poniedziałek, 11 lutego 2019

17 PODNIEBNYCH KOSZMARÓW Stephen King, Bev Vincent

[PRZEDPREMIEROWO]

"Oto jestem... sześć tysięcy metrów nad ziemią, uwięziony w wyjącej skorupie śmierci."

Sympatyczna antologia historii z dreszczykiem połączonych tematyką obecności człowieka w przestworzach. Zbiór ciekawie dobranych opowiadań, wywodzących się z różnych okresów literackich, wielorakie stylistycznie pisarskie pióra, rozmaite skojarzenia związane z podróżowaniem samolotami. Naszkicowane przez siedemnastu autorów obrazy odwołujące się do wyobraźni i instynktownych obaw odbiorcy cechuje duża rozpiętość pomysłów.

Motywem przewodnim stał się lęk wysokości, klaustrofobia przestrzenna, izolacja społeczna, uwięzienie w metalowej puszce niejako na własne życzenie, utrata kontroli nad własnym losem, szkicowanie przerażających wyimaginowanych scenariuszy zdarzeń. Nie mogło zabraknąć obecności nierealnych bytów, różnorakich postaci, stworzeń, potworów, monstrów, zombie. Frapujące aspekty podróży w czasie, złowieszcze machiny czasu, uwięzienia w przestrzeni czasowej. Złowrogie rozbłyski, widmowe scenerie, zatrważające ładunki, wyrywkowe kontrole celne, nieprzyjemne turbulencje, wywołujące grozę puste fotele w niezrozumiały sposób opuszczone przez ludzi. Jak się okazuje, wsiadając do samolotu nie można być pewnym nawet ostatecznego celu podróży. Ale za to można być świadkiem przeprowadzanego śledztwa w sprawie morderstwa pasażera. Spojrzenie na naturę człowieka, spodziewane i szablonowe zachowania wyzwalane podczas stresujących sytuacji, po części wpasowanie się we wzorce zasad zachowania się tłumu, a kiedy indziej indywidualnie osobliwe i zdumiewające postawy.

Oczywiście, opowiadania w różnym stopniu przyciągają uwagę czytelnika, jedne spotykają się z większym uznaniem, inne z mniejszym. Przyjemnie się z nimi zapoznaje, przywołują wcale nie tak mocno odosobnione, utajone i kontrolowane lęki związane z lataniem. Człowiek od wieków marzył o wznoszeniu się w przestworza, lecz wciąż jest mało psychicznie do tego przygotowany. Ileż jest osób, które za nic na świecie nie postawią stopy na pokładzie samolotu, kategorycznie tego odmawiają? Trudne do odrzucenia intensywne podszepty intuicji o postępowaniu wbrew naturze, która nie przystosowała człowieka do latania, z wyjątkiem rozwoju mózgu, by można było stawiać wyzwania latania poprzez konstruowanie podniebnych pojazdów. Każde opowiadanie poprzedza wprowadzenie napisane przez Stephena Kinga, niekoniecznie dużo wnosi, ale staje się elementem płynnego przemieszczania się wśród przybliżanych historii. Wbrew pozorom, książka nie jest tak straszna, aby nie wnieść ją na pokład samolotu i nie jej nie poznawać, miło wypełnia czas, a krótkie formy sprzyjają powrotom do lektury w dowolnej chwili.

3.5/6 - w wolnym czasie
fantastyka, 384 strony, premiera 12.02.2019 (2018), tłumaczenie Tomasz Wilusz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

25 komentarzy:

  1. Kinga biorę w ciemno, mimo niskiej oceny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama nie wiem, czy moje klimaty... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do Kinga zawsze mam mieszane uczucia. Niektóre książki bardzo mi się podobały, inne były zwyczajnie nudne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie czytałam Kinga. Jakoś mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie czekam na swój egzemplarz do recenzji :) Ale boję się, że nie spełni moich oczekiwań, bo to przecież zbiór opowiada, których autorem jest nie tylko King...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze ani jednej książki Kinga.... ale jakbym miała to na pewno nie zacznę od tej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam już o tej książce i jestem ciekawa jak to wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tym razem sobie daruję, choć Twojej recenzji nie mogę odmówić majstersztyku. Imponująca jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  9. chyba jednak nie jest to coś, co by mnie jakoś mocno wciągnęło, ale jeśli akurat się trafi to chętnie zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trudno mi określić czy to propozycja dla mnie, poszukam jeszcze innych opini na temat tej książki

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak jest King to muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiany przez wielu autor!

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba da się przeczytać , chociaż tytuł jest dosyć mocny ... :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Stephen King. Człowiek, którego twórczość wywołuje ciarki... Nie powiem, ma chłop wyobraźnię, lecz po zapoznaniu się z jego Wielkim Marszem jakoś tego nie poczułam. To jednak nie znaczy, że nie zamierzam poznać innych jego książek. Nawet mam jeszcze jakieś na półce. Także może z czasem dam szansę temu zbiorowi opowiadań, które stworzył w duecie z panem Vincentem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Libię podpowiedzi literackie od pisarzy, ale jakoś King w tej roli mnie nie przekonuje. Zachwytu nie czuję, ale w wolnej chwili do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój tata łyknąłby to w jeden wieczór :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakoś z Kingiem się nie możemy polubić, więc ze względu na autora oraz dodatkowo niską ocenę zdecydowanie nie sięgnę po tą pozycję książkową

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo znany autor, a ja nadal nic od niego nie czytałam. Chyba jednak to nie moja bajka. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Do tej książki nie ciągnie mnie w ogóle, jednak może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. To chyba nie mój gatunek więc sobie odpuszczę

    OdpowiedzUsuń
  21. brzmi ciekawie, lecz wole inne ksiażki

    OdpowiedzUsuń
  22. Kinga uwielbiam więc opowiadania chętnie przeczytam - to zdecydowanie mój klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Niektóre z tych lęków mnie dotyczą - więc chętnie przekonałabym się, jak podchodzą do nich mistrzowie gatunku :)

    OdpowiedzUsuń