia jej odbioru, przynajmniej na mnie działa mocno stymulując zmysły. Samo ujęcie zagadnienia przez autorkę, świadka wydarzeń, powoduje, że wgryzamy się w tę książkę z większą determinacją poznania.

      Usuń
  10. Książka zbyt emocjonalna jak dla mnie.
    Ps. Jeśli to nie tajemnica jakim cudem recenzja książki pojawiła się 2 dni przed datą premiery?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też często mocno przeżywam fabułę książek, myślę później o niej długo, wracam do jej przesłania, jednak ten sposób odbierania powieści najbardziej mi odpowiada. :) A do do pytania, właśnie na tym polega przedpremierowa recenzja, masz możliwość przeczytania książki jeszcze przed datą premiery, tak samo jak obejrzenia filmu czy posłuchania płyty. :)

      Usuń
  11. Zawsze ubolewałam na tym, że nie jestem molem ksiązkowym ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością inne czynności absorbują Twoją uwagę i dostarczają Ci intrygujących i ciekawych przeżyć. :) Mnie ta forma spędzania wolnego czasu sprawia najwięcej radości. :)

      Usuń
    2. A czemu nie jesteś? Jak chcesz to zostań. To nic trudnego ;)

      Usuń
  12. Lubię takie dające do myślenia książki, zwłaszcza jeśli są oparte na faktach. Teraz sama mam trudny i wymagający czas - studia i praca, ale może kiedy nie będę już tak zmęczona ;) to sięgnę też po tę książkę :)
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie mamy priorytety, obowiązki, czasem trudno znaleźć czas na czytanie, przynajmniej w większym zakresie i tego, co się chce. :)

      Usuń
  13. Ja mam ten problem że mieszkając teraz w Irlandii, staram się czytać i oglądać jak najwięcej po angielsku, więc tematyka książek musi być że tak powiem prosta i przyjemna na moim etapie znajomości języka. Literatura faktu do takiej nie należy :)Podziwiam Ciebie że tak dużo książek jesteś w stanie przeczytać i nam tutaj zrecenzować. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz taki etap w Twoim życiu i nie ma co ukrywać, że niektóre gatunki literackiej bardziej sprostają Twoim aktualnym potrzebom. :) Czytam, w końcu czytam, po wielu latach ograniczonego dostępu do książek. :)

      Usuń
  14. Podejrzewam, że książka wywołałaby we mnie lawinę łez..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie płakałam przy niej, jednak sporo emocji we mnie wyzwoliła. :)

      Usuń
  15. Wiem jak ciężko się żyje z tą chorobą bo sam na to cierpię już od 6 lat. Chciałbym przeczytać tą książkę, bo z jednej strony jest trochę pociechy w tym że nie jestem jedyną osobą która na to choruje ale obawiam się że wpadłbym w większego doła po tej lekturze, poza tym dużo czasu mi zajęło jako takie ustabilizowanie się psychiczne. Najgorsze jest to, że nie ma na to cholerstwo żadnego lekarstwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie książka wywarła ogromne wrażenie, pokazała inny świat niż znam. Podczas jej czytania targały mną silne emocje, ale przecież odbierałam to tylko z czytelniczej perspektywy. Jak trudno musi być mierzyć się z tą chorobą w codziennym życiu mogę tylko przypuszczać. Pozostawiam bardzo ciepłe pozdrowienia. :)

      Usuń
  16. Wiem jak ciężko się żyje z tą chorobą bo sam na to cierpię już od 6 lat. Chciałbym przeczytać tą książkę, bo z jednej strony jest trochę pociechy w tym że nie jestem jedyną osobą która na to choruje ale obawiam się że wpadłbym w większego doła po tej lekturze, poza tym dużo czasu mi zajęło jako takie ustabilizowanie się psychiczne. Najgorsze jest to, że nie ma na to cholerstwo żadnego lekarstwa.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaintrygowała mnie ta pozycja bo uwielbiam trudne tematy w literaturze. Książka wywołuje mnóstwo kontrowersji, tym bardziej nie mogę się doczekać aż po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością książka pomaga nam zrozumieć źródła pewnych zachowań, niekoniecznie przez nas zrozumiałe czy akceptowane, ale takie właśnie jest życie, nie ma jednoznacznych odpowiedzi i jedynie słusznych prawd. Interesującego zaczytania! :)

      Usuń
  18. Jak zwykle świetna recenzja. Koniecznie muszę przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń