
Thriller psychologiczny utrzymany w konwencji, która bardzo mi odpowiada, wyśmienicie się przy nim bawiłam. Narracja lekka, przystępna, koncentrująca się na wytworzeniu tajemniczej atmosfery, metafizycznej, zabarwionej barwami mroku i ciemności. Frapująco podgrzewane uczucie niepewności, niepokoju i niewytłumaczalności. Zdarzenia wymykające się zrozumieniu zmysłom, a jednocześnie powiązane kontrastującymi interpretacjami. Lubię grozę szczelnie zaciskającą się wokół kluczowych postaci powieści, duszność otulającą ich życie, gdzie jedna błędna decyzja pociąga za sobą fatalne konsekwencje. Ludzie podobni do nas, osadzeni w zwykłej codzienności, nagle zmierzają się z czymś, co przesiąknięte jest intuicyjnie odbieranym złem, a jednak niewymawianym głośno w obawie przed urealnieniem. Ciekawie przedstawiono aspekty mentalności małomiasteczkowej społeczności, okrucieństwa kryjącego się tam, gdzie byśmy oczekiwali niewinności, uczciwości i szlachetności. Sporo atrakcyjnych zwrotów akcji wbudowanych w intrygę, dynamicznych nurtów podgrzewających wyobraźnię, oraz fantastyczna propozycja zakończenia, natychmiast podnosząca ocenę wrażeń czytelniczych, poszłam innym tropem i dałam się zaskoczyć, a to wyczekiwane doznanie.
Imogen Reid, po śmierci matki, wraz z mężem decyduje się porzucić londyńskie życie i powrócić do rodzinnego miasteczka. Wspomnienia z dzieciństwa kładą się cieniem na życiowych i zawodowych planach, bolesne rany przypominają o sobie, zaś odwaga do podejmowania nowych wyzwań wymaga wzmocnienia i oparcia ze strony bliskich. Kobieta wkracza w świat okrutnych i niesprawiedliwych plotek, cykl zdarzeń wywołujących przerażenie wśród mieszkańców Lichoty, osobliwej siły przyciągającej nieszczęścia. Jako psycholog podejmuje się mentalnej opieki nad jedenastoletnią dziewczynką, mającą ogromne problemy w życiu społecznym, nieakceptowaną przez rówieśników, nieaprobowaną przez dorosłych, naznaczoną traumatyczną przeszłością i nikłymi szansami na szczęśliwą przyszłość. Specyficzne relacje wytwarzają się między Imogen a Ellie, a konsekwencje znajomości wzbudzają nasze zainteresowanie i zaangażowanie. Czy dziewczynka stanie się kozłem ofiarnym paranoidalnych lęków małomiasteczkowego sposobu myślenia? "Czarownice nie płoną" spasowały się z moim gustem czytelniczym, może nieco zabrakło głębi intrygi, przekonania w portretach postaci, czy szczypty pozytywnego szaleństwa w konstruowaniu fabuły, jednak pozostawiły z uczuciem satysfakcji, wywołały większe wrażenie niż poprzednia powieść autorki "Zanim pozwolę ci wejść".
4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 416 stron, premiera 03.10.2018, tłumaczenie Izabela Matuszewska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
To zdecydowanie książka w moim klimacie! Muszę się za nią rozejrzeć
OdpowiedzUsuńJestem wielką miłośniczką jej twórczości i tę lekturę też już poznałam.
UsuńZdecydowanie dla mnie. Już zapisałam. Uwielbiam thrillery psychologiczne z różnorodnymi elementami. To zapewne będzie przyjemne zaczytanie. :)
OdpowiedzUsuńSpotkałam się z kilkoma tekstami na jej temat. Mam ją na oku :)
OdpowiedzUsuńO i to już jest pozycja jak najbardziej dla mnie ;). Nie mogę się doczekać, aż sobie ją kupię ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Lady Spark
[kreatywna-alternatywa]
Książka już na mnie czeka, z czego bardzo się cieszę. 😊
OdpowiedzUsuńOkrucieństwo chycha zawsze tam gdzie byśmy się tego niespodziewali. Chętnie przeczytam.
OdpowiedzUsuńŚwietna recenzja, książka w ostatnim czasie coraz częściej rzuca mi się w oczy i muszę się w nią w końcu zaopatrzyć.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Tytuł skojarzył mi się ze słynnym hasłem "Rękopisy nie płoną" i zachęcił mnie do książki :).
