niedziela, 21 grudnia 2025

KONGRES FUTUROLOGICZNY

STANISŁAW LEM

"Rozum to wolność wewnętrzna."

Książka, do której można powracać i za każdym razem docierać do czegoś nowego. Początkowo wydaje się, że to zwykła rozrywka w krainie wyobraźni autora, przemierzającego przyszłość gatunku ludzkiego, rozwijającego ścieżki problemów, przed jakimi wkrótce stanie cywilizacja. Jednak w miarę poznawania, zaczyna się brać ją na poważnie, jako materiał do głębszych przemyśleń i refleksji. Spogląda się na nią jak na trafną wyrocznię przekształcenia obaw w stan faktyczny. Napisana w tysiąc dziewięćset siedemdziesiątym roku zadziwia celnością i trafnością przewidywania, w aspekcie urealnienia się uwzględnionych pomysłów i intensyfikacji różnorodnych interpretacji. 

Fenomenalna językowa zabawa, pełna treści i znaczenia, wnikliwa i bogata, a przy tym dowcipna i ironiczna. Trudno nie zachwycić się mnogością perspektyw i zagadnień jawnie przemycanych w słowotwórczej grze. Imponuje rozmachem i pomysłowością nawet po pięćdziesięciu pięciu latach. Stanisław Lem mistrzowsko łączy przerażające wizje z pragmatycznym opisem. Różnorodność form narracyjnych sprawia, że powieść licząca zaledwie sto pięćdziesiąt stron może wystąpić w funkcji przewodnika dla większej liczby utworów, co nie znaczy, że nie tworzy spójnej całości. I jeszcze coś, co niezwykle zgrabnie wychodzi autorowi, scalenie fantastyki z nauką, groteski z komizmem, wyzwolenia z trucizną, iluzji z technologią, bliskiej i dalszej przyszłości. Kluczowa postać, Ijon Tichy, nie tylko doświadcza tego, co dzieje się w fabule, ale w jakimś stopniu staje się wymiarem sumienia ludzkości, prawdy człowieka o samym sobie i zanikającej tożsamości. 

Przeludnienie planety, katastrofa urbanistyczna, zanieczyszczenie środowiska, znaczące zmiany klimatyczne, kryzys energetyczny, deficyt żywnościowy, pułapki technologiczne, zagrożenia sztucznej inteligencji, psychologiczne konsekwencje obecności w wirtualnej rzeczywistości, defraudacja kultury, katastrofa militarystyczna i dewaluacja polityczna. Błyskotliwe i prowokujące dzieło, w treści pełne zbiorowego szaleństwa, fasady wykwintnej uprzejmości, toksycznego luksusu, zatrważającej psychologicznej manipulacji prawdą, kryptochemokracji i niezmożnej ludzkiej wynalazczości, dostarczające ogromnej satysfakcji czytelniczej. Zerknij również na wrażenia po spotkaniu z podsuwającym materiał do refleksji "Niezwyciężonym", rewelacyjną komiksową przygodą "Podróż siódma", interesującą korespondencją między Stanisławem Lemem a Ursulą K. Le Guinza "I mów, że moja chwała z przyjaciół się bierze", tytułami prezentowanymi na Bookendorfinie.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
fantastyka naukowa, 158 stron, premiera 26.11.2025 (1970)
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

9 komentarzy:

  1. Dopiero na końcu doczytałam, że to Lem - totalne zaskoczenie, choć nie da się ukryć, ze facet przewidział całą przyszłość

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna i wnikliwa recenzja! Bardzo podoba mi się, jak łączysz literacką głębię z konkretnymi refleksjami nad współczesnymi wyzwaniami — od przeludnienia i zmian klimatu, po psychologiczne aspekty technologii i manipulacji świadomością. Twoje spojrzenie pokazuje, że „Kongres futurologiczny” to nie tylko klasyka science fiction, ale też inspirujący materiał do myślenia i rozmowy o przyszłości naszej cywilizacji — zachęcasz czytelnika do refleksji, a nie tylko do podziwiania stylu Lema. To cenna perspektywa, która naprawdę poszerza kontekst lektury i sprawia, że chce się wracać do tekstu jeszcze raz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ze ksiażka porusza tematy które warto przemyśleń, super że mocno i na poważnie prowokuje do refleksji

    OdpowiedzUsuń
  4. Lem to już klasyka literatury, a klasykę zawsze warto czytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lema lubię w niemalże każdej postaci!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wędrówki po kuchni28 grudnia 2025 17:21

    Niezwykle celna i błyskotliwa opowieść Lema, łącząca humor, naukę i wizje przyszłości. Krótka, ale pełna refleksji nad kondycją człowieka i cywilizacji - lektura obowiązkowa.

    OdpowiedzUsuń
  7. To o czym Lem pisał 50 lat temu dzieje się na naszych oczach? Czy jeszcze mamy szansę to odwrócić? Taka lektura na pewno wzbudzi nie jedną refleksję nad tym dokąd zmierza XXI wiek

    OdpowiedzUsuń