sobota, 14 marca 2020

DOPÓKI ŚMIERĆ NAS NIE ROZŁĄCZY Joann Chaney

"Większość z nas jest nieprzewidywalna jak stara, zawilgocona laska dynamitu - nigdy nie można być całkowicie przekonanym, kiedy postanowi ona wystrzelić..."

Mówią, aby nie oceniać książki po okładce. I faktycznie w przypadku tego tytułu powiedzenie sprawdza się. Toporna okładka nie skłania do sięgnięcia, ale zawartość porywająco wciąga, świetnie się bawiłam. Fantastyczny pomysł na fabułę, był już wielokrotnie wykorzystany, ale ujęto go z perspektywy wnoszącej powiew świeżości.

Studium patologicznego małżeństwa, w którym mroczne emocje wiodą prym, a wypaczona zależność partnerów sięga najwyższych lotów. W to zgrabnie wpleciono wątek kryminalny, nasycony mnogością akcji, zaskakującymi incydentami, nietuzinkowymi portretami bohaterów. Wszystko dzieje się w dynamicznych rytmach, nie chce się odrywać od stron książki, kolejne rozdziały niecierpliwie chwytają we władanie. Większość książki zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, cieszyłam się, że intryga jest tak trudna do rozszyfrowania, wciągnęło mnie stopniowe odkrywanie kart, a prawda okazywała się coraz bardziej pokręcona. Ogromny plus za takie podejście do kompozycji klimatu thrillera i detektywistycznych zagadek. Zachwyt zmniejszył się pod koniec opowieści, kiedy pewne rozwiązania dawało się już wyczuć i trafnie odgadnąć, co umniejszyło radość z przygody czytelniczej, ale nie można odmówić Joann Chaney kreatywności i śmiałości w plątaniu scenariusza zdarzeń. Warto podkreślić, całość jest logicznie spasowana, motywy wzajemnie uzupełniają się, dostajemy wyjaśnienia i tajemniczy dreszczyk niepewności w finalnej odsłonie.

Przyglądamy się rozpadowi małżeństwa, otoczce morderstw, mrocznej odsłonie ludzkiej duszy. Podobało mi się, że zarówno męski, jak i żeński pierwiastek, nie został oszczędzony. Wspaniale zmieniają się opinie wobec postaci, przypisany role mają tendencję do odwracania się do góry nogami. Bardzo cieszą nieoczywiste zabawy z czytelnikiem, który nie jest niczego pewien, ani tego, co dzieje się w opowieści, ani tego, czy może zaufać wysuwanym przypuszczeniom i interpretacjom. Rozpoczynamy od pieszej wędrówki górskiej i tragicznego wypadku na szlaku, później wchodzimy w myśli postaci, zaglądamy w przeszłość odległą o ponad trzydzieści lat i śledzimy gotującą się od wydarzeń teraźniejszość. Nieustannie zastanawiamy się, czy śmierć kobiety była nieszczęśliwym przypadkiem, czy też wywołana została celowym działaniem. Zaciska się pętla brutalnych epizodów, zaborczych działań, szokujących potrzeb.

Warto uwzględnić książkę w planach czytelniczych, kolejna po "To, o czym nie wiesz" przygoda zaprezentowana przez Joann Chaney, która wywarła na mnie intrygujące wrażenie, a drobne zastrzeżenia nie umniejszyły znacząco ogólnego pozytywnego odbioru. Nadmienię jeszcze, że sporo nawiązań do osób i sytuacji z poprzedniego tytułu autorki, nie trzeba go poznawać, aby wyśmienicie wczuć się w obecny, jednak wiele zdradza, co do dalszych losów bohaterów.

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller kryminalny, 356 stron, premiera 15.10.2019, tłumaczenie Adrian Napieralski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zysk.
Tekst ukazał się pierwotnie na DużeKa.pl

41 komentarzy:

  1. Książka bardzo mnie zainteresowała, więc mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak widać okładki potrafią zmylić. Recenzja jak zwykle na dobrym poziomie, choć książka raczej nie w moim guście niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, okładki bywają przedziwne. Mnie czasami skusi jakaś piękna grafika do w ogóle nie strawnej powieści.

      Usuń
  3. Rzeczywiście, okładka nie zachęca - wydaje się dość tandetna...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka okładką, ale mnie fabularnie zainteresowała ta publikacja i może kiedyś zapoznam się z twórczością.

      Usuń
  4. Zawsze mnie zastanawia, dlaczego ludzie są ze sobą gryząc i kłócąc..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, to prawdziwe, ale faktycznie zastanawiające.

      Usuń
  5. Patologia małżeństwa to nośny temat. Może warto zajrzeć?