OdpowiedzUsuńKoniecznie muszę przeczytać :)
OdpowiedzUsuńTa książka to namacalny dowód, że chwytliwy tytuł i fajna okładka są ważne :)
OdpowiedzUsuńHmm zaintrygowałaś mnie swoją recenzją:) Myślę, że książka jak najbardziej dla mnie ;) skoro pełna intryg i zwrotów akcji, jestem skora zaryzykować i sięgnąć po ten tytuł :)
OdpowiedzUsuńTa książka zdecydowanie jest jedną z tych premier, które trzeba przeczytać :)
OdpowiedzUsuńKiedy tylko dojrzeję do tego gatunku, to z chęcią sięgnę, bo mnie zantrygowałaś :)
OdpowiedzUsuńDominika z bloga http://paniliterowa.blogspot.com/
Brzmi bardzo ciekawie i chyba się skuszę :)
OdpowiedzUsuńbardzo mnie zaciekawiłaś tą książką
OdpowiedzUsuńMam problem z thrillerami psychologicznymi. Przeważnie bardzo chcę je czytać, a jak już biorę do ręki to nie jestem w stanie. Podobnie mam z mrocznym kryminałem. I w sumie tak tkwię w gatunku, którego nigdy nie lubiłam, a aktualnie najlepiej chłonę. Dziwne!
OdpowiedzUsuńKsiążka wydaje się trochę mroczna.
OdpowiedzUsuńCzekałam na jej premiere :)
OdpowiedzUsuńWow, okładka przyprawia o ciarki :) lektura w sam raz na jesień :)
OdpowiedzUsuńJestem przekonana, że i w mój gust czytelniczy by ta książka trafiła. Kolejna warta uwagi i budząca emocje literacka perełka :)
OdpowiedzUsuńBrzmi mega ciekawie, mysle ze pochlonelabym jednym tchem. Choc nie wiem czemu piszesz ze sie rzy tym bawilas ;P
OdpowiedzUsuńCoś dla mnie! U Ciebie zawsze znajdę jakąś inspirację :)
OdpowiedzUsuńksiążka mnie zaciekawiła, chętnie przeczytam,
OdpowiedzUsuńCzekałam na tę recenzję, no i jest. Ciekawi mnie jeszcze, jak ten tytuł ma się do treści - co to za czarownica czy może czarownice w liczbie mnogiej.
OdpowiedzUsuńJuż sam tytuł mnie zachęca.
OdpowiedzUsuńKsiążka mogłaby mi się spodobac. Akcja dzieje się w Anglii, a ten kraj ostatnio bardzo mnie interesuje
OdpowiedzUsuńBardzo dobra recenzja, dzięki której mogę ocenić, że to nie mój ulubiony gatunek :)
OdpowiedzUsuńMuszę przyznać, że zrobiłaś mi na nią smaka. Oby kiedyś trafiła w moje demoniczne łapki! ;)
OdpowiedzUsuńO nie, nie dla mnie , już po recenzji to widzę, ale jeżeli ktoś lubi to dlaczego nie :-)
OdpowiedzUsuńZapowiada się bardzo dobra książka. Może sobie ją kupię.
OdpowiedzUsuńZ chęcią przeczytam, moje klimaty!
OdpowiedzUsuńBardzo lubię takie książki, chociaż z moją wyobraźnią nie powinnam ich czytać :D
OdpowiedzUsuńRaczej nie czytam takich książek, thriller to zdecydowanie nie mój gatunek, ale twoja recenzja chyba mnie do niego przekona :p Może spróbuje po nią sięgnąć, a jak mi się spodoba to tylko lepiej dla mnie :)
OdpowiedzUsuńTemat czarownic jest bardzo modny:-)
OdpowiedzUsuńU Ciebie jak zawsze ciekawa propozycja, którą warto przeczytać :D
OdpowiedzUsuńPrzyciągający uwagę tytuł i też ciekawa tematyka. Akcja dzieje się współcześnie?
OdpowiedzUsuńZaciekawiłaś mnie, to zdecydowanie moje klimaty.
OdpowiedzUsuńz czarownicą w tytule zawsze fajnie brzmi!
OdpowiedzUsuńBardzo spodobała mi się Twoja recenzja i mam wielką ochotę na chwile grozy z tą książką.
OdpowiedzUsuńTytuł intryguje. Chciałabym przeczytać tę książkę w wolnej chwili.
OdpowiedzUsuńbardzo fajnie się zapowiada, mam nadzieję, że kiedyś uda mi się ją wziąć w ramiona ;-)
OdpowiedzUsuń