wtorek, 27 lutego 2018

PRAWDZIWA PLANETA MAŁP David R. Begun

NOWA HISTORIA CZŁOWIEKA

"Wszystkie nasze cechy anatomiczne są wariacjami małpiego planu budowy. Bez tego ewolucyjnego dziedzictwa nie mielibyśmy wielkich mózgów i sprawnych dłoni ani naszego niezwykle złożonego behawioru."


Książka była dla mnie wielkim wyzwaniem, choć jednocześnie arcyciekawym i niezwykłym. Problemem okazało się specjalistyczne słownictwo i głębokie uszczegółowienie poruszanej tematyki. Jednakże przy stopniowej asymilacji terminologii, kolejne warstwy wiedzy składały się na interesujący obraz ewolucji losów małp człekokształtnych, kierunku ich wędrówek wywołanych zmianami klimatycznymi, a wszystko z perspektywy ostatnich trzydziestu milionów lat. Frapująco było postawić się w roli paleoantropologa, poddawać interpretacji kopalniane szczątki, śledzić drogę ewolucji człowieka, tym bardziej, że przyjazna narracja sprzyjała pragnieniu poszerzania horyzontów. Przejrzyście, konkretnie, żwawo, z pasją, bazując na akademickiej terminologii, ale dbając o objaśnienia, wskazówki, uwypuklenia i komentarze. Nie brakuje też ciekawych osobistych anegdot David R. Beguna z własnych doświadczeń poznawczych i pracy w terenie.

Zerkamy na owoce stu pięćdziesięciu lat badań i odkryć naukowych, od początkowych pomysłów i poglądów, aż po współczesne opinie, interpretacje i teorie. Napotykamy wiele kontrowersyjnych tez, jak choćby lansowana przez autora, iż przodkowie dzisiejszych wielkich małp i ludzi nie wywodzą się z Afryki, jak powszechnie uważa się, ale z Europy. Spoglądamy na intrygujący układ pokrewieństwa między naczelnymi. Wąskonose szympansy jako najbliżsi biologiczni bracia człowieka, wielkie goryle jako kuzyni, zaś "leśni ludzie" orangutany jako dalsi krewni. Analizujemy szczegółowo genetyczne, anatomiczne i behawioralne cechy odróżniające małpy zwierzokształtne od człekokształtnych i ludzi. Podziwiamy wyjątkową adaptację małp w okresie mioceńskim, między dwudziestoma dwoma a siedmioma milionami lat temu Ziemię zamieszkiwały dziesiątki gatunków małp człekokształtnych, przykre, że współczesne gatunki zagrożone są wymarciem. Publikacja okazała się zajmującą i ekscytującą podróżą w odległą przeszłość, materiałem do zrozumienia początków pochodzenia gatunku ludzkiego. Czytelnicze wyzwanie, ale warto się z nim zmierzyć, wiele z niego wynosimy, interesujący materiał do poznania.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura popularnonaukowa, 320 stron, premiera 14.09.2017, tłumaczenie Marcin Ryszkiewicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

32 komentarze:

  1. Niestety, nie gustuję tego typu książkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie z kolei pasjonuje poznawanie różnych dziedzin nauki, zgłębianie dokonań naukowców, obserwowanie zmieniających się hipotez. :)

      Usuń
  2. Ja również nie gustuję w takich książkach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda, bo wiele można z nich wiedzy zdobyć, która poszerza nasze horyzonty. :)

      Usuń
  3. Też nie przepadam za literaturą popularnonaukową

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że to zmienia się z wiekiem, choć ja od licealnych czasów chętnie po takie książki sięgam, zawsze miałam wielką ciekawość świata i ludzi. :)

      Usuń
  4. Zawsze warto się czegoś nowego dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie z takiego założenia wychodzę, biorę się za dziedziny, które wcześniej były mi całkowicie obce, jak wielką frajdę sprawia stopniowe ich odkrywanie. :)

      Usuń
  5. Ja jakoś nie jestem fanką naukowych tematów, zawsze miałam pociąg do klimatów artystycznych, a nie naukowych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba poszukiwać własnych sposobów wyrażania siebie, uaktywniać zdolności, odnajdywać się w konkretnych dziedzinach, a wówczas powstaje radość poznawcza i twórcza. :)

      Usuń
  6. Wolę jednak nieco inne gatunki niż lit. popularnonaukowa, ale może w wolnej chwili przeczytałabym kilka stron;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie właśnie i takie wyzwania pasjonują. :)

      Usuń
  7. Zdecydowanie nie mój gatunek literacki, ale już wiem komu podeślę Twoją recenzje

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, to raczej nie moja "bajka" - nie lubię książek popularnonaukowych :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam tego typu książki. Na pewno przeczytam :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa się wydaje, jednak ja wolę książki o psychologii albo o przedsiębiorczości. Dla relaksu horrory i erotyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i w takich książkach kiedyś zagustujesz. :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie każdy interesuje się naukowymi zagadnieniami. :)

      Usuń
  12. Przyciąga mnie do naukowych pozycji. Martwi mnie tylko skomplikowana terminologia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę cierpliwości dla terminologii w początkowym okresie czytania, a później już człowiek nią nasiąka. Wszystko naprawdę dobrze przedstawione i wytłumaczone. :)

      Usuń
  13. Jak już podkreślałam na FB, zawsze warto dowiedzieć się więcej o sobie, o pochodzeniu itp. Wiedzy nigdy dość, choć jeśli chodzi akurat o ten temat, wolę publikacje religijne, mitologiczne itp.typu Biblia, Wedy, mity greckie...Trendy Mama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, każda zdobyta wiedza nas wzbogaca, pomaga w samorealizacji, otwiera okno na świat. :)

      Usuń
  14. Studiuję geologię, więc temat ewolucji też się pojawia i chętnie przeczytałabym tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zatem książka powinna Cię zainteresować, ciekawa będę Twojej opinii na jej temat. :)

      Usuń
  15. Nie wiem, czy dałabym radę przebrbąć przez te wszystkie specjalistyczne sformułowania - ale sama tematyka wydaje się niesamowicie interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo słownictwo jest wyzwaniem, ale z czasem nabiera znajomych cech. :) A publikacja bardzo mnie zainteresowała. :)

      Usuń
  16. Jeśli Książka jest ciekawa, to dlaczego by nie poczytać wiedzy popularnonaukowej? Dobra pozycja czytelnicza jest warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń