
Przyjemne spotkanie z książką, oparte na sensacyjnym klimacie, zabarwione elementami thrillera. Ciekawie podążało się tropem scenariusza zdarzeń, aczkolwiek liczyłam na mocniejsze tony i mniej przewidywalny rozwój akcji. Błędy popełniane przez głównych bohaterów nabierały cech powtarzalności, a to nie sprzyjało podtrzymaniu atmosfery niedomówień czy zaskoczenia, tak cennych w historiach z dreszczykiem. Jednak powieść potrafi przykuć uwagę, wprowadzić we frapujący świat spisków, intryg i tajnych porozumień, wykreowanych na potrzeby relaksu z książką w ręku. Lekki styl narracji, bazowanie na różnorodnych postaciach, stopniowe odsłanianie kart prawdy, mnogość przygód, dynamiczne rytmy i nieszablonowy pomysł na zakończenie.
Zagłębiamy się w sekrety istniejącej od starożytności organizacji, tajne bractwo Nieznanych Zwierzchników, którego rozrzuceni po świecie członkowie toczą zaciętą walkę w obronie wielopokoleniowej wiedzy alchemików, największej tajemnicy życia, niebiańskiego złota, i niemodnych współcześnie wartości. Chronią rodzaj ludzki przed jego demonami, jak choćby chciwość, głupota i tyrania. Marzyciele wierzący w dobro, harmonię i uniwersalny porządek, ratujący ludzkość przed pogrążeniem się w ciemnościach, przemocy i zniszczeniu, kładący nacisk na wyzwalanie się spod wpływu zła, reprezentowanego przez groźne połączenie nanotechnologii, biotechnologii, informatyki i sztucznej inteligencji. Inaczej prym wieść będą szczególnie niebezpieczne systemy dążące do unicestwienia światełka ducha na rzecz manipulacji świadomością i kontroli nad ludzkim umysłem.
Dziennikarz Bruce Reuchlin natrafia na skąpe informacje o zagadkowym stowarzyszeniu, a kiedy zaczyna dociekać prawdy o jego istnieniu wokół niego i jego najbliższego otoczenia mają miejsce wstrząsające incydenty. Ojciec jego przyjaciela Marka Vaudoisa, rekin przemysłowy, ginie w wypadku lotniczym, oficjalna wersja wyklucza zamach, lecz nie wszystko ją potwierdza. Miliardowe farmaceutyczne i medialne królestwo spoczywa w rękach mało doświadczonego następcy. Okazuje się, że próby rozpracowania programu, który rzeczywiście rządzi światem, należą do wyjątkowo trudnych i ryzykownych, wręcz niewykonalnych wyzwań. Mimo wszystko, nic nie jest w stanie odstraszyć Bruce'a i Marka, którzy zaangażowali się w prywatne śledztwo.
4/6 - warto przeczytać
sensacja, 382 strony, premiera 05.06.2018, tłumaczenie Monika Szewc-Osiecka
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.
Bardzo ciekawa pozycja :)
OdpowiedzUsuńŚwietny cytat Einstaina :-)
OdpowiedzUsuńMam tyle książek na półce do czytania, że nie wiem kiedy się ogarnę, dlatego tego typu książki odłożyłam na później. Może jesienią po nią sięgnę :)
OdpowiedzUsuńJak tak o tym piszesz, to chętnie bym... obejrzała taki film akcji :P Bo na książki ostatnio totalnie nie mam czasu. Miesiąc temu oddałam do biblioteki ostatnie przeczytane książki, a kolejna wypożyczona jak zaległa na szafce tak leży do dziś nietknięta ;)
OdpowiedzUsuńI znowu coś dla mnie :)
OdpowiedzUsuńJak zwykle świetna recenzja. Jak ja zazdroszczę, że masz czas czytać książki i pisać świetne recenzję :)
OdpowiedzUsuńWpisujemy na listę do przeczytania, ciekawie się zapowiada.
OdpowiedzUsuńOkładka jest boska, a sama fabuła brzmi ciekawie. Być może się skuszę, ale raczej później niż prędzej, bo mój stosik do zrecenzowania ma ponad 50 pozycji :(
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam:
Biblioteka Feniksa
Brzmi bardzo zachęcająco. Fabułą ciekawa i okładka przyciąga uwagę:)
OdpowiedzUsuńCytat podkradam do mojej listy złotych myśli. ;) Książka, sama w sobie intrygująca i wpisująca się w moje literackie nurty czyli między innymi w sensację. ;)
OdpowiedzUsuńMuszę tacie polecić tą nowość. To chyba jego ulubiony autor.
OdpowiedzUsuńBardzo dobra recenzja :) Sama nie przepadam za tego typu powieścią, ale chętnie polecę mamie!
OdpowiedzUsuńMyślę, że mogłaby mnie wciągnąć w swój świat :-)
OdpowiedzUsuńAle polecę też koledze, który lubi takie klimaty :-)
UsuńKolejna ciekawa pozycja do zapisania na listę :)
OdpowiedzUsuńTajne bractwo, sensacja... - już widzę, że nie dla mnie. Jakoś nie potrafię dać się porwać takim klimatom. Nawet "Kod Leonarda..." mnie nie wciągnął :)
OdpowiedzUsuńLubię prywatne śledztwa i dobre kryminały / thrillery na wakacyjne wieczory :)
OdpowiedzUsuńCytat mówi wiele, ale ciekawe jak w książce została rozwinięta jego treść? To musi być swietna pozycja!
OdpowiedzUsuńKsiążka chyba trzyma w napięciu...lubię klimataty starożytne.
OdpowiedzUsuńKolejną fajną książkę pokazałaś
OdpowiedzUsuńBrzmi ciekawie :)
OdpowiedzUsuńA jakie są inne książki w podobnym klimacie? Kompletuje czytadła na wakacje :)
OdpowiedzUsuńKusząca recenzja;)
OdpowiedzUsuńZachecajZac recenzja
OdpowiedzUsuńLubię takie teorie spiskowe, więc chyba by mi się spodobała :)
OdpowiedzUsuńJejku jak ten cytat z Einsteina jest prawdziwy, codziennie ostatnio przekonuję się, że ludzka głupota dna nie ma i gdy wydaje mi się, że widzę dno - ktoś robi podkop od spodu
OdpowiedzUsuńświetny cytat z początku ! A sensacja mi pasuje :)
OdpowiedzUsuńBrzmi niezwykle intrygująco, lubię sensacyjne klimaty!
OdpowiedzUsuńHaha, dobry cytat :D
OdpowiedzUsuńKolejna ciekawa pozycja... kiedy znaleźć czas, by to wszystko czytać? :)
OdpowiedzUsuńto nie dla mnie, ale recenzja jak zawsze mistrzowsko napisana
OdpowiedzUsuń