    OdpowiedzUsuń
  6. Zainteresowała mnie Twoja recenzja, pewnie po nią sięgnę :) Kasia

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno nie czytałam powieści z gatunku thrillera, choć ostatnio na moją listę ściągnęłam kilka intrygujących tytułów. Tutaj rzeczywiście okładka jakoś specjalnie nie zwraca uwagi, ja na pewno nie skusiła bym się na książkę po wyglądzie jej oprawy. Dobrze, że przeczytałam Twoją opinię, ponieważ gdyby nie to, straciłbym okazję na doskonałą lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zawsze dobrze napisana recenzja, która zdecydowanie zachęca do przeczytania. Myślę, ze warto sięgnąć po tą pozycję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam. Dlatego z pewnością zapoznam się z tą publikacją.

      Usuń
  9. Nie lubię thrillerów kryminalnych, ale ta pozycja mnie nawet ciekawi. Okładka słabo mi sie podoba, bo jest taka przerażająca.

    OdpowiedzUsuń
  10. Treść ciekawa, ale okładka mnie nie przekonała - niczym tani thriller z lat 90.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sama mam wrażenie, że okładka jest cóż, nijaka. Wydaje mi się, że przez nią wiele osób mogłoby zrezygnować z jej lektury.

      Usuń
  11. Z dynamitem to trzeba uważać...
    Nawet taki mokrym...
    krystyna

    OdpowiedzUsuń
  12. Pozycje Obowiązkowe14 marca 2020 14:22

    Brzmi intrygująco. Chętnie sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Treść książki jest bardzo interesująca. Może skuszę się na nią. Zobaczę jak czas pozwoli.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli ktoś lubi motyw zbrodni i morderstw to myślę, że będzie to książka dla niego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Okładka juz troszkę przeraża.

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię akurat książki z tego gatunku, a ta po twojej recenzji wydaje się naprawdę ciekawa. Będę musiała się za nią zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio unikam tematów śmierci ze względu na ciążę mam później dziwne akcje w głowie :) Chętnie polecę Mamie

    OdpowiedzUsuń
  18. Cieszę się, że lektura jest warta poznania.

    OdpowiedzUsuń
  19. Fanom tego typu książek na pewno się spodoba;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ta książka gdzieś mi mignęła, jak widzę warto jej się przyjrzeć bliżej 😊

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobrze, że jednak okładka Cię nie odstraszyła i powstała ta recenzja. Sama też bym pewnie nigdy nie pomyślała aby sięgnąć po tę książkę bo tytuł też nie brzmi zachęcająco. Jednak teraz po przeczytaniu Twojej recenzji dodaję książkę do kategorii „do przeczytania”. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Faktycznie okładka nie przyciąga wzroku, ale skoro książka okazała się taka fajna to i ja po nią sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. O, chętnie bym przeczytała, a tytuł, trochę z powodu obecnej sytuacji, spowodował u mnie ciarki.

    OdpowiedzUsuń
  24. I wszystko zapewne zaczęło się od tego tragicznego wypadku na szlaku...

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje gatunki literackie. Chętnie przeczytam. Jak zawsze świetna recenzja. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  26. Książka sama w sobie ciekawa, ale Twoja recenzja tę ciekawość jeszcze podkręca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dodać, nic ująć, teraz trzeba tylko czytać.

      Usuń
  27. Nie jestem przekonana, co do tego tytułu. Nie poczułam zainteresowania nim. Ale ważne, że tobie się spodobał. ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobrze, że teraz mam troszkę więcej czasu, same ciekawe propozycje u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubię takie klimaty, kryminał i thriller to jedne z moich ulubionych gatunków literackich.

    OdpowiedzUsuń
  30. Koniecznie zapisuję do przeczytania, uwielbiam książki w tym klimacie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Stopniowe odkrywanie kart to jest to co lubię w książkach, szczególnie kiedy nasuwają rozwiązania, a w toku akcji nasze przypuszczenia okazują się mylne.

    OdpowiedzUsuń
  32. Faktycznie, okładka książki, wcale nie zapowiada tak dobrej treści. Jednak stare porzekadło, nadal się sprawdza ;) Przyznam, że czuję się na tyle zaintrygowana, że wpisuję tytuł na moją listę i mam nadzieję, że niebawem uda mi się sięgnąć po tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam wszelkie rodzaje thrillerów kryminalnnych! Ten wydaje się naprawdę ciekawe. Okładka mnie niestety nie zachęca, a zazwyczaj wybieram własnie książki po nich. Więc sądzę, że jak bym ją znalazła na półce w księgarni to bym nie sięgnęła po nią.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Chętnie bym przeczytała. Bardzo lubię kryminały i ten tytuł koniecznie muszę zapamiętać. Dodam jeszcze, że mi okładka się podoba, mimo iż jest taka minimalistyczna��

    OdpowiedzUsuń