poniedziałek, 30 września 2019

TYLKO JEDNO SPOJRZENIE Harlan Coben

"Nigdy nie wiemy wszystkiego o tych, których kochamy. I może, jeśli dobrze się nad tym zastanowić, nie wiemy wszystkiego nawet o nas samych."

Im głębiej wchodziłam w książkę, wciągałam się w scenariusz zdarzeń, tym lepsze robiła wrażenie. Potrafiła trzymać w napięciu, nie pozwalała na obojętne przejścia między rozdziałami, dostarczała dreszczy emocji. Coben fantastycznie zespala elementy sensacji, thrillera i kryminału, swobodnie nimi żongluje, atrakcyjnie oddziałuje na wyobraźnię odbiorcy. Podobały mi się mocne uderzenia, szczypta brutalności, ekspresyjność opisów i soczystość akcji. Fabułę wypełniały efektowne incydenty, zaskakujące zwroty łapiące czytelnika w grę snucia przypuszczeń i domysłów. Nic, co początkowo wydawało się pewnym i jednoznacznym, nie dotarło do końca powieści w niezmienionej postaci. Interpretujemy zdarzenie na korzyść lub niekorzyść kluczowej postaci, aby za chwilę odwrócić barwy wykładni prawdy i niepodważalności dowodów. Wybornie bawiłam się w rozszyfrowywanie zagadki kryminalnej, tym bardziej, że nie można było odmówić jej złożoności i zawiłości, pożądanego zapętlenia osób, miejsc i zdarzeń. Narracja swobodnie niosła, krótkie zdania, wyraziste opisy i dynamiczne rytmy. Jedynie postawa matki wobec bezpieczeństwa dzieci budziła zastrzeżenia, nie wyobrażam sobie, abym w ten sposób narażała pociechy na zagrożenia. Pamiętajmy jednak, że to specyfika thrillera, nie wszystko musi przybierać kształty realności i prawdopodobieństwa, czasem autor wychodzi poza społecznie przyjęte ramy, aby móc intensywniej szarpnąć strunami afektu.

Wiele w powieści się dzieje, Coben nie oszczędza czytelnika, potrafi pozbawić życia bohaterów, których właśnie poznaliśmy czy polubiliśmy. Podgrzewa atmosferę wokół tylko pozornie zwykłego małżeństwa i dwójki ich nastoletnich dzieci. Kiedy Grace trafia na zagadkowe zdjęcie, a jej mąż znika w zaskakujący sposób, nic nie może powstrzymać kobiety od próby dotarcia do faktów, ustalenia, kto i dlaczego podrzucił fotografię. Przeszłość nie wybaczyła tragicznych wydarzeń, piętnaście lat nie uśmierzyło bólu straty, zaś wspomnienia wciąż wytyczają szlak wśród ścieżek zapomnienia. Grace nie wie, komu może zaufać, a kogo się wystrzegać, rozum podpowiada jedno, a intuicja drugie. A zabójcza zatacza coraz bliższe kręgi wokół jej rodziny. Jak działać, kiedy nie jest się świadomym, o co w tym wszystkim chodzi, co jest wytworem wyobraźni, zadziwiającym zbiegiem okoliczności, a co zgodne z rzeczywistością? Jak ze strzępów informacji ułożyć logiczną całość, kiedy rośnie niepewność, ryzyko i presja czasu? Jeśli lubisz takie klimaty czytelnicze, zerknij też na moje wrażenia po zapoznaniu się z powieściami "Na gorącym uczynku", "Nie odpuszczaj", "Już mnie nie oszukasz", "W domu" i trylogią "Mickey Bolitar" ("Schronienie", "Kilka sekund od śmierci", "Odnaleziony").

4.5/6 - warto przeczytać
thriller kryminalny, 398 stron, premiera 08.07.2019 (2004), tłumaczenie Zbigniew A. Królicki
Książkę "Tylko jedno spojrzenie" zgarnęłam z półki "nowości".

50 komentarzy:

  1. Bardzo dobre motto, nigdy nie wiemy i nie możemy mieć pewności...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele się w tej powieści dzieje, chyba bym się pogubiła...

      Usuń
  2. Świetny opis książki, który faktycznie zachęca do jej przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Recenzja fajna, lubię Cobena, czuje się zachęcona :) Czasami tak w życiu bywa, że ludzie, o których myślimy, że ich znamy, nagle zachowują się tak jakbyśmy w ogóle ich nie znali.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś z Cobenem do tej pory było mi nie po drodze...

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez sie nad tym ostatnio zastanawialam jak malo wiemy o nawet najblizszych nam osobach...

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupię mojej siostrze, ona uwielbia Cobena��

    OdpowiedzUsuń
  7. coś lekkiego na jeden wieczór ;-) żartuję oczywiście. Znam autora i na pewno przyjemnie nie będzie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Harlan Coben to jeden z poczytniejszych autorów. Aż wstyd się przyznać, że pomimo posiadania kilku książek autora, ani jednej nie przeczytałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie czytałam i się zastanawiam, a może jednak warto?

