poniedziałek, 16 lipca 2018

MARTWY BŁĘKIT Krzysztof Bochus

CHRISTIAN ABELL tom 2

"Śmierć jest w jakimś sensie przereklamowana. Fakt, była doświadczeniem ostatecznym, ale jednak przeraźliwie powtarzalnym."

Bardzo klimatyczna, frapująco przenosimy się w przeszłość, do tysiąc dziewięćset trzydziestego trzeciego roku, zerkamy na polityczne okoliczności, społeczne nastroje, architektoniczny styl, codzienne życie mieszkańców, sposoby spędzania wolnego czasu, a nawet umeblowania prywatnych domów. Głównymi bohaterami tła powieści jest Wolne Miasto Gdańsk ze złowrogo pobrzmiewającym niemieckim nazizmem i antysemityzmem, w tym przyciągający turystów Sopot z eleganckimi letnimi rezydencjami fabrykantów, bankierów, adwokatów i rentierów. Historyczne miejsca, postaci i zdarzenia zgrabnie wpleciono w fabułę, w przyjemny sposób ugruntowujemy wiedzę, ale też poznajemy zajmujące informacje. Odpowiadają mi kryminały, które proponują czytelnikom taką właśnie wzbogacającą wartość dodaną.

I jeszcze mnóstwo odwołań do malarstwa, a ponieważ w tej tematyce nie należę do biegłych, to z przyjemnością się w nią zagłębiałam, śledząc intrygujący scenariusz zdarzeń, jednocześnie poszukując obrazów w internetowej bazie danych. Ten aspekt powieści, obok lekkiej plastycznej narracji, ciekawego wciągającego budowania nastroju, odbieram pozytywnie. Detektywistyczna zagadka już bardziej rozbudowana i zaskakująca niż w pierwszym tomie, lepiej dopracowana kreacja kluczowej postaci, może zbyt łatwowierna jak na mężczyznę, to jednak wyjątkowo dociekliwa jak na policjanta. Tym razem nie pozostał mi obojętny, z zainteresowaniem śledziłam jego prywatne perturbacje, chętnie obserwowałam udział w sensacyjnych motywach fabuły, nieco przerysowanych, czasem niekonsekwentnych, ale niewątpliwie barwnych i budujących napięcie.

Christian Abell, radca kryminalny, miłośnik sztuki, zajmuje się pozornym samobójstwem Saula Rottenberga, szanowanego i zamożnego członka sopockiej społeczności, właściciela firmy budowlanej, zasłużonego dobroczyńcy, posiadacza wyjątkowo cennej kolekcji obrazów. Zanim jeszcze śledztwo zdoła na dobre rozwinąć się, kolejna osoba z rodziny Rottenbergów traci życie w dramatycznych okolicznościach. Ale to nie koniec złej passy rodu, mroczne tajemnice i ciemne sekrety zdają się dochodzić do głosu, święte litery Kabały mieszają szyki, budzący obawy spisek rozszerza się, zaś klucz do rozszyfrowania wiadomości nie tak łatwo odnaleźć, podobnie jak świadków, dowodów, czy tropów prowadzących ku zabójcy wyprzedzającego o krok policję.

4/6 - warto przeczytać
kryminał retro, 448 stron, premiera 27.09.201, tom pierwszy "Czarny manuskrypt"
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.

35 komentarzy:

  1. Ehh te kryminały nigdy do mnie nie przemawiają :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy to jakiś nowy autor kryminałów?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zdecydowanie mam słabość do kryminałów. Muszę nadrobić tylko pierwszy tom.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię kryminały, jednak tym razem chyba sobie odpuszczę. Na dzień dzisiejszy mnie do tej książki nie ciągnie. Niemniej jednak nie mówię, że nie przeczytam tej pozycji za jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy zawód: radca kryminalny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze mnie te czasy interesowały.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię kryminały retro, jednak tych Krzysztofa Bachusa nigdy jeszcze nie czytałam, czas nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To chyba coś dla mnie. Nie dość, że retro, to jeszcze malarstwo - idealnie!
    https://literatkakawy.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety kryminały tego autora do mnie nie przemawiają...

    OdpowiedzUsuń
  10. I kolejna książką z takim klimatem w tle.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolejna książka do mojej listy czytelniczej! Co Ty ze mną robisz, ja nie nadążam zapisywać świetne pozycje, nie mówię już o czytaniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę, że polubiłabym takie klimaty - bo kryminały to jeden z moich ulubionych gatunków, a tamten okres historyczny też jest dla mnie bardzo interesujący.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładny tytuł, poetycki taki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super. Bardzo mi się podoba, więc najpierw część I ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię powieści, gdzie jednym z bohaterów jest miasto, tylko za kryminałami nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kryminały z tlem historycznym to zdecydowanie coś co lubię

    OdpowiedzUsuń
  17. W ostatnim czasie bardzo polubiłam tego typu książki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię kryminały lecz tej nie czyrałam

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja się przyznaję, że jak nie lubiłam zbytnio kryminałów, tak teraz coraz bardziej zaczynam się do nich przekonywać... :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba nie dal mnie, kryminały mnie nudzą :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolejny kryminał dla mnie, ta lista jest coraz dłuższa. Kiedy ja to przeczytam wszystko?

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolejny kryminał dla mnie, ta lista jest coraz dłuższa. Kiedy ja to przeczytam wszystko?

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedy Ty zdążasz to wszystko czytać... kolejna książka, do której mnie zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam ogromną ochotę na tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak kryminał retro to na pewno coś dla mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dokładnie moje klimaty

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawa recenzja, n pewno wciągająca lektura

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię kryminały, teraz na urlopie przeczytałam kilka :) Twój dopisuję do mojej listy bibliotecznej

    OdpowiedzUsuń
  29. Kojarzę tego autora, ale kompletnie mnie do niego nie ciągnie. Nawet opis mnie nie zachęcił, choć Twoja recenzja jest bardzo ciekawa i fajnie, że Tobie przypadła do gustu ta książka ☺️

    OdpowiedzUsuń
  30. Mnie ta książka wciągnęła i bardzo się podobała. Jakie niekonsekwencje w fabule dostrzegłaś?

    OdpowiedzUsuń
  31. Myślę, że książka spodobałaby sie mojemu partnerowi.

    OdpowiedzUsuń