poniedziałek, 3 lutego 2020

NOC, KIEDY UMARŁA Jenny Blackhurst

"Stoi na skraju klifu... fale znają jej imię i jej historię."

Intrygująco pokręcona fabuła, częste zmiany kierunków podążania akcji, różnorodny koloryt życia bohaterów, przyjmujący barwy od czarnego do białego, i odwrotnie. Wiele się dzieje, warto cały czas być w trybie uważnego czuwania, aby wychwycić niuanse frapująco skonstruowanego głównego planu i ciekawie odmalowanego tła. Bohaterowie przyciągająco nakreśleni, nie są sztywno obsadzeni w przypisanych rolach, nieoczekiwane zdarzenia potrafią odwrócić naszą sympatię lub antypatię wobec postaci. Jenny Blackhurst ma moc zaskakiwania, kiedy wydaje się, że wszystko już przejrzeliśmy, to właśnie gdzieś z boku wyłania się kolejna odsłona historii, istotna z punktu widzenia rozszyfrowania, tego co tak naprawdę się dzieje.

Okazuje się, że patrząc z różnych perspektyw snujemy odmienne przypuszczenia, a te są umiejętnie podsycane przez wątpliwości i wahania. I tego właśnie oczekujemy po dobrze skonstruowanym thrillerze, aby swobodnie niósł, angażował intelektualnie i emocjonalnie, sympatycznie budując napięcie. Mam wrażenie, że autorka coraz lepiej radzi sobie na tym polu, znakomity pomysł na fabułę podpiera coraz lepszym warsztatem pisarskim. Z zainteresowaniem wyczekiwać będę kolejnych książek wychodzących spod jej pióra. Nawet jeśli kierowane są do młodszego ode mnie czytelnika, to i tak lekko w nie wchodzę i mam poczucie familiarnego poruszania się. Zerknijcie też na wrażenia po przeczytaniu "Tak cię straciłam", "Czarownice nie płoną", "Zanim pozwolę ci wejść", wszystkie powieści prezentują dobry poziom.

Targnięcie się na życie w dniu własnego ślubu? A może morderstwo pod wpływem chwili? Albo perfekcyjnie zaplanowane zabójstwo? Kilka alternatyw, ale żadna z nich zdaje się nie mieć solidnego wyjaśnienia i uzasadnienia. Intensywne śledztwo trwa, pojawiają się nowe tropy, lecz zbiór podejrzanych maleje. Mimo usilnych starań wciąż nie odnaleziono ciała panny młodej, która rzuciła się z klifu, albo została z niego zepchnięta. Krok po kroku, oczami męża i najlepszej przyjaciółki, poznajemy tajemnicze aspekty przedziwnej sprawy, tylko pozornie dostrzegając właściwe powiązania i zależności. Bo kiedy już prawie ułożymy układankę z niewiadomych, Blackhurst przyciąga naszą wyobraźnię w pobliże zupełnie innego brzegu, poszarpanego sekretami i zagadkami. Zakończenie pełne niespodzianek i atrakcyjnych zwrotów akcji, choć intuicyjnie domyślamy się jego barwy. Odpowiadało mi takie właśnie postawienie kropki nad i w tej osobliwej historii. Warto zapoznać się z książką, sympatyczne chwile relaksu z dreszczykiem.

4.5/6 - warto przeczytać
thriller, 414 stron, premiera 18.09.2019 (2018), tłumaczenie Anna Dobrzańska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

32 komentarze:

  1. Świetnie napisana recenzja. Chętnie sięgnę po więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam twoje recenzje, nawet jak gatunek zupełnie nie jest moją bajką to po jej przeczytaniu mam ochotę sięgnąć po książkę i zatopić się w niej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa recenzja. Pierwszy raz spotykam się z tak głęboką i poruszającą recenzją. Bardzo fajnie ukazałaś książkę rozkładając ją na czynniki i emocje. Wielkie dzięki, jestem pewna, że sięgnę po tą ksiązkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książki tej autorki są na tyle popularne, że już nie raz zwróciłam na nie uwagę, ale nigdy nie na tyle, żeby postanowić przeczytać którąś z nich. Ale twoja opinia naprawdę mnie zachęciła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książki jeszcze nie miałam okazji czytać, ale bardzo mnie ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze mi szkoda takiego młodego życia, tyle lat przed sobą i raptem koniec, niezależnie czy to w książce w czy w realu...

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam wszystkie powieści tej autorki i ta zdecydowanie jest jedną z lepszych. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również uważam, że autorka z książki na książkę pisze coraz lepiej :). Praktyka czyni mistrza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś mnie do tej historii nie ciągnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jestem do końca przekonana. Nie do końca lubię taką fabułę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam te książkę i również serdecznie ją polecam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się na świetną ksiażkę :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo intrygujący tytuł zachęcający do sięgnięcia po książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O powieści czytałam już dawno. Czekam na nią. Zrobiłam rezerwację w bibliotece na ten thriller.

    OdpowiedzUsuń
  15. Po tej recenzji aż człowiek ma ochotę od razu wziąć się za czytanie...

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam ten tytuł już jakiś czas temu i intryga moim zdaniem była naprawdę ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  17. Recenzja bardzo interesująca. Książka już jest na mojej liście i mam nadzieję, że kiedyś ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Choć zwykle nie sięgam po takie książki, to ta recenzja mnie zachęciła.

    OdpowiedzUsuń
  19. Z różnych perspektyw niby to samo wygląda inaczej. Zapewne sięgnę po tę książkę po przeczytaniu Twojej doskonałej recenzji. Cieszę się, że jesteś. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie moje klimaty książkowe, ale recenzja jak zawsze na dobrym poziomie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Taka tematyka książek zawsze mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  22. Ta w moim odczuciu jest nieco słabsza od poprzednich książek autorki.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubimy ten gatunek literacki więc skorzystamy 😀

    OdpowiedzUsuń
  24. Do tej pory nie czytałam niczego od tej autorki, ale może jednak się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Książkę mam na oku od czasu premiery. Czuje, że mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  26. Do mojej biblioteczki nie trafi na pewno, ale może kiedyś komuś podaruję.

    OdpowiedzUsuń
  27. skąd Ty znajdujesz takie książki ;-). Nigdy o niej nie słyszałam, ale podeślę linka fanom tematu :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedyś zastanawiałam się nad tą książką. Twoja recenzja na pewno przekonała mnie do jej przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie każdy thriller jest dla mnie. Jestem trochę strachliwa ;) O wiele bardziej wolę zwykłe kryminały. Tę książkę często widuję w sieci - może przyjdzie czas, gdy po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zastanawiałam sie nad tą pozycją, ale zrezygnowałam. W sumie mało ksiażek czytam z tego gatunku, dlatego tak jakoś... no nie.

    OdpowiedzUsuń