      Usuń
  9. nigdy nie czytałam nic tego autora... ale siedzę ostatnio w thrillerach, więc chętnie skorzystam z Twojej rekomendacji

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie miałam jakoś okazji nic przeczytać tego autora i tak cały czas mnie korci. A twoja opinia bardzo zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten cytat jest moim ulubionym. Książkę oczywiście znam i polecam jak całą twórczość Cobena

    OdpowiedzUsuń
  12. Twórczość tego autora jest mi dobrze znana, ale tej pozycji nie ma na mojej liście książek przeczytanych jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  13. Musisz naprawdę lubić Cobena. Sporo już sie pojawiło recenzji :) chociaż najbardziej lubię czytać "Wybornie bawiłam się w rozszyfrowywanie zagadki kryminalnej" takie coś też lubię. wyborowo :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Coś czuję, że to książka dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Harlan Coben to jeden z najlepszych obecnie autorów powieści sensacyjnych, każda porywa swoją treścią i intrygą.

    OdpowiedzUsuń
  16. Twój blog to taka skarbnica dobrych powieści :) najczęściej gdy stąd wychodzę to dopisuje sobie jakiś nowy tytuł do listy książek które chcę przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  17. Jednym zdaniem, - autor bawi się tutaj również emocjami czytelnika....

    OdpowiedzUsuń
  18. Chodź książka nie należy do mojego gatunku ulubieńców, to sama historia sprawia że chce się ją poznać

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba jeszcze nie miałam do czynienia z twórczością tego autora, a jeśli nawet to musiało być lata temu i nie był to odpowiedni czas na nią, bo nic nie pamiętam. Recenzja zachęca do sięgnięcia po ta ta książkę i pewnie to zrobię, jak tylko ogarnę swoje plany czytelnicze. Mam stosy pozycji do przeczytania. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że mogłaby mi się spodobać <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie słyszałam o tej książce, jednak po twojej recenzji stwierdzam, że mogłaby mi się spodobać. Cobena bardzo lubię i cenię.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam twórczości Cobena, ale muszę to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  23. Twórczość autora mam w planach, ale tych dalszych. Aktualnie czasu brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  24. Coben zawsze porywał mnie swoimi książkami, tej jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Coben to jeden z moich ukochanych autorów!

    OdpowiedzUsuń
  26. Trochę to przerażające bo statystycznie wśród najbliższej rodziny jest najwięcej sprawców przestępstw więc można domyślać się rozwiązania. Jednak wciągnęłam się i chętnie ją przeczytam osobiście.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zawsze twierdzę, że nie da się poznać kogoś całkowicie, bo czasami i my sami jesteśmy dla siebie zagadką.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie czytałam jeszcze żadnej książki spod pióra pisarza, a wiem, że jest "na topie". Możliwe, że kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Sporo osób poleca twórczość tego autora, ale ja jeszcze nic nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Jakiś czas temu czytałam "Już mnie nie oszukasz" i jakoś nie przypadł mi on do gustu. Z tej tez przyczyny po dzień dzisiejszy nie sięgnęłam ponownie po Jego twórczość. Kto wie, może kiedyś ponownie się skuszę. Może jakieś propozycje od czego by zacząć?

    OdpowiedzUsuń
  31. To kolejna powieść, w której zdjęcie odgywa ważną rolę. Chyba nastała moda na motyw zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  32. Twórczość tego pana jest dość popularna i bardzo lubiana. Ja nie rozumiem tego fenomenu. Czytałam dwie książki i totalnie mi się nie podobały, więc chyba nie dam mu więcej szansy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Niestety z Cobanem jest mi cały czas nie po drodze. Zdaję sobie sprawę z tego, że gdy sięgnę, będę zadowolona, ale jakoś tak... brakuje czasu i chęci.

    OdpowiedzUsuń
  34. Jestem ciekawa tego thrillera ostatnio coraz częściej ciągnie mnie właśnie do tego typu książek :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Z Cobenem jest jak z wyjściem na imprezę. Niby Ci się nie chce, bo zmęczenie,szkoda kasy i czasu. Ale gdy w końcu się przełamiesz to zabawa przednia 😄👍

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam, kiedy autorzy umiejętnie łączą gatunki, dzięki czemu ich książki są przesycone wieloma atrakcyjnymi elementami, wywołującymi gamę różnorakich wrażeń. Akurat twórczości tego pana jeszcze nie znam, ale mam nadzieję, że to się kiedyś zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  37. Kojarzę nazwisko, miałam jedną książkę, ale bardzo szybko pozbyłam się jej do biblioteki. Niech korzystają ci, którzy lubią jego twórczość ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Coben troszkę jak King. Cieszę się, że łączenie gatunków mu wychodzi. To oznacza, że włączył dużo pracy w swoją książkę. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  39. Musze w końcu sięgnąć po coś tego autora, bo widzę, że pisze w moim klimacie. Od której książki dobrze zacząć?

    OdpowiedzUsuń
  40. Powiem szczerze, że mimo mojej całej sympatii to tego autora ta książka okazała się jedną z gorszych. Wątki się ze sobą nie łączyły a epilog był kompletnie oderwany od fabuły. Plus taki, że bardzo szybko się czytało. Ogólnie jestem zawiedziona

    OdpowiedzUsuń