piątek, 20 listopada 2015

CZAS ZAPOMINANIA Danuta Pasieka 102/2015


To moje pierwsze spotkanie z poezją Danuty Pasieki. Jestem zachwycona i oczarowana wierszami. Bardzo podoba mi się oszczędność słowa, a jednocześnie niezwykła prawdziwość i niepowierzchowność przekazu, obok którego nie można przejść obojętnie. Bardzo lubię, kiedy poeta prowokuje mnie do rozmyślań, ale właśnie tak niebezpośrednio, lekko i z wyczuciem. Wrażenie robi komplementarność wierszy, ich wzajemne przenikanie się, delikatne i subtelne przechodzenie z jednego wątku na drugi. Czyta się i przeżywa tę poezję w sposób niezwykle naturalny i emocjonalny. Bardzo chętnie podążam tropem głębokich refleksji autorki i odnoszę się do własnego bagażu życiowych doświadczeń. A takich wnikliwych obserwacji, rozważań i interpretacji zainicjowanych przez poezję Danuty Pasieki jest bardzo wiele. Ogromne wrażenie robią na mnie wiersze "kruchość, "ostrożnie", "na drogach", "wciąż niegotowa", "patrzę w lustro", "kot i mysz", "rośnie we mnie cisza" i moje ulubione "zbyt wolno się spieszył" i "lisek z plasteliny". Mogłabym ich więcej wymieniać, bo niemal każdy do mnie przemawia, z większością się identyfikuję, kilka pokazuje mi inną perspektywę, ale wszystkie wielokrotnie czytałam i z pewnością jeszcze do nich wrócę.

Poetka w bardzo obrazowy i plastyczny sposób porusza temat przemijania i wątki mu towarzyszące. Dążymy do szczęścia, biegniemy za nim, łapiemy je w locie, aby po chwili je utracić, gubimy się w fałszywie ukierunkowanych ambicjach, źle określonych priorytetach czy nietrafionych decyzjach. Ale na tym właśnie polega życie, a my uczymy się go. Ponosimy porażki, przeżywamy tragedie, dopadają nas bezsilność i zwątpienie, i tylko od nas zależy czy poddamy się im bezmyślnie, czy też potraktujemy jako wartościowe doświadczenie i cenne nauki od losu, dążymy do własnego rozwoju i samorealizacji. Postrzegajmy rzeczywistość taką jaką faktycznie jest, a nie jak nam się wydaje. I najważniejsze, nie wolno nam gubić i zaniedbywać marzeń, bo właśnie z ich realizacji rozliczamy się w życiu, to one determinują nasze wspomnienia i samopoczucie. Nie skazujmy się na ciszę, samotność, monolog, nierozwiązane sprawy, które ciągną się za nami i ograniczają naszą wolność. Przypomnijmy sobie, jak ufni, radośni, szczęśliwi i bezpieczni czuliśmy się w dzieciństwie, kiedy otaczali i chronili nas bliscy, teraz starajmy się być podporą dla innych.

Zauważajmy ludzi, bądźmy wyczuleni na ich potrzeby uwagi, przyjaźni i miłości. Tak niewiele potrzeba, abyśmy utracili bliskich, ludzkie życie jest bardzo kruche, a los kapryśny. Zdążajmy przekazać ludziom to co najważniejsze, co do nich czujemy i co z nimi chcemy przeżywać. Im więcej naszej otwartości na siebie i innych, na świat wokół nas, przyrodę, zwierzęta, tym więcej cenniejszych wspomnień, radości z przeżywania życia, a mniej samotności i rozczarowań. Dla każdego z nas los coś wybrał, ale i my musimy powalczyć o swoje. Nikt tego za nas nie zrobi, bo tak naprawdę świat jest obojętny wobec nas, często zwodniczy i podstępny. Ale nie powinniśmy unikać go, nie zauważać, czy chować się przed nim. Przeznaczenie ma to do siebie, że przeplata cierpienie i rozpacz z miłością i szczęściem, bierzmy w tym udział, ale nie zgadzajmy się na połowiczność i zastępczość, nie zostawiajmy niczego na potem, bo to dziś jest naszym światem, nie przeszłość i nie przyszłość. Wykorzystajmy jak najlepiej potrafimy dany nam czas, który już się nie powtórzy. Wówczas śmierć nie będzie wrogiem, lecz oswojonym końcem pewnego etapu, naturalną koleją następstw pokoleń. Ze zrozumieniem i poczuciem satysfakcji oddajmy "wiosła życia" w dobre ręce, a sami żyjmy we wspomnieniach innych.


5/6 - koniecznie przeczytaj
poezja

Data premiery: 30.07.2015.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Psychoskok. :)


8 komentarzy:

  1. Piękna recenzja. "Wykorzystajmy jak najlepiej potrafimy dany nam czas, który już się nie powtórzy. Wówczas śmierć nie będzie wrogiem, lecz oswojonym końcem pewnego etapu, naturalną koleją następstw pokoleń." - może jestem za młoda, aby zgodzić się z druga częścią zdania (nie wyobrażam sobie jak można pogodzić się ze śmiercią), ale pierwsze mnie ruszyło i to bardzo pozytywnie. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie, z pasją podchodzę do czytania i z pewnością ma to swoje przełożenie. :) To te wiersze tak nastrajają, nakłaniają do refleksji, pewnych rozliczeń ze sobą i postanowień. Bardzo przyjemnie się czyta, z emocjami, zapadają w pamięć.

      Usuń
  2. Pierwszy raz słyszę o tej poetce...muszę poszukać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że trafił do mnie ten tomik, wiele zyskałam czytając go. Teraz rozejrzę się za wcześniejszymi "Wszystko jest możliwe" i "Powroty". Jestem mocno zaciekawiona. :)

      Usuń
  3. Z poezją jest jak z odkrywaniem nowych smaków, na początku nigdy nie wiemy co nas spotka. Ciekawie przedstawiłaś pozycję, być może skuszę się na zgłębienie bliżej jej twórczości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewątpliwym urokiem poezji jest, oprócz potężnej dawki emocji, także fakt, że możemy do niej powracać nieskończoną ilość razy, w chwilach radosnych, skupienia czy nieszczęśliwych czasach. Dzięki niej pomagamy sami sobie, wyzwalamy w sobie pozytywną energię. A ten tomik z pewnością jeszcze wiele razy będzie mi towarzyszył w życiowych rozmyślaniach. :)

      Usuń
  4. Ja utknęłam gdzieś na poezji Poświatowskiej i nic mnie od tamtego czasu za bardzo nie porwało. Szymborską też kocham, ale to już jakby coś innego. Twoją recenzją przywołałaś nazwisko, które chciałabym poznać. Może tam znajdę coś dla siebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię czytać tych znanych i mniej znanych, lubianych i mniej lubianych, tak jak piszesz, zawsze znajdę coś dla siebie. Czasami tylko jeden wiersz do mnie przemówi, a czasami niemal cały tomik. :)

      Usuń